RSS

Omówienie raportu CBOS dotyczącego używania nikotyny

13 Lu

Jak pewnie wiecie, kwestiami związanymi z bezpieczeństwem chmurzenia zajmuje się na mocy ustawy antytytoniowej Biuro do Spraw Substancji Chemicznych. To znaczy powinno się zajmować, bo jest z tym bardzo różnie. Dziś chcę napisać kilka słów na temat raportu „Konsumpcja nikotyny – 2019”, który na zlecenie Biura przygotował CBOS. Zacznijmy od spraw podstawowych – nie jestem specem od badań statystycznych, ale nieco mnie dziwi, że raport za rok 2019 powstał na podstawie badań wykonanych we wrześniu tego właśnie roku – czyli obejmuje tak naprawdę 8 miesięcy. Zajrzyjmy jednak do środka, aby zobaczyć, co tam jest ciekawego.
Zacznijmy od danych najbardziej ogólnych. Wynika z nich, że w Polsce chmurzy 2,3% dorosłych (i ten odsetek jest taki, jak rok wcześniej), natomiast nikotyny we wszelkich formach używa nadal 25% (bardzo dużo!). Co motywuje do chmurzenia? Koszty, co dość oczywiste, ale też przekonanie, że jest mniej szkodliwe oraz – uwaga – dostępne smaki liquidów. To ostatnie jest istotne w aspekcie chęci władz do ograniczenia dostępu do liquidów smakowych. Przypominam – odpowiadali ludzie 18+, a więc nie jakieś małolaty. Nikotyna jest dostarczana głównie w najgorszej formie – czyli palenia tytoniu. Co ciekawe, systemy podgrzewające (heat-not-burn) stanowią pomijalny ułamek (5 osób na niemal tysiąc badanych). Odsetek osób, które chmurzą, a wcześniej nie paliły to 0,6% – to też ciekawy wynik.
Co z tymi smakami? Okazuje się, że zaledwie 12% lubi smaki tytoniowe, podczas gdy niemal 50% preferuje smaki owocowe. Jeśli chodzi o moc, widać wyraźny trend spadkowy. Prawie 50% używa liquidów o mocy niższej niż 6 mg/ml. 37% badanych deklaruje, że zmniejszyło zawartość nikotyny w liquidzie. Średnie zużycie miesięczne to 90 ml. Przeliczmy – oznacza to, że dziennie średnio zużywa się 18 mg nikotyny – dość mało.
Jakie są motywacje? Przede wszystkim finansowe i zdrowotne – no i super. Ważne, że zaledwie 3,3% pytanych deklaruje, że wybrali chmurzenie, bo jest modne. Jeszcze istotniejszy jest odsetek tych, którzy dzięki e-papierosom rzucili palenie zwykłych – wynosi on aż 45,7%.
Jeśli kogoś interesują bardzo szczegółowe dane dotyczące demografii chmurzących, może zajrzeć do tabelek – jest ich dużo i są pewnie ciekawe dla analityków. Dla mnie nie mają większego znaczenia. Jeśli ktoś znajdzie tam coś ciekawego, niech się podzieli.
Jestem ciekawy, czy nasi rządzący zapoznali się z tym raportem. Myślę, że powinni, ale raczej nie mam złudzeń. Gdyby go przeczytali, wiedzieliby, że głoszone przez nich poglądy nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Smutne.

 
7 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 13 lutego 2020 w ogólne

 

Tagi: ,

7 responses to “Omówienie raportu CBOS dotyczącego używania nikotyny

  1. Tomba

    13 lutego 2020 at 13:35

    Cześć Mirku, wczoraj zapodałem na Salonie: https://salonrozchmurzonych.pl/forum/viewtopic.php?f=21&t=8445. Czy mógłbyś to przeczytać i odnieść się do tych badań na swoim blogu? Haze zadał ciekawe pytanie – zwróć na nie uwagę. Pozdrawiam. Tomba

     
    • StaryChemik

      13 lutego 2020 at 16:01

      Ponieważ nie jestem specem od kwestii medycznych, poczekam na komentarze fachowców. Na pewno odniesie się do tego w najbliższym czasie Farsalinos.
      Nie mam dostępu do całego artykułu, tylko do streszczenia. Nie mam więc danych, ile lat ci od e-fajek palili wcześniej zwykłe ćmiki (to na co zwrócił uwagę Haze) – to jest sprawa kluczowa.

       
      • Tomba

        13 lutego 2020 at 16:56

        Dzięki, to poczekamy na komentarze fachowców. Pozdrawiam.

         
  2. Tomba

    13 lutego 2020 at 13:43

    A co do statystyk, to ciekawie to wyszło. Niestety, podobnie jak Ty też nie mam złudzeń. Tu nie chodzi o dobro ludzi, a o dobro rożnych budżetów.

     
  3. iron64

    13 lutego 2020 at 18:23

    Rząd ma w… no właśnie tam zdrowie, a nawet lepiej jak szybciej wyciągniemy kopyta. Mniejsze wydatki na leczenie i emerytury i to oni lubią. Mogą sobie wtedy dawać premie, bo ciężko pracują przecież.

     
  4. Kho

    19 lutego 2020 at 00:23

    Z moich własnych obserwacji w ramach pobytu w paru dużych miastach w Polsce wynika, że mniej na ulicach widzę ludzi chmurzących, zdecydowanie więcej tych, którzy używają podgrzewaczy tytoniu znanego koncernu tytoniowego. Zatem to, co widać, jakoś mija się ze statystykami.

     
    • StaryChemik

      19 lutego 2020 at 09:54

      Pamiętaj jednak, ze to są wyrywkowe obserwacje. W mniejszych miejscowościach podgrzewaczy praktycznie się nie spotyka, e-fajki też są widziane rzadziej – reszta pali zwykłe ćmiki.

       

Odpowiedz na Tomba Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: