RSS

Czy nikotyna pomoże w walce z koronawirusem? „Światełko w tunelu?” – (c) by Rozchmurzona

27 Kwi

Przygotowywałem nowy wpis dotyczący niesamowicie ciekawych informacji ze świata nauki, ale okazało się, że Rozchmurzona mnie wyręczyła. Wklejam tutaj większość tego, co opublikowała u siebie na Facebooku (całość możecie przeczytać tutaj).

Moi drodzy, zapewne wiecie już, że od czasu pojawienia się koronawirusa COVID-19 grupy aktywistów zajmujących się zwalczaniem vapingu próbują go wykorzystać aby ograniczyć, lub całkowicie zakazać używania e-papierosów argumentując, że vaperzy są bardziej narażeni na zachorowanie. To kłamstwo. Tego typu stwierdzenia nie są w żaden sposób podparte publikacjami naukowymi, a dostępne dowody wskazują na coś przeciwnego: „gdyby udało się przekonać więcej palaczy do przejścia na e-papierosy, dzisiaj być może byłoby mniej zgonów związanych z koronawirusem”. Taka jest opinia, z którą się zgadzam, dr Michaela Siegela, profesora nauk o zdrowiu publicznym w Boston University School of Public Health. Podobnie twierdzi dr Sally Satel z Columbia University Irving Medical Center: „Nie ma dowodów, że vaping powoduje śródmiąższową chorobę płuc lub bliznowacenie tkanki płucnej. Przykładem są setki tysięcy byłych palaczy, vapujących przez co najmniej 10 lat bez dowodów na znaczące uszkodzenie płuc ”
Clive Bates zauważa: „Moim zdaniem, podstępne przypisanie tego problemu e-papierosom i płynom nikotynowym przez aktywistów, naukowców i rzekome agencje zdrowia publicznego jest tak złe, jak najgorsze działania Big Tobacco w latach siedemdziesiątych”.
Kłamstwem posługuje się również Światowa Organizacja Zdrowia, która mimo sprzeciwu i apeli naukowców, od wielu lat próbuje zniszczyć branżę e-papierosów, nie chcąc dostrzec ich potencjału w ograniczaniu palenia i traktując je na równi z tradycyjnymi papierosami. O tym, że WHO poprzez zaniechania i polityczne interesy przyczyniła się do globalnego rozprzestrzeniania się i nasilenia COVID-19 pisałam 30 marca, więc nie będę się powtarzać. Nie dziwi mnie także fakt, że pojawiły się kraje, które nie chcą już finansować tej skorumpowanej instytucji. Świat nic nie straci, gdy zniknie z przestrzeni publicznej, a vaperzy nawet na tym skorzystają, gdy ich rządy przestaną się powoływać na jej niepoparte dowodami zalecenia. Ostatnim tego przykładem jest publikacja z 24 marca „WHO, pytania i odpowiedzi na temat palenia tytoniu i COVID-19” w której pada stwierdzenie, że „palacze mogą być bardziej narażeni na COVID-19”.
Czyżby? Zrozumcie mnie dobrze. Nikt rozsądny nie popiera palenia, które przyczynia się do wielu chorób i ja osobiście namawiam wszystkich palaczy do rzucenia tego nałogu, ale znowu mamy do czynienia z brakiem dowodów, że COVID-19 częściej atakuje palaczy. Jak się okazuje, jest wręcz przeciwnie. Pierwszy zauważył to Konstantinos Farsalinos jeszcze w marcu, analizując dane z Chin. „Wśród hospitalizowanych pacjentów z COVID-19 zaobserwowano niezwykle niski wskaźnik palaczy” „Ta wstępna analiza nie potwierdza argumentu, że obecne palenie jest czynnikiem ryzyka hospitalizacji z powodu COVID-19, a może nawet sugerować rolę ochronną”. Jednak zaleca ostrożność w wyciąganiu pochopnych wniosków i potwierdza, że rzucenie palenia jest korzystne dla zdrowia (zgony z powodu raka, chorób serca i chorób płuc na dłuższą metę będą znacznie wyższe). Farsalinos poszedł tym tropem i wczoraj przedstawił swoją hipotezę. Uważa, że nikotyna może modulować reakcję „hiperzapalną” układu odpornościowego, potocznie zwaną burzą cytokinową, którą odnotowano w najtrudniejszych przypadkach zachorowania na COVID-19. Przy czym proponuje aby stosować nikotynę terapeutycznie i zachęca do dalszych jej badań. Temat wydaje się bardzo ciekawy i zaskakujący, gdyż również CDC zauważyło, że w USA wśród chorujących na COVID-19 jest wyjątkowo mało palaczy: wśród 7074 pacjentów z COVID-19, tylko 96 (1,3%) jest palaczami, a 165 (2,3%) było w przeszłości palaczami.
Należy pamiętać, że w całej populacji Stanów Zjednoczonych odsetek palaczy wynosi 13,8%, a odsetek byłych palaczy to 22%. Kolejne, obejmujące 4000 przypadków, badanie przeprowadzono w Nowym Jorku. Wykazało, że osoby, które w przeszłości paliły były o 29% mniej narażone na hospitalizację z powodu tej choroby (zmniejszenie ryzyka było jeszcze wyższe wśród obecnych palaczy).
No i wreszcie ostatnie badania z Francji. Po pierwsze francuscy badacze odnotowali niewiele zachorowań wśród więźniów i pacjentów szpitali psychiatrycznych, a jest to populacja, która na ogół dużo pali. Następnie badając 482 pacjentów chorujących na COVID-19, w tym 343 hospitalizowanych i 139 pacjentów ambulatoryjnych, stwierdzili, że tylko 5,3% (5,1% mężczyzn i 5,5% kobiet) było palaczami. To badanie sugeruje, że substancja zawarta w tytoniu – bardzo prawdopodobne, że jest to nikotyna, pełni rolę ochronną przed zachorowaniem. Światowej sławy neurobiolog, specjalista od tak zwanych receptorów nikotynowych, Jean-Pierre Changeux z Instytutu Pasteura i College de France podejrzewa, że nikotyna przyczepia się do receptorów komórkowych, które wykorzystywane są także przez koronawirusa, co utrudnia mu przeniknięcie do komórek, a w ten sposób uniemożliwia jego namnażanie i rozwój.
Na koniec apel. Pojawiła się petycja o odwołanie obecnego dyrektora Światowej Organizacji Zdrowia, Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa, z zajmowanego stanowiska. Doprawdy nie wiem kto był gorszy: on, czy jego poprzedniczka dr Margaret Chan, która chwaliła Koreę Północną za jej sukcesy w walce z otyłością, nie dostrzegając problemu głodu jaki dotyka obywateli tego kraju i która osobiście gratulowała Rodrigo Duterte, prezydentowi Filipin za jego bezwzględną walkę z paleniem i gangami narkotykowymi, nie dostrzegając, że przy okazji zabił on ponad 3500 rzekomych dilerów i narkomanów przez uzbrojoną policję i tzw. straż obywatelską. O grzechach Ghebreyesusa możecie przeczytać pod tym linkiem: A tu znajdziecie petycję. Już dzisiaj poparło ją ponad milion ludzi i ta liczba cały czas rośnie. Myślę, że tego pana należy pożegnać jak najszybciej.

 
4 Komentarze

Opublikował/a w dniu 27 kwietnia 2020 w ogólne

 

Tagi: , , , ,

4 responses to “Czy nikotyna pomoże w walce z koronawirusem? „Światełko w tunelu?” – (c) by Rozchmurzona

  1. Zenon

    27 kwietnia 2020 at 19:50

    Mówią o samych plastrach, czy piszą też stricte o paleniu e-fajek?

     
    • Krzysiek

      28 kwietnia 2020 at 09:03

      Mówią o nikotynie, jako środku potencjalnie pomocnym w zwalczaniu COVID-19. We Francji rozpoczęto badania przy pomocy plastrów, jako mniej kontrowersyjnych dla ogółu niż e-cigs. Natomiast wszyscy czekają na efekty badań Farsalinosa, który wydaje się mieć coś ciekawego do powiedzenia w tym temacie.

       
  2. Marek

    27 kwietnia 2020 at 23:05

    Nawet jeżeli nikotyna może pomóc w walce z koronawirusem to nie jest to mile widziane przez państwowych urzędników:

    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25902200,plastry-i-gumy-nikotynowe-moga-wspomoc-walke-z-koronawirusem.html#a=15&c=163&t=14&g=b&s=BoxNewsMT

     
    • Krzysiek

      28 kwietnia 2020 at 09:05

      Dlaczego? Mówisz o wypowiedzi francuskiego Ministra Zdrowia? On jak najbardziej słusznie skrytykował tytoń, wszyscy wiemy do czego prowadzi palenie. Natomiast nie ma nic, by był zamknięty na badania wpływu nikotyny na COVID-19.

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: