RSS

Krajobraz przed bitwą

13 Kwi

20 maja zbliża się szybkimi krokami, pozostało nieco ponad 5 tygodni. To data wejścia w życie niesławnej dyrektywy tytoniowej, znanej pod angielskim skrótem TPD.
Właśnie – co ta data dla nas oznacza w obecnym stanie prawnym? Konia z rzędem (albo też konia-zrzędę) temu, kto jest w stanie w tym momencie coś konkretnego powiedzieć. Dyrektywa – w systemie prawnym UE – to tak naprawdę przekazanie państwom unijnym nakazu: mamy dla was takie konkretne reguły i teraz musicie stworzyć krajowe przepisy (w naszym przypadku – ustawę), które spowodują, że stanie się to prawem obowiązującym w tym konkretnym kraju. Ten proces w Polsce trwa od kilkunastu miesięcy, w tej chwili jest w zasadzie zatrzymany, ponieważ po przejściu całej ścieżki rządowej powędrował on do UE celem tzw. notyfikacji. Ten etap potrwa 3 miesiące, choć zgodnie z procedurami unijnymi może zostać przedłużony o kolejne trzy.
No i teraz jesteśmy w miejscu kompletnie niejasnym. Dlatego właśnie uważam, że trzeba choćby szczątkowo opisać krajobraz przed bitwą. Co gorsza – nie wiemy, kiedy będzie ta bitwa. Nikt nie wie, czy teraz projekt powędruje do sejmu (teoretycznie może być procedowany w komisjach i w pierwszym czytaniu), czy też będzie tzw, standstill, czyli coś w rodzaju zamrożenia procesu.
I dalej o terminach: jeśli standstill potrwa do 1.07, to jest niewielka szansa, aby w lipcu jakieś prace sejmowe ruszyły, ponieważ od połowy tego miesiąca posłowie udają się na skromne 1,5-miesięczne wakacje. Wrócą do cyrku sejmu na początku września i pewnie dopiero wtedy coś się zacznie ruszać.
Ale to jest tylko jedna sprawa. Bo ustawa to tylko początek. Bardzo istotne będą przepisy wykonawcze. I tutaj jest ten pies pogrzebany. Nikt nie wie, jak będzie tak naprawdę wyglądać procedura zatwierdzania e-fajek i liquidów. Ktoś powie: ale przecież jest już opublikowany unijny formularz zgłoszeniowy, więc sprawa jest jasna. Wystarczy jednak wczytać się w ten formularz, aby zobaczyć, że nie wszystko jest klarowne.
Nadal na przykład nie wiadomo, jakie badania będzie musiał przejść liquid wprowadzany na rynek. Unia nie wydała w tej sprawie żadnego dokumentu. Wydaje się, że po prostu czekają na zakończenie prac komitetu technicznego ustalającego europejskie normy i standardy (CEN). Komitet powstał w styczniu 2015 i zajmuje się pracami nad normami dotyczącymi e-p oraz liquidów. Niestety, niewiele wiadomo na temat terminu zakończenia tych prac. Na stronach CEN informacji nie ma praktycznie wcale.
Krajobraz przed bitwą jest dość mocno zasnuty niepewnością. Na szczęście każde odroczenie wyroku daje jakąś nadzieję. Szkoda tylko, że raczej nie ma specjalnej nadziei na to, aby nasi specjaliści od zdrowia zaczęli patrzeć na chmurzenie sine ira et studio. A wystarczyłoby tylko poświęcić nieco czasu, aby zapoznać się z dokumentem Public Health England czy też raportem prof. Andrzeja Sobczaka. Tylko do tego trzeba minimum chęci, a tego wyraźnie brakuje.
A bitwa, choć odroczona, jest nieunikniona…

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
6 komentarzy

Opublikował/a w dniu 13 Kwiecień 2016 w ogólne

 

Tagi: , , ,

6 responses to “Krajobraz przed bitwą

  1. Mariusz

    13 Kwiecień 2016 at 14:52

    czeski film….

     
    • jac026

      13 Kwiecień 2016 at 20:10

      Lepszy czeski niż węgierski🙂

       
  2. Sean4

    14 Kwiecień 2016 at 02:18

    Jak na razie CEN nie ma nawet programu prac w tej materii. Biorąc pod uwagę unijne tempo, nie jest to sprawa, którą należałoby się w pierwszym rzędzie przejmować.
    Po drugie, Remi Parola (szef tego projektu CEN) jest członkiem FIVAPE i autorem zdania, że „karanie elektronicznych papierosów, to karanie walki z paleniem tytoniu”. Raczej nie podejrzewam II Rewolucji Francuskiej w jego wykonaniu.
    Po trzecie nikotyna w najbliższym czasie ne będzie nawet w pierwszej 100-tce najważniejszych tematów ani u nas, ani w Unii. Najpierw czeka nas kolejna odsłona …exitów, eurosceptycznych wyborów i kryzys imigracyjny v2 (chronologia v1: negocjacje TTIP się przeciągają, Amerykanie odkręcają kurek, Rosjanie zamykają kurek; chronologia v2: sankcje i negocjacje Nord Stream 2 się przeciągają, Rosjanie urywają zawór, żeby Amerykanie nie mogli zakręcić kurka). Przypominam, że ostatnia wolna droga z gorących rejonów wiedzie przez Ukrainę i Polskę. Niewiele później czeka świat kryzys finansowy, dużo cięższy niż poprzedni.
    Biorąc to wszystko pod uwagę, nie wiem, czy CEN zakończy pracę w ogóle, a może Polska sama jedna podpisze TTIP;) i będzie nowa ustawa tytoniowa…
    A może po prostu wzorem przedsiębiorczych Niemców pochodzenia słowiańskiego przeniesiemy firmy do dzielnic imigranckich, gdzie urzędnicy się nie zapędzają i w związku z tym dyrektywy nie działają.
    Podsumowując- baliśmy się zakazów w 2010, jest 2016 i boimy się nadal. W 2020 dalej będziemy pchali ten wózek i nadal będziemy się bali:)

     
  3. Krzysiek

    14 Kwiecień 2016 at 10:23

    Nasi są w stanie szybciej wprowadzić kary za nieprzestrzeganie unijnych nakazów niż wiadomą ustawę krajową🙂

     
    • Sean4

      14 Kwiecień 2016 at 20:37

      Na pewno by potrafili, tylko na szczęście nie mogą:)

       
  4. Niemiecki

    14 Kwiecień 2016 at 11:56

    Zgadzam się z Krzyskiem.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: