RSS

Znowu straszą, tym razem nowotworami pęcherza. Na wyrost, jak zwykle

18 Maj

Kilka dni temu w czasopiśmie Journal of Urology ukazał się krótki komunikat (PDF – ang.) dotyczący badań markerów nowotworów pęcherza u użytkowników EIN oraz osób niepalących (i nieużywających EIN). Oczywiście media bardzo szybko podchwyciły temacik (tu np. Daily Mail), bo… no, wiadomo – nie ma nic lepszego niż straszenie. Jak widać w Daily Mail informacja idzie w świat w postaci: u 92% użytkowników znaleziono markery nowotworów pęcherza. Ciekawe, że nie napisano, że badano mocz zaledwie 13 osób, co oznacza tak naprawdę kompletnie niewiarygodną próbkę. Nie poinformowano też, że tak naprawdę dwa związki znalezione w moczu nie są żadnymi specyficznymi markerami nowotworów pęcherza. Co więcej – okazuje się, że te same związki znajduje się też często w moczu ludzi niepalących. Jak zauważa na swoim blogu Farsalinos, cytując specjalistę od biomarkerów, Stephena S. Hechta, związki o których mowa mogą w dużym stopniu pochodzić ze środowiska, w którym żyją ludzie. Podobne obserwacje poczynili uczeni niemieccy, którzy uważają, że akurat te dwa związki mogą pochodzić z innych źródeł niż palenie tytoniu, paliwo dieslowskie itp. Przy okazji – jako chemik nie bardzo widzę, w jaki sposób w aerozolu z EIN mogą się znaleźć takie związki, jak 2-aminonaftalen czy o-toluidyna, ale to tylko drobiazg.
Co ważne – w moczu użytkowników EIN nie znaleziono śladów np. benzo[a]pirenu, jednego z tzw. wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA) – a te związki są naprawdę odpowiedzialne za nowotworzenie.
Tak więc, moi drodzy, bez wielkiej paniki. Oczywiście warto będzie zrobić badanie na zawartość tych związków w aerozolu, bo ostrożności nigdy dość, ale na pewno nie można na podstawie jednego maleńkiego lokalnego badania wysnuwać daleko idących wniosków.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

Reklamy
 
6 komentarzy

Opublikował/a w dniu 18 Maj 2017 w ogólne

 

Tagi: ,

6 responses to “Znowu straszą, tym razem nowotworami pęcherza. Na wyrost, jak zwykle

  1. imag123

    19 Maj 2017 at 07:44

    A co w dzisiejszych czasach nie jest szkodliwe, niech wezmą pierwszy lepszy chleb z marketu, tam dopiero jest chemii, np zmielone racice i pazury zwierząt itp itd…..

     
    • StaryChemik

      19 Maj 2017 at 08:36

      Masz oczywiście rację, ale… znacznie fajniej jest znęcać się nad e-fajkami, bo wtedy wiadomo, że trafi się do mediów.

       
      • Sean4

        20 Maj 2017 at 22:08

        No nie wiem, te racice odpowiednio potraktowane przez dwa popularne portale, zrobiłyby furorę.

         
  2. imag123

    21 Maj 2017 at 22:44

    Chityna jest wielocukrem posiadającym strukturę podobną do celulozy. Występuje przede wszystkim u zwierząt, a dokładniej mówiąc w pancerzach skorupiaków i w pokrywach skrzydeł chrząszczy. Można ją również znaleźć w ścianach komórkowych niektórych bakterii i grzybów. W przeciwieństwie do celulozy, chityna posiada znacznie silniejsze wiązania wodorowe między cząsteczkami, stąd też wyróżnia się większą wytrzymałością mechaniczną i tworzy znacznie bardziej skrystalizowane struktury. A potem dodaje się do ciasta chlebowego, przedłuża świeżość i polepsza sprężystość wypieku, ciasto jest przywożone z Chin o czym Ci nikt nie powie, a jest bardzo rakotwórcze i kancerogenne

     
    • StaryChemik

      21 Maj 2017 at 23:57

      A możesz zdradzić, co to ma wspólnego z tematem mojego postu? To jedno pytanie.
      Drugie brzmi: podasz źródło informacji z ostatniego zdania? Bo początek Twojego tekstu został skopiowany – obaj wiemy skąd.

       
  3. lukasz471

    25 Maj 2017 at 20:41

    Panie StaryChemik. Toż to wiemy nie od dzisiaj, że wielu „naukowców” goni za punktami (impact factorami, czy jak to się zwie), ażeby mieć jak największy dorobek, jak najwięcej cytowań, a co za tym idzie większą szansę na GRANDY, czy też stypendia. W sumie gonienie za punktami nie jest takie złe, bo przynajmniej taka osoba coś robi i stara się. 23 osoby to mała próba, ale kto ma kasę, żeby rzucać się od razu na głęboką wodę i robić reprezentatywną próbę na kilkuset lub więcej ludziach? Jeżeli coś ciekawego wyjdzie z takiego małego badania, to można je powtórzyć na większą skalę. To natomiast, że w mediach pracują humaniści, którzy nic nie wiedzą o chemii/biologi, to już zupełnie inna sprawa. Czyta się potem takie wypociny i aż sama się gęba śmieje. Komercyjne gazety, portale, to szambo, gdzie liczy się głównie tania sensacja i wywołanie reakcji/zainteresowania u odbiorcy, a nie rzeczowe podejście do rzeczy.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: