RSS

O ustawie, bogach i rzetelności naukowej – wyzwanie Starego Chemika

30 Kwi

Zaczyna się chocholi taniec wokół ustawy. Odbyło się już bardzo szybkie pierwsze czytanie na połączonych komisjach zdrowia i rolnictwa. Myślę, że powinniście sobie to obejrzeć (tu jest link bezpośredni do transmisji). Szczególnie polecam fragment zaczynający się od 12:26:15 – wypowiedź pana posła Zembali (PO). Dla bardziej leniwych – pracowicie spisałem fragment:

Podkreślam jeszcze raz: to jest racja stanu… W całości powinniśmy poprzeć ministra Radziwiłła, któremu wtedy dziękowałem, kiedy zaroiło się w ministerstwie zdrowia od lobbystów. Proszę państwa, ja to podkreślę wyraźnie: tylko od ostatniego spotkania, od lutego, 28 publikacji, nie w brukowcach, wszystkie wykazujące w sposób pseudonaukowy i bardzo pokrętny, że oto nic się nie dzieje, gdy zamiast palenia klasycznych papierosów wprowadzamy delikatne, prawie że zdrowotnie działające e-papierosy. Absurd! Absurd kompletny. Chcę to wyraźnie powiedzieć: jeżeli rzeczywiście zależy nam na zdrowiu Polaków, proszę wszystkie inne argumenty, pseudo argumenty medyczne, wypowiadanie ludzi pośrednio związanych z niestety, z tym lobby, proszę się nie obrażać, ale mam dostatecznie dużo powodów, aby tak mówić, łącznie z tym, że byłem sekowany w wywiadach prasowych różnych kancelarii z powodu tego stanowiska.

No patrzcie państwo… sekują pana profesora „w wywiadach prasowych różnych kancelarii”. Chwila – nie rozumiem o jakie kancelarie chodzi – a Wy? 28 publikacji – pseudonaukowych i pokrętnych. Jak rozumiem – pseudonauka to jest coś, co nie jest zgodne z aktualnym poglądami szanownego pana Profesora. Reszty wypowiedzi kompletnie nie rozumiem. „Jeżeli rzeczywiście zależy nam na zdrowiu Polaków to… co?
Może lepiej przejdziemy do konkretów, dobrze?
Czy szanowny pan Profesor uważa, że raport Public Health England to „pseudo argumenty medyczne”? A może opracowanie prof. Andrzeja Sobczaka zawiera takie pseudo argumenty? A co szanowny pan Profesor powie na raport Królewskiego Kolegium Lekarzy? Oni też są „pośrednio związani z tym lobby”? Wiem, że odpowiedzi na to nie będzie, ale niech te pytania pozostaną tutaj dla potomności.

Ja patrzę na to wszystko tak nieco z boku i trafiłem też na wywiad z panem ministrem Radziwiłłem. Co tam znajdujemy?

Jak pan mówi, że mnie w mediach nie ma, to mam wrażenie, że już niedługo będę. I to w taki paskudny sposób na zasadzie szczypania mnie osobiście. Są ludzie, którzy zaczynają chodzić wokół mojej rodziny. Węszą w sposób, który jest paskudny, bym powiedział.

Następny, który jest tropiony i dręczony. Straszne. Potworne wręcz.
To jest tak zwana ucieczka do przodu – na wszelki wypadek nie będziemy dyskutować o konkretach, ale za to będziemy robić z siebie biednych misiów, których nikt nie lubi, a najbardziej to ponurzy lobbyści, którzy się nie zawahają przed niczym. I walą oni we wszystkich – tych z PO i tych z PiS.

Jakiś czas temu obejrzałem sobie film pt. „Bogowie”. Jednym z bohaterów był tam też obecny poseł, pan Marian Zembala. Mam nieodparte wrażenie, że uwierzył w ten tytuł. Uwierzył, że jest bogiem. Nieomylnym. I wykorzystuje to teraz w sferze publicznej. Liczy na to, że ludzie przyjmą to na zasadzie „ipse dixit” (on to powiedział – argument stosowany w dyskusji – powołanie się na autorytet).
Nie, szanowny panie Profesorze! Moje klasyczne powiedzenie brzmi: karty na stół! Może zamiast gadać na okrągło podyskutujemy na argumenty. Naukowe. Bo jak dotąd słyszymy ogólniki i zwyczajny – za przeproszeniem – bełkot.
Jest Pan gotów stanąć do poważnej debaty – jeden na jeden? Ja nie jestem profesorem. Nie jestem bogiem. Jestem tylko zwykłym doktorem chemii, który kiedyś, zupełnym przypadkiem, trafił na e-papierosy. Nie wierzył w nie na początku, ale miał na tyle otwarty umysł, że postanowił się temu przyjrzeć sine ira et studio. I dzięki e-papierosom prawie 7 lat temu rzucił po 35 latach palenie. I od tych siedmiu lat śledzi doniesienia naukowe i stara się być na bieżąco.
Ja jestem w stanie zaryzykować, a Pan?

Jak tak sobie myślę o tym wszystkim, zastanawiam się… Nie chce mi się wierzyć, że – będąc człowiekiem wykształconym i rozumnym –  można a priori odrzucać argumenty naukowe. Jeśli się je odrzuca, to znaczy, że… właśnie – i tu mam problem. Czyżby w grę wchodziły zupełnie inne argumenty? Zupełnie inne lobby? A całe to gadanie to zwykłe „łapaj złodzieja”?
I to nie jest żadne sekowanie – to zwykła logika, panie profesorze.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
10 komentarzy

Opublikował/a w dniu 30 Kwiecień 2016 w ogólne

 

Tagi: , ,

10 responses to “O ustawie, bogach i rzetelności naukowej – wyzwanie Starego Chemika

  1. Ezo

    1 Maj 2016 at 10:13

    Przerażające. Rozumiem że on ma na myśli wszystkie publikacje naukowe na temat e-papierosów które ukazały się od lutego? Że wszystkie te publikacje są pseudonauką, ponieważ on a priori zakłada że e-papierosy są w dużym stopniu szkodliwe?

     
  2. Marek Mareckimt

    1 Maj 2016 at 10:29

    Mirku, z kim Ty chcesz siadać do stołu?! Nie masz szans, to polityk. Znasz zapewne taki slogan często spotykany w internecie: „nie dyskutuj z idiotą, bo tenże sprowadzi cie do swego poziomu i pokona doświadczeniem”. Żaden z tych dwóch ww. panów nie grałby uczciwie, a robiłby wszystko by Cię zdyskredytować bez użycia naukowych argumentów, bo przy użyciu tychże nie mieliby szans. Oni doskonale potrafią kopać w jaja i wbijać nóż w plecy, do uczciwej walki nie staną, bo wiedzą, że nie maja szans obronić się. Powiem więcej, mam nieodparte wrażenie, że obydwaj wiedzą doskonale gdzie leży prawda. Muszą to wiedzieć, bo wtedy prawidłowo mogą dobrać słowa by ją zakłamać. To zwykłe sprzedajne s@#$%^&ny, które dobrze wiedzą komu służą.

     
  3. refurbished

    1 Maj 2016 at 11:21

    Te pytania, zaproszenia, wyzwania i argumentacje pozostaną tu dla potomności.
    Fakty nie pasują do wyimaginowanej przez ministrów teorii? Tym gorzej dla faktów, z definicji uzyskują przedrostek pseudo-.

    Powoływanie się na międzynarodowe autorytety? Nie bądźmy śmieszni.

    Zapomnieliśmy o pierwszym przykazaniu?

     
  4. imprimis

    1 Maj 2016 at 12:30

    Bohaterem filmu „Bogowie” był ŚP Prof. Religa, który palił mnóstwo analogów i od kieliszka tez nie stronił. Szkoda, że nie dożył e-p bo może nadal był by wśród nas i ratował życie w przeciwieństwie do swoich uczniów😦

     
  5. dd

    1 Maj 2016 at 22:31

    Przysłowiowa małpa z brzytwą.

     
  6. Marek

    1 Maj 2016 at 22:36

    a w USA paczki fajek elegancko bez wniku, Marlboro u nas sie chowa w porównaniu do nich. fajnie sie ogląda paczke fajek bez tych bzdur co u nas tylko z boku malutka adnotacja

     
  7. bogiman

    2 Maj 2016 at 11:05

    Drogi Stary Chemiku
    Pan Zembala mówiąc o działającym lobby jest chyba najbardziej niekonsekwentnym człowiekiem. W czasie gdy jeszcze studiowałem, dorabiałem jako ankieter i z moich obserwacji wynika, że nie ma chyba bardziej lobbowanej grupy społecznej od lekarzy. Idąc z „ankietą” dotyczącą jakiegoś leku zawsze byłem zaopatrzony w gotówkę dla lekarza bo bez tego lekarz mnie by nie przyjął. Oczywiście gotówka od firmy farmaceutycznej. Oczywiście wszystko w ramach prawa – umowa o dzieło lub zlecenie -dawno to było więc nie pamiętam. Inny przykład to spotkania grupowe lekarzy i monitorowane dyskusje o określonych lekach. Oczywiście sponsorem firma farmaceutyczna. Może to nie były jakieś wielkie pieniądze bo ankieta – 80z-120zł, spotkanie 200zł-500zł w zależności jakiej specjalności był lekarz. Ale z tego co wiem to tylko czubek góry lodowej bo na korytarzach przychodni, szpitali mijałem się bardzo często z przedstawicielami firm farmaceutycznych. I tu należy zadać sobie pytanie: w jakim celu przychodzili oni do lekarzy? Odpowiedź oczywiście jest prosta – lobbować. A lekarze oczywiście przyjmowali ich z chęcią. A dlaczego ich przyjmowali? Na to pytanie niech już każdy sam odpowie.

     
  8. witek71

    2 Maj 2016 at 22:22

    Wielokrotnie padały na tym blogu słowa że Oni ( politycy ) tak naprawdę wszystko już ustalili, wprowadzą ustawę na przekór wszystkim obiektywnym przesłankom. Nie cierpię teorii spiskowych ale podejrzewam że tak właśnie wygląda wprowadzanie w życie wielu innych ustaw – mamy większość, kasa się zgadza i nic nie jest nas w stanie powstrzymać. To przykra konstatacja ale niestety chyba zgodna z tym jak to wygląda w rzeczywistości. Chwilami czuję się kompletnie bezsilny, po czymś takim traci się wszelkie nadzieje ale rozliczymy ich …wcześniej czy później .

    Zacytuję klasyka –

    ” Który skrzywdziłeś człowieka prostego
    Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
    Gromadę błaznów koło siebie mając
    Na pomieszanie dobrego i złego,

    Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
    Cnotę i mądrość tobie przypisując,
    Złote medale na twoją cześć kując,
    Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli,

    Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta
    Możesz go zabić – narodzi się nowy.
    Spisane będą czyny i rozmowy.

    Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
    I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.”

    Spisane będą czyny i rozmowy…

     
  9. k73

    4 Maj 2016 at 11:34

    Nie wiem czy słusznie, ale odnosłem wrażanie, że Arłukowicz był trochę zniezmaczony fanatycznym wystąpieniem Zembali, ograniczył je do komentarza: Zadaniem Komisji jest zatwierdzić bądź zmienić zapisy projektu ustawy. I tyle.
    Choć trzeba uczciwie przyznać, że głosy kolejnych członków komisji nt e-papierosów nie były budujące…

     
  10. k73

    4 Maj 2016 at 13:15

    Dziś na Trójce znów była dyskusja o projekcie ustawy tytoniowej.

    Wypowiadał się m.in. członek znanej nam wszystkich komisji dr Tomasz Latos. Z jednej strony jest on pewien, że trzeba e-fajki ograniczyć, bo młodzi ludzie głównie to uzytkują, bo jest nikotyna, bo jest podgrzewanie substancji chemicznych, bo to wstęp do tradycyjnych papierosów. Itd, itd.Z drugiej strony stwierdził też, że nie ma wiarygodnych badań, że ich pozytywne działanie i mniejsza szkodliwość to tylko spekulacje.
    I najważniejsze może w tym wszystkim: pan poseł dr Latos pokusił się o wystąpienie do jakiegoś sejmowego biura z prośbą o udostępnienie najnowszych wyników badań, analiz nad e-papierosami. Stwierdził, że to co otrzymał to nie było nic nowego i nie było to nic, co zmieniłoby jego zdanie…

    Czyli: jednak niektórzy poslowie szukają informacji nt badan dot e-fajek. A z drugiej strony, nie ma im kto podsunąć pewnych i wiarygodnych wyników badań.
    Jest oczywiście jeszcze sprawa, czy rzeczywiście chcą się z takimi opracowaniami zapoznać, czy też czytają tylko to, co potwierdza ich obecny pogląd… Albo że potem powie, że był indoktrynowany materiałami lobbystycznymi.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: