RSS

Nowa jakość – sojusz Polskiej Akademii Nauk z Big Tobacco

20 Czer

Muszę przyznać, że dawno nie byłem tak zniesmaczony. A przecież powinienem skakać z radości, bo nasi specjaliści z PAN będą wykonywać ważne badania naukowe. Ale może po kolei. Informacja ukazała się tutaj. Tekst sprawia w dużym stopniu wrażenie reklamowego (dumne „papierosy 4.0”), ale mniejsza o to. Istotna jest jego zawartość.
Sprawa dotyczy tzw. innowacyjnych produktów tytoniowych, znanych też jako „heat-not-burn”, czyli tych, w których tytoń nie ulega spalaniu, ale jest podgrzewany do kontrolowanej temperatury. Badania mają dotyczyć oddziaływania aerozolu formowanego w specjalnym papierosie na mitochondria komórek nabłonkowych oskrzeli. Ale to nie jest powodem mojego zniesmaczenia. Chodzi mi raczej o to, że warszawski Instytut Biologii Doświadczalnej im. Nenckiego (skądinąd bardzo zasłużona instytucja) będzie robił za najemników dla Philip Morris International.
Autor cytuje (za Rzeczpospolitą) prof. Duszyńskiego – prezesa PAN i wykonawcy badań:
„Współpraca z Philipem Morrisem wydaje mi się też o tyle cenna, że Polska jest przecież znaczącym producentem tytoniu i centrum produkcji eksportowej wyrobów tytoniowych – wyjaśniał prezes PAN na łamach gazety „Rzeczpospolita”. – Dzięki tym badaniom wyjdziemy poza rolę zwykłego dostarczyciela surowca i siły roboczej. Dołożymy swoją cegiełkę do prac naukowo-badawczych – wyliczał zalety.”
Zwróćcie uwagę na wytłuszczone zdanie. No przecież łapy opadają! A kim oni będą? Dostaną materiał badawczy, bez możliwości sprawdzenia, jak został przygotowany, i oddadzą gotowe wyniki. I już. A nie, zapomniałem… jeszcze powędrują do kasy po zasłużone pieniądze od szczodrego sponsora. A Philip Morris będzie miał podkładkę pod ekspansję z produktami heat-not-burn. Widać zresztą, że w projekcie implementacji przygotowywane jest miejsce na te wyroby na polskim rynku.
Porównując – z tymi badaniami jest trochę tak, jakby analizować próbki moczu na obecność dopingu, przy czym same próbki są pobierane poza kontrolą laboratorium wykonującego badania. Takie rzeczy to tylko w Rosji, jak ostatnio wiemy z doniesień medialnych.
Zwrócę może uwagę na jeszcze jeden szczegół w tekście:
„Potrzebny do analiz dym tytoniowy zostanie dostarczony do polskiego instytutu w formie aerozolu.”
Znaczy że jak? Palaczbot w Szwajcarii poużywa sobie na tych fajkach, pobierze aerozol i… no właśnie. Czy trzeba mieć wielką wiedzę z zakresu nauk ścisłych, aby wiedzieć, że do Polski nie ma on szans trafić w formie aerozolu? Jak w Nenckim tego nie wiedzą, to może niech wezmą papierosa (albo lepiej e-papierosa), nadmuchają dymu/aerozolu do kolby, zamkną ją i odstawią choćby na dobę. Konia-zrzędę😉 temu, kto po tym czasie będzie tam widział aerozol. No, chyba że nie zna tego pojęcia. Tak więc mitochondria będą tak naprawdę traktowane „sosem”, a nie żadnym aerozolem. Jak dla mnie to dość poważny błąd w metodyce badawczej, ale co ja tam wiem.
I jedno podstawowe pytanie – dlaczego IBD PAN nie prowadził do tej pory badań nad aerozolem z e-fajek? No przecież można je prowadzić na miejscu, przy użyciu polskiego palacz bota, z zastosowaniem dokładnie tej samej metodyki. I jak fajnie by to mogło korespondować z wynikami badań chemicznych grupy prof. Andrzeja Sobczaka. No cóż… odpowiedź nasuwa się chyba sama.
A na koniec nie mogę sobie odmówić przytoczenia dawnego (jeszcze z PRL), strasznie złośliwego dowcipu.
– Czy analfabeta może zostać członkiem PAN?
– Oczywiście może zostać, ale tylko członkiem zwyczajnym, a nie członkiem-korespondentem.
Ten dowcip jest brzydki i jestem stanowczo przeciw. Nie popieram go w żadnym wypadku. Ani trochę. Mam nadzieję, że Wy też nie popieracie.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
2 komentarzy

Opublikował/a w dniu 20 Czerwiec 2016 w ogólne

 

Tagi: ,

2 responses to “Nowa jakość – sojusz Polskiej Akademii Nauk z Big Tobacco

  1. hrb

    20 Czerwiec 2016 at 20:12

    „I jedno podstawowe pytanie – dlaczego IBD PAN nie prowadził do tej pory badań nad aerozolem z e-fajek? No przecież można je prowadzić na miejscu, przy użyciu polskiego palacz bota, z zastosowaniem dokładnie tej samej metodyki.” To na pewno wina prof. Sobczaka – nie wpadł na pomysł, że chmurkę do badań można w słoiku wysłać😉

     
  2. KnUR1

    21 Czerwiec 2016 at 04:32

    w Tajlandii do 5 lat za posiadanie elektronika i 10 lat za handel. Czas zmienić kraj. Ale zobaczymy oni tutaj mają wiele praw, które nie są przestrzegane.
    http://www.thaivisa.com/forum/topic/926368-e-cigarettes-light-up-and-face-years-in-jail/?utm_source=newsletter-20160621-0658&utm_medium=email&utm_campaign=news

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: