RSS

Archiwum kategorii: ogólne

Co wolno wojewodzie, czyli o równych i równiejszych

Dziś chcę napisać kilka słów o tym, co wielu z nas mogło zaobserwować w ostatnich tygodniach czy miesiącach. Chodzi mi o teksty, które w mniej lub bardziej otwarty sposób reklamują produkt, który jest dość nowy na naszym rynku, a mianowicie IQOS-a firmy Philip Morris International. Pojawiło się tego sporo w różnych mediach, zwykle przy okazji komentarzy do planowanego wprowadzenia akcyzy. Warto zauważyć, że czasami jest to wpychane do tekstów, które niby są ekonomiczne, ale tak naprawdę przemycają typowe treści reklamowe.  Aby nie być gołosłownym. Weźmy choćby taki artykulik. Popatrzmy na typowy mechanizm: tekst zaczyna się rozważaniami o stawkach podatku, przy czym autor delikatnie zauważa, że ministerstwo zdecydowało się obniżyć stawkę podatku na liquidy do EIN, ale twardo utrzymuje stawkę na tzw. nowatorskie wyroby tytoniowe. A pod koniec artykułu znajdujemy taki oto kuriozalny fragment: „Zasadnicza różnica polega jednak na tym, że w odróżnieniu od zwykłych papierosów, wyrób nowatorski podgrzewa tytoń. Nie spala go. Tak działa wyrób IQOS, oferowany na naszym rynku przez koncern Philip Morris. Badania (m.in. Polskiej Akademii Nauk) pokazały, że taka technologia znacząco ogranicza ilość szkodliwych, bądź potencjalnie szkodliwych, substancji wdychanych przez ‚palacza’.”
Jak dla mnie jest to bezczelna reklama wetknięta do tekstu. Co więcej, przywołuje się tutaj autorytet Polskiej Akademii Nauk, wspominając o badaniach, o których tak naprawdę wiemy bardzo niewiele – nie widziałem żadnych wyników, a zapewne badacze pochwaliliby się nimi w czasopismach naukowych. Zauważcie też, że jakoś nie ma w tym tekście żadnych informacji o EIN i badaniach, który jest nieporównanie więcej, a o których można przeczytać choćby w raporcie prof. Andrzeja Sobczaka.
Już latem pojawiły się teksty, w których wprost reklamuje się ten konkretny produkt. Zauważmy, że nie pisze się ogólnie o podgrzewaczach tytoniu, ale o jednym konkretnym produkcie. I tak naprawdę zdecydowanie mniejsze znaczenie nabiera fakt, że w artykule mamy nieco pozytywnych informacji o samej nikotynie. Dla mnie jest to jawna reklama konkretnego produktu.
No a szczytem wszystkiego jest to, co zobaczyłem ostatnio – paragon ze znanej sieci handlowej spod znaku zielonego płaza. Zobaczcie zresztą sami (ilustracja znaleziona przez jednego z użytkowników EIN – dzięki, Piotr!. Nie znam źródła, więc wykorzystuję jako ilustrację poglądową):

Jak to się ma do zakazu reklamy wyrobów tytoniowych? Widzieliście gdziekolwiek, aby w ten sposób reklamowano EIN czy też liquidy? Owszem, jest na końcu standardowe ostrzeżenie, ale jednak chyba coś tu nie jest do końca w porządku. Dodajmy do tego silną reklamę w mediach społecznościowych, promowanie podgrzewaczy na różnych grupach. No i to, co mnie też zastanawia – szeroką akcję pozwalającą na wypróbowanie przez tydzień tego produktu – bez żadnych kosztów. Z różnych źródeł napływają informacje, że dystrybutorzy radośnie rozdają te urządzenia, uzupełniając je o 5-10 paczek wkładów – darmowo (cena rynkowa 80-160 zł). Są do tego elastyczni, czasami przedłużają czas testów do 2 tygodni.
Czy ktoś z Was spotkał się z podobnymi działaniami ludzi z branży EIN? Jeśli tak, dajcie mi znać.
Proszę też o wszelkie informacje dotyczące jazdy po bandzie, czyli działań reklamowych Big Tobacco. Jestem zwolennikiem wolnego rynku, ale na pewno nie tego, że wielcy i bogaci są traktowani inaczej niż malutcy. To się naprawdę nie godzi. A władza – jak widać – jakoś przypadkiem nie zauważa tego. Nie widać działań inspekcji handlowej czy ministerstw odpowiedzialnych za gospodarkę, zdrowie czy prawo (i sprawiedliwość).
Aha, żeby nie było niejasności. Nie mam nic przeciw podgrzewaczom, choć widząc je w działaniu na ostatnim GFN mam poważne wątpliwości co do efektywności procesu podgrzewania (ale to nie ten temat). W końcu każdy dorosły ma prawo się truć tym, czym chce. Volenti non fit iniuria.
Uważam jednak, że wszystkich powinny obowiązywać identyczne zasady rynkowe i prawne. Tylko tyle i aż tyle.

Reklamy
 
13 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 11 grudnia 2017 w ogólne

 

Tagi:

Prośba o wypełnienie ankiety dotyczącej zużycia liquidów

Moi drodzy
poproszono mnie o udostępnienie ankiety, której wyniki mają posłużyć w walce o najniższą możliwą stawkę akcyzy. Link do ankiety można znaleźć tutaj. Ankieta jest bardzo krótka, odpowiada się tylko na jedno konkretne pytanie odnośnie do dziennego zużycia liquidu. Po zaznaczeniu odpowiedzi można też zobaczyć zbiorcze wyniki dotychczasowych odpowiedzi. Całość jest oczywiście anonimowa.
Uwaga: wszelkie ewentualne pytania proszę kierować na mejla podanego w ankiecie.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
12 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 29 listopada 2017 w ogólne

 

Tagi: ,

Jest odpowiedź na interpelację posła Skuteckiego

Być może pamiętacie, że półtora miesiąca temu poseł Paweł Skutecki złożył w sejmie interpelację dotyczącą między innymi zaskakującej treści ogłoszeń o pracy w Biurze ds Substancji Chemicznych. O sprawie tych ogłoszeń pisałem w połowie października. Trochę to potrwało, ale odpowiedź została wysmażona przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia, pana Króla.
Przeczytajcie sobie oba te dokumenty, bo warto spojrzeć na zadawane pytania oraz uniki ze strony MZ w odpowiedzi. Istotną kwestią było to, że jednym z obowiązków poszukiwanego pracownika miało być poszukiwanie dowodów szkodliwości. W pytaniu chodziło o to, że teza jest znana, a teraz trzeba tylko poszukać na nią dowodów. Przypomina to trochę działania niektórych antyszczepionkowców, którzy wyszukują tylko wszystkie negatywne opinie oraz działania negatywne, bez żadnej szczegółowej analizy, która powinna odpowiedzieć na pytanie, czy jest między A i B związek przyczynowo-skutkowy. Jest to tak naprawdę zbrodnia na metodologii badań. Pan Król się zresztą całkowicie odsłania pisząc „Wyżej wymieniona ustawa w art. 11d ust. 4 obliguje Inspektora do wzięcia pod uwagę wszystkich dowodów świadczących o tym, że stosowanie papierosów elektronicznych i pojemników zapasowych prowadzi do uzależnienia od nikotyny, a ostatecznie do spożycia wyrobów tytoniowych”.
Jak wszyscy doskonale wiemy – to, o czym jest tu napisane, to tzw. efekt furtki (gateway effect), który pomimo intensywnych poszukiwań nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych na świecie.
Dokładnie takie same uniki dotyczą odpowiedzi na pozostałe pytania. Pan Król działa jak rasowy polityk jednocześnie odpowiadając (bo ma ustawowy obowiązek) oraz nie odpowiadając (bo tak naprawdę MZ ma nas głęboko w zadzie).
Reasumując – MZ po raz kolejny ogania się od posła RP (a tym samym od nas, czyli Suwerena, którym rządzący tak często sobie wycierają gęby). Ktoś może powiedzieć, że bez problemu można było przewidzieć taki bieg wypadków. Owszem – byłbym zdziwiony, gdyby odpowiedź MZ była rzeczowa. Dla mnie jednak istotne jest to, że „spisane będą czyny i rozmowy”. Ślad pozostaje. Zobaczymy, jakie będą efekty prac łódzkiego Biura nad tymi wszystkimi sprawami.
A na koniec – korzystając z okazji – jeszcze raz serdecznie dziękuję Pawłowi Skuteckiemu za zajęcie się tą sprawą.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
4 Komentarze

Opublikował/a w dniu 28 listopada 2017 w ogólne

 

Tagi: ,

PILNE! Akcyza 0% w 2018? Jest poprawka PiS

Wczoraj wieczorem odbyło się posiedzenie komisji sejmowej, na której ujawniono, że do ustawy o akcyzie zostanie wprowadzona poprawka, której skutkiem ma być zerowa stawka akcyzy do końca roku 2018 (przy okazji – to rok dwa tysiące osiemnasty, a nie dwutysięczny osiemnasty, szanowna pani z ministerstwa!) – tu możecie obejrzeć krótki film z tego posiedzenia. Zanim jednak zaczniemy skakać z radości, kilka słów komentarza. Po pierwsze – to jest na razie poprawka zgłoszona w komisji. Ustawa musi przejść cały proces legislacyjny i dopiero wtedy będziemy mieli jasność.
Załóżmy jednak, że ustawa wejdzie w życie z tą poprawką. Co to dla nas oznacza? Ano, dla konsumentów tyle, że ceny na półkach nie zostaną podwyższone o podatek akcyzowy. Czy to znaczy, że pozostaną na poziomie z 2017? Tego nie wiem. Tak czy inaczej – jak widać, walka prowadzona różnymi kanałami dała jakiś wymierny efekt. Stawka 0,50 PLN/ml będzie obowiązywać dopiero od 2019. To znaczy – takie są plany, ale jak wiadomo, wszystko może się jeszcze zmienić. Ustawy podatkowe bywają nowelizowane często.
Odroczenie nie oznacza oczywiście końca walki. Ten przyszły rok powinniśmy poświęcić na drążenie dalej tej kwestii. Kropla drąży skałę. Wiem, że tą walką będzie jak zawsze zajmować się kilku czy kilkunastu ludzi, ale już do tego przywykłem.
Jaka będzie przyszłość, czas pokaże.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
17 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 22 listopada 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,

Pytania i wątpliwości

Niebawem zapewne wejdzie ustawa o akcyzie na liquidy do EIN. W zasadzie jedno jest tylko w miarę jasne: stawka. 0,50 PLN za 1 ml płynu. Reszta w zasadzie jest wielką niewiadomą. Czytałem kilka razy projekt ustawy, ale jednak ten język jest dla mnie zbyt hermetyczny. A pytań jest wiele. Wiemy, że oznakowanie banderolami akcyzy jest odroczone do października 2018, bo PWPW nie zdąży tych banderol wyprodukować. No dobrze, ale… akcyza ma obowiązywać od dnia 1.01.2018. Co z towarem, który po tym dniu będzie na stanie u sprzedawcy? Czy już będzie na nim ciążył obowiązek podatkowy? OK, nie będzie na buteleczkach banderoli, ale dokładnie tak samo jest z piwem, gdzie z definicji znaki nie są naklejane. Niektórzy uważają, że wszystko, co będzie w sklepie w 2018 można będzie sprzedawać bez akcyzy aż do października 2018. Obawiam się, że to chyba zła interpretacja, ale – jak już wspominałem – nie znam się i mogę się mylić. No i co z gliceryną i glikolem sprzedawanymi w sklepach handlujących liquidami? Czy wystarczy na nich napisać „nie do użytku w EIN”, aby automatycznie można było taki towar sprzedawać bez akcyzy?
Podejrzewam, że takich pytań i wątpliwości jest bardzo wiele, a tak naprawdę w tym momencie nikt nie jest w stanie udzielić odpowiedzi wiążącej. To oczywiście głównie problem sprzedawców, bo końcowy użytkownik wchodzi do sklepu, kupuje i wychodzi. Dlatego też raczej nie zamierzam drążyć tej kwestii w mailach do instytucji państwowych. Jeśli ktoś potrafi odpowiedzieć na moje pytania i rozwiać wątpliwości, będę wdzięczny. Ale byłoby fajnie, aby podeprzeć swoje komentarze odniesieniem do konkretnych przepisów.
Wiadomo, że ceny pójdą w górę. Czas pokaże o ile. Czas też pokaże, jak zmieni się nasz rynek. Wielcy gracze oczywiście pozostaną, a mniejsi… nie wiadomo. W każdym razie nie zgadzam się z tym, co pisze jeden z komentatorów na blogu, że wprowadzenie dyrektywy praktycznie nic nie zmieniło. Co najmniej w kilku małych sklepikach widzę, że wymiotło 2/3 towaru, a właściciele poważnie zastanawiają się nad porzuceniem tej branży. Niewielkie sklepiki muszą dywersyfikować sprzedaż albo zostaną zamknięte. Krajobraz naprawdę się zmienia, a tak naprawdę nie wiadomo, co będzie dalej.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
18 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 14 listopada 2017 w ogólne

 

Tagi: ,

Akcyza – projekt procedowany w sejmie

Projekt ustawy, w ramach której liquidy mają być objęte akcyzą trafił właśnie na plenarne posiedzenie sejmu. Odbyła się oczywiście dyskusja, nieco kuriozalna. Bardzo dobrze streścił ją niezawodny LogerM – możecie to przeczytać na „trawniku”. Jeśli ktoś chciałby zapoznać się z całością tej dyskusji i wyrobić sobie zdanie o naszych posłach – stenogram tego posiedzenia znajduje się na stronach sejmowych, a dokładnie tutaj. Od razu można przejść do strony 110. Ostrzegam – podnosi ciśnienie i powoduje momentami niekontrolowany potok słów obelżywych. Postarajcie się, aby w pobliżu nie było dzieci.
„Spisane będą czyny i rozmowy” – pisał poeta. Te stenogramy pozostaną w archiwum. Dzięki temu będziemy mogli pamiętać, że rządzącym nie chodzi o nasze zdrowie, a li tylko o kasę. Oczywiście wiedzieliśmy to już dawniej, ale teraz możemy konkretne cytaty z tych tekstów przywoływać, np. na spotkaniach z posłami, gdy będą bredzić o trym, jak to oni bardzo troszczą się o obywateli.
Patrząc gospodarczo – objęcie e-fajek akcyzą można (z zachowaniem wszelkich proporcji) przyrównać do masowej eutanazji. Dzieci – firmy na rynku – zostały poczęte, narodziły się i pomaleńku rozwijały a teraz zostaną zabite, bo wiele z nich nie będzie w stanie udźwignąć wymagań. Przetrwają te najbogatsze, których właścicielami są firmy Big Tobacco. Reszta pójdzie do wiadra i wyląduje na śmietniku. Tysiące ludzi wrócą do palenia tytoniu – ku radości Big Tobacco oraz rządzących.
Kasa, misiu, kasa…

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
34 Komentarze

Opublikował/a w dniu 9 listopada 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,

Komentarz do kilku informacji bieżących

Jak już wiemy, (nie)miłościwie panująca władza postanowiła jednak, że wprowadzi akcyzę na płyny do EIN. Twardo podtrzymują stanowisko, że produkty beznikotynowe też trzeba objąć akcyzą, co jest oczywistą paranoją. Producenci próbują jeszcze walczyć, sugerując, że taki podatek powinno się wprowadzać stopniowo. Tu oczywiście zgadzam się z p. Chmalem, który na konferencji w Katowicach wskazał na przykład Włoch, które liczyły na 86 mln euro, a uzyskały ledwo 5. Wydaje mi się, że w Polsce będzie jeszcze słabiej. Pomysł z akcyzą zapewne bardzo się podoba zarówno Big Tobacco, jak też tym, którzy już się szykują na start lewej sprzedaży w szarej strefie. Można o tym zresztą posłuchać w materiale Radia Zet. Pada tam też znamienne zdanie: Ważne, żeby ludzie palący papierosy elektroniczne mieli świadomość, że to jest też papieros. Ech, już kilka lat temu wieszczyłem, że nazwa e-papieros będzie przekleństwem. Bo „to też jest papieros”. No i mamy za swoje.
Teraz z innej beczki – małe 2 tygodnie temu pisałem o kuriozalnym ogłoszeniu Biura do spraw Substancji Chemicznych. Bardzo mnie ucieszyło, że znalazł się jeden sprawiedliwy poseł, Pawel Skutecki (Kukiz ’15), który postanowił w tej sprawie złożyć interpelację do ministra zdrowia. Co więcej, zrobił to naprawdę w błyskawicznym tempie. Z całością możecie się zapoznać tutaj. W imieniu wszystkich użytkowników EIN – dzięki serdeczne, Paweł! Teraz poczekamy na to, jaką sprytną odpowiedź wymyśli pan Radziwiłł.
Ale przejdźmy do innego tematu, związanego ze zdrowiem. W ostatnich dniach pojawił się taki oto artykuł. Padają tam dość dziwne stwierdzenia typu „Kolejne doniesienia naukowców dowodzą, że E-papierosy są tak samo szkodliwe jak te z tytoniem. E-papierosy mogą powodować mukowiscydozę i choroby płuc.”. Brzmi groźnie, prawda? No, brzmi… ale – jaka jest prawda?
Opuściłem siwy łeb ku ziemi i poszedłem świeżym tropem, który doprowadził mnie do artykułu na portalu uniwersytetu w Chapel Hill. Czytam go i czytam i za chińskiego boga nie widzę tam nic o tym, że EIN mogą spowodować mukowiscydozę czy choroby płuc. Owszem, badacze piszą, że stwierdzili wzrost liczby neutrofilów w ślinie i o tym, że uznaje się, że ich niekontrolowane ilości MOGĄ się przyczyniać do pewnych schorzeń, nie ma tam ani słowa o tym, że takie schorzenia u użytkowników EIN POWODUJĄ. Jest różnica, prawda?
Jak wiecie, nie jestem lekarzem, więc poprosiłem o komentarz dr. Farsalinosa. Jak się okazało, czytał oryginalną publikację już wcześniej. Konstantinos uważa, że całe badanie zostało źle zaprojektowane. Część z badanych e-fajczarzy była hybrydowcami, a większość niedawno rzuciła. Dlatego też wyciąganie daleko idących wniosków dr Farsalinos określił jako „utter bullshit”, czyli totalną bzdurą.
Ale przy okazji zobaczcie jak zmienia się przekaz. Oryginalny komunikat mówi, że coś tam jest możliwe, ale już artykuł wtórny (ten po polsku) w zasadzie nie pozostawia wątpliwości, że EIN to zło. No cóż…
I to tyle bieżących doniesień.

Na koniec powtarzam moją prośbę sprzed jakiegoś czasu. Proszę nie przysyłać maili z pytaniami o takie czy inne sprawy. Ja naprawdę nie mam czasu każdemu odpowiadać indywidualnie. Uwierzcie, ludzie, że poza sprawami dotyczącymi EIN ja mam też inne życie, w którym muszę zarabiać (e-fajki wbrew plotkom nie dają mi dochodu), wchodzić w interakcje z innymi, a także czasami odpocząć. Dziękuję za uwagę.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
11 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 28 października 2017 w ogólne

 

Tagi: , , ,