RSS

Tymczasem w świecie nauki…

19 Sier

Dostałem właśnie bardzo ciekawą pracę Macieja Goniewicza i jego współpracowników z Roswell Park Institute dotyczącą ekspozycji byłych palaczy tytoniu na nikotynę oraz inne toksyczne związki chemiczne. Było to klasyczne badanie kliniczne, wykonane zgodnie ze współczesnymi standardami medycznymi i zatwierdzone przez odpowiednią komisję bioetyki.
Badali oni zawartość 7 metabolitów nikotyny oraz 17 biomarkerów dymu tytoniowego u 20 zdrowych ochotników, którzy zdecydowali się na porzucenie palenia tytoniu na rzecz używania e-fajek (EIN). Po pobraniu próbek moczu przed porzuceniem palenia badani zostali wyposażeni w sprzęt (typowy pen – badanie było prowadzone w 2011 roku – oraz liquid o mocy 11 mg/ml) i używali go przez 2 tygodnie badania. Kolejne pomiary 24 związków prowadzono po 7 i 14 dniach używania EIN.
Prawie połowa badanych całkowicie rzuciła palenie, reszta raportowała znaczące zmniejszenie liczby wypalanych papierosów (wcześniej paląc średnio 16 papierosów dziennie. Zostało to potwierdzone badaniem poziomu tlenku węgla (CO) w wydychanym powietrzu. Analizy chemiczne wykazały, że poziom nikotyny po pierwszym i drugim tygodniu był nieznacznie niższy niż w trakcie palenia tytoniu. Znaczące różnice zaobserwowano w przypadku biomarkerów dymu tytoniowego, takich jak metabolity wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, butadien, akrylonitryl i benzen. U osób, które całkowicie porzuciły palenie, poziom tych związków spadł praktycznie do wartości obserwowanych u osób niepalących. Co istotne – spadek ten dotyczył wszystkich związków uznawanych za kancerogenne. Poza tym praktycznie wszyscy badani uznawali, że ich stan zdrowia subiektywnie poprawił się.
Badacze we wnioskach piszą, że ich analizy potwierdzają zdecydowanie mniejszą szkodliwość EIN w porównaniu z paleniem tytoniu. Dodają, że warto będzie przeprowadzić badania z użyciem bardziej współczesnych modeli EIN – no cóż, dzisiejsi chmurzący mogą peny zobaczyć w zasadzie tylko na zdjęciach. Co bardzo ważne – we wnioskach nie ma wahań co do sensu przejścia z palenia tytoniu do używania EIN. Autorzy jednoznacznie piszą, że ma to sens.
Tymczasem zaledwie kilka dni temu wiceminister Pinkas kolejny raz skłamał, mówiąc, że „e-papierosy będą tak samo traktowane jak zwykłe, bo są równie niebezpieczne dla zdrowia.” I takie kłamstwa są cały czas prezentowane przez różnych przedstawicieli władzy w przestrzeni publicznej. Niestety, większość społeczeństwa traktuje takie słowa jako prawdę objawioną.
A ja nadal cierpliwie czekam na odpowiedź na mój wniosek o udostępnienie informacji publicznej przez Ministerstwo Zdrowia. I na pewno nie odpuszczę.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
15 komentarzy

Opublikował/a w dniu 19 Sierpień 2016 w ogólne

 

Tagi: , ,

15 responses to “Tymczasem w świecie nauki…

  1. marquor

    19 Sierpień 2016 at 10:07

    Walka dopiero się rozpoczyna, bo takich danych będzie więcej.Pozdrawiam

     
  2. Waper

    19 Sierpień 2016 at 10:53

    tylko, ze za dwa tygodnie w Bulandzie rozpowszechnianie takich informacji ma się stać nielegalne😀

     
    • StaryChemik

      19 Sierpień 2016 at 11:35

      Oni to mogą pana majstra w dudę pocałować.😉

       
  3. lesstro

    19 Sierpień 2016 at 11:42

    Niestety te kłamstwa żyją już własnym życiem i ewoluują. Często ludzie mi mówią – „Ty palisz elektronicznego? – to ponoć bardziej szkodliwe niż normalne”. Słowa ministra to Pan Pikuś, świadomość naszego społeczeństwa została już chyba nieodwracalnie skażona.

     
    • StaryChemik

      19 Sierpień 2016 at 11:43

      Jeśli odpuścimy, to niestety tak będzie.

       
    • Rushling

      20 Sierpień 2016 at 10:32

      A guzik prawda. Też miałem wiele nieprzyjemnych komentarzy, ale to chyba każdy z chmurzących doświadczył. Najbardziej dotkliwe były uwagi ze strony rodziciela, ale czytywałem mu niejednokrotnie posty z blogu Pana Mirka i zasilałem go odpowiednią lekturą. Dziś zupełnie inaczej podchodzi do sprawy, racjonalnie i obiektywnie, nie powtarza głupot które powielają media. A pozostali komentatorzy ? Wystarczy podstawowa wiedza i gnieciesz albo naprostowujesz większość takich skażonych. Większość, bo wszystkich nie dasz rady, zdarzają się przypadki mentalnego betonu, ale to da się przeżyć, prawda ?🙂

       
  4. Andrzej

    19 Sierpień 2016 at 12:04

    Dziękuje za info. i „Walczmy dalej o prawdę”.

     
  5. fryc

    19 Sierpień 2016 at 12:47

    tylko co to da!
    trzeba realnie oceniać szanse,a one są ZEROWE!!!
    będzie można uderzyć jak przyjdzie sprzyjający moment.
    domyślam się co myślisz „stary chemiku” to czytając,ale niestety takie są realia.
    czyli 90% wybrańców i większość społeczeństwa przeciw i do tego kasa.

     
    • Rushling

      21 Sierpień 2016 at 04:06

      Zerowe pewnie są w tym momencie.
      Trzeba będzie odczekać na remisję choroby mentalnej. To może owszem potrwać, ale ja wierzę że do tego właśnie prędzej czy później dojdzie. Kasa owszem gra tu role główną, ale wystarczy stołek w odpowiedni sposób podpalić…

       
  6. peleonblog

    19 Sierpień 2016 at 13:20

    Ja również czekam na odp. wiceministra…🙂

     
  7. Meant

    19 Sierpień 2016 at 21:08

    A ja czekam na odpowiedź senatora Radziwiłła Konstantego. I nie chcę ani okrągłych słówek ani uchwał FCTC/WHO czy innych nienaukowych gremiów. Chcę linki do konkretnych badań naukowych potwierdzających szkodliwość pary z liquidów dla: 1) użytkownika 2) osób postronnych w normalnych warunkach użytkowania. Przypalonej grzałki i tak nikt nie użyje.

     
  8. k73

    19 Sierpień 2016 at 23:58

    To znaczy uściślijmy:

    Po pierwsze walczymy wszyscy o mówienie PRAWDY o e-paleniu w przestrzeni publicznej: w mediach, przez przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, przez urzędników, itd.

    Bo końca e-palenia NIE MA. Są ograniczenia w większości narzucone nam przez Dyrektywę Unijną (+ trochę dołożonych obostrzeń przez naszych posłów).

    A po drugie: Jeśli będą kolejne ograniczenia (akcyzy, wymagania, wydumane standardy, itp) – być może na podstawie nieprawdy o e-paleniu, to najpewniej będą one znowu narzucone nam przez Unijnych urzędników.

    Dlatego prawda o e-paleniu to jedna sprawa. Być może najważniejsza. I wiadomo kto tu jest winny i z kim trzeba polemizować, walczyć.

    Ale kto jest winny ograniczeniom jakie wejdą wkrótce u nas w życie i kto będzie winien ewentualnym kolejnym nakazom i zakazom dot e-fajek też wiadomo. O tym też nie należy zapominać: to w Komisji Europejskiej (oraz w WHO) leży całe zło, nieprawda dot e-fajek i nieuzasadnione rygorystyczne przepisy. I dopiero stamtąd rozlewa się to odpowiednio: na rządzących w poszczególnych krajach Unii i na urzędników w Ministerstwach Zdrowia w tych krajach.

     
    • stacho

      20 Sierpień 2016 at 09:18

      @k73
      „Ale kto jest winny ograniczeniom jakie wejdą wkrótce u nas w życie i kto będzie winien ewentualnym kolejnym nakazom i zakazom dot e-fajek też wiadomo”
      Winnym są wszyscy szerzący nieprawdę, i wszyscy którzy to akceptują i nic z tym nie robią.

      „O tym też nie należy zapominać: to w Komisji Europejskiej (oraz w WHO) leży całe zło, nieprawda dot e-fajek i nieuzasadnione rygorystyczne przepisy. I dopiero stamtąd rozlewa się to odpowiednio: na rządzących w poszczególnych krajach Unii i na urzędników w Ministerstwach Zdrowia w tych krajach.”
      Mam wrażenie, że to nie działa tak liniowo i jednokierunkowo. Ci w poszczególnych krajach uczestniczą w działaniach na szczeblu KE czy WHO albo bezpośrednio, albo udostępniając potencjał w tworzeniu „poronionych” koncepcji, albo tworząc „akceptujące” zaplecze ( może nie wszyscy ale… )

       
  9. Deimond

    20 Sierpień 2016 at 21:58

    Moim zdaniem wiceminister Pinkas jest niebezpieczny dla zdrowia Polaków.

     
  10. refurbished

    21 Sierpień 2016 at 01:09

    Pinkas:
    Publikowane badania naukowe potwierdzają, że zawarta w zasobnikach nikotyna jest substancją silnie toksyczną, wpływającą na choroby serca i naczyń.

    Bo ta sama nikotyna w formie gum, płatków, cukiereczków i plastrów automagicznie zyskuje status nikotyny terapeutycznej???

    Panie ministrze, bez jaj. Obaj zdawaliśmy egzamin z farmakologii, skąd takie przedziwne wnioski?
    Nikotyna to nikotyna, nie zmienia swoich właściwości po znalezieniu się w zasobniku, czy gdziekolwiek.
    Nie chcę pouczać starszego, utytułowanego Kolegi, ale ta nikotyna ma tam być. Po to wymyślono Electronic Nicotine Delivery System, żeby tę nikotynę organizmowi dostarczał.

    Napoje gazowane oskarżymy o zawartość niepożądanego dwutlenku węgla?

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: