RSS

Kilka gorzkich refleksji ogólnych, czyli gdzie się podziały murkwie i pćmy

26 Wrz

Co prawda od wejścia w życie niesławnej ustawy implementującej równie niesławną dyrektywę minęło dopiero niecałe 3 tygodnie, ale można już zauważyć pewne sprawy. Chciałbym się do nich odnieść, ale przede wszystkim dowiedzieć się, jakie jest Wasze zdanie na ten temat.
Tym razem nie chodzi mi o to, jak wyglądają obecnie sklepy stacjonarne czy też to, co oferują dawni sprzedawcy internetowi. Chcę się bardziej skupić na tym, co widać w sieci. A tutaj jest miejscami… no, dość dziwnie. Nawet pobieżny przegląd portali internetowych pokazuje, że komentarze odnośnie do ustawy skupiają się przede wszystkim na tym, co zmienia ona w kwestii e-papierosów. Wygląda to tak, jakby była to ustawa o e-papierosach, a nie o tytoniu! W sumie chyba wszyscy podejrzewaliśmy, że będzie o tym pisane, ale – na Niebiański Czajniczek – to jest jeszcze większe stygmatyzowanie chmurzenia niż było to do tej pory! Efekt jest taki, że wielu ludzi, z którymi ostatnio rozmawiam mówi mi: patrz, tak się cieszyłeś z tych e-fajek, a tutaj zrobili ustawę, bo one są znacznie bardziej szkodliwe niż te zwykłe. One chemię zawierają, zdajesz sobie sprawę?  I niestety tego typu teksty słyszę też od ludzi, którzy są ogólnie wykształceni oraz, zdawałoby się, inteligentni. Oczywiście staram się wyjaśniać, tłumaczyć, ale to niestety głos wołającego na puszczy.
Zaglądam też na fora, na których zbierali się chmurzący. I tu też jestem chwilami zaskoczony. Przypomina mi się słynne opowiadanie Stanisława Lema „Jak ocalał świat”. Część z Was zapewne je zna. Tamta maszyna Trurla miała zrobić Nicość. Na szczęście została dość szybko zatrzymana, dlatego zniknęły tylko niektóre elementy świata – pćmy, murkwie, natągwie, nupajki, nurkownice, nędzioły, nałuszki, niedostópki, nędasy, gryzmaki czy gwajdolnice. I już ich nie będzie.
Mam nieodparte wrażenie, że historia się powtarza. Tandem Radziwiłł/Pinkas uruchomił maszynę i sporo rzeczy poznikało. Na największym forum zniknęło wiele wątków, inne fora z kolei stały się zamkniętymi klubami, z zawartością, której nie może zobaczyć postronny obserwator. I szczerze powiem – nie mam pojęcia dlaczego? Jak to jest, że ludzie zdecydowali o obudowaniu się murami i zamknięciu w gettach. Dodam – dobrowolnym zamknięciu. Myślę, że twórcy ustawy pospołu z tymi, którzy wymyślili dyrektywę radują się teraz bardzo. Przecież to naprawdę przekroczyło ich oczekiwania. Rewolucja chmurzących ulega samoograniczeniu.
Trochę zapomniany świetny polski poeta, Leszek Aleksander Moczulski, napisał w stanie wojennym, w tomiku „Powitania” dwuwiersz:

Żyjąc pod strachem
sami wręczamy klucz dozorcom

To prawda – getta zamknięte od wewnątrz na klucze, które następnie są wyrzucone poza kraty. Czy tego naprawdę chcieliśmy? Dochodzą do mnie informacje o ludziach, którzy boją się teraz wyciągnąć e-fajka na ulicy czy na ławce w parku. Przecież to jest naprawdę paranoja, skoro obok idą ludzie z analogami w gębie i palą w najlepsze. A my dajemy się spychać pod ścianę. Na razie zniknęły murkwie i pćmy łagodne, ale jak tak dalej pójdzie, spełni się wizja niejakiego Kononowicza – nie będzie niczego.
Możliwe jednak, że to tylko moje wycinkowe obserwacje, a wszystko jest tak naprawdę bez większych zmian. Że to ja jestem jakoś przeczulony. Niektórzy komentatorzy na blogu piszą przecież, że nic takiego się nie stało. A co Wy o tym wszystkim myślicie?

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
48 komentarzy

Opublikował/a w dniu 26 Wrzesień 2016 w ogólne

 

Tagi: , ,

48 responses to “Kilka gorzkich refleksji ogólnych, czyli gdzie się podziały murkwie i pćmy

  1. Kaznodzieja

    26 Wrzesień 2016 at 12:30

    Nikt tak naprawdę nie potrafi prawidłowo zinterpretować tej ustawy. Ilu prawników tyle interpretacji. Ty powiesz, że coś można, a władza zapoda swoją interpretację. Lepiej dmuchać na zimne i nie prowokować, bo kto się za mną wstawi jak dostanę 200k kary? Nikt. Wszyscy się odwrócą i będą udawali, że nic nie widzą. Urzędasy wysłały w teren tajemniczych klientów i czasem trudno się powstrzymać od łamania ustawy. Tak samo jest z wszelkimi grupami dyskusyjnymi- jak myślisz, kto dostanie karę za łamanie ustawy na przykład na forum? Na pewno nie Mikowhy2899, ani Pcimuś88. Po doopie dostaną zarządzający portalem. Nikt się nie wstawi na nimi. Po prostu jak „przyjdą po nas” to reszta się wyloguje i pójdzie spokojnie pójdzie do kuchni zrobić herbatkę. Coś w deseń końcówki „Sali samobójców”

     
  2. Krasnal45

    26 Wrzesień 2016 at 12:58

    Mirku, ja powtórzę za tymi „niektórymi komentatorami”, dla mnie i z mojego punktu nic się nie zmieniło. No, może poza tymi „znikającymi punktami” w postaci sklepów, głównie internetowych.
    Piszesz, mając oczywiście rację, że ustawa dotyczy zarówno EIN jak i tradycyjnych wyrobów tytoniowych. Faktycznie. Zauważ jednak, że co do analogów, to kompletnie nic się nie zmieniło. Przynajmniej do któregoś tam kwietnia czy maja przyszłego roku. Nadal reklamy, nadal promocje….. i to zgodnie z prawem. Fora, no cóż to że ruch jakby mniejszy, że gimbaza szturm odpuściła, to było do przewidzenia. Obostrzenia? To już tylko i wyłącznie w gestii adminów leży…

     
    • StaryChemik

      26 Wrzesień 2016 at 13:05

      No właśnie ja mówię o świecie wirtualnym. O sprzedaży online oraz o tym, że tak naprawdę znikają miejsca, w których można uzyskać informacje dotyczące chmurzenia jako takiego. Nie – marek, sklepów polecanych itp., ale ogólnie.

       
  3. Grzesiek

    26 Wrzesień 2016 at 13:28

    Niestety Panie Mirosławie ma Pan rację. Zmieniło się dużo. Sam jako pracownik sklepu z e-pap mogę powiedzieć, że ludzie popadają w totalną paranoję. „Ale jak to, nie można w miejscach publicznych? 500 zł za „chmurzenie” jak idę sobie chodnikiem? To ja pierdziele nie chcę tego” albo „Panie sprzedajesz Pan śmierć ! To większe gówno niż moje zwykłe fajki ! Powinni was do pierdla wsadzić” … Nasz rząd dopiął swego i to widać. Sam również wchodziłem na różne fora internetowe,a teraz dupa. Przykre to, że ludzie tak łatwo we wszystko wierzą…

     
  4. p4wel

    26 Wrzesień 2016 at 13:46

    Witam walczacych vapsterow🙂

    Tak jak szanowny Stary Chemik napisal , po 3 tygodniach Polacy wola dmuchac na zimne . Moim zdaniem czekaja , na jakis precedens w stylu ” Policja zlapala sklepikarza sprzedajacego trujaca nikotyne” . Problem jak Szanowni Panstwo napisali jest systemowy tzn nieprzejrzyste przepisy . Co w naszym panstwie tak naprawde znaczy widzi mi sie urzednika. Co jak wiemy jest bardzo niebezpieczne/kosztowne dla biznesu, a tym samym konsumenta oraz sprawia ze czarny PR rozprzeszczenia sie .( no bo panie on dostal 200k kary to on panie musial cos namachlaczyc)
    Nie musimy filozofowac zeby dojsc do wniosku ze jesli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze.A w vapowaniu sa ogromne pieniaddze i bedzie ich jeszcze wiecej. Zaczynajac od rzucenia papierosow (oczywiscie) , poprzez nalog ktory stal sie hobby do uzywania smakowego vapouru przy odchudzaniu i medycznej marichuany.

    Dla mnie nie zmnienilo sie nic.

     
  5. Jajacek

    26 Wrzesień 2016 at 14:18

    Jeżeli chodzi o zmiany związane z ustawą to można je podzielić z grubsza na trzy grupy:
    1. wynikające z niej wprost i oczywiste
    2. wynikające z jej nadinterpretacji i zrozumiałe
    3. wynikające z jej nadinterpretacji i niezrozumiałe

    Ad.1 Do tej grupy zaliczyłbym likwidację sprzedaży internetowej baz i liqudów o większych mocach i pojemnościach oraz większych parowników.

    Ad2. Pomimo tego, że ustawa nic nie mówi o zasilaniach i innych akcesoriach, serwisy takie jak OLX czy Allegro usuwają jak leci wszytkie oferty sprzedaży związane z EIN. Takie działania mogę zrozumieć. Nietrudno sobie wyborazić sytuację, kiedy to urzędnik skarbówki w czasie rutynowej kontroli przekazuje następującą sugestię właścicielowi firmy: „Jeżeli nie będziecie usuwać wszystkich ofert związanych z e-papierosami to damy wam do wiwatu”.

    Ad.3 Kompletnie nie rozumiem natomiast praktyki cenzurowania wątków i prywatnych ogłoszeń sprzedaży na forach internetowych. Ustawa nie zabrania dyskusji czy wymiany informacji na forach, tylko reklamy. A co do ofert sprzedaży wystarczyłoby w ogłoszeniu napisać ze odbiór tylko osobisty i że więcej informacji na priv.

     
    • StaryChemik

      27 Wrzesień 2016 at 09:41

      Myślę, że jestem w stanie się pod tym podpisać. Szczególnie ważny jest pkt 3. Jeśli dwie osoby chcą dokonać osobistej prywatnej transakcji wykorzystując do tego forum, to nikomu nic do tego. To nie jest towar zakazany – to nie są narkotyki, dopalacze czy lewe lekarstwa. Nie powinniśmy popadać w paranoję.
      To samo dotyczy dyskusji. Są przecież nawet fora, na których trwa otwarta dyskusja o nielegalnych prochach – a to przecież zupełnie inna kategoria prawna. Dziwne jest więc cięcie dyskusji o tym, co jest legalne. Rozmowy, a nie namawiania do kupna. Fora użytkowników fajki klasycznej istnieją i mają się dobrze.

       
  6. Marcin

    26 Wrzesień 2016 at 19:21

    Ja chciałbym wrócić do sprawy usuwania ofert sprzedaży książek nt chmurzenia.
    Czyżby tworzył się nowy indeks ksiąg zakazanych?
    To już nie jest zwykła cenzura, gdzie cenzor wycina niewygodne fragmenty.
    Idąc dalej, czy kolejne badania wskazujące na mniejszą szkodliwość chmurników również znajdą się w tym indeksie?

     
  7. k73

    26 Wrzesień 2016 at 20:25

    Branża e-fajek jest młoda, wiele małych firm ciułających grosz do grosza. Takich wysokie kary skutecznie odstraszają.
    Ludzie wapujący, prowadzący fan page i fora też są młodzi, niedoświadczeni. Nie stoją za nimi prawnicy, nie stoją pieniądze. Takich również nastraszyć można szybko i skutecznie.

    A przecież te kary, jakie są w obecnej ustawie, to nic nowego. 200 tys zł było już wcześniej za promowanie i reklamowanie e-papierosów. I co? Wystarczy sobie zajrzeć na stronę Inspekcji Handlowej i podsumowanie dowolnego roku z ich kontroli. Piszę z pamięci: w krórymś roku, 2013 lub 2014: 17 spraw (w całej Polsce) skierowanych do sądu (żeby była kara musi być wydany wyrok). Żadna ze spraw nie skończyła się karą…

    Z innej beczki: tego samego dnia, co „nasza: ustawa weszła też w życie ustawa hazardowa. Więcej powiem: 01.01.2016 skończyła się legalizacja wszystkich automatów do gry, jakie są na rynku. Inspekacja celna może je rekwirować w dowolnej chwili. Ale jest kruczek: Jeśli ktoś na nich gra. Dopóki nikt nie gra, są to rekwizyty.
    A kary za posiadanie takiego używanego automat? Już nie kilkanaście tysięcy, jak do tej pory, tylko 100 tys za KAŻDY automat w lokalu. I co? Widzieliście, żeby automaty się zamknęły ostatnio?
    I dopiero w ustawie musiały się znaleźć zapisy o blokowaniu stron z zagranicznych serwerów oferujących bukmacherkę na przykład, żeby takie coś ukrócić.

    Ile jest na rynku różnych specyfików (mających w czymś pomóc, coś poprawić, wydłużyć, czyli lekarstw po prostu) sprzedawanych jako suplementy diety? Masa. I hulają te firmy w najlepsze.

    To wszystko na granicy prawa.

    Niestety. większość ludzi zajmujących się w Polsce e-fajkami najczęściej nie rozgląda się wokół siebie. Nie potrafią dostrzec, że wszędzie wokół jest mnóstwo takich zjawisk, które teoretycznie, z mocy prawa, powinny być przez państwo ukrócone w 5 minut. I ukarane, napiętnowane. Ale tak się nie dzieje w większości przypadków. Bo organy kontrolujące prze 24h nie robiłyby nic innego, jak tylko sprawdzały firmy. A tak działają tylko w sprawach ewidentnych. Ktoś zgłosi, ktoś się zatruł, komuś przeszkadza.

    I tak się nie stanie raczej również z e-fajkami. Piszę RACZEJ, bo niestety, a w polska branża e-papierosów umożliwiła jednej firmie zmonopolizować rynek stacjonarny. I nadrobić to teraz jest praktycznie niemożliwe.

    Ten nienaturalny brak równowagi rynkowej i słaba rozdrobniona konkurencja nie wróży niestety nic dobrego tym setkom małych firm oraz klientom. Jeśli dodamy jeszcze to, że za tym liderem rynku stoi firma z branży tytoniowej + zabranie przez państwo jedynej praktycznie liczącej się konkurencji, czyli internetowego kanału sprzedaży + nieprzychylne e-fajkom MZ + zła fama o e-fajkach w mediach + wystraszonych klientów i adminów – to mamy pełen obraz sytuacji,

     
    • k73

      26 Wrzesień 2016 at 20:27

      Sorki, błąd się wkradł: oczywiście kary za promowanie PAPIEROSÓW.

       
    • k73

      26 Wrzesień 2016 at 20:28

      Sorki, błąd się wkradł: oczywiście kary za promowanie i reklamowanie PAPIEROSÓW.

       
    • Artur30

      26 Wrzesień 2016 at 22:30

      Ależ racja np taki e dym juz powinien być zablokowany lub zapłacić karę 200 tys.Póki co cisza

       
      • michał78

        26 Wrzesień 2016 at 23:07

        Dlaczego firma z Polski ma zapłacić karę, za to że firma z HK rezerwuje u nich produkty do odbioru? Możesz wskazać podstawę prawną do takiego działania?🙂

         
        • StaryChemik

          27 Wrzesień 2016 at 09:42

          Ano właśnie, właśnie. Też nie widzę żadnych podstaw.

           
        • Artur30

          27 Wrzesień 2016 at 12:04

          Nie w tym rzecz ja wcale tak nie uważam . Ale w myśl ustawy to jest sprzedaż przez internet a nie żadna tam rezerwacja i wszyscy o tym wiedzą .Wg mnie jeśli dany przepis nie może być wyegzekwować powinien przestać istnieć .No i zapewne z tego co widzę byłoby najlepiej gdyby wcale tej ustawy nie było.

           
          • Artur30

            27 Wrzesień 2016 at 12:06

            Oczywiście miało być nie może być wyegzekwowany.

             
          • michał78

            27 Wrzesień 2016 at 13:16

            Nic im nie zrobią – przynajmniej na podstawie tego gniota o wyrobach tytoniowych. Prędzej naślą e-dymowi kontrole skarbową i zażądają zapłaty jakiegoś niebotycznego, wyimaginowanego podatku zaległego. Ale to dopiero jak edym urośnie za bardzo.

             
          • StaryChemik

            27 Wrzesień 2016 at 13:22

            Czekaj, czekaj – skąd ta pewność, że jest to „sprzedaż przez internet”? Myślisz, że e-dym nie sprawdził u prawników tej kwestii? Jestem przekonany, że analizowali to dobrze.
            „jeśli dany przepis nie może być wyegzekwowany powinien przestać istnieć” – Arturze: w tym bublu prawnym to nie jedyny kompletnie niejasny przepis. Tego tam jest pełno. Chciałbym np. zobaczyć strażnika miejskiego, który na przystanku ustala zawartość nikotyny w liquidzie.
            Zestawy GC/MS będą na plecach nosić?😉

             
            • michał78

              27 Wrzesień 2016 at 14:32

              @SCh – przez chwilkę będzie hype u mundurowych; przejdzie im jak z analogami. Za to będą mieli kolejnego haka, jak będą się chcieli uczepić zbyt „krnąbrnego” obywatela.

               
  8. kch

    26 Wrzesień 2016 at 22:56

    Szanowny SCh – dla ścisłości – to nie „tandem Radziwiłł/Pinkas”, a raczej tercet, mocno egzotyczny, nie zapominajmy o osiągnięciach niejakiego Zembali…

     
    • StaryChemik

      27 Wrzesień 2016 at 09:41

      Mea culpa – jak mogłem zapomnieć o panu Zembali. Faktycznie – tercet.

       
      • Emalia

        27 Wrzesień 2016 at 16:42

        Ładny mi tercet – ustawę poparło 396 posłów + Prezydent + ci, którzy mogli ją zaskarżyć, ale tego nie zrobili. Tak więc nie tercet, tylko cała obecnie rządząca sitwa minus ci, którzy głosowali przeciw (szacunek).
        Oto ich lista:
        Andruszkiewicz Adam (Kukiz’15)
        Apel Piotr (Kukiz’15)
        Baszko Mieczysław Kazimierz (PSL)
        Bejda Paweł (PSL)
        Błeńska Magdalena (Kukiz’15)
        Borowska Elżbieta (Kukiz’15)
        Chruszcz Sylwester (Kukiz’15)
        Długi Grzegorz (Kukiz’15)
        Golbik Marta (N)
        Grabowski Paweł (Kukiz’15)
        Halicki Andrzej (PO)
        Jakubiak Marek (Kukiz’15)
        Jaros Michał (N)
        Jarubas Krystian (PSL)
        Józwiak Bartosz (Kukiz’15)
        Kaczmarczyk Norbert (Kukiz’15)
        Karpiński Włodzimierz (PO)
        Kasprzak Mieczysław (PSL)
        Kobylarz Andrzej (Kukiz’15)
        Kosiniak-Kamysz Władysław (PSL)
        Kotowski Kazimierz (PSL)
        Kukiz Paweł (Kukiz’15)
        Kulesza Jakub (Kukiz’15)
        Liroy-Marzec Piotr (Kukiz’15)
        Łopata Jan (PSL)
        Maciejewski Andrzej (Kukiz’15)
        Maliszewski Mirosław (PSL)
        Masłowski Maciej (Kukiz’15)
        Mieszkowski Krzysztof (N)
        Możdżanowska Andżelika (PSL)
        Parda Błażej (Kukiz’15)
        Pasławska Urszula (PSL)
        Paszyk Krzysztof (PSL)
        Porwich Jarosław (Kukiz’15)
        Romecki Stefan (Kukiz’15)
        Rzymkowski Tomasz (Kukiz’15)
        Sachajko Jarosław (Kukiz’15)
        Sanocki Janusz (Niez)
        Sawicki Marek (PSL)
        Siarkowska Anna Maria (Kukiz’15)
        Sitarski Krzysztof (Kukiz’15)
        Skutecki Paweł (Kukiz’15)
        Sosnowski Zbigniew (PSL)
        Ścigaj Agnieszka (Kukiz’15)
        Tokarska Genowefa (PSL)
        Tyszka Stanisław (Kukiz’15)

         
  9. Bartek

    27 Wrzesień 2016 at 08:01

    Oj wiele wiele się zmieniło …….. Powiem co ja odczułem ein używam od 2 lat nigdy nie używałem w centrach handlowych no może czasem gdzieś przy wyjściu jak nie było ludzi dziś odczuwam jakiś mały wstyd wyjmując go przed wejściem tak czuje że się ukrywam widzę jak inni na mnie patrzą a na zwykłych analogów nikt nie zwraca uwagi to jest tak jak napisałeś kilka razy to jest ustawa przeciwko e-papierosą wszyscy do o koła tylko na tym się skupili nikt nie widzi tu ustawy tytoniowej więcej nikt nie widzi chyba żadnej ustawy tylko zakaz i zakazy związane z e-papierosami i ich szkodliwością
    Mnie to załamało ostatnio na imprezie zapaliłem analoga jak wszyscy do o koła a oni się z tego cieszyli ze wreszcie „pale” coś normalnego
    Masakra

     
  10. k73

    27 Wrzesień 2016 at 14:00

    Niestety, ta paranoja idzie dalej.

    Urzędnicy sami nam wapującym zbudują mur. Wczraj w Olsztynie Rada Miasta zgłosiła projekt, aby zakazać palenia (a więc i chmurzenia) nie tylko pod wiatami przystankowymi komunikacji miejskiej, ale w ogóle na wszystkich przystankach. Ponadto chcą zakazu palenia (a wiść i chmurzenia) we wszystkich parkach miejskich (czyli nie usiądziesz sobie na ławeczce w parku i nie powapujesz) oraz na wszystkich placach zabaw (mama będzie musiała wujść poza taki plac, aby zapalic).

    Te zakazy nie mogą iść w nieskończoność, bo zaraz zabraknie miejsc w przestrzeni publicznej, gdzie nie wolno. Dodajmy jeszcze bary, restauracje, sklepy, galerie handlowe, urzędy, szkoły,kina, itd.

    Nie oszukujmy sie: To się musi skończyć wydzieleniem specjalnych stref – enklaw na mieście dla palaczy i wapujących. Droga do tego juz jest wytyczona: skoro w knajpach musi być specjalne wydzielone pomieszczenie dla tych „nałogów”, w biurach, zakładach pracy muszą być wydzielone palarnie, to co powstrzyma urzędników przed wydzieleniem jakiegoś nieużytku miejskiego dla palaczy? Jeszcze opłaty będą za to brać. A od MZ przyjdzie pochwała. I media będą pisać pozytywnie.. I to wszystko za społeczną aprobatą.

    I nikt mi nie powie, że tę spiralę nie nakręciła ustawa i nagonka na e-papierosy.

     
    • Starzec

      27 Wrzesień 2016 at 22:35

      @ k73,

      Nie „muszą” tylko „mogą”.
      „może wyłączyć spod zakazu”

       
  11. sword

    27 Wrzesień 2016 at 19:30

    Witam
    Tak „Salon” również zamknięty, ale mniejsza o większość – pamiętacie Panie i Panowie np Drzymałę ? Całkiem legalnie (choć z niewielkim dyskomfortem) facet sobie mieszkał.
    Więc może by tak …..
    Wiem wiem nie jedno już napisano, wiele o tym powiedziano ale jest pewien „kruczek” (i nie ma tu na myśli żadnego kotka) / może nawet furtka zgodna z prawem choć na jego pograniczu.
    Czego trzeba ? trochę rozsądku, dużo odwagi i zamiast walczyć można „ICH” spróbować przechytrzyć.
    Jeżeli będzie ktoś zainteresowany …..

     
  12. Ewelina

    28 Wrzesień 2016 at 10:01

    Witam,
    Dziękuję wszystkim Państwu za wieloletnią współpracę, kontakt telefoniczny oraz emailowy przez te 5 lat.
    Bardzo się cieszę, że mogłam Państwa prowadzić, pomagać i doradzać przez tak długi czas, starałam się to robić jak tylko potrafiłam najlepiej🙂
    Dziękuję za wszystkie wspaniałe słowa w moim kierunku, lecz musimy się pożegnać, gdyż firma edym zakończyła ze mną współpracę.
    Życzę wszystkim Państwu tego co najlepsze
    Serdecznie pozdrawiam

     
  13. Ann

    28 Wrzesień 2016 at 17:28

    W sieci to widać takie piękne ogłoszenia:

    Ambasador/ka marki Tytoniowej
    Praca polega na promowaniu papierosów na terenie Warszawy
    Wymagamy ukończonych 21 lat
    praca po okolo 100 h w miesiącu, elastyczny grafik dopasowany do studiów
    umowa zlecenie, stawka 17,52 brutto za h + premie
    Ktos chętny?

    Aż nie wiem jak to skomentować….

     
  14. Emalia

    28 Wrzesień 2016 at 21:07

    No to jeszcze kilka drobiazgów do przemyślenia:

    1) po co mi polskie sklepy internetowe (nawet w najlepszych czasach traktowały klientów „z buta” pod względem asortymentu – przykłady: dolny cap co eCab-a, baniak do Evic AIO, liquidy 100% VG, koncentraty np. Hangsen USA Mix Lights, itd, itp). Każdy z tych towarów był/jest dostępny „za miedzą” lub na FT – leję na takie e-sklepy, bo i tak w nich nic nie kupowałem i nie kupię. I wisi mi czy to BAT, czy inny e-cośtam.

    2) po co mi polskie fora internetowe skoro więcej można się dowiedzieć z ECF lub Youtybe-a, czy stron producentów. Może jestem ślepy, ale odkąd wapuję nie znalazłem żadnej recenzji lub poradnika, którego ktoś (zagraniczny) wcześniej już gdzieś nie opublikował.

    3) po co mi polskie „środowisko waperskie” skoro nawet w kwestii podpisania petycji nie potrafiło ono się dostatecznie zmobilizować.

    Rzeczywistość jest jaka jest. Jak ktoś głupi, niech wierzy w „wodę w płucach” i inne takie, aż nałożą akcyzę. Z mojego punktu widzenia może sobie jeszcze zrobić selfie z petardą w zadku i wysłać na Pejsbuka.

    Według ostrożnych szacunków, na nasz rynek pracy trafi niebawem ponad milion obcokrajowców (Ukraina), „a gdzie ludzi kupa…”. Rząd (ten czy inny…), to se może…. „Wężykiem Jasiu, wężykiem…”.

    PS. Będzie jak z „hamburgerami” – nasi podpalali sobie budy, w których na ulicach sprzedawali bułki z kiszoną kapustę, rozwodnionym majonezem i kartoflanym kotletem po 2 zł sztuka, aż przyszedł McDonald’s… Nie to, żebym wybitnie lubił to co tam podają, ale przynajmniej wiem, że mnie umyślnie nie otrują i mam gdzie usiąść.
    Pozdrawiam

     
    • Deimond

      28 Wrzesień 2016 at 21:40

      @Emalia -widzę że mocno w tyle jesteś odnośnie tych bud z hamburgerami. Obecne jeżdżące budy(food Track) oferują o niebo lepsze hamburgery niż z Maca i jakością i smakiem. No ale za to trzeba zapłacić. Jak się kupuje burgera po 2 zeta to nie ma co cudów oczekiwać.

       
      • Emalia

        28 Wrzesień 2016 at 22:05

        Nic nie zrozumiałeś, bo pewnie źle to opisałem. Cóż, moja wina, więc spróbuję jeszcze raz. Do wapowania potrzebny jest sprzęt i paliwo. To stwarza możliwość zarobku dla polskich przedsiębiorców, ale jak nie dostaję od nich czego potrzebuję, to równie dobrze mogą mi oferować baloniki. Podobnie jest z z identyfikacją środowiskową bądź z ojczyzną – skoro od kilkudziesięciu lat to nie jest mój kraj (lepiej się czułem za komuny), to mi wisi, czy będzie tu kalifat, bo jedyna zmiana dotknie klasę rządzącą (pewnie ich wyrżną) i tyle. Mnie nic nie grozi bo mam >60 i moja kobieta też. Najwyżej będzie chodzić „cieplej ubrana”. Chcę powiedzieć, że to nie mnie powinno zależeć na kupowaniu w …. i nie ja mam się tym wszystkim przejmować, skoro mnie permanentnie pozbawiają motywacji. Reszta w filmie „Mucha nie siada”. Polecam Youtube.

         
        • StaryChemik

          28 Wrzesień 2016 at 22:20

          „Lepiej się czułem za komuny” – no cóż, pozostawię to bez komentarza, bo musiałbym użyć słów nieparlamentarnych. Byłeś funkcyjnym w PZPR, MO, czy armii?
          Jest tylko jedna inna możliwość – zapomniałeś jak wtedy było.

           
          • Emalia

            28 Wrzesień 2016 at 22:53

            Ależ skąd. Wówczas też mi wiele nie pasowało, ale:
            1) nikt mnie nie śledził z taką zawziętością jak obecnie
            2) nikt mi nie zakazywał tego czego obecnie
            3) nikt nie doprowadził mnie do tego, żebym zwątpił….
            Bo wiedziałem, że władza jest „be” i wiedzieli o tym wszyscy wokół mnie.
            Dziś tak nie jest – do kogo jestem podobny i dlaczego ma mi być z nim po drodze?
            Nie jestem przeciwny, ale podaj choć jeden powód dlaczego ma mi nie wisieć skoro wisi – została wybudowana bańka, a jak ktoś powiedział „sprawdzam”, to kto został i po co?
            I znowu Aleksander hr. Fredro albo nic?
            Zapytaj psa o latarkę.
            Pozdrawiam

             
            • Emalia

              28 Wrzesień 2016 at 23:00

              A i jeszcze jedno – za komuny, e-paierosa, jako pochodzącego z „bratnich Chin” okrzyknięto by „wynalazkiem.który zadał cios amerykańskim kapitalistom”. A dziś mamy to co mamy.

               
          • Jajacek

            28 Wrzesień 2016 at 23:38

            Albo był jeszcze dzieckiem…🙂

             
    • peleonblog

      29 Wrzesień 2016 at 08:57

      Ech… Emalia, nie wiemy czy wiesz że to Polskie firmy zaopatrywały w większości klientów z Europy i nie tylko, hurt, detal. Klienci z Polski to był jedynie mały procent. Wracając do asortymentu, eCab w całości, elementach był ciągle dostępny. Zakup capa do eCaba? słabo posługujesz się internetem.
      Punkt 2, a Ty jak udzielałeś się na forach?
      Punkt 3, w jakim środowisku Ty działałeś? w jakim kraju?
      Ukraina? co ma piernik do wiatraka? z tzw. Ukrainy są Polacy, Rosjanie, a czy jest narodowość Ukraińska? darujmy sobie dyskusję o Ukrainie.
      Został jeszcze hamburger… tu częściowo się zgodzę, częściowo bo zdarzyło mi się kilkakrotnie popaść na niewypał w Mc. Ostatnio na poziomie pozostała cena, lecz jakość coraz gorsza.
      … sugeruję nie kupuj hamburgerów po 2 zeta….🙂 nikt nie dotuje Polskiej działalności gastronomicznej.

       
      • Emalia

        29 Wrzesień 2016 at 23:23

        Jarosław Polskę zbaw:) – albo nic nie rozumiesz, albo …
        Wiernie kupowałem w św.p. Peleonie Hangsen USA Mix 100% VG 50 ml (nieplombowany) dopóki był dostępny. Gdy wypadł z oferty, obdzwoniłem znane mi sklepy (w tym hangsen.eu) , gdzie dowiedziałem się, że płyny 100% VG nie są i nie będą dostępne bo „im się nie opłaca”. To było na długo przed wejściem w życie ustawy.
        Nie znam się na produkcji płynów, ale nie uśmiechało mi się płacić 20PLN za Intellicig 10ml + koszt wysyłki. Znalazłem Evaper, lecz mi ich produkcje zupełnie nie podeszły, a kobita zagroziła wyprowadzką:)
        No to został FT, gdzie płynów 100%VG spod znaku „H” było i jest wbród, a ceny oscylują wokół $8 za 100g (biała butelka ok. 90 ml). Te płyny przychodzą z datą ważności ok. +2 lata od chwili zamówienia (jak nie masz farta, to Ci się traf data ważności +20 miesięcy). Im się opłaca, naszym nie. Takie płyny są dostępne w CZ, DE i LT.
        Nie wiem jak będzie z kupowaniem płynów, „gdy zostaną opróżnione magazyny” naszych sprzedawców. Liczę jednak na „braci słowian spoza EU”, stąd moje uwagi odnośnie rynku pracy w najbliższych latach.
        Zapasowy baniak do Evic AIO kupiłem w DE razem z naklejkami na boczki. (W PL do dziś jest niedostępny). Na forach się udzielałem dotąd, aż nie byłem w stanie wytrzymać naporu „wybitnych waperów”. Podpisałem co trzeba, wysłałem kasę gdzie trzeba. Ja jestem tylko waperem/użytkownikiem – nie mam sklepu, nie jestem też jak Zbigniew Stonoga.
        Moje uwagi odnośnie hamburgerów miały pokazać jak się w Polsce robi biznes. I nie ma znaczenia jaka to branża – porównaj Krakowski Kredens, Piekarnia Lubaszka, Proszek Persil, czy Lipton Yellow Tea. Na początku „objawienie”, potem przez jakiś czas „dobry standard”. Jak zatrybi „ulepszenie”, następnie „chujoza”, a na koniec „trująca woda Żywiec Zdój”.

        A teraz popatrz jak to robią „tytoniowi” (konkurencja) – nawet jak czerwone M zeszło z czasem na psy, to zostało to tak rozłożone, że nikogo nie zniechęciło. Poza tym „toto” jest dostępne wszędzie i wszystko co Ci potrzebne do korzystania z tego masz w zasięgu ręki.

         
        • peleonblog

          1 Październik 2016 at 13:47

          Emalia, asortyment, wybór towaru niejako tworzą konsumenci. W przytoczonych przez Ciebie przykładach nie było realne utrzymanie tych produktów.

           
  15. k73

    28 Wrzesień 2016 at 23:30

    Niestety, ale to się dzieje naprawdę: w jednym z polskich miast jest realny pomysł wydzielenia miejskiego „getta” dla palaczy i wapujących, jest już nawet gotowy projekt uchwały:

    „UCHWAŁA NR ………………..
    RADY MIASTA OLSZTYNA
    z dnia ……………………….. 2016r.

    w sprawie rozszerzenia w granicach administracyjnych Miasta Olsztyna katalogu miejsc przeznaczonych do użytku publicznego jako strefy wolne od dymu tytoniowego, PARY Z PAPIEROSÓW ELEKTRONICZNYCH i substancji uwalnianych za pomocą nowatorskiego wyrobu tytoniowego

    Na podstawie art.18 ust. 2 pkt 15 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz. U.
    z 2016r., poz.446) oraz art. 5 ust.4 ustawy z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (t.j. Dz. U. z 2015r. poz. 298, zm. z 2016 r. poz. 960, poz.1331), Rada Miasta Olsztyna uchwala, co następuje:

    § 1. Rozszerza się w granicach administracyjnych Miasta Olsztyna katalog miejsc przeznaczonych do użytku publicznego jako stref wolnych od dymu tytoniowego, PARY Z PAPIEROSÓW ELEKTRONICZNYCH i substancji uwalnianych za pomocą nowatorskiego wyrobu tytoniowego o następujące miejsca:
    1) wszystkie przystanki autobusowe i tramwajowe komunikacji miejskiej,
    2) tereny wyznaczone na siłownie plenerowe oraz place zabaw, w tym tzw. „Ogródki Jordanowskie”- na ich obszarze,
    3) Park Centralny, Park im. Kusocińskiego, Park Jakubowo, Park Podzamcze – na ich obszarze.

    § 2. W strefach wolnych od dymu określonych w § 1 uchwały obowiązuje zakaz palenia: wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych, nowatorskich wyrobów tytoniowych w rozumieniu art. 2 ust. 11 ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.

    § 3.1.Właściciel lub zarządca miejsc przeznaczonych do użytku publicznego, o których mowa w § 1 uchwały, obowiązany jest dokonać widocznego oznakowania obszaru, na którym obowiązuje zakaz palenia oraz umieścić międzynarodowy znak „ zakaz palenia”.
    2. Właściciel lub zarządca parków wymienionych w § 1 pkt. 3 uchwały WYŁĄCZA na obszarze parków TEREN O POWIERZCHNI 50m2 wyposażony w popielniczki i miejsca do siedzenia, na którym zakaz nie obowiązuje.

    § 4. Wykonanie uchwały powierza się Prezydentowi Olsztyna

    §.5 Uchwała wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Warmińsko- Mazurskiego.”

    Wyobrażacie to sobie: jak przestępcy wygonieni z miasta i spędzeni w jedno wydzielone i specjalnie oznakowane miejsce 50 m2 o wymiarach ok. 8,5 m x 6 m…

    Jak widać ustawa, która weszła niedawno w życie to dopiero początek…

     
  16. fryc

    29 Wrzesień 2016 at 14:15

    to że jest zakaz w pomieszczeniach zamkniętych to wprawdzie ciężko ale jeszcze potrafię zrozumieć,ale na powietrzu już nie.
    i jeszcze nie na temat.rozmawiałem z przedstawicielem papierosowym.już po mału szykują materiały promocyjne,reklamujące papierosy,zgodne z ustawą.
    czyli informacji e-p nie będzie a tytoniowych tak.

     
  17. marquor

    1 Październik 2016 at 12:05

    Witam serdecznie i proponuję jak najszersze obnoszenie się w miejscach publicznych z zawieszonymi na szyi EIN jako oznakę zdrowia wszystkim tłumacząc,że tam nie ma 4000 tyś substancji silnie kancerogennych a interes ma Big tobacco niszcząc to zdrowie.Zwyciężymy -głowa do góry.

     
  18. epap

    2 Październik 2016 at 11:00

    Jak ktoś zaczepia mnie tekstem w stylu cyt:”słyszałem, że e-papierosy są bardzo szkodliwe” odpowiadam cyt:”Tak, dobrze słyszałeś, powiem więcej, że są wręcz śmiertelnie niebezpieczne”..delikwent otwiera szeroko oczy a ja potem dodaję cyt:”…dla koncernów tytoniowych i farmaceutycznych”. Mądry zrozumie, a głupek pozostanie głupkiem.
    To naprawdę działa. Spróbujcie!

     
  19. marquor

    3 Październik 2016 at 08:10

    Jest tak silna dezinformacja w mediach,że to czym oddychamy jest najbardziej trujące.
    Ad E dym z serwera w HK to firma czeska mogą im to co panu majstrowi.

     
  20. Jaaa

    3 Październik 2016 at 19:53

    Drogi chemiku mam problem z tą ustawą bo pomimo że nie jestem i nigdy nie byłem e palaczem to czesto zdarzało mi się korzystać z akumulatorów 18650/26650 i tu pytanie czy mogę zamówić je sobie ze strony fasstech bez żadnych konsekwencji prawnych????

     
    • Jajacek

      3 Październik 2016 at 20:16

      A dlaczego akurat na Fasttech, przecież na Allegro jest ich od groma.

       
    • StaryChemik

      3 Październik 2016 at 21:37

      I liczysz na odpowiedź? Jak zrobisz mnie królem RP, to odpowiem. Bo wtedy będę mógł stanowić prawo i decydować o tym. Teraz to ja nie wiem, czy mi do domu nie zapukają o 6 rano.

       
    • peleonblog

      4 Październik 2016 at 10:44

      akumulatory 18650/26650 nie podchodzą bezpośrednio pod ustawę tytoniową, nie popadajmy w paranoję. Import akumulatorków z innego powodu jest problematyczny, bezpieczeństwo.

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: