RSS

I w końcu chyba mamy jasność co do amerykańskiej „epidemii”

20 Sty

Kolejny raz piszę o amerykańskiej „epidemii”, znanej pod skrótem EVALI. Tym razem trochę o pewnych statystykach, zbiegach okoliczności i zdarzeniach umieszczonych w konkretnym czasie. Jak wiecie, wszystko zaczęło się tak naprawdę około czerwca ubiegłego roku. W lipcu i sierpniu nastąpił gwałtowny wzrost liczby ludzi przyjmowanych na oddziały pulmonologiczne oraz intensywnej opieki medycznej. Niechlubny rekord padł w połowie sierpnia, gdy tylko w jednym tygodniu liczba osób hospitalizowanych sięgnęła ok. 220. Na szczęście od tego czasu dane były coraz lepsze – w październiku liczba ta spadła o połowę, a pod koniec grudnia były tylko pojedyncze przypadki. Obejrzyjcie zresztą ten wykres (wzięty ze strony CDC):

Jak widać – przez całe lata nic się nie działo, aż do połowy 2019, a przecież e-papierosy są używane już od ponad 10 lat. Przypomnę też, że wszystkie przypadki EVALI obejmują tylko obszar Ameryki Północnej. Nie ma żadnych potwierdzonych przypadków w Europie, Azji, Afryce czy Ameryce Południowej. Jak wiecie, wraz z tą pseudo epidemią rozpoczęła się akcja dyskredytowania używania e-papierosów, zakazu używania liquidów smakowych, straszenia na wszelkich frontach. CDC przewodziło w tej epidemii strachu, bo inaczej tego się nie da nazwać.
Aby zdiagnozować sytuację, przyjrzyjmy się… kronice kryminalnej stanu Wisconsin. Mamy tutaj dwóch braci. Tyler (lat 20) oraz Jacob (23) Huffhines na początku 2019 wpadli na pomysł zrobienia biznesu. Kupowali po 2,5$ kartridże z THC w Kalifornii (tam są legalne) i sprzedawali po 15$ w stanie Wisconsin (tu są nielegalne). Ale braciom to nie wystarczało. Postanowili kupić puste kartridże oraz pojemniki z roztworem THC i zatrudnili 10 ludzi do ich napełniania. I nie rozmieniali się na drobne. Tyler przyznał się, że pewnego razu poleciał do Kalifornii kupić roztwór THC mając 300 tys. $ w gotówce. Dziennie manufaktura garażowa produkowała 3-5 tys. sztuk. W każdym kartridżu znajdowało się 1000 mg (czyli 1g) THC, ale na opakowaniu zawartość deklarowana była 150 razy mniejsza. W ich domu znaleziono kilkadziesiąt litrów roztworu THC, kilka kg marihuany, broń i amunicję, kokainę oraz… maszynki do liczenia pieniędzy. Przejęty towar miał rynkową wartość 1,5 mln $.
Kolejne aresztowania objęły łącznie kilkanaście osób, w tym także matkę Tylera i Jacoba, w której biurze także prowadzono operacje napełniania pojemników. Wszyscy siedzą w areszcie. Sędzia ustalił wysokość kaucji dla Tylera na 500 tys. $, a dla Jacoba na 50 tys. $ (ten drugi nie wyjdzie, bo jest już recydywistą). Matka sprytnych smarkaczy wyszła z aresztu za kaucją 100 tys. $. Kolejne posiedzenie sądu ustalono na 16 czerwca 2020.
No i mamy praktycznie jasność – lewe płyny, lewa produkcja i początek „epidemii” w Wisconsin oraz sąsiadującym z nim Illinois. Nic dziwnego – od siedziby „firmy” do granicy między stanami jest mniej niż 10 km. Dopiero potem sprzedaż się rozszerzyła na inne stany, w końcu obejmując całe terytorium USA. Oczywiście nie wiadomo jak na razie, czy to było jedyne źródło czy też znaleźli się inni domorośli producenci.
Tak czy inaczej – będę śledził sytuację. Może CDC w końcu przyzna, że niepotrzebnie rozdmuchali aferę wokół wapowania. Wiem, wiem… jestem marzycielem.

 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 20 stycznia 2020 w ogólne

 

2 responses to “I w końcu chyba mamy jasność co do amerykańskiej „epidemii”

  1. Vaper 6 years

    21 stycznia 2020 at 13:23

    Toz to bylo od poczatku oczywiste. A dzisiaj czytamy na interia.pl wielki artykul ‚Pierwsze ofiary e-papierosow’. To jest dramat, bzdura na bzdurze. Wiekszosc ludzi przeczyta tylul i bedzie brednie opowiadac, ze to niby kolezanki siostry kuzynki babci od strony szwagra corka dostala ‚popcornowych pluc’ albo umarla.

     

Odpowiedz na Vaper 6 years Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: