RSS

Archiwa tagu: forum Warszawa

Jak to było na GFN

Krótko mówiąc – było świetnie. Już w zeszłym roku podejrzewaliśmy, że liczba chętnych wzrośnie, więc organizatorzy zdecydowali o przeniesieniu obrad z piętra trzeciego na drugie. No i dobrze, bo nawet w momentach, gdy wszyscy byli na obradach, nie odczuwało się tłoku. Fajnie było patrzeć na ten kolorowy tłum z kilku kontynentów i spotykać ludzi dobrze znanych, jak też zupełnie nowych. Większość prezentacji plenarnych i satelitarnych jest już dostępna na stronie GFN – możecie sobie obejrzeć PDFy. W ciągu najbliższych dni pojawią się tam też zarejestrowane prezentacje wideo. Bardzo ciekawie opowiadał o Islandii wyjątkowo sympatyczny lekarz – Karl Snæbjornsson. Okazuje się, że tam e-fajki przebojem wchodzą i zastępują zwykłe papierosy. Z kolei w Meksyku miała być rewolucja w złą stronę. Roberto Sussman (fizyk pracujący na tamtejszym uniwerku i sekretarz techniczny stowarzyszenia waperów meksykańskich) opowiedział, jak udało im się zablokować nadchodzące zmiany. I na razie mają tam w miarę normalną sytuację – nie ma ograniczeń pojemności ani też mocy liquidów. Żyć nie umierać. Sytuacja w Polsce, o której opowiadałem na tej samej sesji wzbudziła zainteresowanie. Ludzie spoza Unii byli zaskoczeni dziwnymi regulacjami, choć np. Australijczycy mówili, że u nich jest jednak znacznie gorzej – liquidy z nikotyną są tylko na receptę, imaginujcie sobie. Ale oczywiście lekarze boją się takie recepty wystawiać. Resztę ratuje prywatny import.
Świetny był wykład plenarny dr. Paula Newhouse’a o terapeutycznych aspektach nikotyny. Okazuje się, że w USA prowadzą naprawdę sporo badań i wygląda na to, że nikotyna już niedługo zostanie uznana za lek pomagający w stymulacji mózgu w przypadku choroby Alzheimera, a także u ludzi z zespołem Downa. Wyniki, które prezentował Paul są więcej niż zachęcające.
Ostatnia debata plenarna przebiegała pod hasłem: where to next? (Dokąd teraz?) – jest na wideo, można obejrzeć. Coraz klarowniejszy jest obraz tego, co ludzie robią i jakie badania zamierzają robić dalej. Prace trwają w dziesiątkach ośrodków na świecie. I tylko jak zwykle nasza chata z kraja, bo tylko zespół prof. Sobczaka prowadzi realne badania na ten temat, przy czym sporo z nich jest we współpracy międzynarodowej, co jest obiecujące.
Reasumując – naprawdę bardzo udana konferencja. Doskonała organizacja z polskiej strony – uczestnicy byli niesamowicie zadowoleni z cateringu, z obsługi technicznej i zawsze pomocnych i uśmiechniętych ludzi z ekipy Grzegorza Króla i Joasi Junak – to są prawdziwi zawodowcy. Mam nadzieję, że spotkam ich znowu za rok. Kolejne, szóste forum odbędzie się w dniach 13-15 czerwca 2019 w tym samym miejscu.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

Reklamy
 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 24 czerwca 2018 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Global Forum on Nicotine – krótki komentarz na gorąco

Dziś parę słów na gorąco – wprost z hotelu Marriott w Warszawie, gdzie odbywa się już po raz piąty Global Forum on Nicotine (oraz po raz drugi International Symposium on Nicotine Technology). I kolejny raz konferencja bije rekordy – przyjechało niemal 500 uczestników z 60 krajów, w tym tak egzotycznych jak Malawi (ktoś wie bez zaglądania w mapy, gdzie ten kraj się znajduje?), Bangladesz czy Indonezja. Tym razem hasłem wiodącym jest „Rethinking nicotine” – chodzi tutaj o to, aby na nowo przemyśleć wszelkie kwestie związane z tym związkiem, który od dawna jest podejrzewany o bardzo niecne działanie na organizm, podczas gdy prawda jest zdecydowanie inna.

Całość oczywiście prowadzi pewną ręką niezmordowany profesor Gerry Stimson, który jest trochę jak elektron – przebywa jednocześnie wszędzie. Nad kwestiami technicznymi czuwa ekipa warszawska pod szefostwem Joanny i Grzegorza. Będę się powtarzał, ale naprawdę organizatorzy wszelkich konferencji mogliby tu przyjechać na naukę. 100% kompetencji okraszonej uśmiechem. Super sympatyczny młody zespół, który sobie dobrali to autentyczni zawodowcy – dzięki, moi drodzy, za wszelką pomoc w tych dniach! Moim zadaniem było już tradycyjnie bycie (wraz z prof. Andrzejem Sobczakiem) polskim współgospodarzem imprezy, ale też członkiem komitetu „Policy, Advocacy and Practice”. Dodatkowo, dość niespodziewanie musiałem zastąpić pana posła Skuteckiego, którego obowiązki zatrzymały w sejmie – wygłosiłem w Jego zastępstwie krótką informację dotyczącą polskiej legislacji i zmian krajobrazu e-papierosów po implementacji dyrektywy.
Niestety – wśród uczestników konferencji byliśmy jedynymi Polakami. Nadal się zastanawiam, z czego  wynika, że polscy naukowcy nie pojawiają się na Forum. Dziwne i smutne. Polaków też praktycznie nie było wśród dziennikarzy obsługujących konferencję (z jednym wszak wyjątkiem – pozdrawiam panią Agnieszkę!). Ale na konferencji dla dziennikarzy był tłum – ponad 60 osób z całego świata, w tym wielu np. z Azji.
Aha, jedna ciekawostka – pamiętacie być może książkę Andrzeja Sobczaka „1500 razy mniej”, o której pisałem jakiś czas temu. Została przetłumaczona na angielski i każdy z uczestników dostał ją w materiałach zjazdowych. To pierwszy taki przypadek na świecie. Nasi górą!

Wykład im. Michaela Russela w tym roku wygłosił australijski lekarz Joe Kosterich (znany w tamtejszym mediach jako doktor Joe). Nie będę opisywał sesji plenarnych – materiały będę niebawem dostępne na stronie konferencji. O kilku istotnych sprawach napiszę za parę dni, jak wrócę do domu i do równowagi 😉 Na razie tylko jedna refleksja – ech, jak fajnie jest na Islandii – tam już więcej ludzi używa e-fajek niż pali papierosy i ten ułamek rośnie. W ciągu 2 lat liczba palących spadła o 12% Można? Można!

Program jest niebywale intensywny, ale na szczęście wszystko odbywa się w doskonale klimatyzowanych salach – upał pozostawiliśmy na zewnątrz W sumie nawet nie wiem, jak wygląda Warszawa – przyjechałem na Centralną, podziemnym przejściem dotarłem do hotelu i tak tu już jestem od ponad 60h. No dobra, wiem jak wygląda, bo moje okna wychodzą na stronę wschodnią i widzę PKiN, Stadion Narodowy i trochę okolic – 32. piętro ma swoje zalety (a do tego jest cichutko!) Co do IsoNTech – zaprezentowano rozwiązania już znane, głównie z gatunku Heat-not-Burn (czyli podgrzewaczy tytoniu), ale też pochodne zbliżone do znanego ze Szwecji snusu – niestety, możemy na nie tutaj tylko popatrzeć, ponieważ prawo unijne zabrania ich sprzedaży na terenie UE. W tej dziedzinie nie widać jakiejś specjalnej rewolucji.

OK, to tyle krótkiego i nieco chaotycznego sprawozdania. Konferencja kończy się jutro, ale ja zostaję tutaj do niedzieli na jednej dodatkowej sesji, ponieważ… no, o tym napiszę w najbliższym czasie, więc musicie się uzbroić w cierpliwość.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
4 Komentarze

Opublikował/a w dniu 15 czerwca 2018 w ogólne

 

Tagi: , ,

WAŻNE! Używanie e-papierosów w czasie ciąży i karmienia

Obiecałem napisać kilka słów na temat, który co jakiś czas pojawia się w pytaniach, a mianowicie o tym, co z kobietami w ciąży w aspekcie problemów z rzucaniem palenia. Większość z nas wie, jak ciężko jest rzucić papierosy. Ten sam problem dotyczy oczywiście kobiet w ciąży. I nie przekonuje mnie argument, że jest im łatwiej, bo mają wielką motywację – zdrowie mającego się narodzić dziecka. Owszem, w niektórych przypadkach to działa, ale siła nałogu jest najczęściej zbyt wielka. Niektóre panie próbują używać środków nazywanych nikotynową terapią zastępczą (NTZ), ale niestety ich skuteczność jest nikła. Co więc robić?
Tym właśnie tematem zajęła się ostatnio prof. Linda Bauld z uniwersytetu w Stirling (Wielka Brytania). Linda jest od lat zainteresowana tematem walki z paleniem, a od kilku lat zajmuje się wprost EIN, a przede wszystkim propagowaniem ich jako środka wspomagającego rzucanie palenia tytoniu. I tu właściwie powinienem westchnąć głęboko, bo mam porównanie, jak te sprawy wyglądają w Wielkiej Brytanii, a jak w Polsce. Powiem tylko, że nie ma tam większego problemu z uzyskaniem rządowych grantów naukowych na badania związane z EIN. Wyobrażacie sobie coś takiego u nas?
Ale wracam do tematu. Na GFN Linda przedstawiała prezentację „E-papierosy w trakcie ciąży: co wiemy dzisiaj?”. Myślę, że warto zapoznać się z Jej wykładem – można go znaleźć tutaj w postaci pliku PDF. Streszczę go tutaj w kilku słowach. Palenie ma istotny negatywny wpływ na rozwój płodu, o czym nie trzeba przekonywać. No ale co z samą nikotyną? Jak ona wpływa na dziecko? No i właśnie tabela na slajdzie #6 pokazuje, że stosowanie NRT (plastry, gumy) praktycznie nie ma wpływu na problemy zdrowotne dzieci. Można więc z pewnym stopniem ostrożności stwierdzić, że nikotyna jest w sumie OK. To otwiera furtkę do stosowania innej formy przyjmowania tego alkaloidu, czyli EIN. Z tego właśnie wynika rekomendacja dla osób zajmujących się doradztwem zdrowotnym (slajd 8): informujcie, że istnieją produkty, które nie są zatwierdzone przez władze (u nich MHRA), a więc do końca nie znamy ich efektywności. Poinformujcie ich też, że jest duża szansa, że te produkty są mniej szkodliwe niż palenie tytoniu.
OK, to bardzo ostrożny przekaz. Ale taki przekaz jest – informujcie, że są e-fajki. Mówcie o tym ciężarnym, bo najważniejsze jest to, aby rzuciły palenie. Tylko tyle i aż tyle. A jeszcze w tym roku rozpocznie się duże badanie porównawcze – EIN contra NTZ. Będzie w nich uczestniczyć ponad 1000 ciężarnych, podzielonych na dwie równe grupy. Na wyniki będzie trzeba poczekać, ale ważne, że badania są i będą.
Linda pokazała też ulotkę, która już jest rozprowadzana wśród położnych w Wielkiej Brytanii. Po wykładzie poszedłem dłużej porozmawiać na te tematy. Dowiedziałem się, że ulotka będzie tłumaczona na wiele języków, w tym też na polski (wiadomo dlaczego 😉 ). Poproszono mnie o to, abym skonsultował polską wersję, bo tłumaczyć będzie zapewne ktoś, kto nie jest specem od EIN. No i fajnie. Tylko pozazdrościć ciężarnym w Wielkiej Brytanii. Nie wierzę, że Radziwiłł byłby w stanie taką ulotkę wydać nakładem ministerstwa. Ale zobaczymy, może znajdziemy inne sposoby. Bo przecież to jest walka o zdrowie dzieciaków, a to powinno być poza wszelką dyskusją.
Generalnie przekaz Lindy do polskich dziewczyn ciężarnych jest prosty: rzućcie palenie. Jeśli nie dacie rady zrobić tego bez wspomagania, używajcie NTZ albo EIN – są w zasadzie równocenne. Spytałem Ją też o kwestie związane z karmieniem piersią. Powiedziała, że jest to sprawa kluczowa dla noworodka, więc można nadal używać EIN, bo ilość nikotyny i jej metabolitów, którą przyjmie dziecko z mlekiem matki jest praktycznie zaniedbywalna i nie będzie miała wpływu na rozwój dziecka. Dodała tylko, aby nie używać EIN w chwili, gdy się karmi – na wszelki wypadek.
Myślę, że to bardzo ważny przekaz. Od dawna dostawałem pytania na ten temat, ale nie chciałem dawać jednoznacznych odpowiedzi, ponieważ brak było podstaw naukowych. Teraz, jak widać, są. Możecie więc tę informację rozpowszechniać.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
6 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 27 czerwca 2017 w ogólne

 

Tagi: , , , ,

Czwarte Globalne Forum Nikotynowe – Warszawa 2017 – krótkie sprawozdanie

W dniach 15-17 czerwca w Warszawie, w hotelu Marriott, odbyła się czwarta edycja Global Forum on Nicotine. Kolejny raz spotkało się zacne grono fachowców zajmujących się kwestiami medycznymi, chemicznymi, psychologicznymi oraz socjologicznymi związanymi z bezpieczniejszymi formami przyjmowania nikotyny. Oczywiście jak dotychczas najwięcej wykładów oraz dyskusji plenarnych dotyczyło EIN, ale w tym roku można było także wysłuchać prezentacji dotyczących np. dość egzotycznego dla nas (ale bardzo popularnego w Szwecji) snusu, jak też produktów z grupy HnB (Heat-not-Burn). Tegoroczne hasło brzmiało: Reducing Harm, Saving Lives (Redukcja szkód, ratowanie istnień).
Lista uczestników obejmowała niemal 400 osób z 54 krajów. Oczywiście najwięcej było z Europy (Wielka Brytania, Francja, Szwecja, ale też np. Słowenia czy Islandia), ale sporo ludzi przyleciało z USA, Australii, Nowej Zelandii, Indii, Południowej Afryki, Malezji czy nawet bardzo egzotycznego Senegalu. Kilkadziesiąt wykładów, kilka dyskusji panelowych no i oczywiście niezliczone rozmowy w przerwach. Zwykło się mówić, że właśnie na korytarzach toczą się najważniejsze dyskusje na konferencjach. I tak było też tym razem.
Nie będę tu streszczał poszczególnych wystąpień – PDFy z prezentacjami znajdą się za kilka dni na oficjalnej stronie GFN. Za 2-3 tygodnie będą tam też filmy z zarejestrowanymi wystąpieniami plenarnymi. Wspomnę tylko bardzo ciekawe wystąpienie Konstantinosa Farsalinosa, który tym razem przedstawił porównanie zawartości związków toksycznych w EIN oraz produktach HnB (dla porównania były oczywiście też wartości dla zwykłych papierosów). Faktem jest, że HnB mają mniej szkodliwych substancji, ale: wyniki są tylko z prac przedstawianych przez ich producentów, a po drugie – praktycznie we wszystkich kategoriach trucizn EIN są lepsze, to jest czystsze. No i fajnie. W innej prezentacji (dr Lion Shahab z Londynu) wykazano też, że poziom tlenku węgla wydzielanego z produktów HnB jest zdumiewająco wysoki jak na produkt, który jest reklamowany jako „podgrzewacz tytoniu”. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, skąd się ten CO tam bierze, ale osobiście podejrzewam procesy pirolityczne. Myślę, że napiszę na ten temat osobny tekst, bo sprawa jest co najmniej interesująca. No i nie mogę pominąć świetnej prezentacji Lindy Bauld dotyczącej używania EIN przez kobiety w ciąży. Temat jest na tyle ważny, że napiszę o nim osobno.
Jeśli chodzi o sprawy czysto konsumenckie – odbyła się duża plenarna dyskusja na temat koordynacji działań organizacji waperskich na świecie – pod auspicjami INNCO. Wspomniano przy okazji, że jest spora szansa, że niebawem polska organizacja dołączy do tego grona. W spotkaniach oprócz mnie uczestniczyli LogerM oraz kormiro – znani Wam zapewne z zielonego forum.
Równolegle z GFN odbywała się konferencja ISoNTech, ale niestety ze względów organizacyjnych nie mogłem w niej uczestniczyć, bo w tym samym czasie byłem na konferencji INNCO. Nieco informacji na jej temat mogą zapewne przekazać LogerM oraz kormiro. Chętnie udostępnię łamy bloga, jeśli zechcą kilka słów komentarza napisać. Przed chwilą dowiedziałem się, że prezentacje z ISoNTech można już zobaczyć tutaj.
Warto pamiętać, że za sukcesami tego typu konferencji stoją ludzie. I tu chciałbym złożyć serdeczne podziękowanie polskiemu komitetowi organizacyjnemu. Joanna, Grzegorz, Filip i cała reszta działali bezszelestnie ułatwiając ludziom życie. Nie jest to tylko moja opinia, co najmniej kilka osób, z którymi rozmawiałem, też zwracało na to uwagę.
No i na koniec pewna prywata. Być może pamiętacie, że w marcu pisałem o możliwości zgłaszania nominacji do nagrody „Advocate of the Year”. Okazało się, że w głosowaniu moja kandydatura do nagrody „INNCO Global Award for Outstanding Advocacy” uzyskała sporo głosów. Sporo = najwięcej 🙂 Krótko mówiąc – w pierwszym dniu konferencji odebrałem z rąk dr. Ethana Nadelmanna takie ładne coś, co zamieszczam poniżej. W sumie to nagroda niby dla mnie, ale zasługa w 100% Wasza, bo to głosy czytelników bloga i zielonego forum zdecydowały o końcowym sukcesie. Dzięki serdeczne! Dla porządku dodam, że nagrodę dla naukowca zajmującego się tematyką Forum otrzymał w tym roku znany Wam na pewno prof. Riccardo Polosa. Jestem więc w bardzo zacnym towarzystwie.
Kolejne GFN za rok, 14-16 czerwca w tym samym miejscu.

 
7 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 19 czerwca 2017 w ogólne

 

Tagi: , , , , ,

Wasz głos się liczy – zaproszenie do dyskusji

Już tylko kilkanaście dni dzieli nas od rozpoczęcia Global Forum on Nicotine oraz pierwszego dużego spotkania przedstawicieli organizacji konsumenckich, czyli INNCO.
Dlatego też chciałbym zaprosić Was do wypowiedzenia się w sprawach istotnych długofalowo i mających wpływ na to, jak działają i będą działali legislatorzy. Dyskusje, które ostatnio odbyły się w ramach tzw. INNCO Steering Group pokazały, że są pewne tematy, które budzą kontrowersje. Wasza opinia będzie dla mnie cenną wskazówką odnośnie do tego, jak mam przedstawiać poglądy polskich użytkowników e-fajek. OK, przejdźmy do konkretów.
Pierwszym z nich jest kwestia stosunku użytkowników EIN do Big Tobacco, a konkretnie do zaangażowania koncernów tytoniowych na rynku EIN. Wiemy, że  np. w Polsce na rynku EIN od chwili przejęcia grupy Chic przez British American Tobacco oraz wejścia w życie ustawy implementującej dyrektywę tytoniową właśnie Big Tobacco posiada absolutną większość rynku. I rodzi się pytanie: czy walcząc o sprawy związane z EIN powinniśmy mieć to na uwadze? No bo w sumie mamy paradoks – propagując to, co uznajemy za mniej szkodliwe robimy w jakimś sensie reklamę koncernom tytoniowym, które jeszcze do niedawna były jednoznacznie śmiertelnym wrogiem.
Druga sprawa dotyczy produktu, który wszedł do Polski niecałe 2 miesiące temu, a więc tzw. heat-not-burn (HnB). Dla tych, którzy jeszcze się z nim nie spotkali powiem, że chodzi o urządzenie, które podgrzewa specjalnie spreparowany tytoń do takiej temperatury, że nie ulega on spaleniu, a tylko wydziela z siebie szereg substancji (w tym nikotynę), które użytkownik następnie wdycha. Jak dotychczas w Polsce można kupić tylko jeden model tego urządzenia, produkowany przez koncern Philip Morris International. Jak myślicie: czy za jakiś czas będzie on u nas popularny? Co sądzicie w ogóle o produktach HnB? Co o nich wiecie?
No i jeszcze jedna sprawa – organizacje konsumenckie zrzeszone w INNCO postawiły sobie za cel promowanie produktów zmniejszających ryzyko zdrowotne (tzw. harm reduction). Czy wszystkie powinny być promowane tak samo? Chodzi mi głównie o trzy rodzaje – EIN (czyli tzw. e-papierosy), produkty HnB oraz trzeci produkt, który jest w zasadzie zakazany w całej Europie poza Skandynawią, a mianowicie snus. Jeśli uważacie, że powinna być ustalona jakaś hierarchia, to jak ona powinna wyglądać?
Liczę na to, że w ciągu kilku dni wypowiecie się tutaj, abym mógł sobie jakieś tam zdanie na ten temat wyrobić i porównać z własnymi przemyśleniami. Nie chcę moich poglądów tutaj teraz ujawniać, aby nie zaburzać dyskusji. Wypowiem się w podsumowaniu. Proszę, abyście zachęcili też innych do skomentowania tego wpisu.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
20 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 29 Maj 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,

UWAGA! Można zgłaszać nominacje do nagród „Advocate of the Year”

Jak być może niektórzy pamiętają, co roku w trakcie Global Forum on Nicotine (GFN) wręczane są nagrody „Advocate of the Year”. Organizatorzy chcą w ten sposób uhonorować osoby indywidualne oraz organizacje, które działają na rzecz konsumentów alternatywnych form dostarczania nikotyny, takich jak EIN (ale też np. snus). Nagroda ma charakter symboliczny – zwycięzcy otrzymują ładny certyfikat, który mogą sobie powiesić na ścianie i chwalić się rodzinie (jest też inny bonus związany z uczestnictwem w GFN, ale to już możecie przeczytać na stronie).
W tym roku nastąpiła pewna zmiana formuły – organizacja tego przedsięwzięcia została powierzona sieci organizacji konsumenckich – INNCO. Po dyskusji uznano, że w tym roku będą przyznane nagrody w trzech kategoriach:

  • An individual consumer advocate – osoba, której dotychczasowe działania (lokalne lub globalne) przyczyniały się do szerzenia wiedzy o alternatywnych produktach nikotynowych, prostowania kłamstw medialnych oraz walki o prawa użytkowników do wyboru bezpieczniejszej opcji

  • Professional advocate – osoba, która wykorzystuje swój status zawodowy do promocji takich produktów (lekarz, naukowiec itp.)

  • An advocacy group or organisation – grupa osób, stowarzyszenie lub inna organizacja, która działa na rzecz bezpieczniejszych form używania nikotyny przez edukację, prowadzenie kampanii czy też inne działania na szczeblu lokalnym lub ogólnokrajowym

W tym roku komisję konkursową będą stanowić trzy osoby ze Steering Group INNCO oraz jeden z naukowców zajmujących się tą tematyką. W kolejnych latach do komisji będą automatycznie dołączani zwycięzcy poszczególnych kategorii. Głównym kryterium przyznania tytułu będzie liczba nominacji, ale komisja będzie też zwracać uwagę na kilka innych aspektów, takich jak to, w jaki sposób dana osoba się angażuje, czy stara się także wciągać w to inne osoby itp. Resztę informacji znajdziecie na stronie INNCO. Tamże można też zgłaszać kandydatury do poszczególnych kategorii. Nominacje są przyjmowane do północy (czasu GMT) 31.03.2017. Każdy może nominować po jednym kandydacie z każdej kategorii. Przyjęto, że uzasadnienie nie może być dłuższe niż 100 słów. Formularz zgłoszeniowy (bardzo prosty!) jest w języku angielskim, uzasadnienie winno także być napisane po angielsku (jak ktoś nie włada, może użyć Google Translate albo poprosić kogoś o pomoc).
No i to chyba tyle w kwestii informacyjnej. Chyba warto by było, aby jakieś osoby z Polski dostały nominacje, prawda? Przemyślcie więc tę sprawę, zgłoście do INNCO swoje propozycje. Wydaje mi się, że warto też rozpropagować to wśród świadomych chmurzących – na forach czy grupach FB.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
10 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 2 marca 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,

Refleksji po GFN16 ciąg dalszy. Jak się ma piosenka „Starry, Starry Night” do nikotyny

Wrzuciłem w poprzednim wpisie link do pięknej piosenki Dona McLeana – Starry, Starry Night. Jej powiązanie z nikotyną nie jest moim pomysłem. Fragment z jej tekstu znalazł się w wykładzie im. prof. Michaela Russella, który wygłosiła w piątek prof. Marewa Glover z Massey University w Nowej Zelandii.
Marewa nie mówiła o farmakologii, zdrowiu czy chemii. Mówiła o współczuciu (compassion). Jej zainteresowania badawcze obejmują walkę o zdrowie tamtejszej rdzennej ludności – Maorysów. Okazuje się, że odsetek palaczy w Nowej Zelandii wynosi (wśród kobiet) 15%, podczas gdy dla Maorysek jest to aż 42% (u mężczyzn – 34%). Niestety – tamtejsze władze zdrowotne kierują się znaną na całym świecie filozofią „Quit or die” („Rzuć albo umrzyj”). A rzucać należy tylko zgodnie z przepisami, w żadnym wypadku przy użyciu takich metod jak e-papierosy. Palaczy należy stygmatyzować, wyśmiewać i zawstydzać. Tak to wygląda z perspektywy władz – nie tylko Nowej Zelandii, ale także takich organizacji jak WHO.
Filozofia prof. Glover jest zupełnie inna. Można ją streścić jako „Deliver to all, not just the elite” („Dostarczyć wszystkim, nie tylko elicie”). Maorysów najczęściej nie stać na kupno e-fajek, nawet tych prostych. Zwykłe są tańsze i dostępne wszędzie. I właśnie Marewa Glover próbuje dotrzeć do tych ludzi ze swoim przekazem – spróbuj każdej metody – może jakaś zadziała. Tytonizm jest chorobą, a chorego nie można wyśmiewać i bagatelizować jego problemu. Niestety… ważni tego świata nie słuchają.
I tu właśnie Marewa zacytowała fragment tytułowej piosenki.

They would not listen,
they’re not listening still.
Perhaps they never will…

(„Nie chcieli słuchać, nie słuchają, być może nigdy nie wysłuchają”)
Tak, to smutna konstatacja. Co gorsza – nie dotyczy tylko władz Nowej Zelandii. To samo jest w USA, Wielkiej Brytanii, Francji i oczywiście – jak wszyscy doskonale wiemy – także w Polsce. Nie chcieli i nie chcą słuchać. I całkiem prawdopodobne jest to, że nigdy nie będą słuchać. A tu przecież nie chodzi o nieistotny drobiazg – tu chodzi o życie.
Jako ciekawostkę dodam tylko, że słowo māori oznacza w języku maoryskim normalny, naturalny, zwykły.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 czerwca 2016 w ogólne

 

Tagi: , ,