RSS

7 września – ostatni dzień normalności

07 Wrz

Dziwny dzień. Dziś coś się kończy i coś zaczyna. Kończy się normalność w świecie EIN. Przeczytaliśmy o wielu pożegnaniach sklepów, które od lat nam towarzyszyły. Sklepów, w których wielu z nas robiło pierwsze zakupy (tak, Jacku, to też o Tobie!), sklepów, w których zawsze mogliśmy liczyć na życzliwość, mądre rady, podpowiedzi. Myślę, że dopiero za kilka lat ludzie docenią to, że istnieliście. Niestety, walnięci politycy uznali, że najlepiej zabić to wszystko w zarodku. Bo oni wiedzą lepiej. Ale stary polski poeta, Czesław Miłosz, mówił: „spisane będą czyny i rozmowy”. Miał rację – to wszystko będzie spisane i zostawione dla przyszłych pokoleń.
Za kilka godzin obudzimy się w nowej rzeczywistości. Skończy się legalne kupowanie w sieci, skończy się zamawianie z zagranicy. Kto na tym zyska? Nietrudno stwierdzić – na pewno koncerny tytoniowe. I na tym najbardziej zależy rządowi – na kasie. Oni będą dostarczać kasy. Ktoś może powiedzieć – no zaraz, a zdrowie ludzi? Pozostawię to bez komentarza.
Jutro wysyłam odpowiedź do ministerstwa zdrowia. Odpowiedź na ich odpowiedź w sprawie mojego wniosku o informację publiczną. Zostałem potraktowany jak szkodnik, ktoś, kto im przeszkadza być totalnie zadowolonymi z tego, co robią. Ale ja nie zamierzam odpuścić. Jak pisał Leonard Cohen – I’m still holding the fort – nadal jestem w twierdzy.
Nie wywieszę białej flagi, nie zamierzam się poddać. Wiem, że wielu wzrusza ramionami i mówi, że to nie ma sensu. Bo oni są wielcy, mają kasę i moc. Trudno. Mnie nikt finansowo nie wspomaga, nie mam bogatych sponsorów. Ale mam coś, czego oni nie mają – wierzę w to, co robię. Wierzę, że to ma jakiś sens. I wiem, że nadal jest sporo ludzi, którzy też widzą w tym sens.
Co będzie dalej? Nie wiadomo. Starzy użytkownicy EIN dadzą sobie radę, ale tak naprawdę to nie o to chodzi. Istotne jest tych kilka milionów (tak, milionów!) tych, którzy mogliby się wyzwolić z nałogu palenia tytoniu. Jeszcze niedawno mieli szansę – teraz nasza władza powiedziała wprost – NIE! Wolą wspierać koncerny tytoniowe i farmaceutyczne. Bo przecież wiadomo, że liczy się tylko kasa. Szkoda tylko, że brak im odwagi, aby powiedzieć to wprost. No cóż…
Tak czy inaczej – musimy się przygotować na inne czasy. Mam do Was wielką prośbę – nie poddawajcie się. Oni tylko na to liczą. Chcą, żebyśmy odpuścili, dali sobie spokój. A twierdza jest nadal nasza. Nie wywieszajmy białej flagi. Nie poddawajmy się!

Przy okazji mam prośbę – piszcie czasem w komentarzach, jak teraz wygląda świat EIN wokół Was – co się zmieniło w sklepach itp. Warto, aby pozostał ślad tych wszystkich zmian, bo za jakiś czas zapewne przywykniemy do tego nowego krajobrazu.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
116 komentarzy

Opublikował/a w dniu 7 Wrzesień 2016 w ogólne

 

116 responses to “7 września – ostatni dzień normalności

  1. LinGruby

    7 Wrzesień 2016 at 23:27

    Mirku zawsze powtarzałem że chodzi o kasę a nie o zdrowie obywateli…

     
  2. k73

    7 Wrzesień 2016 at 23:30

    Myślę Chemiku, że ten kawałek jest świetną, acz smutną, pointą do tego, co nastało.

    „Nie ma litości ! Kasa ma zgadzać się…Władzy namiestnicy, chorzy fanatycy…
    Władza wciąż krok za nami, wskazuje cel palcami….”

     
    • Deimond

      10 Wrzesień 2016 at 23:31


      WOLNOŚCiemnościCzas
      WIARA zawiodła nas…
      BO WŁADZA…. knuje nad nami
      Nocami…
      NOCAMI!”

       
  3. Mirek Kornaszewski

    7 Wrzesień 2016 at 23:30

    Normalność, to niestety trudno dostępny towar, ale bywa dostępny.

     
  4. McFich

    7 Wrzesień 2016 at 23:34

    Ej a wecie co bd dostępne po ustawie(marki,modele,liquidy,smaki)… bo coś musi

     
    • Jan

      7 Wrzesień 2016 at 23:37

      „Musi to na Rusi”, a w Polsce jak dyktuje ustawa.

       
      • McFich

        7 Wrzesień 2016 at 23:37

        A mogę prosić normalną odp

         
        • Grzesiek

          8 Wrzesień 2016 at 14:26

          A nie potrafisz pójść do sklepu i zobaczyć co jest?😉

           
          • McFich

            8 Wrzesień 2016 at 21:52

            chodzi o że jak kupie przykładowo eGo AIO to czy nie bd miał problemu z kupnem grzałek
            oraz np liquidu owocowego

             
            • Grzesiek

              10 Wrzesień 2016 at 08:04

              Kolego przeczytaj ustawę. Jeżeli chodzi o sklepy stacjonarne to znikają tylko liquidy powyżej 20mg/ml nikotyny, liquidy o większej pojemności niż 10ml, parowniki/atomizery powyżej 2ml pojemności i zestawy w których jest parownik o większej pojemności niż 2ml. Reszta asortymentu zostaje bez zmian, a jeżeli coś zniknie to jest to tylko decyzja samego sklepu. Akurat o grzałki do AIO nie musisz się martwić bo będą dostępne cały czas.

               
  5. Marzena Bednarska

    7 Wrzesień 2016 at 23:47

    Nie poddam się,choćby solą przypalali ! Jestem TWIERDZĄ -bardzo mocno wspieram jak tylko umiem…Nas wszystkich! Ale przede wszystkim tych przyszłych……Dziękuję Ci Mirosławie za to,że na początku otrworzyłeś mi oczy na całokształt,za cały Twój blog,do krótego mogłam odsyłałać moich klientów,by wiedzieli co i jak…DZIĘKUJĘ ❤ ..i jeszcze raz DZIĘKUJĘ ……

     
  6. marquor

    8 Wrzesień 2016 at 00:03

    Marzenka bardzo miła ja też dołączam podziękowanie a dzisiaj mam urodziny i wypadają od nienormalności po czterech latach inhalacji EIN czuję się dużo zdrowszy czego wszystkim życzę i też się nie poddam,hej.

     
  7. Starzec

    8 Wrzesień 2016 at 00:26

    Stary Chemiku napisałeś: „Wierzę, że to ma jakiś sens”.
    Uwierz, że jest więcej ludzi, którzy podobnie, o ile nie identycznie, myślą.
    To ma sens.
    Głupota, pazerność i korupcja z czasem przegrywa.

     
  8. Deimond

    8 Wrzesień 2016 at 01:15

    A ja wierzę, że pomimo swad i czasem sporów na forach i innych miejscach bardzo się zżyliśmy przez dość długi okres czasu i nikt z tych ludzi się nie podda. Mam na myśli ludzi którzy wierzą z kolei w coś uniwersalnego , w coś co im się odbiera i wrzuca ich w worek manipulacji i półprawd . Wierzą w najzwyklejszą i (jak to banalnie i oklepanie brzmi) prawdę.
    Bardzo Ci dziękuję Mirku że niezależnie od wiatrów głosisz tą obiektywną prawdę niestrudzenie.

     
  9. Marcin

    8 Wrzesień 2016 at 01:44

    Wyszedłem z kotem i sprawdzam sobie internety.
    Czuję się jak na wojnie. Trawnik zamknięty. Sklepy pozamykane.
    Chciałbym przy tej okazji podziękować Ci Mirku za to co robiłeś dla chmurzacych i ofiarować choć wirtualną poduszkę chroniącą przed waleniem Twoją cenną głową w beton.

    Te słowa wszyscy znają: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

     
    • piotr

      12 Wrzesień 2016 at 04:58

      niektore sklepy juz sprytnie omijaja ustawe edym np

       
  10. ohlers

    8 Wrzesień 2016 at 03:41

    Nigdy się nie poddam.

     
  11. Tomek

    8 Wrzesień 2016 at 07:51

    Mirku
    Dziękuję Ci za walkę i przekazywanie rzetelnej i obiektywnej informacji – jestem pełen szacunku.
    Twierdzy oczywiście nie oddamy, ale nowych obrońców będzie pewnie jakby mniej😦
    Przeżyliśmy już inne cudowne pomysły rządzących, przeżyjemy i to.
    A na głupotę i pogardę możemy odpowiedzieć tylko trwaniem przy swoim.

     
  12. Krasnal45

    8 Wrzesień 2016 at 08:00

    Nikt z nas się nie podda. Prawdę dalej będziemy szerzyć, a nabyte doświadczenie i Blog SCh, bardzo się nam do tego przyda…

     
  13. Ewa

    8 Wrzesień 2016 at 08:53

    E na allegro sprzedaż kwitnie. Pełno ofert i aukcji.Zapewne juz nie jedno zgłoszenie o złamaniu ustawy poszło ☺. No i teraz obecna władza albo się ośmieszy,albo nałozy kary ku przestrodze .Myślę że będzie opcja 1.

     
    • Artur

      8 Wrzesień 2016 at 13:57

      To samo zauważyłem,ale na ta chwilę(13:50) zostało parę ofert grzałek i etui lub komunikat oferta usunięta,to samo na olx itp…….

       
    • McFich

      8 Wrzesień 2016 at 21:55

      nie ma już kategorii e papieros

       
      • Artur

        8 Wrzesień 2016 at 22:01

        Patrz kategoria Telefony komórkowe itp..zresztą wystarczy wpisać nazwy znanych marek😉 i szukaj.

         
  14. fryc

    8 Wrzesień 2016 at 09:15

    jak na razie nic się nie skończyło.jedynie wzrosły koszty zakupu(i to nie dla każdego),za jakiś czas wzrosną ceny i nie myślę o akcyzie.
    ewentualne duże problemy mogą się pojawić jak się skończy okres przejściowy.
    może się zdarzyć że żaden liquid(lub tylko jednej firmy) nie zostanie dopuszczony do sprzedaży.
    i wtedy dopiero będzie katastrofa.
    cytat sch. „Kto na tym zyska? Nietrudno stwierdzić – na pewno koncerny tytoniowe. I na tym najbardziej zależy rządowi – na kasie. Oni będą dostarczać kasy. Ktoś może powiedzieć – no zaraz, a zdrowie ludzi? Pozostawię to bez komentarza”.
    nic dodać nic ująć.

     
  15. Joanna

    8 Wrzesień 2016 at 11:03

    Dziękuję SCh za wszystkie informacje, prace jaką włożyłeś w tę beznadziejną walkę. Nawet jak rząd się zmieni, to zostawią nas bez zmian…Kto będzie się zajmował nami i upadłymi firmami? Na pewno trafimy na koniec kolejki ważnych spraw. Starzy waperzy jakoś dadzą sobie radę ( Polak potrafi😁), biedni nowi.
    Ja się po ponad siedmiu latach nie dam zepchnąć do śmierdzącej palarni.

     
  16. refurbished

    8 Wrzesień 2016 at 11:45

    Regulacja była niezbędna. Wolna amerykanka w produkcji liquidów przypominała rosyjską ruletkę. Stada gimbusów produkujących cumulusy również budziły niepokój. Chmurzenie w każdym miejscu bez liczenia się z otoczeniem – bo wolno – też było nieakceptowalne.
    Natomiast podjęte działania są zwyczajnie przesadne, a nieudolne próby pseudonaukowych uzasadnień głoszonych herezji budzą uśmiech politowania. W ustach luminarzy medycyny – budzą już po prostu strach.

    Tylko … namaszczeni w powszechnych wyborach reprezentanci „suwerena” w liczbie ku temu odpowiedniej przyklasnęli wszystkim rygorom, zmamieni spreparowaną argumentacją. Niezależnie od głoszonych poglądów politycznych, przynależności, czy jakichkolwiek innych kryteriów.

    Nagroda w konkursie na najlepszą antypromocję e-ćmików pewnie była taka:

    Ech … Dziś już tylko stacjonarnie sprzęt i płyny z nikotyną.
    Witajcie dawni koledzy z palarni. Powdycham trochę benzopirenu z drugiej ręki, zagryzę tlenkiem węgla.
    Help me, Old Chemist. You are my only hope.

     
  17. Andrzej

    8 Wrzesień 2016 at 12:00

    Witam przeglądam ten blog już od roku,tez twierdze ze EIN sa mniej szkodliwe sam nie mogę na nie przejść nie wiem w czym problem?Zastanawia mnie jedno czemu palacze czy to analogów czy wapującym EIN dają się tak poniewierać Rządowi i nie palącym,czemu nie chcą wyjść na ulice i pokazać ze nie są tylko od tego żeby z nich zdzierać i pluć na nich.Sam w tej chwili pale już 3 paczki analogów dziennie.żałuje ze nie mogę przejść na EIN choć zakupiłem dość sprzętu poległem.Zadnego wsparcia znikąd.Czuje się jak kryminalista.Pozdrawiam

     
    • Deimond

      8 Wrzesień 2016 at 12:07

      Andrzej – wpadnij na któreś z for a dodamy Ci motywacji. 3 paczki to sporo . Mi udało się rzucić a paliłem dwie dziennie (ok 50 fajek).
      http://salonrozchmurzonych.pl/forum/index.php
      http://www.e-papierosy-forum.pl/

       
    • Deimond

      8 Wrzesień 2016 at 12:18

      Andrzeju – wpadnij na któreś z for (Salon Rozchmurzonych bądź e-papierosy-forum) a na pewno pomożemy przy motywacji(jak i doborze mocy liquidu itp bo to istotne kwestie) . Ja paliłem 50 dziennie i dałem radę – i wcale trudne to nie było.

       
  18. matt

    8 Wrzesień 2016 at 13:57

    Sklepy powinny wywiesic informacje duzymi literami jakie partie to przeglosowaly żeby motłoch wiedzial na kogo glosuje

     
  19. Artur

    8 Wrzesień 2016 at 14:09

    No ciężkie czasy….jedynie współczuć tym co mieszkają w małych wręcz zapomnianych miejscowościach gdzie jedynym ratunkiem był internet,a na rynku tytoń z Ukrainy błyszczy!! sam nie wiem co o tym myśleć nie będę przywoływał na myśl wszystkiego dobrego co EP zostało powiedziane,sam ćmiłem nawet do 2 paczek dziennie 52 kilo żywej lub nie żywej wagi😉 teraz dobiłem aż do 70kg po 2 latach,jest to moje 3 podejście do tematu,blog znam i cenie sobie bardzo,,na forach obrzucają błotem ESW fakt nie skomentuje tego,jedynie cieszy mnie fakt jak narazie ze mam u siebie w mieście 3 stoiska ich bo ZAWSZE to będzie dla mnie lepsze jak jakiś Ebull czy inne nieznane dziadostwo..ktoś pewnie się nie zgodzi na tą chwilę abym miał gdzie kupić akusy i kawałek drutu bo zapasy udało się zrobić na rok mimo ze jestem osoba bezrobotną to się udało,co dalej będzie…..może tragizmu nie będzie ale nie dam się zagonić w śmierdzący kąt..jestem z WAMI!! 3 majcie się i Pozdrawiam😉

     
  20. Mawet

    8 Wrzesień 2016 at 16:36

    Po cichu ale śledziłem od dawna chemiczne wypowiedzi.
    Jako że sprawa stała się dość ciekawa ( w negatywnym tego słowa znaczeniu ) Pytanie mam następujące:

    Jak się ma dyrektywa do sprzedaży osobnych elementów:
    Urządzenia
    bazy 0 mg
    Smaku 0 mg
    – o samą bazę z nikotyną nie pytam gdyż to już dość oczywiste.

    Widzicie jakiś pomysł na przetrwanie firm ala e-dym itd które mogą oprzeć się na handlu sprzętem i półproduktami?

    Co prawda nie palę już od paru lat a od roku nie tykałem EP ale patrzę często na mody tęsknym okiem i myślę o powrocie… A tu cala EU przeciwko😦

     
  21. epap

    8 Wrzesień 2016 at 18:03

    Mirku, przeczytałem ten wpis i się…wzruszyłem. No pasarán!!!! No pasarán!!!!
    Już kilka dni temu w naszej firmie rozpowszechniany jest komunikat o zakazie palenia e-papierosów poza palarnią.
    Tytuł komunikatu w stylu, który już dobrze znamy. „Koniec z puszczaniem dymka…”.
    Jednak tą radość (typowa polska zawiść) zakłóciłem pytaniem jak ma się zakaz do Art 1 punktu 17 z rzeczonej Ustawy, który definiuje co to jest palenie e-papierosa. Przypomnę „palenie papierosów elektronicznych – spożycie pary zawierającej nikotynę, wydzielanej przez papieros elektroniczny” Oczywiście ja używam liquid bez nikotyny. Czekam na odpowiedź.

     
  22. Daniel

    8 Wrzesień 2016 at 18:46

    Napisze Wam prawde, ale prawda wielu zaboli, pomyslcie co napisałem, nie napinajcie sie tylko przemyslcie moj wpis. Pisałem juz rok temu ze wszystko jest załatwione, na nic Wasze zale, wypociny na forach. Prawda jest taka ze zyjemy w gownianym kraju w ktorym nie ma juz czegos takiego jak solidarnosc. Stary chemik moze sobie robic wpisy, pojedyncze osoby moga sobie podpisywac petycje, prawda jest taka ze Was jest garstka, garstka normalnych w tym chorym kraju. Dopoki Was jest garstka dopóty beda Was dymac jak beda chcieli. Zyje na tym swiecie juz 40 lat i uwierzcie mi na 10 osob w tym kraju 6-7 to idioci ktorzy maja w dupie solidarnosc, w dupie wspolne dobro, wystarczy ze zarobi 2 tys zamyka sie w norze i czeka na emeryture. O nic nie bedzie walczył bo to nie jego sprawa niech inni ida. Gówniany kraj, gówniani ludzie z miejscem na mózg, nieliczna garstka myslących. Czego Wy sie spodziewaliscie ze ktos garstke bedzie słuchał? ze ktos napisze Mirku masz racje? ha ha ha tu chodzi o szmal, o grupby szmal a tam gdzie jest szmal ma sie wszystko dookoła w dupie. Czy cos sie zmieniło od dzisiaj? Chyba zartujecie, zobaczcie e-dyma ma szmal i juz obchodzi prawo, za chwile kolejni zrobia to samo, nic sie nie zmieni bo ten głupi polak zawsze wymysli jakies obejscie. Amen

     
  23. Andrzej

    8 Wrzesień 2016 at 18:52

    Sledze wiadomość od rana,i cóż wszyscy zadowoleni z nowej zmiany.Nic tylko straszenie i mówienie jaka to trucizna.W Polsat news widziałem tylko ze mówili ze w Wielkiej Brytanii doszli w badaniach ze są mniej szkodliwe o 95%.Ale zaraz wrócili do tematu nikotyny i koniec tematu.Tak że czy to zwykły palacz czy waper nikogo to nie interesuje.Radziwił oczywiście dumny ma nadzieje ze cześć palaczy żuci nałóg,a reszta zostanie krowami dojnymi i będzie finansować np 500+, nie tylko z akcyzy ale też z mandatów.Co mnie ciekawi że Rzad walczy z palaczami,z EIN a ostatnio Chwalili sie ze zamierzają otworzyć największą fabrykę analogów w Polsce bo podpisali z tabacco umowę albo mają podpisać już nie pamiętam.Mój brat przeszedł na EIN,inhaluje już od 2 lat ale ma głęboko tą ustawę bo jakoś to będzie.Osoby z mojej pracy palą analogi od ruskich, śmieją się z EIN , twierdzą ze bardziej trujące, nawet od tych ruskich.A ze kupują z lewego zródła taniej też mają ustawę gdzieś.Wiec pozostaje w przenośni garstka ludzi którzy chcą walczy o EIN,.Ja paląc analogi nadal sledze tą nierówna walkie.Petycje i inne takie rzeczy tu nic nie dadzą.Tu trzeba by zrobić wyjście na ulice tak jak nastąpiło to za Tuska który chciał podpisać ACTA.Problem w ty ze większość ludzi ma to gdzieś czy walczących o EIN czy zwykłych palaczy.Stary Chemiku nie wiem czy nie przeszkadza ci ze pisze tak że o analogach ale mam nadzieje ze czytający rozumieją o co mi chodzi.

     
  24. peleonblog

    8 Wrzesień 2016 at 20:06

    Co się tyczy płynów bezpiecznych produkowanych w europie… opowiem pewną historię.
    Nie tak dawny znany producent Dekang pomylił dostawy i … okazało się że wraz z największym sprzedawcą nasza firma kupuje w Dekangu, jedna różnica to etykietka🙂

     
    • k73

      8 Wrzesień 2016 at 22:56

      Nie tylko od nich. Z Feellife też. Całe samoloty przylatuja.
      Ot i taka to slawetna produkcja w Polsce…

       
  25. JM

    8 Wrzesień 2016 at 20:26

    Malutki promyczek nadziei : Prowadze sklep w Irlandii lecz zawsze wiekszość towaru kupowałem w Polsce reszte na Czechach …byłem przerażony informacjami o dyrektywie a zaraz po tym albo i przed bo w Czechach weszła 1.09 myslałem ze czas sie zwijać a tu niespodzianka to wszystko nie działa w kontaktach B2B (business to business) dalej moge zamawiac z Polski i Czech bez żadnych zmian, ograniczeń itd. Wnioski jak obejść niesławną ustawe zostawie Wam czytającym.. przecież nie tak trudno otworzyć dziłalność…. Pozdrawiam

     
    • matek83

      9 Wrzesień 2016 at 11:29

      Ja na szczęście mam działalność🙂

       
  26. Andrzej

    8 Wrzesień 2016 at 20:49

    Ja rozumiem ze można prawo obchodzić,tylko czemu nikt z tym nie walczy,walczą tylko z nami z palaczami a teraz nawet i z korzystającymi z EIN.Piwo mniejsza szkodliwość niż alkohol dlatego brak zakazu reklamy,tak zwane mniejsze zło a EIN?Czemu wszyscy patrzą jak obejść?Czy ja mam się czuć jako obywatel gorszej kategorii,jak kryminalista bo pale, a tym bardziej osoba która wapuje?Kid już z tym dostępem,zawsze się załatwi gdzieś.Tak jak ludzie piszą ruscy w baniakach będą sprzedawać.To mam być wolność wpadłeś w nałóg, twój problem, my cię wydoimy i będziesz wytykany palcami.Nie mówię żeby nie palącym dmuchać w twarz, ale żeby tak stawiać sprawę z EIN?
    W pewnym sensie zazdroszczę osobą które rzuciły analogi.Mnie osobiście dziwi ze przez neta można kupić alkohol,a zakaz jest EIN

     
    • epap

      8 Wrzesień 2016 at 21:03

      Andrzeju, pana ministra, zatroskanego o zdrowie narodu, nie interesują np.dopalacze. No cóż, nie zagrażają one Big Tobacco i Big Pharma.

       
    • Deimond

      8 Wrzesień 2016 at 22:17

      Dokładnie.Mnie nie wnerwiają tak zakazy i nakazy jak bezczelne kłamstwa naszych decydentów i manipulacja medialna obywatelami. Po prostu MATRIX.

       
  27. Krzysiek

    9 Wrzesień 2016 at 09:17

    Nie wierzyłem, że uda im się to wprowadzić. Ale byłem naiwny😦 Dzięki E-fajce nie palę już trzy lata i tylko temu, że było to łatwo dostępne, mogłem dopasować do siebie sprzęt i resztę. Teraz jest mi zwyczajnie smutno. Aha nigdy nie paliłem na przystankach, w knajpach, po prostu uważałem że to nie kulturalnie. Dobrze, że mam te lata e-palenia za sobą, bo moja motywacja mogła by się zachwiać. Wkurza mnie tylko, że ludzie tak dają się omamić przez media
    Teraz jeszcze da się przeżyć, ale strach pomyśleć jak znikną bazy ze sklepów😦
    Mam wiele uznania dla autora tego blogu

     
  28. kr1

    9 Wrzesień 2016 at 09:35

    Mam pytanie. Nieświadomy wejścia ustawy (ostatnio nie interesowałem się tematem) zamówiełem mechanika i atomizer na aliexpress, ale oczywiście paczka nie zdążyła dojść. Czy wie ktoś co mi teraz grozi jeżeli celnicy zatrzymają tę paczkę na granicy? Zamówienie było złożone przed wejściem ustawy.

     
    • fryc

      9 Wrzesień 2016 at 14:15

      kupowanie i zamawianie NIE jest zabronione.nic ci nie grozi, no może konfiskata.
      wysyłanie i przyjmowanie zamówień jest zabronione.ale dotyczy to firm w Polsce.
      polskie prawo nie obowiązuje w innych krajach.

      mam sklep m.in z e-papierosami.na razie zdjąłem tylko reklamę z okna i myślę co tam powiesić w zamian.podejrzewam że za jakiś czas sprzedaż wzrośnie.akurat zakaz sprzedaży przez internet mi odpowiada.większe zmiany nastąpią w przyszłym roku.

       
      • kr1

        10 Wrzesień 2016 at 13:14

        Hmm jesteś pewien? To czego dotyczy zakaz sprzedaży transgranicznej? Przecież chińczynom którzy sprzedają nie mogą nic zrobić. Chyba właśnie tylko mnie moga ukarać za kupno.
        Czy to nie podchodzi pod wprowadzanie produktu na rynek?

        Ja się na prawie nie znam, to tylko moje głośne romyślanie.🙂
        Swoją drogą nie wyobrażam sobie, żebym miał prblemy z prawem i karę za zamówienie nieświadome jednego moda z atomizerem😦

         
        • StaryChemik

          10 Wrzesień 2016 at 18:26

          Zdefiniujesz „zamówienie nieświadome”?

           
          • kr1

            10 Wrzesień 2016 at 19:07

            Chodziło mi o to, że nie byłem świadom tego, kiedy ustawa zaczyna działać i, że nie można będzie kupować online. Ale to nawet nie jest istotne, bo równie dobrze mogę powiedzieć, że nie wiedziałem że nie wolno palić analogów w miejscach publicznych. Bardziej zastanawia mnie to co teraz😦
            Nie mam już kontroli nad paczką. Najchętniej bym ją zawrócił, ale się nie da.

             
            • StaryChemik

              10 Wrzesień 2016 at 20:43

              Jest taka stara rzymska zasada „ignorantia iuris nocet” – ale nie wierzę, żeby w najbliższych dniach był zmasowany atak na paczki.

               
              • kr1

                12 Wrzesień 2016 at 10:59

                To wiem🙂, tylko zastanawiam się czy podlegam karze określonej w ustawie do 200000🙂 za zamówienie jednego moda z chin (czy odnosi się ona tylko do sprzedających, czy również do kupujących).
                PS. Wbrew pozorom wcale nie jest mi do śmiechu😦 Napisałem nawet do chińczyka czy da się zawrócić paczkę.

                PS .Przepraszam że napisałem w tej sprawie tutaj i może zaśmiecam temat, ale nie wiedziałem gdzie moge poprosić o pomoc w tej sprawie.

                 
        • Sean4

          11 Wrzesień 2016 at 04:24

          Sprzedaż transgraniczna jest zakazana tylko po to, żeby dostawcy internetowi nie przenieśli się do innego kraju w EU, gdzie wolno sprzedawać przez internet. Wszystkie kraje w UE wpisany mają w implementacjach zakaz wysyłki do krajów, gdzie jest zakaz sprzedaży transgranicznej. A przynajmniej tak miało być. Co do krajów spoza UE Pinkasy mogą liczyć tylko na kontrole celne- i tu się akurat pewnie nie przeliczą, bo na granicach siedzą niegłupi ludzie w odróżnieniu od notabli z tak zwanego ministerstwa tak zwanego zdrowia.

           
        • fryc

          12 Wrzesień 2016 at 07:29

          kupowanie i sprzedaż to 2 różne rzeczy.W ustawie jest tylko zakaz sprzedaży.Nie kupowania.
          A dlaczego?.To polityczne(wizerunkowe) rozwiązanie.Sprzedawców masz kilkuset,kupujących miliony.Jak by był zakaz kupowania,to miliony by oberwały,tak tylko kilkuset,A wynik końcowy ten sam.Nie ma wysyłki nie ma kupowania.
          Jak by był e-p zakazany,wtedy za kupienie masz karę(np.narkotyki),ale jeszcze nie jest zakazany.

           
          • kr1

            12 Wrzesień 2016 at 11:22

            „ale jeszcze nie jest zakazany.” – Jeszcze😛 ale kto wie co im przyjdzie do głowy. Najgorsza jest w tym wszystkim bezradność obywateli przed wprowadzaniem idiotycznych praw. A przecież one właśnie nas dotykają😦

            PS. Dzięki wszystkim za odpowiedź. Trochę mnie uspokoiliście. Mam nadzieję, że skończy się na konfiskacie paczki jeżeli zostanie przechwycona bez prawnych konsekwencji.

             
          • Starzec

            12 Wrzesień 2016 at 23:12

            @ fryc,
            Napisałeś: „kupowanie i sprzedaż to 2 różne rzeczy.”
            Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Umowa sprzedaży jest zdefiniowana prawnie.
            Napisałeś: „za kupienie masz karę(np.narkotyki)”
            Przeczytaj ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. Mowa tam o posiadaniu.

             
  29. Andrzej

    9 Wrzesień 2016 at 10:11

    Sam nie wiem już co o tym myśleć,to takie moje dziwne przemyślenia.Truć ci się nie wolno,ale jak dojdzie do konfliktu znaczy wojny,to nikt ciebie nie zapyta czy chcesz ginąć za ojczyznę.To tak jak z konfliktem w Syrii,wszyscy u władzy wiedzą ze można go zakończyć,tylko po co?Jak robi się kasę na tym,sprzedaje się broń.To samo jest z EIN i analogami poco dać ludzią wybór,jak można robić na tym kasę,pod przykrywką zdrowia.

     
  30. Andrzej

    9 Wrzesień 2016 at 10:20

    Jeszcze jedno jeśli pisze coś nie w temacie,albo zaśmiecam ten blog proszę dać znać bo mogę się czasem oddalić,w temacie EIN

     
  31. Matt

    9 Wrzesień 2016 at 13:49

    To jak z pasami w aucie, to twoje zycie, twoja sprawa, ale jak nie zapniesz wlepia ci mandat. Pan władza wie lepiej co jest dla ciebie dobre a co nie

     
    • nobodys

      10 Wrzesień 2016 at 00:38

      niekoniecznie. Jeśli nie zapniesz tych swoich pasów i przywalisz w drzewo wylatując przez przednią szybę, przy okazji urwie dwie nogi i połowę czaszki to już nie będziesz ‚sam dla siebie’. Bo reszta społeczeństwa będzie opłacać Twoje operacje,rekonwalescencję lub prąd zjedzony przez urządzenia podtrzymujące Ci życie przez kolejne 12 lat Twojej śpiączki. W przypadku analogów, owszem to też jest Twoje zdrowie. Do czasu kiedy zeżre Cie rak a reszta z nas będzie płaciła za za Twój pobyt na oddziale paliatywnym. Dlatego lepiej zapobiegać niż usuwać skutki.

       
      • Andrzej

        10 Wrzesień 2016 at 07:34

        Zobacz ile palacz rocznie dorzuca do budżetu,i niepalący śmią jeszcze mówić ze leczenie idzie z ich pieniędzy?A co robi rząd z tymi pieniędzmi to mnie już nie interesuje.Dzięki tym akcyzą i podatkom ci wielcy niepalący są leczeni z chorób niemających nic wspólnego z paleniem a teraz prawdopodobnie dojdzie akcyza na EIN.Już nieraz mówili ekonomiści że bzdura jest że leczenie palaczy jest większy niż dochód.TO jest takie samo kłamstwo i podejście jak najazd na EIN.

         
      • Sean4

        11 Wrzesień 2016 at 04:41

        Przepraszam, ale to bzdura- leczenie palaczy kosztuje 8 miliardów, a wpływy do budżetu to 20 miliardów. Nie licząc tego co wróci jako VAT z szarej strefy- a to kolejne 10 miliardów, może więcej. Więc nie róbmy z palaczy darmozjadów, bo płacą 10-20 złotych dziennie na swoje przyszłe leczenie.
        Co do zapinania pasów- podałeś skrajny przypadek i to czysto teoretyczny. W praktyce jest zupełnie odwrotnie-zapięcie pasów w nie bitym samochodzie z 4 gwiazdkami przy czołówce i 80km/h uczyni z Ciebie kalekę takiego jak opisałeś-zmiażdżona klatka piersiowa, uszkodzone kręgi szyjne, nogi wychodzą z tyłu. Jak będziesz miał szczęście, to zginiesz. Natomiast jak nie zapniesz pasów- to na 99% zginiesz i nie będziesz się męczył latami z odleżynami i rurkami. Albo może będziesz miał fuksa i tylko się poobijasz po krótkim locie- były takie przypadki. Mnie żaden mandat do ryzykowania kalectwa nie zmusi. To jest właśnie wolny wybór i społeczeństwu nic do tego.

         
  32. Marcin Przybył

    10 Wrzesień 2016 at 16:12

    Dlaczego niby sprzedaż grzałek jest zabroniona w internecie? Zapalniczki do analogów można śmiało kupić przez internet a przecież pełnią one tę samą rolę co zespoły grzewcze w elektronikach? Może niech jeszcze zakażą sprzedaży waty i drutu bo przecież z nich można skręcić grzałkę? Debilizm i skretynienie.

     
    • Deimond

      10 Wrzesień 2016 at 17:04

      Witaj w oparach absurdu…. że nie wymienię kieliszków do wódki, lufek , fajek , fajek wodnych strzykawek, bibułek , filtrów , łyżeczek , folii aluminiowej , gumek zaciskowych, noży kuchennych itp. itd.

       
    • Sean4

      12 Wrzesień 2016 at 21:36

      Nie do końca- zapalniczka służy do zapalania. Między innymi papierosa, ale również zniczy. Nie jest ściśle i jednoznacznie związana z tytoniem, ma wiele tradycyjnych zastosowań. Ale na przykład popielniczka to już inna sprawa. I nie ma znaczenia, że domorosły racjonalizator używa jej do trzymania monet czy innych kreatywnych zastosowań. To by w sądzie nie przeszło. Podobnie jest z grzałką- podaj z ręką na sercu jedno inne racjonalne zastosowanie grzałki z e-p?
      Jasne, można nią odpalać race- tylko po co, skoro łatwiej i taniej wspomnianą zapalniczką? Można też zeskrobywać nią gołębie pamiatki z samochodu, na pewno świetnie się nada. tylko znów- kryterium racjonalnosci.

       
      • StaryChemik

        14 Wrzesień 2016 at 12:26

        @Sean4: a ja jednak uważam, że grzałka w inhalatorze może służyć do podgrzewania płynów do typowej inhalacji. Np. olejków eterycznych. No bo niby dlaczego nie?

         
        • Sean4

          14 Wrzesień 2016 at 20:14

          W Polsce prawo jest niejasno stanowione na górze, więc faktycznie realizowane na dole. W trakcie kontroli wiele dlatego zależy od człowieka- czy to urzędnik, czy urzędas?. Natomiast jeśli sprawa oparłaby się o sąd, prawdopodobnie grzałka do inhalacji w sklepie z e-papierosami zostałaby uznana za próbę obejścia prawa, a użycie takiej nazwy za czynność pozorną. Co za tym idzie- cała czynność jest nieważna i grzałka do inhalacji zostanie uznana za grzałkę do e-papierosa, z wszystkimi konsekwencjami. Ja osobiście nie zaryzykowałbym.

           
  33. Czarek

    11 Wrzesień 2016 at 16:18

    Odnośnie nowej ustawy. Czym jest wdychana/powstająca mgiełka z e-papierosów? Czy jest to aerozol czy para i czy para cieczy nie jest aerozolem? Z tego co wiem to, aerozol to, zawiesina cząstek cieczy/ciała stałego w ośrodku gazowym, natomiast para to stan skupienia – gaz. Jeśli jest ktoś kto jest w stanie udowodnić, że powstająca mgiełka nie jest parą, to definicja elektronicznych papierosów z nowej ustawy dotyczy przedmiotów nieistniejących na rynku. Przypomnę definicję:
    „20) papieros elektroniczny – wyrób, który może być wykorzystywany do spożycia pary zawierającej nikotynę za pomocą ustnika, lub wszystkie elementy tego wyrobu, w tym kartridże, zbiorniki i urządzenia bez kartridża lub zbiornika; papierosy elektroniczne mogą być jednorazowego użytku albo wielokrotnego napełniania za pomocą pojemnika zapasowego lub zbiornika lub do wielokrotnego ładowania za pomocą kartridżów jednorazowych;”

     
    • StaryChemik

      11 Wrzesień 2016 at 19:54

      Ech, gdyby to był jedyny naukowy problem w tej ustawie…
      Ale co do meritum: para z definicji nie jest aerozolem, ponieważ jest to gaz. W powietrzu tworzy mieszaninę niebędącą aerozolem.
      To co się wydobywa jest z kolei mieszaniną pary (niewidocznej) oraz aerozolu (widocznego).

       
      • Czarek

        12 Wrzesień 2016 at 15:16

        Nie chcę się kłócić, nie jestem chemikiem, ani fizykiem, ale wydaje mi się, że para jest fazą gazową substancji, która w warunkach normalnych jest substancją stałą lub cieczą, natomiast aerozolem jest mieszaniną koloidalną substancji stałej (np. pumeks lub dym) lub ciekłej (np. mgła) w ośrodku gazowym, który w warunkach normalnych jest gazem. Jeszcze raz upieram się, że para jest czymś innym niż aerozol. W wypadku epapierosów aerozol składa się z cząstek płynu (zawiesina), a ośrodkiem jest powietrze (przed zaciągnięciem) lub mieszanina CO2 z H20 (po zaciągnięciu, to co wydmuchujemy). Jeśli mam rację to urządzenie, które jest w definicji ustawy nie istnieje! Może to mieć naprawdę bardzo duże znaczenie. Teraz trzeba by znaleźć kogoś kto nie przyjmie mandatu np. za wapowanie na przystanku i na sprawie sądowej przedstawi taki punkt widzenia. Ktoś chętny? Zaznaczam jeszcze, że polskie prawo nie działa na zasadzie precedensu, czyli to co jeden sąd uzna za najprawdziwszą prawdę, w drugim wcale nie musi tak być…

         
        • StaryChemik

          12 Wrzesień 2016 at 21:18

          Dzielisz włos na czworo. W przypadku e-fajki aerozol składa się z kropelek pochodzących z liquidu (faza rozproszona) zawieszonych w mieszaninie powietrza oraz PARY pochodzącej również z liquidu (faza rozpraszająca). Nie zapominaj, że składniki liquidu także zmieniają się w parę.
          Popatrz na czajnik i gotującą się wodę – co tam wylatuje z dzióbka? Aerozol? Para?
          Pytasz, czy ktoś jest chętny nie przyjąć mandatu – a dlaczego sam się nie wystawisz? Po co szukać wśród innych?
          A wracając do meritum: chyba znacznie prościej podważyć określenie „palenie e-papierosów”.

           
          • Sean4

            12 Wrzesień 2016 at 21:40

            Mirek, nie podważysz okreslenia „palenie e-papierosów”, chocby nie wiem jak głupie było. Po to właśnie w ustawie są definicje i dlatego przykładowo ślimak jest w UE rybą- bo tak wynika z definicji.

             
            • Deimond

              12 Wrzesień 2016 at 21:47

              Podważysz gdy masz liquid 0mg/ml. Bo tylko” spożycie pary która zawiera nikotynę jest paleniem e-papierosa”.

               
  34. epap

    11 Wrzesień 2016 at 19:51

    Czarek, generalnie masz rację. Ta ustawa warta jest tyle co papier toaletowy, czyli jest do d…y! Gdyby ustawodawcy zależało na uregulowaniu rynku powinien zareagować na propozycje środowiska chmurzących. Niestety miał ich w d..ie. Dlatego ta ustawa jest taka jak opisałem wyżej. Może i dobrze?

     
  35. Psuwacz

    11 Wrzesień 2016 at 20:28

    Byłem dziś u Big Tobacco (tych epapierosowych, co zostali kupieni w zeszłym roku) a tam w gablocie deja vu, jak w Społem w 1988 roku. Dwa kartoniki, za ladą smutna i zblazowana pani. TAK, Jarku udało się Tobie mnie zgnoić.

     
  36. wwwiktor

    11 Wrzesień 2016 at 22:14

    Jakoś na edymie dalej można kupować i to z wysyłką ale z odbiorem osobistym w ptk pocztowym.Nic się nie zmieniło.

     
    • StaryChemik

      11 Wrzesień 2016 at 22:53

      Nic się nie zmieniło, bo AŻ jedna firma coś takiego oferuje?
      Dziwne masz poczucie braku zmian.

       
      • wwwiktor

        12 Wrzesień 2016 at 17:57

        Dokładnie NIC.A nie sorry trochę mnie korzonki bolą

         
        • alrsc

          12 Wrzesień 2016 at 22:30

          Poczekajmy troszkę aż zapas w lodówce się zacznie kończyć, w modzie przycisk zacznie niedomagać a już tragedia będzie jak wyświetlacz padnie, szyba w parowniku strzeli.

          Do 20.05.2017 jeszcze coś można będzie kupić.
          Za jakieś 3-4lata tylna część ciała będzie się marszczyć jak coś trzeba będzie wykombinować.

          Trzeba jeszcze pamiętać że nasi rządzący mogą poprawić zapisy w ustawie – i uszczelnią ‚to’ czy ‚tamto’.

          To że znany sklep znów sprzedaje to może i dobrze, przynajmniej nikt się nie otruje nie wiadomo czym ale jak długo będą sprzedawać w taki sposób.

          Nie tak to wszystko to powinno wyglądać – wystarczyło by rozgonić gówniarstwo i kontrolować produkcje lq.

           
          • Matt

            13 Wrzesień 2016 at 22:54

            Dokładnie,popisowcy lubia wszystko uszczelniac, juz szykuja kasy fiskalne z modulem online….
            Mowie popis bo to praktycznie ta sama banda

             
    • piotr

      12 Wrzesień 2016 at 05:07

      dokladnie. tu mamy przyklad jak zgrabnie omijac prawo…

       
    • peleonblog

      12 Wrzesień 2016 at 09:33

      Moje rozmowy z prawnikami nie są takie optymistyczne. Metoda opisana przez Ciebie ma kilka wad.
      Omijanie błędów ustawy z obarczeniem częścią klienta.

       
  37. Mariusz

    12 Wrzesień 2016 at 08:10

    Witam

    Przepraszam, że zaśmiecam, ale mam 1 nurtujące mnie pytanie. To, że sprzedaż ON LINE jest zabroniona to fakt. Ale co z kupowaniem przez np. telefon ??? Kupowałem liquidy M…7 w Wa-Wie przez stronkę i z chęcią będę je kupować a wiem, że stacjonarny sklep tam pozostał. Czy ustawa mówi WPROST, że jest to zabronione? Dzwonię, zamawiam a sprzedawca wysyła. Jeżeli to nie jest zabronione to, żaden problem dla ludzi, którzy mieszkają na odludziu

     
    • StaryChemik

      12 Wrzesień 2016 at 10:47

      W ustawie jest określenie „sprzedaż na odległość”. Sprzedaż przez telefon jak najbardziej mieści się w tym określeniu, podobnie jak sprzedaż online.

       
  38. peleonblog

    12 Wrzesień 2016 at 09:25

    Mariusz, „na odległość” internet, telefon, gołąb pocztowy….

     
  39. Mariusz

    12 Wrzesień 2016 at 10:02

    peleonblog Dzięki za odpowiedź😉

     
  40. peleonblog

    12 Wrzesień 2016 at 10:57

    Najgorszy problem to kiedy następuje moment zakupu, po zamówieniu czy w momencie zapłaty/odbioru?
    Zdania prawników są podzielone, problematyczny jest inny element prawny sprzedaży na odległość
    (obowiązek zapłaty) Klient/konsument musi potwierdzić chęć zakupu magicznym „z obowiązkiem zapłaty”.

     
    • Sean4

      12 Wrzesień 2016 at 21:23

      Moment zakupu a moment zawarcia umowy to dwie różne sprawy. A tu jest ważne miejsce zawarcia umowy, a nie jej czas.

       
      • peleonblog

        12 Wrzesień 2016 at 21:59

        Sean4, odbiór w pp, lub dostawa kurierem tego nie załatwia. Niemcy problem 18+ załatwili, u nas niestety niby nie, pomimo zapisu o odbiorze przesyłek rejestrowanych.

         
        • Sean4

          13 Wrzesień 2016 at 17:43

          Właśnie o to mi chodziło. Ale w szeroko dyskutowanym przypadku;) to jest tylko jeden z elementów układanki.

           
  41. Sean4

    12 Wrzesień 2016 at 21:03

    Żeby być sprawiedliwym, widzę jeden pozytyw tej ustawy- w ciągu czterech dni odprawiliśmy ze stoisk więcej małolatów, niż wcześniej przez miesiąc. Natomiast obawiam się, że te małolaty, które ktoś od 6 lat zaopatrywał w e-papierosy teraz gremialnie przerzucą się na machorkę po 40zł za kilogram. Co więcej, już słyszałem o ofertach tytoniu smakowego. Mafia nie śpi, a minister chyba się nigdy nie obudził. Wystarczyło zmusić branżę do wdrożenia skutecznego systemu weryfikacji wieku, co zresztą sama branża postulowała.

     
    • k73

      13 Wrzesień 2016 at 01:13

      Dlaczego nie piszesz kto zapatrywał w e-fajki i resztę tych małolatów? Przecież każdy wie, że przede wszystkim sklepy internetowe.

      Niestety, ale już kiedyś pisałem – po wejściu ustawy okaże się ilu tak naprawdę jest w Polsce prawdziwych zdeklarowanych e-palaczy, a ilu w tym gronie było nieletnich i lanserów. A dojdzie jeszcze echo efektumedialnego „zakazu” e-fajek oraz za jakiś czas – po nieuchronnych podwyżkach cen – odpływ starszych e-palaczy…

      I co będzie, jeśli wówczas okaże się, że niemal cały ten wózek z napisem „e-papierosy” ciągnęła w Polsce zaopatrująca się w necie nieletnia gimbaza, trzymająca dla „beki” i lansu w jednym ręku iJusty za 99 pln, a w drugim buteleczkę płynu nikotynowego ze „śmieszną” nazwą?

      Generalnie niemal wszyscy pomstują na decyzję MZ i umieszczenie w ustawie zakazu sprzedaży zdalnej e-fajek. Ale jak się temu przyjrzeć, to każda z grup pomstujących czyni to z innej przyczyny:

      1. Potężna (nie oszukujmy się) grupa nieletnich e-palaczy, bo odcięto od możliwości lansu z e-fajkami na mieście. Ci na razie puszczają chmury z tego, co mają odłożone. A potem albo będą kombinować, albo znajdą sobie nowe narzędzie do lansu (tym bardziej, jeśli z e-fajkami będą ich ganiać).
      2. Sklepy internetowe, bo odcięto ich od źródełka z kasą, płynącą głównie od tych z pkt. 1. Z tych niektórzy będą kombinować (bo popyt rodzi podaż). Ale czas goni, bo modny gadżet wśród młodych ludzi tak jak szybko się pojawia, tak i szybko im moda na niego mija (zwłaszcza, jak nie mogą go kupić).
      3. Fani vapingu i prawdziwi kolekcjonerzy sprzętu (niech będzie, że mający 18 lat), bo w sklepach stacjonarnych nie ma wg nich wyboru (co akurat nie jest do końca prawdą). Ci akurat sobie jakoś poradzą, przez te lata wypracowali sposoby i kontakty.
      4. I zdaje się, że dopiero na końcu tego tłumu protestujących są dorośli e-palacze z małych miejscowości, których brak sklepów internetowych rzeczywiście dotyka. Oni albo to rzucą, albo przejdą na tytoń, albo będą jeździć raz na weekend i robić zapas w mieście.

      Jak się ogarnie te fakty, łatwiej jest zrozumieć, dlaczego tak trudno było walczyć z tą ustawą i dlaczego tak nieliczni e-palacze byli aktywni w protestowaniu. Tym bardziej, jak się doda do tego dominację BAT na rynku stacjonarnym oraz rozdrobnienie branży e-papierosowej w Polsce i brak współpracy.

      I coś mi się zdaje, że jak opadnie już pierwszy kurz poustawowy, jak przeminie lansowanie się małolatów z e-fajkami, jak ludzie z mniejszych miast przyzwyczają się do zakupów stacjonarnych (tak samo, jak ci z większych), a reszta, w obliczu nieuchronnego wzrostu cen w 2017 roku rzuci to po prostu, może się okazać, że mało kto będzie biadolił nad brakiem sklepów internetowych z e-fajkami.

       
  42. Mariusz

    13 Wrzesień 2016 at 07:50

    k73 – z częścią się z Tobą zgodzę (małolaty) a z częścią nie (protestujący). Żeby zrozumieć o co chodzi trzeba stanąć z boku i zobaczyć kto za tym wszystkim stoi. I racja jest, że nie stoi za tym polski „rząd” (piszę w cudzysłowiu gdyż do tego im wiele brakuje)

    Podam przykład. Pamiętacie naszego polityka rolnika (świętej pamięci) ??? Postulował biopaliwa, a raczej aby zwiększyć % biopaliwa w ON czy PB. Aby dać POLSKIEMU rolnikowi zarobić. Po czym były „wywiady” z różnymi warsztatami typu „Pan Mietek i Zdzicho KOMPANY”, którzy wypowiadali się jakie to będzie szkodliwe dla naszych silników a w życiu nie widzieli auta na „uszy” w swoim warsztacie, który jeździł na biopaliwie ani ŻADEN Z NICH nie wziął auta na testy długodystansowe aby swoje „pier …. pip” potwierdzić.

    Media zrobiły swoje. Ludzie się wystraszyli i pomysł upadł. BO TAK ZOSTAŁ PRZEDSTAWIONY.

    Komu na tym zależało? Ano na to odpowiedź jest prosta – KONCERNOM PALIWOWYM, które to samo oferują w swoich dystrybutorach a z tego jest i akcyza i kasa do naszych wspaniałych instytucji państwowych.

    To samo jest dokładnie TYM RAZEM

     
  43. k73

    13 Wrzesień 2016 at 10:24

    Mariusz, pełna zgoda. Ja nie pisałem o przyczynach i powodach tego, co się stało. Tylko o tym, jak to teraz wygląda i jak będzie wyglądać – właśnie dla kogoś patrzącego trochę z boku i przyglądającego się całej sytuacji.
    Bo kto za tym stoi i kto na tym zyska to wiadome. W media poszło hasło „zakaz e-fajek”. Czyli zakazane.
    1. W normalnej sytuacji młodzież miałaby na to „wy.ebane”, gdyby nie to, że ten zakaz właśnie ich głównie dotyczy. Więc z czasem to rzucą (szara strefa oczywiście też będzie, to normalne, ale to będzie mało istotna wielkość).

    2. Wielu ludzi nie rozumie też pojęcia „miejsce publiczne”. Wielu uważa, że takim miejscem jest ulica, chodnik na mieście, a nawet własny samochód. Więc będą się kryć… Słyszałem o sytuacji, że starszy pan szedł ostatnio przez całe miasto po liquid z e-fajkiem schowanym w kieszeni, a w punkcie mówi: uff, udało się, dotarłem, teraz trzeba chować e-fajka na ulicy, bo zabiorą, bo przecież zakazane. A do mnie osobiście podszedł starszy gość przed knajpą i powiedział, że to przecież zakazane… (a nie wapowałem, boks tylko stał sobie na stoliku). Naprawdę, tak było !

    3. Więc jeśli ludzie takich rzeczy nie rozumieją, nie doczytają, itd, to teraz łatwo im będzie wmówić, że e-fajki są gorsze, że są szkodliwe (tak jakby wcześniej ktoś mówił, że leczą, a teraz wyszło, że to było kłamstwo…). W szkołach też mówi się tylko o e-fajkach, że to złe. A o tytoniu? Coś tam się wspomina…

    Dlatego właśnie, patrząc z boku prognozuję, że jak minie trochę czasu, mało kto będzie płakał nad takim „problemem” jak brak sklepów internetowych z e-papierosami. Bo to pikuś. Gorsze będzie to, że w wyniku tego wszystkiego co się dzieje i co się jeszcze się wydarzy, wielu z obecnych e-palaczy wróci do tradycyjnych papierosów. Ludzie sami sobie dopowiedzą na temat e-fajek to, czego nie doczytają, albo to, co tam z mediów usłyszą. I będzie pozamiatane.
    Dlatego kiedyś gdzieś pisałem, że kto wie, czy jeszcze nie doczekamy, że wysepki ESW staną się z czasem punktami sprzedaży normalnych papierosów BAT.

    A co do biopaliwa to przykład jednak trochę nietrafiony. Po pierwsze jednak jest BIO-ON (ON z dodatkiem oleju rzepakowego). A rolnicy jak jeździli na rzepaku, tak jeżdżą. Po drugie paliwa, marki, firmy, loga można reklamować. Więc jest łatwiej. No i trzecia sprawa: coś do baków trzeba lać. A wybór paliw jest duży.
    Z e-fajkami już tak niestety nie jest.

    Widzę za to niestety jeden wspólny mianownik: akcyza. Nieuchronne (nie ma się co oszukiwać) wprowadzenie akcyzy dobije e-fajki, liquidy, przynajmniej w Polsce. Podwyżka akcyzy na wódkę napędziła sprzedaż piwa. Podwyżka ceny LPG (w wyniku ostatnich uregulowań) skieruje ludzi z powrotem do Pb. A jaka droga będzie dla e-fajek po podwyżce o np. 70%? Niestety, e-fajki staną się już wtedy naprawdę taką swoistą ciekawostką, epizodem, o którym będziemy wspominać przy piwie puszczając dymka z … No właśnie z czego? Przecież to jasne.

     
  44. Mariusz

    13 Wrzesień 2016 at 11:01

    k73 – dużo racji. Kiedyś bym powiedział – trzeba się wynosić z tego kraju…ale gdzie? w 99% miejsc nie jesteśmy mile widziani. Jak żyć ?😉

     
  45. Piotr

    13 Wrzesień 2016 at 12:35

    StaryChemik Co Pan sądzi o sposobie na sprzedaż internetową sklepu E-DYM.PL? Udało się obejść ustawę, czy za chwilę ktoś się tym zajmie?

     
    • Tomek

      13 Wrzesień 2016 at 13:39

      Kilka firm proboje swoich sztuczek, miedzy innymi edym,inawera itp.. niestety wezma sie i za nich a pozniej cala reszta dostanie rykosztem. Totalnie jest bezsensu to co robia. Bedzie kolejny update do ustawy i jeszcze wiecej zakazow.

       
    • StaryChemik

      13 Wrzesień 2016 at 17:23

      Nie mam żadnych kompetencji, aby to oceniać. Życie pokaże.

       
  46. Igor

    13 Wrzesień 2016 at 13:58

    Tomek – dużo racji masz w tym co piszesz, szczególnie że ESW nie odpuści tak łatwo.

     
    • Tomek

      13 Wrzesień 2016 at 14:08

      w kuluarach juz mowia o ESW i o tym co planuje zrobic konkurencji.

       
      • Artur

        13 Wrzesień 2016 at 14:19

        a co planują ?

         
      • Sean4

        13 Wrzesień 2016 at 18:11

        Ty nie buduj nastroju, tylko napisz co się mówi w tych kuluarach:) Bo przychodzi mi do głowy tylko nasyłanie kontroli, a te się i bez pomocy koncernów z powodzeniem same nasyłają.

         
      • Deimond

        13 Wrzesień 2016 at 18:19

        Jeśli Esw snuje takie plany, to tylko potwierdza że mocno przyłożyli rękę do tego gniotu legislacyjnego.

         
        • Sean4

          13 Wrzesień 2016 at 18:43

          Jak już, to nie Esw, tylko PM. i to na etapie opracowywania dyrektywy. Widać jak na dłoni, że przepisy są skonstruowane tak, aby opłacała się tylko produkcja wielkoseryjna i sprzedaż globalna z małą marżą- trzy smaki, trzy moce, trzy grzałki i koniec. Dokładnie tak samo, jak produkuje się i sprzedaje zwykłe fajki.

           
  47. fryc

    13 Wrzesień 2016 at 14:59

    wg.mnie wprowadzili bez problemu taką ustawę bo e-wapery to nisza w społeczeństwie,tak samo jak dostawcy.mówi się o 1,5-1,8 mln wapujących,tylko ilu jest w rzeczywistości pełnoletnich i wapujących tylko e-p.podejrzewam że tylko kilkaset tys,
    nam sklep w wiosce(to nie to samo co duże miasto),ale przeważnie są klienci hybrydowi.
    100% jest kilkunastu.
    wg.mnie „dyma” załatwią.co do strony w Hongkongu ok,ale ta dostawa czy jak się zwie to…….
    pytanie tylko czy te 200 000 tys to dużo czy mało dla niego.

     
  48. Igor

    13 Wrzesień 2016 at 15:30

    200 tys. dla edyma to śmiech, ale w świetle obowiązującej ustawy pewnie nie będą mogli jej nałożyć. edym nie wprowadziłby tych wszystkich mechanizmów bez konsultacji prawniczych. Co innego niszczenie firmy po przez nękanie jej różnymi kontrolami itp. Nie jedną firmę tak w Polsce zniszczono.

     
  49. Andrzej

    13 Wrzesień 2016 at 17:58

    Wszyscy się kłócą o sprzedaż na odległość, bo dzieci kupują.A alkohol to cudowny napój przedłużający życie?U mnie widać więcej dzieciarni z piwem i alkoholem niż z papierosami.Wiec moje pytanie brzmi trochę odbiegając od tematu.Czy jest mniejszy popyt alkoholu przez internet czy faktycznie dziecko nie może zakupić tak alkoholu jak kiedyś EIN?Bo wszędzie jest nagonka na papierosy teraz na elektryki wszyscy rozpaczają bo tróją itd.Z alkoholem strasznie walczą,ale tak naprawdę nic nie robią w kierunku piwa itd.Bo jak słucham co dzień rozpacz w telewizji,bo zabił,bo pobił,oczywiści bo był nie trzezwy.Wiec z jednym nałogiem można zrobić pstryk palcami i pomału go zwalczać.A z drugim moim zdaniem bardziej nie bezpiecznym wzruszać ramionami bo nie truje niby innych?Czy porostu jest tak ze większość posłów i osłów nie licząc, mieszkańców potocznie chleje.1 piwko dziennie czyści potocznie nerki,ale jak po 30 latach ktoś się rozchoruje to przez tych palaczy?Nie przez 1 piwko dziennie.

     
    • epap

      13 Wrzesień 2016 at 18:18

      Kolego Andrzeju nie wywołuj wilka z lasu!!!
      Do kompletu ustawa o zakazie picia piwa w ogóle, butelki z wódka maksymalnie do 200 ml,, kieliszki do 25 ml. A gdy policja stwierdzi, że piłeś, a znajdujesz się w miejscu publicznym, kara. Przed tym nagonka medialna i temat załatwiony. Polacy wszystko „łykną”.
      Wojna, a potem sowiecka okupacja odcisnęła na nas piętno, z którego dopiero następne pokolenia mogą się uwolnić:(

       
      • Matt

        13 Wrzesień 2016 at 23:10

        No i zakaz alkoholi smakowych, a na butelkach kolorowe fotki zniszczonych organów….

         
  50. an

    13 Wrzesień 2016 at 21:23

    Pewnie ESW już edym ”uprzejmie” zgłosił. W sumie tylko jedna firma się im postawiła…

     
  51. Anka

    13 Wrzesień 2016 at 22:04

    A ja sobie mieszkam w totalnej dziurze (nawet nie na wsi; to się nazywa „kolonia”) na północnym wschodzie Polski, jestem biedna jak łysa mysz w starym kościele bez proboszcza, i dla mnie możliwość zakupu na odległość oznaczała niższą cenę e-palenia, a do tego nie mogę „jarać” liquidów innych, jak tylko na czystej glicerynie, więc kupowałam sobie bazy glicerynowe plus aromaty. W sklepach stacjo, do których jest w stanie dojechać mój grat będący niegdyś samochodem, zazwyczaj nie ma glicerynowych, bo „wszyscy wolą na glikolu”. Zrobiłam sobie zapas bazy, ale dostawca przysłał mi opakowania z terminem ważności do końca 2016 roku, i nawet nie wiem, czy ten termin należy traktować poważnie, czy można go trochę przeciągnąć…?
    Tak sobie tylko narzekam. Chlip.
    Z wyrazami szacunku i podziękowaniem za całokształt – panu Staremu Chemikowi,

    Stara Anka.

     
    • StaryChemik

      14 Wrzesień 2016 at 12:30

      Spokojnie możesz sobie trochę przeciągnąć nawet do lata przyszłego roku, jeśli trzymasz w miejscu w miarę chłodnym i przede wszystkim bez dostępu światła.
      I dzięki za miłe słowa.

       
  52. BETON

    14 Wrzesień 2016 at 10:19

    A może są jakieś kruczki w ustawie ? tak jak w odbieraniu prawa jazdy za przekroczenie o 50km/h w zabudowanym. Gdy powiesz że nie masz prawka dostaniesz 50 zl więcej mandatu za brak dokumentu ale później ci prawnie nikt go nie może zabrać! Ponieważ jest napisane że tylko funkcjonariusz wykonujący czynności na drodze może odebrać prawo jazdy🙂
    To może tutaj tak samo jest jakaś luka? a czy jest napisnane coś o hmm kategorycznym zakazie?
    A może wystarczy zrobić tak jak z biletami na niektóre eventy nie można sprzedawać za większą cenę jak napisane na bileciku a tu na alledrogo jest „sprzedam paczkę zapałek gratis bilet :)” i paczka zapałek osiąga cene 2x taką jak bilet.

    To może sprzedawać liqiudy i inny sprzet:
    liquid 0 mg + gratis 12 mg🙂 przejdzie ? 12 mg teoretycznie nie sprzedajesz tylko oddajesz za darmo ponieważ przedmiotem sprzedaży jest 0 mg🙂

     
    • peleonblog

      14 Wrzesień 2016 at 12:26

      😦 w ustawie jest mowa o gratisach….

       
      • StaryChemik

        14 Wrzesień 2016 at 12:31

        Ech… ludzie naprawdę nie przeczytali ustawy. Smutne to trochę
        .

         
  53. k73

    14 Wrzesień 2016 at 12:39

    Sprzedaż premiowana jest zakazana. Każda.

    Należy zrozumieć, że ta ustawa to w zasadzie nie jest nic nowego. To wszystko jest przeniesione na e-papierosy z ustawy tytoniowej. Branża tytoniowa już to przerabiała. I nie może być zapalniczka za 15 zł i do tego paczka fajek za 0,01 zł (tu oczywiście gra jeszcze wielką rolę akcyza w papierosach – byłoby to omijanie akcycy). Dozwolona jest obniżka cenowa (w przypadku tradycyjnych papierosów cenę minimalną ściśle reguluje akcyza i nie można zejść poniżej tego).

    Pewnie, że luki są, oparte błędach językowych, które są nawet w samych definicjach: „spożywanie” pary. Przecież tę „parę” z e-papierosa się wydycha, a nie spożywa, czyli je…
    I dalej: „zawierającej nikotynę”. Było to już wałkowane: czyli „spożywanie pary” bez nikotyny nie podlega żadnym obostrzeniom, bo nie jest „paleniem e-papierosów” w świetle zapisów ustawy.
    Czyli liquidy 0% można wapować wszędzie. Na tej samej zasadzie dozwolona jest też reklama liquidów 0%, baz 0% i aromatów spożywczych (tu znowu jest podobieństwo do piw alkohol free, które mogą być reklamowane nie tylko po godz. 22.00, tak jak normalne piwa).

    Także tu nie trzeba nic wymyślać, branża tytoniowa i alkoholowa już od lat podlega ograniczeniom. Wystarczy się z grubsza przyjrzeć, co oni robią, a czego nie robią.

    I będziesz miał odpowiedzi.

     
  54. fryc

    16 Wrzesień 2016 at 07:36

    http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/975413,uokik-wyspy-z-e-papierosami-zostana-z-ograniczeniami.html
    artykuł o reklamie e-p
    w skrócie:
    1.ministerstwo zdrowia nie ma nic do powiedzenia
    2.UOKiK też nic konkretnego nie ma do powiedzenia
    3.adwokaci mają różne interpretacje
    4.kontrolerzy wg.własnego widzimisie
    a jaka jest ich rada?
    sprzedawcy sami powinni wiedzieć.
    ha,ha,ha.
    ciekawe czy po wystawieniu mandatu np.100 zł i nie przyjęciu go,sędzia będzie znał odpowiedź.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: