RSS

Mrożku – dlaczego umarłeś? O tym, jak FDA odlatuje w kosmos…

22 Sier

Otwieram ja dziś codzienną prasówkę związaną z EIN i czytam. I oczom nie wierzę, więc czytam drugi i trzeci raz. Wyobraźcie sobie, że niesławna agencja FDA odleciała tym razem poza Układ Słoneczny. Chodzi konkretnie o sprawę z powództwa jednej z firm dystrybuujących liquidy, a dotyczącą m.in. kwestii tego, czy liquidy beznikotynowe – zerówki – powinny podlegać przepisom.
No i tutaj odpowiedź FDA jest z gatunku mrożkowskich. Otóż twierdzą oni, że „e-liquids marketed as ‚nicotine-free’ may properly be considered tobacco products—or components or parts thereof—under certain circumstances.”, czyli „liquidy określane jako beznikotynowe mogą być – w pewnych warunkach –  uznawane za produkty tytoniowe lub ich składniki„. Tak, dobrze czytacie – zerówka, czyli nawet sam PG czy VG, to według nich może być produkt tytoniowy.
Ja mam tylko jedną drobną prośbę do FDA: moi drodzy, dajcie znać, gdzie się zaopatrujecie w towar do palenia czy wąchania, bo musi być naprawdę mocny.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
6 komentarzy

Opublikował/a w dniu 22 Sierpień 2016 w ogólne

 

Tagi: ,

6 responses to “Mrożku – dlaczego umarłeś? O tym, jak FDA odlatuje w kosmos…

  1. Slawomir Z.

    22 Sierpień 2016 at 15:38

    Nie zdziwię się jak nasze „elyty” pójdą tą samą drogą😦

     
  2. mal

    22 Sierpień 2016 at 15:38

    no comment 🙂

     
  3. Marcin

    22 Sierpień 2016 at 15:47

    Zgodnie z powyższym wszystko może być w pewnych warunkach wyrobem tytoniowym, nie wyłączając powietrza, które chmurzący wdycha do płuc razem z chmurą.

     
  4. FigGa

    22 Sierpień 2016 at 16:10

    to tak samo jak na e papierosach teraz napisane jest. Na tych pudełkach w których się znajdują „wyrób zawiera nikotynę” ale ja się pytam gdzie?! gdzie ten niezalany liquidem e papieros ma tą nikotynę?

     
  5. BM

    22 Sierpień 2016 at 17:36

    Całe szczęście, że mam uczulenie na glicerynę w przypadku kosmetyków, bo inaczej mogłabym się smarowaniem „nikotyzować”. Mój wywód chyba bardzo podobny jak bełkot FDA, ale wdychając EIN na glicerynie, reakcji alergicznej brak….. Ot, na świecie bajzel, w organizacjach (niektórych) kasa-bajzel i w organizmie też….. no cóż, marchewka to owoc. Nic dodać, nic ująć.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: