RSS

Kilka informacji i komentarzy bieżących

29 Sty

Ponieważ rozmaite informacje dotyczące e-papierosów są rozproszone w sieci, co jakiś czas będę je tutaj wrzucał (tzn. linki do nich) i komentował. Najpierw może dobre wiadomości. Jak być może wiecie, w Australii obowiązuje zakaz sprzedaży i importu liquidów nikotynowych. Jeszcze do niedawna tamtejsze środowiska medyczne stały twardo na stanowisku, że chmurzenie jest mało zbadane, nie wiadomo jak to działa i na ile szkodzi. Teraz nastąpiła jednak istotna zmiana. Królewskie Australijskie Kolegium Lekarzy wydało właśnie oświadczenie, że zmienia swoje podejście. Uznają, że chociaż nadal nie są znane długoterminowe działania e-papierosów, to jednak postanowili je uznać za jeden z dopuszczalnych środków wspomagających rzucanie palenia. Ze względu na panujące tam prawo, lekarze będą mieli prawo wystawiać zaświadczenia palaczom chcącym importować liquidy nikotynowe. I w ten sposób chmurzenie będzie wreszcie znowu legalne. I to jest naprawdę dobra wiadomość.
Niestety, u nas nie jest tak różowo. Pojawił się np. tekst pod znamiennym tytułem „Zabójcze e-papierosy w Polsce”. Oczywiście ozdobiony szokującym zdjęciem młodej dziewczyny na łóżku szpitalnym. Co ciekawe: zdjęcie nie przedstawia polskiej chorej nastolatki, zostało ukradzione z sieci i przedstawia dziewczynę z USA. Pan autor postanowił straszyć, ale też nie odrobił do końca lekcji – nie ma czegoś takiego, jak metaamfetamina. Poza tym to nie e-papierosy zaszkodziły tym młodym dziewczynom, tylko to, co do niego nalały. Idę zresztą o zakład, że szpital nie ma żadnych danych odnośnie do tego, co było inhalowane.
Także Polskie Radio postanowiło straszyć. „Pulmonolog Małgorzata Kwiatkowska podkreśla z kolei, że e-papierosy mają taką samą szkodliwość, jak wszystkie inne papierosy.” W sumie napisać można cokolwiek, prawda? Pani doktor oczywiście nie przytacza żadnych danych, bo i skąd. Jest to typowy przykład argumentum ad verecundiam, czyli powoływania się na autorytet (w tym przypadku własny, no bo skoro pani jest pulmonologiem, to wszystko, co powie, automatycznie staje się prawdą.
Tymczasem w USA, a konkretnie w stanie Vermont ma zostać wprowadzone nowe prawo związane z liquidami smakowymi. I tamtejsi legislatorzy idą o krok dalej niż ci z innych stanów. Zakazana jest nie tylko sprzedaż liquidów smakowych, ale też ich posiadanie! I tak oto mając w kieszeni flaszeczkę 10 ml płynu wiśniowego czy truskawkowego możemy trafić za kraty razem z kimś, kto miał 100 g kokainy. Paranoja? Oczywiście! Obawiam się jednak, że podobne informacje będą spływać także z innych stanów.
Aha, co do amerykańskiej „epidemii” – mam wrażenie, że to już historia. Dane CDC pokazują, że liczba nowych przypadków zgłaszanych jest jednocyfrowa (tygodniowo), co w porównaniu z wrześniem, gdy było ich ponad 200 jest zdecydowanym spadkiem. Na szczęście poza USA nie odnotowano potwierdzonych przypadków EVALI.

 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 29 stycznia 2020 w ogólne

 

Tagi: ,

2 responses to “Kilka informacji i komentarzy bieżących

  1. waper

    29 stycznia 2020 at 21:02

    No to pozostaje już tylko wąchanie oparów proszku do prania znad rozgrzanej patelni.

    Wznoszę toast kieliszkiem domestosu !

    ZDRóWka !

    – ciekawe czy teraz zakażą sprzedaży proszku do prania i płynów do kibli ?

     
  2. Ziom

    3 lutego 2020 at 14:19

    Na rezimowym portalu tvp pisza, że nastolatek z usa przeszedł przeszczep pluc z powodu wapowania, ale ani slowem nie wspomnieli o wapowaniu olejkow z thc.

     

Odpowiedz na waper Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: