RSS

Ważna publikacja dr. Kośmidra dotycząca związków karbonylowych

18 Sier

W uznanym czasopiśmie Nicotine & Tobacco Research ukazała się niedawno bardzo istotna publikacja dotycząca emisji związków karbonylowych. Jednym z autorów jest znany Wam zapewne dr Leon Kośmider. Zespół badawczy postawił sobie pytanie związane z tym, co narzuciła nam Unia, a mianowicie: jak ograniczenie zawartości nikotyny w liquidzie do poziomu 20 mg/ml wpływa na to, co wdychają chmurzący.
Wielu z użytkowników e-fajek zaczynało od wyższych poziomów – 24 mg/ml, niektórzy nawet potrzebowali jeszcze bardziej stężonych roztworów, takich jak 36 mg/ml. Teraz w całej Unii obowiązuje zakaz. Z czym to się zwykle wiąże? Ano – z zejściem do poziomów niższych, a co za tym idzie – najczęściej z wydłużeniem czasu zaciągnięcia oraz zużycia liquidu. Zwłaszcza ten pierwszy element jest istotny, ponieważ dłuższe zaciąganie się powoduje wzrost temperatury grzałki, co pociąga za sobą większą szansę na rozkład termiczny składników liquidu, szczególnie glikolu propylenowego i gliceryny. Produktami takiego rozkładu są związki karbonylowe, m.in. formaldehyd, acetaldehyd, akroleina. Opisywane zjawisko można nazwać efektem kompensacyjnym – zbyt niską ilość nikotyny kompensujemy częstszym, dłuższym i głębszym zaciąganiem się. Zauważono go już u palaczy tytoniu wiele lat temu, gdy porównywano tzw. topografię palenia (długość i częstotliwość zaciągania się) u ludzi palących papierosy zwykłe oraz light.
No dobrze, przejdźmy do tego, co ustalono. Badano dwa liquidy – 6 mg/ml oraz 24 mg/ml (ciekawe gdzie się jeszcze udało takie kupić 😉 ). Używano eVica z Nautilusem na dość małej mocy (8,5 W). Sami przyznacie, że to nie są warunki ekstremalne. Okazało się, że w przypadku niższego stężenia średni czas zaciągnięcia wynosił ok. 5 s, a dla 24 mg/ml było to niecałe 3,8 s. Przerwa między zaciągnięciami wyniosła w pierwszym przypadku ok. 44 s, a w drugim niemal 75 s. W efekcie w ciągu sesji chmurzący stężenie niższe zużywał 1,06 ml, a ten z wyższym – 0,34 ml. Różnice, jak widać, są wyraźne.
Do badań zawartości związków karbonylowych wykorzystano znanego Palaczbota. Odpuszczam omówienie metodyki badań chemicznych, przechodzę do wyników. Okazało się, że zarówno ilość emitowanego w jednym zaciągnięciu formaldehydu, acetaldehydu, jak i acetonu była o kilkadziesiąt procent(!) wyższa w przypadku używania niższego stężenia. Jeszcze wyraźniejsze różnice są w przypadku podsumowania całej sesji chmurzenia. W tym przypadku dla stężenia 6 mg/ml emitowane jest o 100-140% więcej związków karbonylowych. Dodam tylko dla porządku, że te ilości są znacznie (kilkudziesięciokrotnie) niższe niż te, które wchłaniają palacze papierosów tradycyjnych. Ale oczywiście – jeśli można się truć mniej, to po co się truć bardziej.
Cóż więc widzimy z tych wyników? Ano – idiotyzm ograniczenia stężenia nikotyny przez niesławną dyrektywę tytoniową. Teoretycznie miało to służyć zdrowiu – a tu mamy silny naukowy dowód, że jest dokładnie odwrotnie. Oczywiście wiem doskonale, że jest to pierwsze badanie, ale właśnie na niezależnych badaniach powinny się opierać wszelkie decyzje prawne. A publikacja, którą omówiłem tym bardziej motywuje mnie do hasła, które znajduje się poniżej.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

Reklamy
 
5 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 18 sierpnia 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,

5 responses to “Ważna publikacja dr. Kośmidra dotycząca związków karbonylowych

  1. Jacek Halicki

    18 sierpnia 2017 at 13:37

    Wszystko jasne, ale czegoś nie rozumiem. Skąd osoba programująca palaczbota wiedziała jakie są różnice pomiędzy czasem zaciągania się pomiędzy osobami używającymi liquidów o różnych stężeniach? Mam nadzieję, że ten czas nie wzięto z kosmosu, tylko określono go na podstawie badania jakiejś grupy kontrolnej.
    Tak czy inaczej zdaje się, że urzędnicy nie wiedzą o tym, że to nie nikotyna jest główną toksyną w dymie tytoniowym, a więc nie mają pojęcia o tym czym się zajmują. Nie sądzę, żeby takie badania cokolwiek zmieniły. Efekt potwierdzenia ma się niestety dobrze 😦
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_potwierdzenia

     
    • StaryChemik

      18 sierpnia 2017 at 18:50

      Tak, jak już pisałem na FB – to są dane z poprzedniej publikacji Lynne Dawkins. Badali tam topografię palenia kilkunastu osób – doświadczonych. I na podstawie tych wyników Palaczbot został zaprogramowany.
      A co do urzędników – oni nie odróżnią e-fajki od pojemnika z gazem pieprzowym. Możliwe, że badania nic nie zmienią, ale zdecydowanie dadzą nam argumenty do dyskusji.

       
  2. Meant

    20 sierpnia 2017 at 00:31

    Znany jest Dr.Kośmider i mnie . Dzięki za info o nowych badaniach Mirku.
    Na sobie doświadczyłem, że mogłem zejść z Nikosią do 12mg/ml. Poniżej tego poziomu (dokładnie poniżej 9mg) u mnie zaczyna się „chain vaping”, czyli zasysanie Lq bez umiaru a na to szkoda zdrowia i czasu ( w mojej pracy się tak nie da ). Jestem w sumie bardzo doświadczonym nikotynistą.

     
  3. Rafal Borowski

    20 sierpnia 2017 at 19:10

    Pytanie pozostaje takie: czy „lepiej” jest wdychać większą ilość nikotyny i mniej związków karbonylowych czy na odwrót? Bo robota można ustawić tak, żeby było identyczne spożycie nikotyny, ale ja po zejściu do 3mg z 24 na pewno nie wapuję 8x tyle liquidu co kiedyś. Tak, jest to dużo więcej, ale nie sądzę, żeby był to ekwiwalent 24ki. Więc… w teorii jest lepiej, no ale teraz karbony… i co lepiej? Takie „pick your poison…”

     
    • StaryChemik

      20 sierpnia 2017 at 20:59

      Moim zdaniem jednak nikotyna jest mniej szkodliwa niż karbonyle, ale mówię to jako chemik, a nie lekarz.

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: