RSS

Archiwa tagu: COP6

No i mamy jasność

Dzięki niestrudzonemu poszukiwaczowi informacji (Meant – to o Tobie) możemy się zapoznać z listą naszych delegatów na COP6. Uczciwie przyznaję, że nazwiska niewiele mi mówią, skupiłem się więc na analizie stanowisk zajmowanych przez Polaków.
Szefową naszej ekipy była pani Michalik – stały przedstawiciel Polski w Unii. Pozostali delegaci to:
Mariusz Maksoń – specjalista od podatków pośrednich – VAT, akcyza
E. Piasecka – starszy specjalista ds współpracy międzynarodowej w ministerstwie zdrowia
J. Szymański – tu mamy smaczek: specjalista w dziedzinie psychiatrii i patologii społecznych z ministerstwa zdrowia
Ewa Żabik – kolejny specjalista  od akcyzy.

No i w zasadzie mamy jasność. Nie ma tu żadnego specjalisty od e-fajek, natomiast są fachowcy od podatków. No bo przecież w gruncie rzeczy tylko o to chodzi. Kasa. Mam wrażenie, jakby to był skład delegacji na konferencję Światowej Organizacji Handlu (WTO), a nie WHO. Pewnie nie tylko ja…
Zastanawia tylko obecność specjalisty od psychiatrii. Bo patologia społeczna wyziera z tego składu w sposób ewidentny.

 
3 komentarze

Opublikował/a w dniu 24 października 2014 w ogólne

 

Tagi: ,

Nieco o finansach w aspekcie COP6

No i jeszcze trochę o COP6, tym razem o finansach. Pojawił się ciekawy dokument, w którym podano, jak wyglądało partycypowanie finansowe (dobrowolne datki) w kosztach konferencji państw sygnatariuszy FCTC.
Łącznie zebrano 9,1 miliona dolarów. Najbardziej hojne okazały się być trzy kraje – Japonia (1,25 miliona), Niemcy (0,83 miliona) oraz Francja (0,65 miliona). Na drugim biegunie są kraje autentycznie biedne, które wpłaciły po 116 dolarów (widać taki był „kwant”). No dobrze, a my? No, też sypnęliśmy groszem. W zębach zawieźliśmy do Moskwy prawie 107 tysięcy $. Więcej niż bogata Norwegia (99 tys.). Ba, daliśmy więcej niż Arabia Saudyjska (100 tys.), Zjednoczone Emiraty Arabskie (69 tys.), Kuwejt (31 tys.) i prawie tyle co Szwecja (111 tys.).
Nie wiem, czym kierowały się nasze władze wywalając kilkaset tysięcy złotych tak naprawdę w błoto. De facto dofinansowaliśmy pana Putina, bo to Moskwa zgarnia tym razem najwięcej kasy z organizacji imprezy. Ciekawe czy nasze pieniądze z podatków poszły na kawior astrachański, szampana czy też inne frykasy. Tego się nie dowiemy, bo wszystko jest oczywiście ściśle tajne.

A na marginesie: 100 tysięcy zielonych mogłoby być spożytkowane na całkiem ciekawą serię badań medycznych czy chemicznych nad chmurzeniem. Widać jednak, że istotniejsze są pogaduszki urzędników WHO, wybitnych „fachofcuf” od wszystkiego.

 
13 komentarzy

Opublikował/a w dniu 19 października 2014 w ogólne

 

Tagi: , ,

UWAGA! Najświeższe wieści z Moskwy (COP6)

No to mamy świeże wieści ze ściśle tajnej konferencji COP6, która odbywa się w jakimś otoczonym przez ochroniarzy bunkrze w Moskwie. Konkretnie – trafił do publicznej wiadomości szkic drugiego raportu komitetu A, poświęcony m.in. e-papierosom (link do PDF z dokumentem w j. ang.).
Króciutko o tym, co tam się znajduje (zajrzyjcie do podpunktu 4.4.2). Otóż szacowne WHO postanowiło, oczywiście wyłącznie w trosce o nasze zdrowie, uznać, że e-fajki trzeba poddać regulacjom niezależnie od tego czy zawierają nikotynę czy nie. Miłośnicy zerówek – wybaczcie – jesteście zrównani z nałogowcami nikotynowymi.
Co więcej, autorzy sugerują, że państwa członkowskie mogą rozważyć nawet zakaz używania e-p. Ot taki urzędniczy kaprys. Mamy tam też bełkot o tym, że należy chronić osoby trzecie przez biernym chmurzeniem (ciekawe na jakiej podstawie naukowej to oparli). Ba, sugerują, aby zakazać ludziom zajmującym się zwalczaniem palenia tytoniu odnoszenia się do e-fajek. Jednym słowem – e-papierosy to zło.
Jednocześnie mowa jest o konieczności przygotowania na kolejną sesję, czyli COP7, specjalnego raportu ekspertów na ten temat. Ma być przygotowany przez niezależnych specjalistów. No, już to widzę – podejrzewam, że tym najważniejszym „niezależnym” będzie niejaki Stanton Glantz, inżynier kosmiczny aktualnie siedzący na etacie profesora medycyny.
Ech… czy oni nie mogą się po prostu odwalić od tego wszystkiego. Volenti non fit iniuria – chcącemu nie dzieje się krzywda. OK, rozumiem zakaz sprzedaży nieletnim, ale cała reszta? Sugestie, że można po prostu zakazać albo uznać za produkt medyczny?
Quo vadis, WHO?

 
6 komentarzy

Opublikował/a w dniu 18 października 2014 w ogólne

 

Tagi: , , ,

O granicach paranoi – kolejne ciekawostki z Moskwy i Australii

Dzisiejszy artykuł w Washington Times odkrywa kolejne kuriozalne informacje dotyczące COP6. Okazuje się, że w kwestii usunięcia publiczności z sali obrad najbardziej krzyczeli przedstawiciele takich państw jak Uganda czy Libia. Przedstawiciel tego ostatniego stwierdził: „nie wiemy kim są ci ludzie”. No tak, były szef informacji zdrowotnej u płk. Kadafiego zapewne wie, co mówi. Taka publiczność bez sprawdzenia groźna jest. Mogą coś zapamiętać i wynieść na zewnątrz.
Co ciekawe, już wcześniej (bez głosowania) zdecydowano, że prasy też nie wpuszczą. Po prostu postawili ochronę i już. Dziennikarze – won!

Paranoja, ktoś powie. No tak, jasne. Ale jest jeszcze bardziej paranoiczna informacja. Otóż w Australii, w West Australian Opera, przygotowywano spektakl Carmen Georga Bizeta. I już nie przygotowują, bo rząd wycofał dotację. Dlaczego? No przecież rzeczona Carmen pracuje w fabryce cygar, a więc mamy promocję tytoniu. I TO jest już paranoja do sześcianu. Nie zdziwię się, jak przyjdzie informacja, że ze zdjęć Churchilla dyskretne wyfotoszopowano cygara. Porządek musi być.
Sherlock Holmes? Won, pali fajkę. Kabaret „Dymek z papierosa”? Won! Autoportret van Gogha? Spalić!

Czy są granice paranoi?

 
6 komentarzy

Opublikował/a w dniu 14 października 2014 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Z ostatniej chwili: zaczyna się – niestety

Po pierwsze – zaczyna się moskiewska konferencja państw sygnatariuszy FCTC, znana pod skrótem COP6.
To wiedzieliśmy już od dawna. Miałem, o naiwny, głupią nadzieję, że w obliczu wydarzeń na Ukrainie zostanie ona odwołana. A jednak…
USA i Kanada postanowiły ją po prostu zbojkotować. Chwała im za to. Nasi zapewne pojechali, chociaż próżno szukać informacji o tym, kto konkretnie reprezentuje tam Polskę. Ale mnie bardziej zszokowały informacje płynące właśnie z Moskwy. Otóż, wyobraźcie sobie, że publiczność została po prostu wyproszona z konferencji.
Tak, tak… konferencja formalnie pod patronatem Narodów Zjednoczonych (qrde – z kim oni się zjednoczyli?) odbywa się w wewnętrznym gronie biurokratów, z których żaden nie jest naszym przedstawicielem.A decyzje, które zapadną, będą dotyczyć milionów ludzi na świecie – i chmurzących i tych, którzy palą tytoń.
Jak informuje na swoim blogu Chrisopher Snowden, uczestnicy konferencji wychwalają Putina za wprowadzony niedawno zakaz palenia w niektórych miejscach. No tak, trzeba Gospodarza pochwalić, bo jak się zezłości, to… no właśnie, większość delegatów przyleciała samolotami.
Nic nie wiadomo o tym, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami. Jedyne źródło to oficjalne tweety organizatorów, którzy z entuzjazmem meldują, że Mongolia (takie mocarstwo w Azji) podpisała dokument o zwalczaniu nielegalnego handlu. No, jak fajnie – podpisali i już. Sprawa załatwiona, lewy handel nie istnieje. Kawior i Sowietskoje Igristoje dla wszystkich.
Z informacji nieoficjalnych – strona Clive’a Batesa, znanego krytyka poczynań WHO została (oczywiście korelacja czasowa przypadkowa) zaatakowana. Więcej informacji wkrótce.
Jak widzicie – zaczyna się.

 
2 komentarze

Opublikował/a w dniu 13 października 2014 w ogólne

 

Tagi: , , ,