RSS

Archiwa tagu: media

Dziwny przekaz medialny ministra Zembali

Minister zdrowia, prof. Marian Zembala wypowiedział się na temat e-papierosów. Jego słowa są na tyle bulwersujące, że postanowiłem się krótko do nich odnieść.
Cytuję za portalem fakty.interia.pl:
„Mówiąc o szkodliwości palenia, Zembala oświadczył, że stanowczo sprzeciwia się nie tylko tradycyjnym, ale też elektronicznym papierosom. „Producenci, którzy na tym bardzo dużo zarabiają – to jest gigantyczny przemysł i gigantyczne pieniądze – w sposób bezwzględny nie mówią prawdy. Mówią, że e-papierosy nie są szkodliwe. Są szkodliwe. Są mniej szkodliwe niż czysty tytoń, ale są szkodliwe” – podkreślił prof. Zembala.”

Jestem ciekawy czy pan profesor zapoznał się z materiałami Public Health England oraz oświadczeniem 13 brytyjskich organizacji ochrony zdrowia. Jeśli nie, to źle, bo to oznacza, że nie jest na bieżąco w tej tematyce. Jeśli tak, to nawet jeszcze gorzej, bo to znaczy, że ignoruje poważne gremia naukowe. A do tak poważnego tematu jak zdrowie ludzkie trzeba podchodzić sine ira et studio.
Zauważmy też, że pan minister najpierw pisze o tym, że producenci zarabiają na e-papierosach, i to zarabiają „gigantyczne pieniądze”. I to chyba podsumowuje przesłanie – luuuudzie, patrzcie, oni zarabiają! Następnie pan profesor mówi, że producenci e-p w sposób bezwzględny nie mówią prawdy (czyli, jak rozumiem, bezczelnie kłamią). I zastanawiam się, których konkretnie producentów e-fajek ma pan profesor na myśli. Jakieś przykłady? Bo przyznam, że od dawna nie czytałem nigdzie deklaracji producenta/dystrybutora, że e-fajki nie są szkodliwe. Pomijam tu już fakt, że w Polsce takich producentów samych e-papierosów raczej nie ma.
Co więcej – od kilku lat zarówno użytkownicy e-papierosów, jak też poważni przedstawiciele branży apelowali w mediach o to, aby został wprowadzony przepis zakazujący sprzedaży sprzętu oraz płynów osobom niepełnoletnim. Odzew ze strony ministerstwa był zerowy, temat został kompletnie zignorowany. Dopiero teraz jest projekt ustawy z takim zakazem, ale powiedzmy sobie szczerze – jest on wymuszony koniecznością implementacji dyrektywy tytoniowej.
I już zupełnie na marginesie – „czysty tytoń”? Panie profesorze, czysty tytoń palili setki lat temu amerykańscy Indianie. Współczesny tytoń jest brudny, bo zawiera setki dodatków, w tym takich, które wzmacniają uzależnienie. I może temu warto poświęcić więcej uwagi? Dodam, bo jak widać z wypowiedzi, dla pana ministra istotne są kwestie finansowe, że to właśnie branża tytoniowa zarabia naprawdę gigantyczne pieniądze na swoich produktach. A one są naprawdę szkodliwe i na to akurat są twarde dowody naukowe.
Reasumując… smutne to, bardzo smutne.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 28 Wrzesień 2015 w ogólne

 

Tagi: , ,

Bardzo istotne oświadczenie brytyjskich organizacji prozdrowotnych

Dwa tygodnie temu pisałem trochę na temat słynnego raportu brytyjskiej agencji rządowej Public Health England, która jednoznacznie stwierdziła, że chmurzenie jest co najmniej o 95% mniej szkodliwe niż palenie tytoniu. Wczoraj dotarła do mnie bardzo ciekawa informacja. Okazuje się, że Public Health England wspólnie z innymi organizacjami zajmującymi się zdrowiem publicznym uzgodniło tekst wspólnego oświadczenia odnoszącego się do chmurzenia. Już pierwsze zdanie jest bardzo ciekawe:
„We all agree that e-cigarettes are significantly less harmful than smoking.” – Wszyscy zgadzamy się, że e-papierosy są znacząco mniej szkodliwe niż palenie (tytoniu).
I w zasadzie to powinno wystarczyć, prawda? Przeczytajcie też ciąg dalszy. Autorzy piszą o tym, że warto rozważyć połączenie najbardziej popularnej metody rzucania palenia (czyli używanie e-p) z tą która jest uznana w Wielkiej Brytanii za najbardziej efektywną (czyli lokalną służbą „Rzuć palenie”). Organizacje wzywają też do kontynuowania badań długoterminowych dotyczących chmurzenia i obiecują, że będą o wszelkich wynikach szeroko informować opinię publiczną, jak też specjalistów ochrony zdrowia.
Myślę, że warto wymienić organizacje, które podpisały ten wspólny komunikat.

Public Health England
Action on Smoking and Health
Association of Directors of Public Health
British Lung Foundation
Cancer Research UK
Faculty of Public Health
Fresh North East
Public Health Action (PHA)
Royal College of Physicians
Royal Society for Public Health
Tobacco Free Futures
UK Centre for Tobacco and Alcohol Studies
UK Health Forum

Myślę, że jest to naprawdę bardzo ważna wiadomość. Warto ją rozpowszechnić.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 16 Wrzesień 2015 w ogólne

 

Tagi: , ,

Polska Grupo Raka Płuca – obudź się! Czas najwyższy!

Polska Grupa Raka Płuca (PGRP) przygotowała informację prasową dotyczącą e-papierosów. Wydawałoby się, że organizacja medyczna skupiająca ludzi światłych (podobno) podejdzie do tematu zgodnie z zasadą sine ira et studio. Nic bardziej mylnego. W linkowanej na ich stronie informacji prasowej pt. „E-papierosy: bać się czy nie bać?” pełno jest niedomówień, przeinaczeń a także zwykłych przemilczeń. W zasadzie nie powinienem się znęcać, ale chyba jednak ktoś z tytułem naukowym profesora nauk medycznych powinien choćby w minimalnym stopniu mieć pojęcie o nazewnictwie chemicznym. Napiszę wprost: panie profesorze Orłowski – nie istnieje coś takiego jak „propylen glikolowy”. To wiedza na poziomie liceum. I nie wierzę, że nie miał Pan gdzie sprawdzić tej nazwy, ponieważ już jakiś czas temu dostał Pan drogą mailową materiały dotyczące tych wszystkich tematów. Wszystko podane na tacy. I co? I nico…
Ale gdyby to był jedyny błąd… Tymczasem dalej czytamy: „Uregulować rynek miałaby stosowna dyrektywa UE, jednak prace nad nią są dopiero prowadzone”. No przecież łapy opadają – profesorze – Dyrektywa Tytoniowa została uchwalona 1,5 roku temu! Wasza wspaniała Grupa Raka Płuca przespała ten czas? Może pora się obudzić?(*)
I jeszcze jedna, najważniejsza sprawa – dobre dwa tygodnie temu organizacja Public Health England opublikowała ważny raport na temat elektronicznych papierosów. Czy taka ważna instytucja jak PGRP postanowiła udawać, że ten raport nie istnieje?
Dalej czytamy „Oznacza to tyle, że inspekcja sanitarna nie ma żadnych podstaw, by interesować się ich składem”. No i znowu wpadka. Zdecydowanie proponuję sprawdzić znaczenie takich tajemniczych skrótów jak REACH i CLP, aby się w przyszłości nie kompromitować. Kontrole sanepidu w firmach produkujących czy sprzedających liquidy są już od dawna. Czyżby PGRP sugerowała, że inspekcja działa poza prawem? Ponad rok temu była dość głośna sprawa dotycząca arsenu w próbkach liquidów na Pomorzu. Inspekcja wydała decyzję o wycofaniu ich z rynku – to też było bez podstawy prawnej?
Na koniec napiszę tylko tyle, że mam cichą nadzieję, iż działania medyczne profesorów i doktorów z PGRP są bardziej profesjonalne niż ich kulawa wiedza chemiczna i prawna.

(*) Tej sprawie smaczku dodaje fakt, że pan prof. Orłowski 31 lipca tego roku podpisał się pod stanowiskiem Polskiego Towarzystwa Kardio-Torakochirurgów dotyczącym projektu implementacji Dyrektywy Tytoniowej. A we wrześniu PGRP wzywa do prac nad dyrektywą. Jakaś pętla czasowa?

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
3 komentarzy

Opublikował/a w dniu 9 Wrzesień 2015 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Opowiedz nam swoją historię… – ważna akcja EVUN i SUEP

Zacznę od wspomnienia, a konkretnie od piosenki, którą pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Posłuchajcie…

Starsi czytelnicy pewnie też ją pamiętają. Ja kojarzę ją z czasów, gdy moi rodzice często spotykali się ze znajomymi. Grywano w brydża, rozmawiano, puszczano muzykę z czarnych winylowych płyt. A wszystko w kłębach dymu. Tata palił „Starty”, mama „Płaskie” albo „Damskie”. W zasadzie wszyscy znajomi palili. Nic dziwnego, że ja potem też zacząłem. Tata rzucił w wieku ok. 40 lat – miał silną wolę. Mama paliła do samej śmierci. A ja w 2009 roku, po wielu nieskutecznych próbach rzucania trafiłem na nowość – urządzenie do inhalowania nikotyny. Chmurnik alias waperos (bardzo fajna nazwa!). Niebawem minie 6 lat.

Najwyższa pora, abyśmy zaczęli zbierać te nasze historie. Akcja ta zaczęła się już na całym świecie. Kilka opowieści to nic, kilkaset to ciekawostka. Ale jeśli tych opowieści będą tysiące, setki tysięcy – to będzie już kawał statystyki. Ważnej, bo pokazującej siłę zbiorowości.
Dlatego chcę Was zaprosić do wzięcia udziału w tej akcji. Proszę – posłuchaj pięknego głosu niezapomnianej Kasi Sobczyk, sięgnij pamięcią do wspomnień i… opowiedz nam swoją historię.

Historiami możecie się podzielić na stronie SUEP, albo też bezpośrednio na stronie głównego organizatora akcji – EVUN.
Uwaga – na stronie EVUN można umieścić swoją opowieść w dowolnym języku, także w polskim. Można pozostać anonimowym, ale myślę, że nie mamy się czego wstydzić – historie podpisane imiennie są bardziej przekonujące.
Proszę – rozpropagujcie tę akcję wśród chmurzących – na forach, wśród znajomych bliższych i dalszych. Każde, nawet krótkie świadectwo się liczy.

 
8 komentarzy

Opublikował/a w dniu 3 Wrzesień 2015 w ogólne

 

Tagi: ,

Z OSTATNIEJ CHWILI! Duże wsparcie naszej sprawy od prof. Stimsona

Dostałem właśnie gorącą informację, którą chcę się z Wami natychmiast podzielić. Pamiętacie zapewne wsparcie, jakiego udzielił nam zespół organizatorów Global Forum on Nicotine wysyłając swój komentarz do projektu implementacji dyrektywy. Prof. Stimson obiecał nas dalej wspierać – i własnie o tym chcę teraz napisać.
Za kilka dni zaczyna się w Krynicy XXV Forum Ekonomiczne. W ramach tego forum 8 września odbędzie się także debata dziennika „Rzeczpospolita” pt. „E-papierosy – szansa czy zagrożenie?”.
W dyskusji weźmie udział pani minister Beata Małecka-Libera, odpowiedzialna za implementację dyrektywy tytoniowej, a także prof. Andrzej Sobczak, prof. Jan Lubiński, Jerzy Jurczyński z eSmoking Institute oraz poseł Tomasz Latos. No ale dla mnie gorącą informacją jest to, że przyjedzie tam też profesor Gerry Stimson – wielki przyjaciel naszych chmurzących – człowiek będący w 100% po naszej stronie.

Co będzie na omawiane debacie?

  • Aktualna sytuacja krajowego rynku e-papierosów;
  • Analiza aspektów medycznych wynikających z upowszechnienia się e-papierosów, w tym prezentację najnowszych wyników badań zrealizowanych w Polsce i za granicą;
  • Charakterystyka otoczenia regulacyjnego rynku e-papierosów, ze szczególnym uwzględnieniem projektu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, implementującej zapisy dyrektywy tytoniowej 2014/40/UE;
  • Perspektywy rozwoju rynku e-papierosów w Polsce;
  • Konsekwencje rozwoju tego rynku dla polskiej gospodarki;
  • Nowatorskie produkty tytoniowe.

Gerry przesłał mi też wiadomość, że poprosili go o udzielenie wywiadu dla „Rzepy” dotyczącego tych wszystkich spraw. Całość ukaże się na łamach tego dziennika w przyszłym tygodniu. Jak dla mnie – nie można sobie było wymarzyć lepszego ustawienia tego wszystkiego w czasie. Będzie to bowiem tuż przed konferencją uzgodnieniową 15.09 – a jak wszystkie wieści z Krynicy, zapewne odbije się jakimś echem w mediach.
Najistotniejszą sprawą będzie to, że teraz ani pani minister ani sejmowa komisja zdrowia nie będą mogli powiedzieć, że nie mieli właściwych informacji. Zobaczymy jak to wpłynie na dalsze losy implementacji.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 3 Wrzesień 2015 w ogólne

 

Tagi: , , ,

GORĄCY NEWS! Nikotyna nie jest bardziej szkodliwa niż filiżanka kawy

Ukazał się właśnie bardzo ciekawy raport brytyjskiego Królewskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego (Royal Society for Public Health). Myślę, że wszyscy powinni się z nim zapoznać – a już szczególnie dotyczy to naszych specjalistów od zdrowia – tych z ministerstwa, jak też tych, którzy zajmują się procesem implementacji niesławnej Dyrektywy Tytoniowej.
Tytuł dzisiejszej notki prasowej jest prosty i zawiera jasny przekaz – nikotyna nie jest bardziej szkodliwa niż filiżanka kawy!
Warto zajrzeć do pełnego raportu (PDF w języku angielskim), ponieważ zawiera on istotne postulaty tego najstarszego i najważniejszego ciała doradczego w zakresie zdrowia publicznego w Wielkiej Brytanii. Powiem nawet, że postulaty te są rewolucyjne. Po pierwsze – RSPH uważa, że wszystkie punkty sprzedające papierosy klasyczne powinny obowiązkowo mieć w sprzedaży tzw. nietytoniowe produkty zawierające nikotynę (non-tobacco nicotine containing products), a więc e-papierosy, gumy i plastry. Po drugie – doradcy zajmujący się pomocą w rzucaniu palenia powinni uznać e-papierosy jako środek wspomagający ten proces. No i po trzecie – e-papieros powinien przestać być nazywany e-papierosem!
Muszę powiedzieć, że ten dokument jest naprawdę przełomowy. Po raz pierwszy oficjalna organizacja zrzeszająca fachowców zajmujących się zdrowiem publicznym daje klarowny przekaz odnośnie do chmurzenia. Wydaje mi się, że powinniśmy jak najszerzej rozkolportować ten raport – w celach edukacyjnych. Może w końcu i do naszych „ekspertów”, takich jak prof. Orłowski, Jędrzejko czy Zatoński dotrze ten dokument i zawarte w nim odnośniki do literatury.
No i może kolejny raz warto pomyśleć nad tym, aby stworzyć dobrą nazwę dla tych urządzeń. Jak wiecie, sam od bardzo dawna postulowałem, aby nazwy e-papieros i e-palenie zastąpić czymś innym, co nie będzie się kojarzyć z papierosem i paleniem.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
10 komentarzy

Opublikował/a w dniu 13 Sierpień 2015 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Czy w USA nadchodzi czas wapokalipsy?

Na łamach Wall Street Journal ukazał się 7 lipca artykuł pod znamiennym tytułem „Chmura FDA wisi nad sklepami dla waperów”. Dowiadujemy się z niego o tym, że w ciągu najbliższych dwóch miesięcy spodziewane są nowe decyzje FDA, które w istotny sposób mogą wpłynąć na branżę e-papierosową. Wygląda na to, że agencja federalna położy swoją wielką łapę na sprzęcie i liquidach, które zgodnie z przepisami, które mają wejść niebawem wymuszą otrzymywanie formalnej zgody na sprzedaż większości liquidów smakowych, które firmy będą chciały oferować swoim odbiorcom. Szacuje się, że koszt całego procesu może wynieść nawet od 2 do 10 milionów dolarów. Tak, moi drodzy, milionów. SFATA (Smoke-Free Alternatives Trade Association), grupa lobbystyczna działająca na rzecz podmiotów z naszej branży szacuje, że decyzje FDA mogą oznaczać likwidację 99% sklepów oferujących produkty dla chmurzących. Może te szacunki są zbyt pesymistyczne, ale ewidentnie widać, że problem jest.
Mamy tu więc sytuację w pewnym sensie podobną do europejskiej. Dystrybutorzy będą musieli w ciągu 6 miesięcy od wejścia w życie przepisów federalnych zgłosić swoje produkty agencji. Następnie będą mieli dwa lata na uzyskanie zgody na sprzedaż. Nietrudno się domyślić kogo będzie stać na przejście tego kosztownego procesu. No i oczywiście nie wiadomo, czy uzyska się zgodę.
Jestem dziwnie przekonany, że w siedzibach Big Tobacco będzie kanonada korków od szampana w dniu wejścia w życie nowych przepisów federalnych. Co prawda trochę kasy będą musieli zainwestować, ale za to rząd USA wyczyści im rynek. Zapewne w imię znanej przysięgi na wierność sztandarowi (Pledge of Allegiance), która kończy się słowami „…jeden niepodzielny Naród, wolność i sprawiedliwość dla wszystkich”. No tak, dla wszystkich. Bo wiadomo, że wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre równiejsze. Był pan prorokiem, panie Orwell.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
5 komentarzy

Opublikował/a w dniu 8 Lipiec 2015 w ogólne

 

Tagi: , ,

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 461 obserwujących.