RSS

Archiwa tagu: prywatne

Boże Narodzenie 2017

Nadchodzą kolejne święta. Znowu bez śniegu (przynajmniej tutaj, w Poznaniu), ale do tego już powoli przywykłem. Nie chcę komentować bieżącej sytuacji w Polsce, bo to nie jest odpowiedni czas. Dziś jest czas na życzenia.

Niech te święta będą dla Was miłe i serdeczne. Oby stały się okazją do spotkań z bliskimi, rozmów o sprawach ważnych, mniej ważnych, a nawet tych całkiem nieistotnych. Wspomnijcie też tych, których przy świątecznym stole zabrakło, tych za którymi tęsknicie. Zachowujcie ich w pamięci. I oby nie zabrakło Wam w te dni energii. Wszelakiej. I zdrowia, bo ono jest najważniejsze.

A jako uzupełnienie najbardziej znana kolęda – Silent Night – tym razem w wykonaniu niezrównanej Mahalii Jackson. Nagranie sprzed 55 lat – większości z Was nie było zapewne na świecie 😉

Reklamy
 
16 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 23 grudnia 2017 w ogólne

 

Tagi:

7 lat…

I tak oto niepostrzeżenie minęło 7 lat od pierwszej publikacji na tym blogu. Nie zamierzam jakoś specjalnie świętować, ograniczę się tylko do krótkiej statystyki. Od 30 kwietnia 2010 roku umieściłem tutaj ponad 900 wpisów, które zostały skomentowane ponad 11 tysięcy razy. Blog został odwiedzony niemal 3,1 miliona razy. Już prawie 500 osób dostaje automatycznie informacje o nowych wpisach. W ciągu ostatniego roku najpopularniejszymi wpisami były te, które odnosiły się do zeszłorocznej ustawy. To oczywiście nie jest specjalnie dziwne. Nadal popularne są wpisy o formaldehydzie oraz… uwaga… o wodzie w płucach 😉 .
Bardzo fajnie analizuje się zapytania w wyszukiwarkach, które odsyłają na blog. Moje ulubione to:
– jak zrobić liquid z wody (do tej pory opisano tylko zamianę wody w wino)
– e-papieros w ciąży (huehue – to sformułowanie mnie zawsze bawi)
– czy palenie e-papierosa to grzech (to się pojawia od samego początku – pozdrawiam podstawówkę i gimbusów!)
– jak ukryć e-papierosa przed rodzicami (pozdrowienia jak wyżej)

Ale za boga nie łapię, jak zapytanie „tymczasem w Teksasie” spowodowało przekierowanie do mnie 😉
No i jeszcze – błagam… nie ma takiego słowa, jak „formaldechyd”. W oczy kłuje!

Nic to, będziemy dalej pchać ten wózek. Jutro zaczyna się maj, oby pogodowo ładniejszy od kwietnia. No i byłoby fajnie, gdyby chociaż od czasu do czasu przychodziły dobre wieści branżowe, czego z okazji siedmiolecia Wam i sobie życzę.
A poza tym…

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
15 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 30 kwietnia 2017 w ogólne

 

Tagi:

Fantastyczny wynik aukcji! Dziękuję!

Dziś w samo południe zakończyła się aukcja, którą opisywałem w poprzednim wpisie. Walka trwała do samego końca, a wzięło w niej udział 14 licytujących. Przyznam się, że spodziewałem się tym razem maksimum powtórzenia tego wyniku, który był poprzednio, czyli 200 złotych. Tymczasem udało się osiągnąć aż 700 złotych!
Jestem z tego powodu bardzo zadowolony, bo znowu trochę kasy powędrowało na dobry cel. Chciałbym skorzystać z okazji i podziękować inicjatorowi całej akcji – Markowi, weteranowi chmurzenia, a jednocześnie recenzentowi merytorycznemu licytowanej książki. Rzecz jasna osobne podziękowanie należy się wszystkim biorącym udział w licytacji, na czele ze zwycięzcą, czyli firmą e-dym.pl.
Mam cichą nadzieję, że książka wróci na następną aukcję WOŚP w 2018 roku – oczywiście z kolejnym, już trzecim podpisem.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim zaangażowanym.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
3 Komentarze

Opublikował/a w dniu 13 stycznia 2017 w ogólne

 

Tagi: ,

Marzenia Starego Chemika na rok 2017

Kolejny raz o marzeniach na następny rok. Zastanawiałem się, czy w ogóle o nich pisać, bo jak dotąd mało które się spełniały. No ale tradycja to tradycja.
Nadal marzy mi się, żeby w mediach pisano normalnie o EIN. Ostatnio było nieco lepiej, ale nadal przerażają wypowiedzi różnych wielkich ze świata medycyny, których przekaz jest co najmniej mijający się z prawdą, aby nie powiedzieć mocniej. Ostatnio trafiłem na coś, co podniosło mi zdecydowanie ciśnienie, ale o tym będzie w osobnym wpisie. Natomiast o tym, co mówią politycy, szczególnie z ministerstwa zdrowia, nawet żal wspominać.
Bardzo cieszy mnie to, że spływają kolejne wyniki badań dotyczących e-fajek. Teraz już naprawdę nikt nie może powiedzieć, że takich badań brak. Na świecie jest co najmniej kilkanaście zespołów, które się tym zajmują w zasadzie cały czas, a co roku dołączają nowe. To bardzo cenna sprawa. I tylko u nas nadal mamy tylko zespół prof. Andrzeja Sobczaka. I nadal mi się marzy, że ktoś dołączy. To naprawdę rozwojowa dziedzina.
Rok temu marzyło mi się, że SUEP zacznie jednak działać. Niestety, to już historia. Dlatego też cieszę się, że jednak powstała inicjatywa nowego stowarzyszenia. Trzymam kciuki i marzę, że już wiosną będą aktywni. O stowarzyszeniu producentów/dystrybutorów już nawet przestałem marzyć. Wyraźnie mają to w nosie. Ich strata.
Od kilku miesięcy mamy nową ustawę antytytoniową. Na efekty będziemy pewnie musieli jeszcze poczekać, ale już teraz widać, że sporo małych firm zniknęło z rynku. Natura nie znosi próżni, więc ta przestrzeń została do pewnego stopnia wypełniona przez największych graczy rynkowych. Co będzie dalej, nie wiadomo, ale marzy mi się, aby Polska nie została zdominowana przez monopol. Tytoniowy zresztą.
Marzę też o tym, aby tegoroczna konferencja GFN okazała się znowu sukcesem. W bieżącym roku było ponad 300 uczestników z 55 krajów. Marzy mi się pobicie tego rekordu. No i oczywiście marzę o tym, że równoległa konferencja ISoNTech, w ramach której mają być zaprezentowane najnowsze technologie, m.in. związane z EIN, też okaże się sukcesem i że na trwałe się wpisze w polski i europejski krajobraz.
I będę zadowolony, jeśli chociaż część z tych marzeń się spełni.

Wszystkim czytelnikom życzę dobrego, szczęśliwego i zdrowego roku 2017.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
3 Komentarze

Opublikował/a w dniu 27 grudnia 2016 w ogólne

 

Tagi:

Boże Narodzenie 2016

Drodzy Czytelnicy

Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. Z tej okazji chciałbym wszystkim Wam życzyć przede wszystkim spokoju i pokoju.

Do życzeń dołączę najbardziej międzynarodową kolędę, śpiewaną w 1979 roku przez nieodżałowanego Leonarda Cohena. W tym roku brzmi jakoś tak bardziej nostalgicznie, przynajmniej u mnie. I zawsze mnie fascynuje to, że oto Żyd oraz mnich buddyjski śpiewa chrześcijański utwór – to chyba pokazuje, że można się różnić, ale choćby w pewnym czasie być razem.

Dodam jako bonus inne wykonanie – tu śpiewa syn Leonarda, Adam Cohen:

 
17 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 23 grudnia 2016 w ogólne

 

Tagi:

Kilka uwag bieżących – o prośbach, mailach itp.

Moi drodzy
w oczekiwaniu na oficjalną publikację ustawy chciałbym podzielić się tutaj kilkoma refleksjami w sprawach bieżących. Przede wszystkim bardzo proszę o to, aby nie męczyć mnie mailami z pytaniami typu „to od kiedy ta ustawa obowiązuje?”, „to już nie zamówię zdalnie w firmie X?” czy też „jak zrobić samemu stężoną nikotynę?”.
Nie odpowiadam na takie pytania. Temat jest wałkowany na blogu i na forach od dawna. Ja naprawdę nie mam czasu na wyjaśnianie kilkadziesiąt razy z rzędu tych samych oczywistych oczywistości. Naprawdę warto samemu/samej troszkę się potrudzić, użyć wyszukiwarki i przeczytać ze zrozumieniem to, co było pisane wielokrotnie.
Nie oczekujcie też ode mnie informowania o nielegalnych metodach kupowania czy pozyskiwania metodami domowymi nikotyny. Nie chcę mieć nikogo na sumieniu, a czysta (czy choćby stężona) nikotyna – co pisałem wielokrotnie – jest naprawdę niebezpieczna. I nie ma dobrej metody na pozyskanie nikotyny z liści tytoniu czy z papierosów. Nie jesteście w stanie jej uzyskać, a nawet jeśli jakiś „ekstrakt” się uda zrobić, to będzie on zawierał całą masę niechcianych rakotwórczych dodatków. Tego się w domu nie uda usunąć.
Jak wielu z Was wie, zwykle cierpliwie odpowiadałem na bardzo różne pytania. Ale ostatnio zauważyłem, że tak naprawdę wygląda to co najmniej dziwnie. Oto np. pisze do mnie ktoś z pytaniem, czy warto w tym momencie otwierać biznes z e-fajkami. Odpisuję. I co? I nico. Ani „dziękuję”, ani „całuj mnie w nos”. OK, jeden raz – niech będzie. Ale ze zwykłej ciekawości sprawdziłem historię maili. I okazało się, że na ponad 20 tego typu maili z ostatnich dwóch miesięcy tylko w jednym przypadku dostałem mail zwrotny z podziękowaniem. Znaczy – murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Tak więc postanowiłem powiedzieć STOP. Nikt mi nie płaci za prowadzenie biura porad wszelakich. Moja działalność w zakresie e-fajek nie jest komercyjna (wbrew temu, co niektórzy tutaj potrafią z uporem sugerować). Jeśli ja kogoś proszę o jakąś informację czy pomoc, nauczony jestem za nią podziękować. A więc – koniec z mailową poradnią dla każdego, kto postanowi napisać. Oczywiście nie dotyczy to tych, z którymi wspólnie działamy i walczymy o normalność. Ta ekipa zawsze może liczyć na moją pomoc. Reszta będzie niestety musiała się wysilić.
I jeszcze jedno: nie pytajcie w komentarzach na blogu czy ustawa już została opublikowana i od kiedy będzie obowiązywać. Bądźcie pewni, że jak tylko pani Kempa postanowi ją opublikować, dowiecie się o tym z osobnego wpisu na blogu.

A na sam koniec: to, że nic nie piszę o dalszych planowanych działaniach absolutnie nie oznacza, że ich nie ma. Wiem, że blog jest czytany także przez takich czy innych urzędników. Nie zamierzam im ułatwiać roboty ujawniając taktykę czy strategię. Znaczy, wszystko w swoim czasie. Cierpliwości.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
9 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 21 sierpnia 2016 w ogólne

 

Tagi:

Dwa miliony

Dawno już nie komentowałem statystyk blogowych. Dziś jednak jest ku temu okazja, ponieważ licznik wyświetleń pokazał, że przekroczona została kolejna okrągła liczba – dwa miliony. Zajrzałem sobie z ciekawości do historii – okazuje się, że pierwszy milion był 28 lutego 2014 (a więc prawie 4 lata po starcie). Tak więc, jak się okazuje, wystarczyły tym razem niecałe dwa lata, aby stuknął kolejny. Bardzo mnie to cieszy, bo dowodzi, że teksty tutaj są nadal czytane.
Tak więc pewnie będę dalej pisał, przynajmniej tak długo, jak długo będę widział, że ktoś tu zagląda, czyta, dyskutuje.
Nieco statystyki: opublikowałem ponad 780 wpisów, które zostały skomentowane ponad 7600 razy. System antyspamowy WordPressa działa bardzo dobrze – wyciął 35 tysięcy komentarzy będących czystym spamem. Najczęściej blog czytany jest w środę (ciekawe dlaczego).
Logowaliście się z wielu egzotycznych miejsc, takich jak Bahrajn, Wyspy Alandzkie, Surinam czy Wyspa Guersney. Poza Antarktydą – wszystkie kontynenty.

No dobrze – koniec analiz i wspomnień. Trzeba patrzeć w przyszłość. Następny wpis statystyczny będzie pewnie wtedy, gdy na liczniku pojawi się liczba 5 mln. Teraz są ważniejsze sprawy do opisywania i komentowania. A moje poniższe hasło staje się coraz bardziej aktualne.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
7 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 27 stycznia 2016 w ogólne

 

Tagi: ,