RSS

Jak (na szczęście) nie zostałem gwiazdą TVN24

07 List

Jakieś dwa tygodnie temu zadzwonił do mnie pan Artur Zakrzewski, redaktor TVN24, z pytaniem, czy zgodzę się wziąć udział w audycji dotyczącej e-papierosów. Porozmawialiśmy kilkanaście minut przez telefon i umówiliśmy się na nagranie w poznańskim studio TVN24. Z tego, co mówił, chce zrobić OBIEKTYWNY reportaż opisujący całe zjawisko. OK, pomyślałem, jestem chyba wystarczająco kompetentny, aby się na te tematy wypowiadać. W umówionym czasie zjawiłem się w studio, znowu trochę pogadaliśmy i zaczęło się nagranie. W sumie rozmawialiśmy ok. 45 minut, tematy były różne. Bardzo się pilnowałem, aby nie rzucić jakiegoś kontrowersyjnego zdania, które samo w sobie postawiłoby chmurzenie w złym świetle. Pan redaktor pytał o aromaty, sugerując, że dodawane są specjalnie, aby przyciągnąć młodzież, na co ja argumentowałem, że większość ludzi, których znam (dorosłych i bardzo dorosłych), właśnie kocha możliwość wyboru. Chyba niespecjalnie to pasowało do koncepcji pana redaktora Artura. Potem było o tym, że koncernom tytoniowym spada sprzedaż zwykłych fajek, więc dlatego chcą przyciągnąć młodzież. No to ja odparłem, że zanim się koncerny zainteresowały, to już na rynku były setki smaków – i nikt nie miał na myśli przyciągania młodzieży. No i tak sobie gawędziliśmy. Zjechałem kompletnie dyrektywę i ustawę. Szczególnie ostro pojechałem po debilnym zakazie sprzedaży zdalnej i transgranicznej, argumentując, że zwykłe fajki są w każdym mieście i wiosce. Oczywiście zgodziłem się, że młodzież nie powinna mieć do tego dostępu, bo to produkt dla dorosłych, którzy już palili wcześniej. Znacie zresztą moje poglądy na te wszystkie tematy. Po nagraniu pożegnaliśmy się, ale na odchodnym spytałem czy będę miał możliwość autoryzacji moich wypowiedzi, jak już je potną i zmontują. Jak najbardziej – odpowiedział red. Zakrzewski.
Minęło kilka dni – zadałem smsem pytanie o termin emisji i autoryzację. Cisza. Wczoraj (6.11) ponowiłem pytanie. No i dostałem odpowiedź: prawdopodobnie będzie publikowany w czwartek, ale bez Pana udziału. Proszę wybaczyć, że zabrałem Panu czas.

I jestem właśnie świeżo po obejrzeniu programu. Cieszę się, że nie było mnie w tym programie. Już dawno nie widziałem czegoś tak stronniczego. Jak będzie link do całej audycji, wrzucę to tutaj, ale uprzedzam – podnosi ciśnienie. Najpierw było o trupach – już wiele lat temu pisałem, że nic tak nie ożywia mediów, jak świeże trupy. Trupy użytkowników e-papierosów. Nieważne, że używali lewych liquidów kupowanych na ulicy, zawierających mieszaninę wszystkich substancji ze średniej wielkości sklepu chemicznego. Nieważne, że przed kilkanaście lat nikt nie miał takich problemów. Nieważne, że nie ma ANI JEDNEGO przypadku problemów z płucami poza USA. Nikt w Europie nie zachorował ani oczywiście nikt nie umarł. To samo w Azji, Ameryce Południowej czy Afryce. To jakoś twórców programu nie zastanowiło. OK, sami mogli nie wiedzieć, ale tę informację dostali ode mnie – jest na ich nagraniach, choć pewnie już są skasowane.
Jak będziecie oglądali całość, zwróćcie też uwagę na sposób filmowania – na te pyły unoszące się w powietrzu pod koniec podczas rozmów z tymi młodymi chłopakami. Bardzo subtelna manipulacja. Nie uwierzę, że to przypadek, panie redaktorze Zakrzewski!
Trudno nie wspomnieć o komentarzu w sprawie nikotyny, a konkretnie tego, że „niektórzy lekarze uważają, że jest rakotwórcza”. Naprawdę? A ja uważam inaczej i zażyczę sobie karty na stół: pokażcie wyniki badań! Dowody! Żałosne są też informacje o tym, że e-papierosy mogą powodować pogorszenie parametrów u ludzi chorujących na POChP czy na astmę. Już kilka razy pisałem o badaniach prof. Polosy, pulmonologa, który pokazuje wyniki badań dowodzące czegoś dokładnie przeciwnego.
Dalej – pani prowadząca cały program z radosnym uśmiechem mówi: co ciekawe, oni nie nazywają tego paleniem, tylko wapowaniem albo inhalowaniem. Nosz qrde – dziewczyno, zajrzyj do dowolnego słownika i przeczytaj, co to jest palenie! Wyobraź sobie, że to „oni” mają rację. I jeszcze do pana Marcina Wrony, siedzącego w USA: nazywanie CDC odpowiednikiem polskiego sanepidu świadczy o tym, że nie ma pan pojęcia o tym, czym się zajmują te dwie instytucje.
To jest taki mój komentarz na żywo. Na pewno napiszę jeszcze o tym nieco dłuższy tekst, bo nie mogę tego tak zostawić. Napiszę tylko jedno – w tym przypadku ten program powinien nazywać się „Czarno na czarnym”, a nie „Czarno na białym”. Smutne, ale prawdziwe.

No i tak właśnie nie zostałem gwiazdą TVN24. Na szczęście nie zostałem, bo córka i wnuki by się mogli za mnie wstydzić. Nie udało się wyciąć z moich wypowiedzi fragmentów, które mogłyby pasować do założonego planu. Odpowiedź na smsa pana Zakrzewskiego przygotuję jutro i na pewno o tym tutaj poinformuję.

A tutaj są linki do programu, który TVN24 podzieliło na 3 części (niech żyje klikalność!).

https://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/uzywali-smakowych-e-papierosow-40-osob-nie-zyje-tysiace-trafily-do-szpitali,983812.html

https://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/jaki-wplyw-na-zdrowie-ma-uzywanie-e-papierosow,983813.html

https://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/e-papierosy-modne-wsrod-nastolatkow,983816.html

 
10 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 7 listopada 2019 w ogólne

 

Tagi: ,

10 responses to “Jak (na szczęście) nie zostałem gwiazdą TVN24

  1. zubik66

    7 listopada 2019 at 22:14

    Nic dodać, nic ująć Panie Mirku. Nie wpisywał się Pan w prawdę czasu oraz prawdę ekranu wg TVN.
    Korporacje takie jak BAT czy Discovery Communications (obecni właściciele TVN) jedzą sobie z dziubków i nie potrzebują rzetelnych informacji tylko „posranych” sensacji.
    PS
    Osobiście nie trawię typa zwanego wroną. Jeszcze pracując w Polsce był to stronniczy „dziennikarz” szukający sensacji (i szybkiej kariery) nie patrząc, że kogoś może skrzywdzić. Tfu.
    PS2
    Przy takich „akcjach” dobrze mieś włączony dyktafon np. w telefonie, bo po emisji materiału można się bardzo zdziwić.

     
  2. janu3

    7 listopada 2019 at 22:23

    Kiedy zobaczyłem panią redaktor na tle szpitalnego łóżka, było już dla mnie jasne, jaki będzie wydźwięk tego programu. Dotrwałem do sekwencji o modzie na e-papierosy. To bełkot, w którym istotne informacje, zostały przesłonięte myślą przewodnią :”E-papieros zabija”. Program z rzetelnością dziennikarską nie miał nic wspólnego. Kto był sponsorem tego chłamu? Pytanie retoryczne. Mam też wrażenie, że wypowiedzi prof. Sobczaka zostały zmanipulowane.

     
    • stacho

      7 listopada 2019 at 22:42

      Dobrze że nie zostałeś 🌟 tej „audycji” Stary Chemiku. Współczuję prof. Sobczakowi że w takim programie wykorzystano jego wypowiedzi.

       
  3. Anna Maj

    8 listopada 2019 at 09:57

    I zapomniałam obejrzeć 😦 Dziękuję za to co Pan robi. Wydaje mi się, że wkrótce zacznie się dyskusja o ograniczaniu o akcyzie i takie tam , a to jest wstęp do tego.

     
    • borygo77

      8 listopada 2019 at 11:20

      Ja pierdziu! Nie idzie tego oglądać 😳 co za chłam!

       
  4. Krzysztof Jaśkiewicz

    8 listopada 2019 at 22:09

    Używam e-papierosa od samego początku kiedy się pojawił na polskim rynku , czyli od około ośmiu lat. Stosuję jeden i ten sam typ e-liquidu . Nigdy nie miałem żadnych problemów . Moja wydolność w porównaniu z okresem kiedy paliłem normalne fajki zdecydowanie wzrosła . A jedyny do tej pory obiektywny program o tym temacie obejrzałem do tej pory na kanale BBC Earth . Tyle w tym temacie .

     
    • StaryChemik

      8 listopada 2019 at 22:12

      Jedna drobna uwaga merytoryczna. E-papierosy w PL są od co najmniej 12-13 lat, sam używam ich od 2009.
      A film BBC rzeczywiście był dobry. Tu jest trailer

       
      • Michał

        9 listopada 2019 at 17:29

        O dziwo ten program leciał na TVP 2 a teraz to już wszystkie stacje telewizyjne mają ten sam krytyczny przekaz.

         
  5. Rozchmurzona

    9 listopada 2019 at 21:06

    Mirku, dziękuję za ten materiał. Świetna robota. Ciesze się, że nie zostałeś gwiazdą TVN. Dla mnie jesteś kimś więcej 🙂

     
    • StaryChemik

      9 listopada 2019 at 22:16

      Zaraz się normalnie zarumienię jak nastolatek na pierwszej randce.

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: