RSS

Archiwa tagu: media

O słowach, które naprawdę mogą zabijać

Zaledwie kilka dni temu pisałem o tym, że David Goerlitz odesłał szefowej WHO swój medal. Dziś może kilka słów o tym, jak pani Margaret Chan pojmuje słowo „zdrowie”. Piszę to na marginesie informacji z Chin, cytowanych w artykule portalu China Daily. W tekście tym cytowane są następujące słowa pani Chan: e-papierosy będą zachęcać młodych ludzi do palenia. Zalecam, aby rządy krajowe zakazywały ich lub przynajmniej poddawały regulacjom. (E-cigarettes will prompt young people to take up smoking. I recommend that national governments ban, or, at least, regulate them).
I takie słowa padają w kierunku Chin – kraju, w którym pali 49% mężczyzn i który zużywa 1/3 światowej produkcji papierosów tradycyjnych. Rocznie z powodu chorób odtytoniowych umiera w Chinach ponad milion ludzi (ponad 2 tysięce dziennie!). Szacuje się, że w połowie XXI wieku tych śmierci będzie ponad 3 miliony. A tymczasem w tym, co mówi Chan, nie ma ani słowa o restrykcjach w stosunku do producentów papierosów zwykłych. To już naprawdę jest chore, jeśli urzędnik tego poziomu rzuca ot tak tekst, który może tak naprawdę skazać na śmierć miliony ludzi. Co gorsza – ta głupia ci.. kobieta będzie jeszcze pełnić swój urząd do końca czerwca 2017 roku, a więc w czasie, gdy tak naprawdę będzie się decydować przyszłość e-fajek.
Nie muszę chyba dodawać, że jak do tej pory nikt nie znalazł dowodów na to, że chmurzenie może zachęcać młodych ludzi do palenia, choć już sporo badań tego tematu było prowadzonych. Czy szefowa WHO o tym wie? Jeśli nie, to znaczy, że jest niedouczona. Jeśli jednak wie, ale mimo to mówi to, co mówi – to już jest zwyczajny koszmar. Ale to nie pierwszy przypadek kretyńskich (tak, inaczej tego nazwać się nie da) wypowiedzi tej chińskiej lekarki. Po wizycie w Korei Północnej powiedziała, że inne kraje rozwijające powinny zazdrościć temu krajowi liczby lekarzy i dobrej opieki medycznej, oraz – wyobraźcie sobie – że z zadowoleniem stwierdziła, że w tym państwie nie występuje problem otyłości, powszechny w innych krajach azjatyckich. Jeśli ktoś nie wierzy, może o tym przeczytać w serwisie Reutersa. Ciekawe, co by powiedziała wizytując Auschwitz.
Brak słów…
Trudno się więc dziwić symbolicznemu gestowi Davida Goerlitza z odesłaniem medalu, choć pewnie Margaret Chan i tak się tym nie przejmie.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
22 komentarzy

Opublikował/a w dniu 19 Październik 2015 w ogólne

 

Tagi: , ,

Debata o e-papierosach w Krynicy – ciekawe podsumowanie w Rzepie

W dzisiejszej Rzeczpospolitej ukazał się artykuł, będący podsumowaniem debaty dotyczącej chmurzenia, którą relacjonowałem we wrześniu. Przyznam, że bardzo mnie ucieszyło, że red. Piotr Górski zdecydował się na ten krok. Samej debaty słuchali ludzie bezpośrednio zainteresowani, reszta raczej nie będzie poświęcać czasu na słuchanie całości. I dlatego dobrze, że można przeczytać bardzo dobry ekstrakt najistotniejszych kwestii, które były poruszone w trakcie dyskusji. Ogólny wydźwięk tego tekstu jest jak najbardziej pozytywny. Warto go przeczytać i propagować wśród ludzi, którzy nadal mają wątpliwości.
Chciałbym się tylko odnieść do jednego cytatu z prof. Lubińskiego. Mówi on w czasie debaty: Nie rozumiem jednak, czemu firmy nie decydują się na zrobienie zwykłej, prostej próby klinicznej, do tej pory mamy próby jedynie pośrednie. Taka próba przecięłaby dyskusje.
Szanowny Panie Profesorze – myślę, że wiem, dlaczego firmy się na to nie decydują. Nie chodzi tutaj li tylko o kwestie czysto finansowe, choć wiadomo, że próby kliniczne kosztują naprawdę dużo i wymagają dość poważnych przygotowań, akceptacji komisji bioetycznej itd. Załóżmy, że jakaś firma zdecyduje się na taki ruch, zrobi badania i nawet opublikuje je gdzieś, choć widać ostatnio, że niektóre pisma medyczne odrzucają opracowania, których autorzy mieli choćby śladowy związek z branżą e-p. Jestem w 100% przekonany, że natychmiast będziemy mogli przeczytać coś w stylu: „no nie, to są badania sponsorowane przez branżę, a więc na pewno nie są uczciwe. Pamiętamy jak to było z przemysłem tytoniowym… itd. itp”.
No i wyjdzie na to, że cała para tradycyjnie pójdzie w gwizdek, a my będziemy dokładnie w punkcie wyjścia. Niepotrzebnie. Dlatego też będę cały czas lansował mój pomysł, aby ruch zrobiła władza, a konkretnie ministerstwo zdrowia. To ono może zaoferować dotację na badania, zrobić odpowiedni konkurs (tylko przypominam – warto do przeprowadzenia takiego konkursu zaprosić realnych ekspertów, a nie tylko urzędników, którzy o chmurzeniu nie mają pojęcia)., wyasygnować jakąś realną kasę i już.
O tym samym mówi zresztą w debacie prof. Gerry Stimson: „Powinny pojawić się nakłady na badania ze strony rządowej i w Polsce, i w innych krajach. Czemu rządy tego nie badają? Zupełnie tego nie rozumiem. Badają i normują wodę w butelkach, a czegoś, czego używają miliony osób, nie chcą zbadać. Badania za pieniądze samych firm nie zostaną uznane za wiarygodne. Warto, aby niezależne placówki badawcze za pieniądze i firm, i rządu podjęły takie badania.”

Marzy mi się, aby ten artykuł przeczytali ci, którzy będą już niebawem decydować o kształcie ustawy implementującej niesławną Dyrektywę Tytoniową. Ten unijny dokument robi wystarczająco wiele szkody, może warto, aby chociaż nie pogarszać tego, co już spaprała Bruksela. 

 

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 6 Październik 2015 w ogólne

 

Tagi: ,

Dziwny przekaz medialny ministra Zembali

Minister zdrowia, prof. Marian Zembala wypowiedział się na temat e-papierosów. Jego słowa są na tyle bulwersujące, że postanowiłem się krótko do nich odnieść.
Cytuję za portalem fakty.interia.pl:
„Mówiąc o szkodliwości palenia, Zembala oświadczył, że stanowczo sprzeciwia się nie tylko tradycyjnym, ale też elektronicznym papierosom. „Producenci, którzy na tym bardzo dużo zarabiają – to jest gigantyczny przemysł i gigantyczne pieniądze – w sposób bezwzględny nie mówią prawdy. Mówią, że e-papierosy nie są szkodliwe. Są szkodliwe. Są mniej szkodliwe niż czysty tytoń, ale są szkodliwe” – podkreślił prof. Zembala.”

Jestem ciekawy czy pan profesor zapoznał się z materiałami Public Health England oraz oświadczeniem 13 brytyjskich organizacji ochrony zdrowia. Jeśli nie, to źle, bo to oznacza, że nie jest na bieżąco w tej tematyce. Jeśli tak, to nawet jeszcze gorzej, bo to znaczy, że ignoruje poważne gremia naukowe. A do tak poważnego tematu jak zdrowie ludzkie trzeba podchodzić sine ira et studio.
Zauważmy też, że pan minister najpierw pisze o tym, że producenci zarabiają na e-papierosach, i to zarabiają „gigantyczne pieniądze”. I to chyba podsumowuje przesłanie – luuuudzie, patrzcie, oni zarabiają! Następnie pan profesor mówi, że producenci e-p w sposób bezwzględny nie mówią prawdy (czyli, jak rozumiem, bezczelnie kłamią). I zastanawiam się, których konkretnie producentów e-fajek ma pan profesor na myśli. Jakieś przykłady? Bo przyznam, że od dawna nie czytałem nigdzie deklaracji producenta/dystrybutora, że e-fajki nie są szkodliwe. Pomijam tu już fakt, że w Polsce takich producentów samych e-papierosów raczej nie ma.
Co więcej – od kilku lat zarówno użytkownicy e-papierosów, jak też poważni przedstawiciele branży apelowali w mediach o to, aby został wprowadzony przepis zakazujący sprzedaży sprzętu oraz płynów osobom niepełnoletnim. Odzew ze strony ministerstwa był zerowy, temat został kompletnie zignorowany. Dopiero teraz jest projekt ustawy z takim zakazem, ale powiedzmy sobie szczerze – jest on wymuszony koniecznością implementacji dyrektywy tytoniowej.
I już zupełnie na marginesie – „czysty tytoń”? Panie profesorze, czysty tytoń palili setki lat temu amerykańscy Indianie. Współczesny tytoń jest brudny, bo zawiera setki dodatków, w tym takich, które wzmacniają uzależnienie. I może temu warto poświęcić więcej uwagi? Dodam, bo jak widać z wypowiedzi, dla pana ministra istotne są kwestie finansowe, że to właśnie branża tytoniowa zarabia naprawdę gigantyczne pieniądze na swoich produktach. A one są naprawdę szkodliwe i na to akurat są twarde dowody naukowe.
Reasumując… smutne to, bardzo smutne.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 28 Wrzesień 2015 w ogólne

 

Tagi: , ,

Bardzo istotne oświadczenie brytyjskich organizacji prozdrowotnych

Dwa tygodnie temu pisałem trochę na temat słynnego raportu brytyjskiej agencji rządowej Public Health England, która jednoznacznie stwierdziła, że chmurzenie jest co najmniej o 95% mniej szkodliwe niż palenie tytoniu. Wczoraj dotarła do mnie bardzo ciekawa informacja. Okazuje się, że Public Health England wspólnie z innymi organizacjami zajmującymi się zdrowiem publicznym uzgodniło tekst wspólnego oświadczenia odnoszącego się do chmurzenia. Już pierwsze zdanie jest bardzo ciekawe:
„We all agree that e-cigarettes are significantly less harmful than smoking.” – Wszyscy zgadzamy się, że e-papierosy są znacząco mniej szkodliwe niż palenie (tytoniu).
I w zasadzie to powinno wystarczyć, prawda? Przeczytajcie też ciąg dalszy. Autorzy piszą o tym, że warto rozważyć połączenie najbardziej popularnej metody rzucania palenia (czyli używanie e-p) z tą która jest uznana w Wielkiej Brytanii za najbardziej efektywną (czyli lokalną służbą „Rzuć palenie”). Organizacje wzywają też do kontynuowania badań długoterminowych dotyczących chmurzenia i obiecują, że będą o wszelkich wynikach szeroko informować opinię publiczną, jak też specjalistów ochrony zdrowia.
Myślę, że warto wymienić organizacje, które podpisały ten wspólny komunikat.

Public Health England
Action on Smoking and Health
Association of Directors of Public Health
British Lung Foundation
Cancer Research UK
Faculty of Public Health
Fresh North East
Public Health Action (PHA)
Royal College of Physicians
Royal Society for Public Health
Tobacco Free Futures
UK Centre for Tobacco and Alcohol Studies
UK Health Forum

Myślę, że jest to naprawdę bardzo ważna wiadomość. Warto ją rozpowszechnić.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 16 Wrzesień 2015 w ogólne

 

Tagi: , ,

Polska Grupo Raka Płuca – obudź się! Czas najwyższy!

Polska Grupa Raka Płuca (PGRP) przygotowała informację prasową dotyczącą e-papierosów. Wydawałoby się, że organizacja medyczna skupiająca ludzi światłych (podobno) podejdzie do tematu zgodnie z zasadą sine ira et studio. Nic bardziej mylnego. W linkowanej na ich stronie informacji prasowej pt. „E-papierosy: bać się czy nie bać?” pełno jest niedomówień, przeinaczeń a także zwykłych przemilczeń. W zasadzie nie powinienem się znęcać, ale chyba jednak ktoś z tytułem naukowym profesora nauk medycznych powinien choćby w minimalnym stopniu mieć pojęcie o nazewnictwie chemicznym. Napiszę wprost: panie profesorze Orłowski – nie istnieje coś takiego jak „propylen glikolowy”. To wiedza na poziomie liceum. I nie wierzę, że nie miał Pan gdzie sprawdzić tej nazwy, ponieważ już jakiś czas temu dostał Pan drogą mailową materiały dotyczące tych wszystkich tematów. Wszystko podane na tacy. I co? I nico…
Ale gdyby to był jedyny błąd… Tymczasem dalej czytamy: „Uregulować rynek miałaby stosowna dyrektywa UE, jednak prace nad nią są dopiero prowadzone”. No przecież łapy opadają – profesorze – Dyrektywa Tytoniowa została uchwalona 1,5 roku temu! Wasza wspaniała Grupa Raka Płuca przespała ten czas? Może pora się obudzić?(*)
I jeszcze jedna, najważniejsza sprawa – dobre dwa tygodnie temu organizacja Public Health England opublikowała ważny raport na temat elektronicznych papierosów. Czy taka ważna instytucja jak PGRP postanowiła udawać, że ten raport nie istnieje?
Dalej czytamy „Oznacza to tyle, że inspekcja sanitarna nie ma żadnych podstaw, by interesować się ich składem”. No i znowu wpadka. Zdecydowanie proponuję sprawdzić znaczenie takich tajemniczych skrótów jak REACH i CLP, aby się w przyszłości nie kompromitować. Kontrole sanepidu w firmach produkujących czy sprzedających liquidy są już od dawna. Czyżby PGRP sugerowała, że inspekcja działa poza prawem? Ponad rok temu była dość głośna sprawa dotycząca arsenu w próbkach liquidów na Pomorzu. Inspekcja wydała decyzję o wycofaniu ich z rynku – to też było bez podstawy prawnej?
Na koniec napiszę tylko tyle, że mam cichą nadzieję, iż działania medyczne profesorów i doktorów z PGRP są bardziej profesjonalne niż ich kulawa wiedza chemiczna i prawna.

(*) Tej sprawie smaczku dodaje fakt, że pan prof. Orłowski 31 lipca tego roku podpisał się pod stanowiskiem Polskiego Towarzystwa Kardio-Torakochirurgów dotyczącym projektu implementacji Dyrektywy Tytoniowej. A we wrześniu PGRP wzywa do prac nad dyrektywą. Jakaś pętla czasowa?

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
3 komentarzy

Opublikował/a w dniu 9 Wrzesień 2015 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Opowiedz nam swoją historię… – ważna akcja EVUN i SUEP

Zacznę od wspomnienia, a konkretnie od piosenki, którą pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Posłuchajcie…

Starsi czytelnicy pewnie też ją pamiętają. Ja kojarzę ją z czasów, gdy moi rodzice często spotykali się ze znajomymi. Grywano w brydża, rozmawiano, puszczano muzykę z czarnych winylowych płyt. A wszystko w kłębach dymu. Tata palił „Starty”, mama „Płaskie” albo „Damskie”. W zasadzie wszyscy znajomi palili. Nic dziwnego, że ja potem też zacząłem. Tata rzucił w wieku ok. 40 lat – miał silną wolę. Mama paliła do samej śmierci. A ja w 2009 roku, po wielu nieskutecznych próbach rzucania trafiłem na nowość – urządzenie do inhalowania nikotyny. Chmurnik alias waperos (bardzo fajna nazwa!). Niebawem minie 6 lat.

Najwyższa pora, abyśmy zaczęli zbierać te nasze historie. Akcja ta zaczęła się już na całym świecie. Kilka opowieści to nic, kilkaset to ciekawostka. Ale jeśli tych opowieści będą tysiące, setki tysięcy – to będzie już kawał statystyki. Ważnej, bo pokazującej siłę zbiorowości.
Dlatego chcę Was zaprosić do wzięcia udziału w tej akcji. Proszę – posłuchaj pięknego głosu niezapomnianej Kasi Sobczyk, sięgnij pamięcią do wspomnień i… opowiedz nam swoją historię.

Historiami możecie się podzielić na stronie SUEP, albo też bezpośrednio na stronie głównego organizatora akcji – EVUN.
Uwaga – na stronie EVUN można umieścić swoją opowieść w dowolnym języku, także w polskim. Można pozostać anonimowym, ale myślę, że nie mamy się czego wstydzić – historie podpisane imiennie są bardziej przekonujące.
Proszę – rozpropagujcie tę akcję wśród chmurzących – na forach, wśród znajomych bliższych i dalszych. Każde, nawet krótkie świadectwo się liczy.

 
8 komentarzy

Opublikował/a w dniu 3 Wrzesień 2015 w ogólne

 

Tagi: ,

Z OSTATNIEJ CHWILI! Duże wsparcie naszej sprawy od prof. Stimsona

Dostałem właśnie gorącą informację, którą chcę się z Wami natychmiast podzielić. Pamiętacie zapewne wsparcie, jakiego udzielił nam zespół organizatorów Global Forum on Nicotine wysyłając swój komentarz do projektu implementacji dyrektywy. Prof. Stimson obiecał nas dalej wspierać – i własnie o tym chcę teraz napisać.
Za kilka dni zaczyna się w Krynicy XXV Forum Ekonomiczne. W ramach tego forum 8 września odbędzie się także debata dziennika „Rzeczpospolita” pt. „E-papierosy – szansa czy zagrożenie?”.
W dyskusji weźmie udział pani minister Beata Małecka-Libera, odpowiedzialna za implementację dyrektywy tytoniowej, a także prof. Andrzej Sobczak, prof. Jan Lubiński, Jerzy Jurczyński z eSmoking Institute oraz poseł Tomasz Latos. No ale dla mnie gorącą informacją jest to, że przyjedzie tam też profesor Gerry Stimson – wielki przyjaciel naszych chmurzących – człowiek będący w 100% po naszej stronie.

Co będzie na omawiane debacie?

  • Aktualna sytuacja krajowego rynku e-papierosów;
  • Analiza aspektów medycznych wynikających z upowszechnienia się e-papierosów, w tym prezentację najnowszych wyników badań zrealizowanych w Polsce i za granicą;
  • Charakterystyka otoczenia regulacyjnego rynku e-papierosów, ze szczególnym uwzględnieniem projektu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, implementującej zapisy dyrektywy tytoniowej 2014/40/UE;
  • Perspektywy rozwoju rynku e-papierosów w Polsce;
  • Konsekwencje rozwoju tego rynku dla polskiej gospodarki;
  • Nowatorskie produkty tytoniowe.

Gerry przesłał mi też wiadomość, że poprosili go o udzielenie wywiadu dla „Rzepy” dotyczącego tych wszystkich spraw. Całość ukaże się na łamach tego dziennika w przyszłym tygodniu. Jak dla mnie – nie można sobie było wymarzyć lepszego ustawienia tego wszystkiego w czasie. Będzie to bowiem tuż przed konferencją uzgodnieniową 15.09 – a jak wszystkie wieści z Krynicy, zapewne odbije się jakimś echem w mediach.
Najistotniejszą sprawą będzie to, że teraz ani pani minister ani sejmowa komisja zdrowia nie będą mogli powiedzieć, że nie mieli właściwych informacji. Zobaczymy jak to wpłynie na dalsze losy implementacji.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 3 Wrzesień 2015 w ogólne

 

Tagi: , , ,