RSS

Marzenia Starego Chemika na rok 2017

27 Gru

Kolejny raz o marzeniach na następny rok. Zastanawiałem się, czy w ogóle o nich pisać, bo jak dotąd mało które się spełniały. No ale tradycja to tradycja.
Nadal marzy mi się, żeby w mediach pisano normalnie o EIN. Ostatnio było nieco lepiej, ale nadal przerażają wypowiedzi różnych wielkich ze świata medycyny, których przekaz jest co najmniej mijający się z prawdą, aby nie powiedzieć mocniej. Ostatnio trafiłem na coś, co podniosło mi zdecydowanie ciśnienie, ale o tym będzie w osobnym wpisie. Natomiast o tym, co mówią politycy, szczególnie z ministerstwa zdrowia, nawet żal wspominać.
Bardzo cieszy mnie to, że spływają kolejne wyniki badań dotyczących e-fajek. Teraz już naprawdę nikt nie może powiedzieć, że takich badań brak. Na świecie jest co najmniej kilkanaście zespołów, które się tym zajmują w zasadzie cały czas, a co roku dołączają nowe. To bardzo cenna sprawa. I tylko u nas nadal mamy tylko zespół prof. Andrzeja Sobczaka. I nadal mi się marzy, że ktoś dołączy. To naprawdę rozwojowa dziedzina.
Rok temu marzyło mi się, że SUEP zacznie jednak działać. Niestety, to już historia. Dlatego też cieszę się, że jednak powstała inicjatywa nowego stowarzyszenia. Trzymam kciuki i marzę, że już wiosną będą aktywni. O stowarzyszeniu producentów/dystrybutorów już nawet przestałem marzyć. Wyraźnie mają to w nosie. Ich strata.
Od kilku miesięcy mamy nową ustawę antytytoniową. Na efekty będziemy pewnie musieli jeszcze poczekać, ale już teraz widać, że sporo małych firm zniknęło z rynku. Natura nie znosi próżni, więc ta przestrzeń została do pewnego stopnia wypełniona przez największych graczy rynkowych. Co będzie dalej, nie wiadomo, ale marzy mi się, aby Polska nie została zdominowana przez monopol. Tytoniowy zresztą.
Marzę też o tym, aby tegoroczna konferencja GFN okazała się znowu sukcesem. W bieżącym roku było ponad 300 uczestników z 55 krajów. Marzy mi się pobicie tego rekordu. No i oczywiście marzę o tym, że równoległa konferencja ISoNTech, w ramach której mają być zaprezentowane najnowsze technologie, m.in. związane z EIN, też okaże się sukcesem i że na trwałe się wpisze w polski i europejski krajobraz.
I będę zadowolony, jeśli chociaż część z tych marzeń się spełni.

Wszystkim czytelnikom życzę dobrego, szczęśliwego i zdrowego roku 2017.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

Advertisements
 
3 komentarze

Opublikował/a w dniu 27 grudnia 2016 w ogólne

 

Tagi:

3 responses to “Marzenia Starego Chemika na rok 2017

  1. Andrzej

    27 grudnia 2016 at 11:57

    Dziękuję za ważne informacje,formę ich przekazywania, jak i wytrwałość w prowadzeniu bloga, co wymaga nie mało czasu. Wszystkiego najlepszego, zdrowia i spełnienia marzeń w nowym roku.

     
  2. Bierut

    27 grudnia 2016 at 19:42

    A i Tobie najbardziej ogarnięty i rozumny piewco zdrowia w Polsce wręcz. Wszystkiego najlepszego w nowym roku. I prośba jeszcze, nie zaprzestawaj swojej działalności, bo wtedy ja i tysiące ludzi w Polsce poczujemy się jak barany prowadzone na rzeź. Twój blog jest światłem, które nas prowadzi i ciągle przypomina, że nasz sposób (EIN) jest najmniej szkodliwym sposobem przyjmowania nikotyny. Wszystkiego najlepszego z całego serca, Marcin

     
  3. Damian

    28 grudnia 2016 at 21:38

    Media raczej nie są nam przychylne, większość równa e-papierosy ze zwykłymi papierosami a tylko nieliczne starają się szukać pozytywnych aspektów. To ogromna zmiana z tym co było parę lat temu, bo kiedyś e-papierosy były postrzegane lepiej.
    Stowarzyszenie powstaje ale raczej nie będą mówili słyszalnym głosem o ile w ogóle będą jakimś mówili.
    I na koniec trochę faktów… w MF od dwóch miesięcy zespół roboczy pracuje nad wprowadzeniem akcyzy. Żeby była jasność, nie zastanawiają się nad tym czy wprowadzić akcyzę a jedynie nad tym kiedy i jak to zrobić, tak by nie przegonić zbyt wielu e-palaczy do szarej strefy.
    Co to będzie oznaczać tego nie da się do końca przewidzieć, bo że będzie drogo to wiadomo, ale czy w ogóle jeszcze będzie można gdzieś kupić to już inna sprawa.

    Osobiście jestem ciekawy ile z niezależnych małych sklepików przetrwa kolejny rok na rynku. Jak tak to wszystko analizuję to wychodzi, że już na wiosnę nie będą mieli czym handlować.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: