RSS

„Wzdłuż granic naszej niepewnej wolności”

20 Paźdź

Patrzę na to wszystko, co się ostatnio dzieje – zarówno w Polsce, jak też w tym naszym e-fajkowym grajdołku i wokół niego. I coraz częściej w mojej starej siwej głowie kołacze się ten jeden wiersz, opublikowany w 1983 roku. Wiersz, jak to często u Herberta, uniwersalny. Wtedy, w czasie stanu wojennego czytałem go inaczej niż dziś, ale historia zatoczyła koło i znowu wędrujemy wzdłuż granic naszej niepewnej wolności.
Myślę, że warto go sobie tak na spokojnie przeczytać i zastanowić się nad jego treścią. Jestem ciekawy, jak Wy go odczytujecie w kontekście tego, co się obecnie dzieje.

Raport z oblężonego miasta

Zbigniew Herbert


Zbyt stary żeby nosić broń i walczyć jak inni
wyznaczono mi z łaski poślednią rolę kronikarza
zapisuję nie wiadomo dla kogo dzieje oblężenia

mam być dokładny lecz nie wiem kiedy zaczął się najazd
przed dwustu laty w grudniu wrześniu może wczoraj o świcie
wszyscy chorują tutaj na zanik poczucia czasu

pozostało nam tylko miejsce przywiązania do miejsca
jeszcze dzierżymy ruiny świątyń widma ogrodów i domów
jeśli stracimy ruiny nie pozostanie nic

piszę tak jak potrafię w rytmie nieskończonych tygodni
poniedziałek: magazyny puste jednostką obiegową stał się szczur
wtorek: burmistrz zamordowany przez niewiadomych sprawców
środa: rozmowy o zawieszeniu broni nieprzyjaciel internował posłów
nie znamy ich miejsca pobytu to znaczy miejsca kaźni
czwartek: po burzliwym zebraniu odrzucono większością głosów
wniosek kupców korzennych o bezwarunkowej kapitulacji
piątek: początek dżumy
sobota: popełnił samobójstwo N.N. niezłomny obrońca
niedziela: nie ma wody odparliśmy szturm przy bramie wschodniej
zwanej Bramą Przymierza

wiem monotonne to wszystko nikogo nie zdoła poruszyć

unikam komentarzy emocje trzymam w karbach piszę o faktach
podobno tylko one cenione są na obcych rynkach
ale z niejaką dumą pragnę donieść światu
że wyhodowaliśmy dzięki wojnie nową odmianę dzieci
nasze dzieci nie lubią bajek bawią się w zabijanie
na jawie i we śnie marzą o zupie chlebie i kości
zupełnie jak psy i koty

wieczorem lubię wędrować po rubieżach Miasta
wzdłuż granic naszej niepewnej wolności
patrzę z góry na mrowie wojsk ich światła
słucham hałasu bębnów barbarzyńskich wrzasków
doprawdy niepojęte że Miasto jeszcze się broni

oblężenie trwa długo wrogowie muszą się zmieniać
nic ich nie łączy poza pragnieniem naszej zagłady
Goci Tatarzy Szwedzi hufce Cesarza pułki Przemienienia Pańskiego
kto ich policzy
kolory sztandarów zmieniają się jak las na horyzoncie
od delikatnej ptasiej żółci na wiosnę przez zieleń czerwień do zimowej czerni

tedy wieczorem uwolniony od faktów mogę pomyśleć
o sprawach dawnych dalekich na przykład o naszych
sprzymierzeńcach za morzem wiem współczują szczerze
ślą mąkę worki otuchy tłuszcz i dobre rady
nie wiedzą nawet że nas zdradzili ich ojcowie
nasi byli alianci z czasów drugiej Apokalipsy
synowie są bez winy zasługują na wdzięczność więc jesteśmy wdzięczni

nie przeżyli długiego jak wieczność oblężenia
ci których dotknęło nieszczęście są zawsze samotni
obrońcy Dalajlamy Kurdowie afgańscy górale

teraz kiedy piszę te słowa zwolennicy ugody
zdobyli pewną przewagę nad stronnictwem niezłomnych
zwykłe wahanie nastrojów losy jeszcze się ważą

cmentarze rosną maleje liczba obrońców
ale obrona trwa i będzie trwała do końca

i jeśli Miasto padnie a ocaleje jeden
on będzie niósł Miasto w sobie po drogach wygnania
on będzie Miasto

patrzymy w twarz głodu twarz ognia twarz śmierci
najgorszą ze wszystkich twarz zdrady

i tylko sny nasze nie zostały upokorzone

 
14 komentarzy

Opublikował/a w dniu 20 Październik 2016 w ogólne

 

14 responses to “„Wzdłuż granic naszej niepewnej wolności”

  1. Krasnal45

    20 Październik 2016 at 11:40

    Jak historia uczy…po każdej burzy słońce wychodzi. Tylko tyle i aż tyle.

     
  2. stacho

    20 Październik 2016 at 11:50

    No cóż. Jak to słowa Poety. Są na tyle uniwersalne, że całkiem nieźle opisują stan naszych obecnych problemów. Może obecna nasza sytuacja nie jest tak mroczna jak ta w której powstawał ten tekst, i w obecnej Poeta trochę łagodniej by ją opisał, ale „duch przewodni” w moim odczuciu się zgadza.

     
  3. Srul Finkelsztajn

    20 Październik 2016 at 12:09

    Drogi Panie Chemiku,

    Ostatni wers Herberta mówi wszystko.
    Mam wrażenie, że nie rozumie Pan mechanizmów Państwa( obojętnie jakiego). Zawsze chodziło oto samo „rząd dusz” kij i marchewka, itp. Rewolucje dzisiaj są możliwe w rejonach, gdzie relacje są nierówne wprost. Europa udaje, że jest inaczej. Pańskie „Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse! ” jest trochę naiwne, biorąc pod uwagę pańskie doświadczenie życiowe. To nie jest „napad”

    Mam 49 Lat, z czego 34 przepaliłem. E-papierosy mi pomogły. Paliłem 50 szt dziennie..

    Pozdrawiam
    Adam Urantówka

    dom: 542354093
    kom: 783138588

     
  4. Srul Finkelsztajn

    20 Październik 2016 at 12:15

    Panie Stacho,

    Co znaczy „jak to słowa poety” To idioci, pijacy, złodzieje? Nie możliwe, poeci?

     
  5. egon

    21 Październik 2016 at 01:49

    Zbytek patetyczności. Kiedyś mówiło się – przetrwaliśmy najazd szwedzki, przeżyjemy i radziecki.
    Polak zawsze da sobie radę. A że nie jest normalnie? Cóż… taka karma.
    Spada akcyza, fajki po 6 zet można kupić wszędzie, a tu jeszcze takie e-papierosy…
    Złodzieje naszych podatków muszą z czegoś zrobić budżet. Kołderka jest krótka.

    ps. Szanowny Srulu – mam 57, 40 lat po 30 analogów dziennie.
    Przygodę z e-fajkami zacząłem za pięć dwunasta. 2 miesiące bez tytoniu.

    Tu możemy sobie tylko ponarzekać.
    Kolejny rząd nic nie zmieni, liczy się tylko hajs. To znaczy zmieni – przywali akcyzę na e-fajki.

     
  6. marquor

    21 Październik 2016 at 08:44

    Naprawdę zbyt dużo lęków.Wejść w stan depresji łatwo a wyjść trudniej nie załamujmy się bo to nie od nas zależy i tak wszystko jest zmienne w czasie przestrzeni-jestem za Trumpem ale to też nie od nas zależy.Pozdrawiam z chmurką.

     
  7. k73

    21 Październik 2016 at 13:21

    My tu gadu gadu, a w tym czasie BAT już dyskontuje swoje przyszłe (i oczywiście też obecne) zyski:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/british-american-tobacco-reynolds-fuzja,147,0,2176147.html

     
  8. Deimond

    22 Październik 2016 at 01:04

    Echhh – nie dołuj . Zobacz to: https://pl.wikipedia.org/wiki/E-papieros.
    Tłumaczenie dokumentu (nie powiem jakiego) zaraz się zakończy – zostało ostatnie kilka minut.
    Głowa do góry – nie jesteś sam!!!!

     
  9. Deimond

    22 Październik 2016 at 01:05

    „najgorszą ze wszystkich twarz zdrady” Ci dostaną nauczkę w swoim czasie.

     
  10. Deimond

    22 Październik 2016 at 01:33

    artyści zamienić na politycy🙂 https://www.youtube.com/watch?v=l7VykCTXX7M

     
  11. marquor

    22 Październik 2016 at 09:29

    Ta definicja z wikipedii bardzo poprawia nastrój,nie ma tam żadnego kłamstwa,dziękuję za ten link i polecam wszystkim aby przeczytali,przyjdzie czas na odkłamywanie nie tylko tego.A panu Mirkowi polecam się nie martwić bo my go wyciągniemy z tego.

     
    • Jajacek

      24 Październik 2016 at 22:34

      Miło mi, że ktoś docenił moją pracę🙂. Jestem wikipedystą i opiekuję się tym artykułem.

       
  12. Deimond

    22 Październik 2016 at 13:57

    „teraz kiedy piszę te słowa zwolennicy ugody
    zdobyli pewną przewagę nad stronnictwem niezłomnych
    zwykłe wahanie nastrojów losy jeszcze się ważą” w samo sedno!!!

     
  13. Wojtek

    24 Październik 2016 at 13:48

    Bardzo dobry film dokumentalny o tym jak Big Tobacco wchodzi na rynek E papierosow.
    E-Cigarettes : Welcome Back, Big Tobacco – the fifth estate

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: