RSS

Nowatorskie wyroby tytoniowe a ustawa antytytoniowa

08 Kwi

No to mamy już sklep internetowy pewnej firmy Big Tobacco. Oferują coś, co zgodnie z ustawą jest nowatorskim wyrobem tytoniowym (uwaga: to ważna sprawa). Zgodnie z regulaminem dostępnym na stronie, a konkretnie z §3 pkt 6 ktoś, kto chce sobie coś kupić musi dowieść, że jest pełnoletnim użytkownikiem wyrobów tytoniowych (ciekawe – czyli ktoś, kto nie używa, nie może się zarejestrować?). A jak się już zarejestruje, może sobie swobodnie kupować wiadome urządzenia (bez wkładów tytoniowych, ale to inna kwestia).
Tymczasem wiemy, że ustawa antytytoniowa obowiązuje, prawda? I w tej ustawie jest sformułowany jednoznaczny zakaz reklamy wyrobów tytoniowych, ale także nowatorskich wyrobów, jak też rekwizytów tytoniowych. Art. 8 ust. 1 stanowi: „Zabrania się reklamy wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych, pojemników zapasowych lub rekwizytów tytoniowych i promocji wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych, pojemników zapasowych lub rekwizytów tytoniowych oraz reklamy i promocji produktów imitujących te wyroby, lub symboli związanych z używaniem tytoniu, wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych lub pojemników zapasowych”
Jak więc wygląda kwestia istnienia strony internetowej, na której wprost widzimy konkretne produkty – czy to nie jest forma ich reklamy? Zapewne jednak sprytni prawnicy wielkiej korporacji znajdą odpowiednie haczyki, aby to uzasadnić.

No dobrze, ale jak to wygląda ze sprzedażą zdalną? E-fajek nie wolno tak sprzedawać, a co z omawianym produktem?
Sięgamy znowu do ustawy i czytamy art. 7f. „Zabrania się sprzedaży na odległość, w tym transgranicznej sprzedaży na odległość:
1) wyrobów tytoniowych;
2) papierosów elektronicznych i pojemników zapasowych oraz ich części.”
No i mamy jasność. E-fajek nie wolno zdalnie sprzedawać, natomiast o nowatorskich wyrobach tytoniowych w ustawie nie ma ani słowa, a więc taka sprzedaż jest całkowicie legalna. Szach-mat.
I tak oto Big Tobacco może kolejny raz świętować zwycięstwo. Nie na darmo lobbowali cały czas podczas prac nad dyrektywą oraz ustawą.

Miłego weekendu – mimo wszystko.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

Advertisements
 
32 komentarze

Opublikował/a w dniu 8 kwietnia 2017 w ogólne

 

Tagi: ,

32 responses to “Nowatorskie wyroby tytoniowe a ustawa antytytoniowa

  1. Krasnal45

    8 kwietnia 2017 at 11:32

    No i wracamy do punktu wyjścia, czyli do goownoburzy jaka już dawno temu rozgorzała na trawniku. Mam fajną głowicę z żarówką. Potrzebuję ją zasilić i wpadł mi oko idealny do tego celu np. Spinner jako zasilanie. Przepraszam, czy Spinner to e-papieros???. Idzmy dalej. Drut, wata, śrubki, oringi….. są częściami składowymi e-papierosów. Łamiemy prawo kupując te produkty przez internet? Ano, według „ustawki” łamiemy. Absurd goni absurd

     
    • Bongo

      9 kwietnia 2017 at 04:08

      Z tego co się orientuje, to „ustawka” zabrania sprzedaży na odległość, a nie kupna na odległość. Zatem kupując np. z Chin lub od osób/firm łamiących/omijających prawo, postępujemy… całkowicie legalnie:)

       
  2. Kornelia

    8 kwietnia 2017 at 12:07

    BAT był jednak mniejszym złem. Ok, wykupił jedną z sieci sprzedaży, wprowadził swój produkt na rynek, ale przynajmniej trzyma się zaleceń ustawy…

     
    • StaryChemik

      8 kwietnia 2017 at 18:01

      Nie zapominaj jednak, że to BAT doprowadził do zakazu sprzedaży online, którego wcześniej nie było w projekcie. I to będę im pamiętał.

       
  3. Wojciech

    8 kwietnia 2017 at 18:31

    Dobry wieczór,Jest Pan Wielki, Panie Doktorze!Dawno się tak nie śmiałem :-)Pozdrawiam serdecznie,Wojciech Okieńczyc.Od: „Stary Chemik bloguje” <comment-reply@wordpress.com>Do: wo251@interia.pl; Wysłane: 11:10 Sobota 2017-04-08Temat: [Nowy wpis] Nowatorskie wyroby tytoniowe a ustawa antytytoniowa StaryChemik posted: „No to mamy już sklep internetowy pewnej firmy Big Tobacco. Oferują coś, co zgodnie z ustawą jest nowatorskim wyrobem tytoniowym (uwaga: to ważna sprawa). Zgodnie z regulaminem dostępnym na stronie, a konkretnie z §3 pkt 6 ktoś, kto chce sobie coś kupić mu”

     
  4. Sean4

    9 kwietnia 2017 at 03:03

    Jedna poprawka techniczna- oni tam sprzedają „rekwizyty tytoniowe”. Natomiast wkłady nazywają”wyrobami tytoniowymi” i są dostępne tylko stacjonarnie. Zakupiłem dzis kontrolnie wkłady. To filtr grubości slim’a. Część nikotynowa (bo to nie jest tytoń, tylko jakaś rozpuszczalna sprasowana masa) ma około pól centymetra długości i jest otoczona zwykłą folią aluminiową. Do tego 3 różne”bibułki” i koniec. Jeśli spalić tą masę, pozostaje jednorodny, twardy proszek. Ilość i zapach dymu sugeruje, ze to jest nosnik nasaczony czymś na ksztalt liquidu.

     
  5. Pawel

    9 kwietnia 2017 at 10:44

    Jeśli okaże się to furtką, to teraz pytanie co zrobić aby e-papierosy stały się nowatorskimi wyrobami tytoniowymi?

     
    • dd

      9 kwietnia 2017 at 15:53

      Trzeba dodać trochę absolutu tytoniowego, albo aromatu z molekułami takimi jak w tytoniu.

       
      • StaryChemik

        9 kwietnia 2017 at 16:52

        Proszę, nie pisz bzdur.

         
        • dd

          9 kwietnia 2017 at 21:24

          Najpierw się zastanów, a później pisz. Skoro ustawodawca leci sobie w kulki i zostawia furtki to niech producenci korzystają. Jak rozróżnisz e-papierosa od nwt jeżeli oba będą zawierać tytoń (wystaczy pyłek) i glikol. Kwestia wyboru co się zgłasza.

           
          • StaryChemik

            9 kwietnia 2017 at 21:55

            Po pierwsze – zmień ton (i to jest moje ostatnie ostrzeżenie).
            Po drugie – przeczytaj definicje w ustawie, bo widać wyraźnie, że tego nie zrobiłeś.

             
            • dd

              10 kwietnia 2017 at 02:34

              Po pierwsze – to twoje „nie pisz bzdur” było nie na miejscu i taki ton dyskusji sam nadajesz. ja się tylko dostosowałem.
              Po drugie – jeżeli wyrób zawiera tytoń to wręcz istnieje OBOWIĄZEK zgłosić to jako NWT.

               
              • StaryChemik

                10 kwietnia 2017 at 09:29

                Który element e-papierosa może zawierać tytoń, aby można go zaliczyć do NWT? Zasilanie? Grzałka? Ustnik?
                A może w liquidzie znajdziesz tytoń?
                W ustawie mamy jasne definicje:
                „tytoń – liście oraz inne naturalne, przetworzone lub nieprzetworzone części roślin tytoniu, w tym tytoń ekspandowany
                i tytoń odtworzony;”
                „wyrób tytoniowy – wyrób przeznaczony do spożycia przez konsumentów, składający się, nawet częściowo, z tytoniu, w tym zmodyfikowanego genetycznie;”
                Mamy wprost napisane „tytoń” – nie ma nic o absolucie tytoniowym czy też „aromacie z molekułami takimi jak w tytoniu” (to jest zresztą kompletnie niezrozumiałe sformułowanie – tytoń zawiera m.in. cząsteczki wody – wystarczy dodać do aromatu wodę, aby to był NWT?).

                 
                • Pawel

                  10 kwietnia 2017 at 09:31

                  Teoretyzując jakby jakaś firma wyprodukowała liquid w którym pływają listki tytoniu, i liquid tym nasiąka ( np. w wódce mamy czasami jakieś pływające atrakcje ). To wtedy wszystko co dotyczy e-papierosa można by podciągnąć pod NWT? Czy się myle?

                   
                  • StaryChemik

                    10 kwietnia 2017 at 09:45

                    Zadaj to pytanie ustawodawcy albo Inspektorowi ds. Substancji Chemicznych.
                    Mam tu podstawową wątpliwość: w takim przypadku nie będzie znana dokładna ilość nikotyny w płynie – będzie zmienna w czasie, a zgodnie z art. 11b, pkt 3, podpunkt 4 „informacje na temat dawki nikotyny i jej absorpcji podczas spożywania wyrobu w normalnych lub racjonalnie przewidywalnych warunkach;”

                     
                    • Sean4

                      11 kwietnia 2017 at 22:54

                      W liquidzie tez ilość nikotyny jest zmienna w czasie. Rozkłada się przecież dość szybko w normalnych i przewidywalnych warunkach- pod wpływem światła i powietrza:)

                       
    • StaryChemik

      9 kwietnia 2017 at 16:52

      Nic nie możesz zrobić, ponieważ są osobną kategorią w ustawie.

       
      • lukabracci

        9 kwietnia 2017 at 23:23

        No właśnie, o co chodzi? Na portalu radia zet np. w wiadomościach informacja/art.sponsorowany o IQQS od P.Morris. Fotki tego wynalazku, określenie typu „nowe papierosy”, informacja że będzie można je wkrótce kupić w sklepie internetowym. Istna promocja. I to tak bezpardonowo. Bez adresu w Hong-Kongu, pakowania w Czechach, i „opłaty za rezerwację”. Przypomnieć że niektórzy z wejściem ustawy zamykali waperskie fora-salony dyskusyjne.
        Potężni i silni są skurczybyki. Widać wyraźnie teraz kto o co grał w tej całej unijnej dyrektywie. Plus dobry klimat polityczny w danym kraju i atakujemy.

         
  6. Igor

    10 kwietnia 2017 at 12:03

    Pytanie czy ten ich nowy produkt w ogóle się przyjmie.

     
  7. fryc

    10 kwietnia 2017 at 12:42

    kwestia ceny i smaku(papierosa) do tego reklama.tylko że prędzej czy później ustawodawca….

     
  8. Igor

    10 kwietnia 2017 at 12:44

    Cena z tego co widziałem to koło 400 zł za urządzenie i 16 zł za 20 sztuk wkładów. Nic nie wiadomo na ile taki wkład starcza no i ja to w ogóle smakuje.

     
    • Starzec

      10 kwietnia 2017 at 14:08

      Informacja na temat wkładów do iQOS jest. Sama instrukcja podgrzewacza iQOS też wskazuje na ile wystarczy wkład. 13-15 zaciągnięć po ustabilizowaniu się temperatury w w podgrzewaczu. Po tych 15 zaciągnięciach wkład zużyty i akumulatorek w podgrzewaczy należy ponownie naładować. Przerwa w używaniu iQOS. Jeden wkład porównywalny z wypaleniem jednego tradycyjnego papierosa. To coś co jest we wkładzie to coś dziwnego. Może to i tytoń, ale po sporej obróbce chemiczno-fizycznej. Jak to smakuje? Nie wiem do czego przyrównać, ani to tradycyjny dymek, a do chmurki nie przystaje… Cena urządzenia, jak każdego innego elektronicznego mini urządzenia.
      Czy Polak to kupi?
      To chyba nie na nasze gusta i smaki.

       
      • lukabracci

        10 kwietnia 2017 at 15:35

        15 zaciągnięć? przy cenie niecałej złotówki? Śmiech na sali. Ale będą chętni niewątpliwie, w to nie wątpie…- tak jak byli chętni na Vype’a i ich kapsułkowy „nowy wymiar palenia”. Przecież jest spora grupa palących analogi dla których e-papieros to „sama chemia i szkodzi bardziej od papierosa”. To grupa docelowa, oni jeszcze nie wiedzą ale za jakiś czas zamiast paczki szlugów bedą szukać paczki wkładów.

         
  9. Damian

    11 kwietnia 2017 at 08:23

    Równie dobrze można napisać, że zakaz sprzedaży przez internet nie obowiązuje również e-papierosów. Problemu z ich zakupem nie ma, bo ktoś znalazł lukę prawną i na tym bazuje.
    Ta cała ustawa tytoniowa w zasadzie jest martwa, gówniarze dalej kupują przez internet, towaru również tego dopuszczonego do obrotu po 20 maja jest ogrom a ceny na podobnym poziomie.
    Jedynym minusem jest to, że obecnie w zasadzie na rynku zostały 2 (wiadome) firmy, które na tej dyrektywie biją ogromną kasę. Myślę, że jeszcze większą niż wcześniej.
    Tak więc póki co z dużej chmury mały deszcz, pozostaje chyba tylko odwieczny ból tyłka, że zrobili z nami co chcieli.

     
  10. Kamil

    18 kwietnia 2017 at 14:00

    Nie taką ustawę antytytoniową udawało się przejść 🙂 Polak potrafii 🙂

     
    • StaryChemik

      18 kwietnia 2017 at 14:38

      Ale zdaje się, że nie o to chodzi, tylko o to, aby było wreszcie normalnie.

       
  11. example59769

    19 kwietnia 2017 at 12:31

    Ciekawe jak ominęli ustawę.Przecież nie można sprzedawać produktów tytoniowych przez internet.A za parę lat może się okazać że nowatorski produkt tytoniowy wcale nie jest zdrowy

     
    • StaryChemik

      19 kwietnia 2017 at 15:01

      Ale oni nie sprzedają produktów tytoniowych tylko sam sprzęt.

       
      • example59769

        7 maja 2017 at 02:01

        epapieros to też nie produkt tytoniowy tylko sprzęt

         
  12. Jarzabek

    8 maja 2017 at 17:52

    Witam,
    robi Pan błąd na samym wstępie – IQOS a właściwie HEETS – to nie nowatorski produkt tytoniowy według ustawy a raczej … uwaga … wyrób tytoniowy bezdymny. Świadczy o tym między innymi treść ostrzeżenia jaką producent umieścił na opakowaniu. Zatem nie musi przechodzić ciężkich procedur rejestracyjnych i badań przewidzianych dla takich nowatorskich wyrobów a jedynie rejestrację bez zbędnych badań.

    Natomiast co do tego że sklep z urządzeniami może istnieć wg. prawa – ano może bo ten podgrzewacz o nawie IQOS jest jak się wydaje wg. prawa rekwizytem tytoniowym a ich sprzedaż w necie nie jest zakazana. Można się tylko czepnąć że reklamują IQOSa na stacjach benzynowych i to już jest łamanie prawa – jak i to że są tam wielkie kasetony z napisem HEETs i ich cena – co wg. producenta jest „cennikiem” – czy aby na pewno ?? raczej to chyba wykracza poza definicje cennika …

    Dodatkowo skoro mamy już ten bezdymny wyrób tytoniowy to warto zwrócić uwagę o zmianach jakie „przypadkiem” niezauważone dokonały się w naszej ustawie tytoniowej. Mianowicie jakoś niechcący wypadł z niej zapis że poza tabaką wyrobów tytoniowych bezdymnych nie wolno sprzedawać w Polsce – teraz pojawił się tam zapis że tylko tytoniu do żucia być w Polsce nie może – przypadek ?? – nie sądzę.
    Czyli mamy coś co pali się jak papieros, zrobione jest z tytoniu (prawdo podobnie nawet z papieru tytoniowego tzw HTL (homogenized tobacco leaf) a nie samego tytoniu), ma filtr jak papieros a ….a…..a…… akcyzy nie ma !!!! oooo ale się szczęśliwie dla tego producenta wszystko poukładało 🙂 w czepku urodzeni 🙂 ale jak ktoś ma fart to ma fart …

    Dodatkowo ktoś mógł by się zastanawiać jaki to jest wyrób bezdymny skoro przy jego użyciu nieźle się dymi … ano taki że definicja ustawowa tytoniu bezdymnego nie jest taka że się nie dymi – 🙂 to było by zbyt proste dla normalnego człowieka – teraz tytoniem bezdymnym jest to co się nie spala a nie to co nie dymi … całość utkana niczym koronkowa pajęczynka ale zrobi w sądzie wodę z mózgu niejednemu sędziemu.

    Niby nic otwarcie z niczego nie wynika a jednak coś wynika … co ….? … jak nie wiadomo co to wiadomo co…. Otóż HEETS kosztuje w sklepie tyle co papierosy – akcyzy nie ma – a koszt produkcji zapewne zbliżony do papierosów więc sporo poniżej złotego …. zatem poza podatkiem VAT i mizernymi marżami handlowymi porównywalnymi do tych papierosowych zysk jest jak na tą branże wręcz niebotyczny. To dla producenta żyła złota.

    Ciekawe dodatkowo że w zależności od kraju HEETS klasyfikowany jest do innych grup akcyzowych- w Niemczech to podobno tytoń do tradycyjnych fajek ….

    Idąc dalej IQOS’a nie można kupić w sklepie (no może poza tym internetowym) – kupuje się go od takich swego rodzaju zaprzyjaźnionych przedstawicieli handlowych … stary kolega ze szkoły, kolega z firmy, ktoś z polecenia do kogo mamy jakieś tam zaufanie… Taka przyjazna dusza zanim da nam urządzenie na testy (tak to nie pomyłka – da na testy – co w wypadku wyrobów tytoniowych jest ściśle zakazane) to opowie nam wyuczoną historyjkę o tym jak to z tymi e-papierosamu nie do końca wszystko wiadomo, jak to może być z e-papierosami niebezpiecznie i jak to IQOS jest tym czego szukaliśmy od zawsze czyli prawie bezkarnym zdrowotnie paleniem … no może jakieś zagrożenie jest ale takie tycie tyciutkie że prawie go nie widać – ot taki mini osesek a nie tam prawdziwe zagrożenie jak w e-papierosie.

    Dodatkowo poza tym że dostaniemy urządzenie na test – to razem z nim dostaniemy na „test” kilka paczek HEETS’ów – a to to już bez na serio jest zupełnie nielegalne i jest czystą niedozwoloną promocją.

    zapewne jak przyjdzie co do czego to koncern powie że nic o tym nie wiedział – że to ci źli przedstawiciele sami tak robili żeby więcej sprzedać.

    Strategia dokładnie przemyślana obliczona na sukces – tylko czy Polak okaże się dość głupi żeby w to wszystko uwierzyć bez refleksji … zobaczymy …

     
    • lukabracci

      9 maja 2017 at 18:27

      „Mianowicie jakoś niechcący wypadł z niej zapis że poza tabaką wyrobów tytoniowych bezdymnych nie wolno sprzedawać w Polsce – teraz pojawił się tam zapis że tylko tytoniu do żucia być w Polsce nie może – przypadek ?? – nie sądzę.”
      Kiedyś zniknęło słynne „lub czasopisma” 😉 Tak się chyba robi prawo w tym kraju.

       
  13. Napraw

    31 maja 2017 at 09:12

    Tak to bywa, że wiele rzeczy przechodzi „bokiem”

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: