RSS

Archiwa tagu: CDC

Czy są granice hipokryzji i bezczelności?

Mam już swoje lata. Wydawało mi się, że nie wydarzy się już nic takiego, czego nie będę potrafił szybko skomentować. A jednak… od dwóch dni nie bardzo wiedziałem, co napisać. A muszę. Przejdźmy więc do konkretów.
Otóż w USA ukazało się niedawno ogłoszenie firmy, która rekrutuje osoby, mające zdiagnozowany nowotwór jelita grubego lub zwyrodnienie plamki żółtej (taki mały, ale ważny element w oku). Istotne przy tym jest to, żeby te osoby były ex-palaczami zwykłych papierosów, którzy od co najmniej pół roku używają e-papierosów albo tytoniu bezdymnego. Ważne jest też to, żeby uznawali oni wcześniej, że przechodząc na e-fajki będą mniej narażeni na nowotwory i inne ciężkie choroby, a pomimo to zachorowali po ich używaniu (istotny aspekt kolejności czasowej: analogi → e-fajki → nowotwór).
Jeśli ktoś zostanie zakwalifikowany, dostanie 2500 $ oraz zwrot kosztów podróży do miejsca, gdzie wezmą udział w kręceniu filmów na potrzeby kampanii reklamowej.
Sprawa jest bardzo klarowna: chodzi dokładnie o wykazanie, że pomimo tego, że ktoś rzucił analogi, zachorował. Przekaz jednoznaczny – e-papierosy szkodzą.
Brzmi jak ponury żart? To prawda, ale żartem bynajmniej nie jest. Samo ogłoszenie, jak też komentarze możecie zobaczyć na przykład tutaj albo tutaj.
Kto wpadł na tak kretyński pomysł? Big Tobacco czy Big Pharma, którym uciekają zyski? Nieee… to nie jest żadna inicjatywa prywatna, to niezależna (podobno) agencja rządowa USA podlegająca ichniemu Ministerstwu Zdrowia – CDC (Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom).
Nie zlecają badań, nie prowadzą analizy publikacji światowych. Po co, przecież lepiej wyrzucić kasę na filmy, które potem zostaną zamieszczone u nich na stronie. A przy okazji, zgodnie z powiedzeniem, że kropla drąży skałę, umacniać wrażenie, że te wszystkie nieszczęścia zdrowotne są też wywoływane przez te potworne e-papierosy. Kto by tam dbał o dowody naukowe, skoro są przekazy medialne. Nie zdziwię się, jeśli CDC postawi przed gmachem pomnik ich duchowego ojca, dr. Goebbelsa.
Wydawało mi się, że są pewne granice hipokryzji i bezczelności.
I miałem rację – wydawało mi się.

Reklamy
 
11 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 16 Maj 2014 w ogólne

 

Tagi: , ,