RSS

Kilka zdań o bezpieczeństwie akumulatorów do EIN

25 Sty

Od jakiegoś czasu możemy w mediach zobaczyć efekty braku ostrożności przy użytkowaniu akumulatorów litowo-jonowych, czyli takich jakie najczęściej są stosowane w EIN. Oczywiście znacząca większość artykułów ma tytuły sformułowane tak, jakby to sam e-fajek był niebezpieczny, mógł eksplodować itp. Tymczasem dotyczy to dowolnego sprzętu zasilanego akumulatorami Li-ion. Wiemy, że wybuchają akumulatory w laptopach, telefonach komórkowych czy zabawkach dziecięcych. Nikt jednak nie tytułuje informacji o takich zdarzeniach tekstami typu: niebezpieczne komórki.
Jak to się dzieje, że akumulatory bardzo efektownie eksplodują? W warunkach normalnej eksploatacji nic złego się nie dzieje, ale jeśli dojdzie do zwarcia, energia zgromadzona w akumulatorze zostaje w sposób gwałtowny uwolniona, czego skutkiem może nawet być wybuch. Ma on miejsce wtedy, gdy temperatura wewnątrz akumulatora wzrośnie powyżej 150 stopni. W takiej sytuacji to wszystko, co jest w środku, staje się niestabilne termicznie i dochodzi do serii niepożądanych reakcji chemicznych, których efektem jest uwolnienie w bardzo krótkim czasie sporych ilości gazów. Nie znajdują one ujścia, a więc rośnie ciśnienie, no a dalszy ciąg można sobie wyobrazić. Jeśli temperatura zdąży wzrosnąć do 500 stopni, wybuch będzie połączony z zapłonem. Efekty można obejrzeć w mediach, w tym na YouTube.
No dobrze – jak w takim razie ustrzec się takich nieszczęść? Wystarczy stosować się do kilku podstawowych rad. Traktujmy akumulatory jako sprzęt, o który musimy dbać. Nie wolno ich nosić ot tak luzem, w kieszeni – razem z kluczami, monetami czy innymi rzeczami metalowymi. Jeśli już nosimy z sobą zapasowe akumulatory, zadbajmy o to, aby były one w jakimś opakowaniu, najlepiej plastikowym. Odżałujmy te kilka złotych, bo późniejszy przeszczep skóry będzie kosztował znacznie więcej. Akumulatory mają zawsze osłonę plastikową. Absolutnie nie wolno jej ściągać. Jeśli osłona w jakiś sposób się uszkodzi, trzeba zadbać, aby to naprawić. W żadnym wypadku nie wolno akumulatorów (ani innych podobnych elementów, np. baterii) ogrzewać. Wiem, że zdarzają się przypadki ludzi bez wyobraźni, którym się wydaje, że w ten sposób akumulator odzyska nieco energii.
Jeszcze jedna istotna sprawa – wielu ludzi bardzo szybko zaczyna eksperymentować z tzw. modami mechanicznymi i grzałkami o bardzo niskiej oporności. Ludzie kochani – jeśli naprawdę nie wiecie, o co w tym wszystkim chodzi, odpuśćcie – w trosce o własne zdrowie. Tymczasem w sieci spotyka się „specuf”, którzy nie rozróżniają woltów od watów, o prawie Ohma uczyli się kiedyś tam w szkole, ale już zapomnieli, nie wiedzą też co to jest moc czy wydajność prądowa ogniwa, ale zabierają się za konstrukcję własnych urządzeń. To pierwszy krok do nieszczęścia. I żeby nie było, że nie ostrzegałem!

Na koniec – pamiętajmy też, aby nie wyrzucać zużytych akumulatorów do zwykłych śmieci. I nie chodzi tu tylko o zanieczyszczenie środowiska, ale o to, że można komuś zrobić krzywdę. W wielu miejscach znajdziemy pojemniki na zużyty sprzęt tego typu – ale i tam wyrzućmy je przynajmniej opakowane w woreczek foliowy.

Jeśli ktoś jest zainteresowany bezpieczeństwem akumulatorów i chciałby się dowiedzieć więcej, polecam zajrzeć na tę stronę. To prawdziwa kopalnia wiedzy o tematach związanych z akumulatorami, bateriami itp.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

Advertisements
 
9 komentarzy

Opublikował/a w dniu 25 Styczeń 2017 w ogólne

 

Tagi:

9 responses to “Kilka zdań o bezpieczeństwie akumulatorów do EIN

  1. marquor

    26 Styczeń 2017 at 12:23

    Co można dodać aby złagodzić ostry smak liquidu 9.5/baza Hangsen +glikol+gliceryna-70/30 aromat Hangsen nietytoniowy ?

     
    • Filipi

      26 Styczeń 2017 at 22:34

      To nie jest forum. Poszukaj. I oby wszyscy mieli takie problemy… Ech…

       
      • marquor

        27 Styczeń 2017 at 00:19

        Na forum nie ma specjalistów i panuje chaos informacyjny mowy potocznej ale bardzo dziękuję za odpowiedź mając na uwadze,że blog tematyczny jest czymś więcej niż forum.

         
  2. Nałęcz

    27 Styczeń 2017 at 19:06

    No i po ministrze Pinkasie http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-dymisja-wiceministrow-zdrowia-jaroslawa-pinkasa-i-piotra-war,nId,2342804
    Szkoda, taki był ładny, „pro-tytoniowy”

     
    • StaryChemik

      27 Styczeń 2017 at 20:29

      Też się wzruszyłem. Jak stary siennik w schronisku „Samotnia”.

       
  3. vapebross

    28 Styczeń 2017 at 12:33

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: