RSS

Archiwa tagu: GFN

Zaproszenie do dyskusji programowej

Jak być może pamiętacie, już za niecałe 3 miesiące w Warszawie odbędzie się kolejne Światowe Forum Nikotynowe (GFN ’17). Zaproszono mnie do koordynacji części konferencji związanej z „advocacy and policy”, czyli działań na rzecz rozsądnej polityki oraz rzecznictwa konsumenckiego. Będę tam reprezentował polskich użytkowników EIN, chociaż mam nadzieję, że do tego czasu zostanie już oficjalnie zarejestrowane stowarzyszenie chmurzących i jego przedstawiciel(e) pojawią się także. Byłoby to ze wszech miar wskazane, ponieważ nadal brak naszych reprezentantów w INNCO – ogólnoświatowej sieci zrzeszającej organizacje konsumenckie (jest tam już 25 organizacji krajowych).
Ale teraz ad rem – ponieważ przygotowujemy pierwsze oficjalne spotkanie INNCO, które odbędzie się w ramach GFN’17 w czwartek, 15 czerwca, zastanawiamy się nad tematami do dyskusji. Chcemy, aby INNCO wypracowało wspólną taktykę odnośnie do działań na szczeblu ponadkrajowym: europejskim (w tym unijnym) oraz ogólnoświatowym (tu głównie chodzi o walkę z pomysłami WHO, wdrażanymi w ramach konwencji FCTC).
INNCO Steering Group, której jestem członkiem, rozważa, jakie powinniśmy zająć stanowisko względem produktów HeatNotBurn, czyli tych „podgrzewaczy tytoniu”, które są lansowane głównie przez firmę Philip Morris. Z jednej strony jest to jakaś ścieżka ograniczenia szkód zdrowotnych, ale z drugiej – czy powinniśmy wspomagać koncerny Big Tobacco? Jak wiemy doskonale, BT zwietrzyło także kasę na produktach EIN i dość mocno wchodzi w ten rynek. Przeciwnik, który jest do pewnego stopnia sojusznikiem? No właśnie… jest problem.
Kolejny problem to oczywiście kasa – czy organizacje konsumenckie albo INNCO mogą być w jakikolwiek sposób sponsorowane/finansowane przez Big Tobacco, a dokładniej przez tę ich część, która jest obecna na rynku EIN? Wiadomo, że zaraz pojawią się zarzuty, że to wszystko było ukartowane przez tytoniowców i że tak naprawdę oni będą rządzić. Jestem ciekawy Waszych opinii na ten temat.
Chciałbym też dowiedzieć się, jakie jest Wasze zdanie na temat tego, jakie powinny być najważniejsze zadania sieci organizacji konsumenckich. Na co INNCO powinna zwrócić uwagę?
Czasu na dyskusję jest kilka dni – 27.03. mamy kolejne wirtualne spotkanie Steering Group, na którym te tematy będą dyskutowane. Będziemy wtedy układać listę zagadnień do dyskusji w Warszawie. Liczę na Wasz udział.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
9 komentarzy

Opublikował/a w dniu 21 Marzec 2017 w ogólne

 

Tagi: ,

UWAGA! Można zgłaszać nominacje do nagród „Advocate of the Year”

Jak być może niektórzy pamiętają, co roku w trakcie Global Forum on Nicotine (GFN) wręczane są nagrody „Advocate of the Year”. Organizatorzy chcą w ten sposób uhonorować osoby indywidualne oraz organizacje, które działają na rzecz konsumentów alternatywnych form dostarczania nikotyny, takich jak EIN (ale też np. snus). Nagroda ma charakter symboliczny – zwycięzcy otrzymują ładny certyfikat, który mogą sobie powiesić na ścianie i chwalić się rodzinie (jest też inny bonus związany z uczestnictwem w GFN, ale to już możecie przeczytać na stronie).
W tym roku nastąpiła pewna zmiana formuły – organizacja tego przedsięwzięcia została powierzona sieci organizacji konsumenckich – INNCO. Po dyskusji uznano, że w tym roku będą przyznane nagrody w trzech kategoriach:

  • An individual consumer advocate – osoba, której dotychczasowe działania (lokalne lub globalne) przyczyniały się do szerzenia wiedzy o alternatywnych produktach nikotynowych, prostowania kłamstw medialnych oraz walki o prawa użytkowników do wyboru bezpieczniejszej opcji

  • Professional advocate – osoba, która wykorzystuje swój status zawodowy do promocji takich produktów (lekarz, naukowiec itp.)

  • An advocacy group or organisation – grupa osób, stowarzyszenie lub inna organizacja, która działa na rzecz bezpieczniejszych form używania nikotyny przez edukację, prowadzenie kampanii czy też inne działania na szczeblu lokalnym lub ogólnokrajowym

W tym roku komisję konkursową będą stanowić trzy osoby ze Steering Group INNCO oraz jeden z naukowców zajmujących się tą tematyką. W kolejnych latach do komisji będą automatycznie dołączani zwycięzcy poszczególnych kategorii. Głównym kryterium przyznania tytułu będzie liczba nominacji, ale komisja będzie też zwracać uwagę na kilka innych aspektów, takich jak to, w jaki sposób dana osoba się angażuje, czy stara się także wciągać w to inne osoby itp. Resztę informacji znajdziecie na stronie INNCO. Tamże można też zgłaszać kandydatury do poszczególnych kategorii. Nominacje są przyjmowane do północy (czasu GMT) 31.03.2017. Każdy może nominować po jednym kandydacie z każdej kategorii. Przyjęto, że uzasadnienie nie może być dłuższe niż 100 słów. Formularz zgłoszeniowy (bardzo prosty!) jest w języku angielskim, uzasadnienie winno także być napisane po angielsku (jak ktoś nie włada, może użyć Google Translate albo poprosić kogoś o pomoc).
No i to chyba tyle w kwestii informacyjnej. Chyba warto by było, aby jakieś osoby z Polski dostały nominacje, prawda? Przemyślcie więc tę sprawę, zgłoście do INNCO swoje propozycje. Wydaje mi się, że warto też rozpropagować to wśród świadomych chmurzących – na forach czy grupach FB.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
9 komentarzy

Opublikował/a w dniu 2 Marzec 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,

INNCO – warto zapamiętać ten skrót

Chmurzący na całym świecie zrzeszają się w krajowych organizacjach, które starają się walczyć o ich prawa. Jedne z nich działają bardzo prężnie, jak francuska AIDUCE, niemiecka IG-ED, brytyjska NNA-UK czy też amerykańska CASAA, w innych państwach niespecjalnie widać ich działalność. Do tych ostatnich należy też niestety Polska, ale o tym za chwilę.
Już jakiś czas temu zaczęła rodzić się idea powołania czegoś w rodzaju ogólnoświatowego zrzeszenia tych organizacji, zgodnie z klasyczną zasadą, iż w jedności siła. Po okresie rozmów wstępnych nastąpił czas na działanie. W czerwcu br. sformułowano konkretne założenia ponadpaństwowej sieci INNCO – International Network of Nicotine Consumer Organisations. Obecnie w jej strukturach działa jak na razie 19 organizacji z Europy, Ameryki Północnej i Południowej, Australii i Nowej Zelandii. Reprezentują oni społeczność ponad 20 milionów chmurzących na całym świecie. To już jest jakaś siła.
Bardzo dobrze, że ta sieć powstała i już zaczęła działać. Dzięki temu można było stworzyć dokument będący odpowiedzią na omawiany tu już na blogu raport na listopadową konferencję FCTC. Można się z nim zapoznać w zakładce „Published Documents”. Tam też znajdziecie kilka innych bieżących dokumentów INNCO. Polecam też szczególnie dokument UK Centre for Tobacco and Alcohol Studies, który bardzo szczegółowo omawia raport WHO – INNCO w pełni popiera to stanowisko.
I jeszcze tylko krótko na temat tego, kto personalnie stoi za tą siecią – szefową jest niezmordowana Judy Gibson, kobieta wielu talentów i wielu zawodów. Przewodzi ona grupie wiodącej, czyli Steering Group. Pełen skład tego zespołu będzie znany niebawem. Wysoce prawdopodobne jest, że będzie tam także polski przedstawiciel.
Trochę tylko głupio, że nasze krajowe stowarzyszenie SUEP Waper zapadło nieco w sen letnio-jesienny. Mam cichą nadzieję, że jednak się obudzi. Cały czas brakuje ludzi, którzy chcieliby choćby trochę czasu poświęcić na działanie dla społeczności chmurzących. Garstka osób nie bardzo poradzi sobie z tym wszystkim, a czasy nie będą łatwiejsze, lecz trudniejsze, zdecydowanie trudniejsze. Może więc ktoś jednak zdecyduje się trochę podziałać?

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
8 komentarzy

Opublikował/a w dniu 27 Październik 2016 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Czwarte Światowe Forum Nikotynowe GFN 2017 – informacja wstępna

Co prawda do czerwca 2017 jest grubo ponad pół roku, ale przygotowania do kolejnego Global Forum on Nicotine trwają już od jakiegoś czasu. W bieżącym roku zainteresowanie było olbrzymie, organizatorzy spodziewają się jeszcze większego na rok 2017. Dlatego też zdecydowano, że tym razem odbędzie się ono na innym piętrze, gdzie będziemy mieli dostęp do większej liczby sal, w tym naprawdę dużych. Trochę też została zmieniona koncepcja całego wydarzenia. Oczywiście będzie dużą część naukowa, gdzie badacze z całego świata będą prezentować wyniki swoich badań nad alternatywami palenia tytoniu, przede wszystkim nad kwestiami zdrowotnymi, ale też dowiemy się o badaniach chemicznych, psychologicznych czy socjologicznych.
Druga – też duża część – będzie poświęcona istotnym sprawom związanym z polityką wobec rozwijającego się chmurzenia, tzw. consumer advocacy, czyli wspieraniu konsumentów (czyli chmurzących) oraz kwestiom prawnym. Zostałem zaproszony do komitetu programowego właśnie tej części – myślę, że będę pasował do tego towarzystwa. 😉 Szefem całego komitetu organizacyjnego jest oczywiście niestrudzony prof. Gerry Stimson, on także będzie przewodził części „polityczno-adwokackiej”. W tym bloku będzie jeszcze jeden bardzo istotny temat dotyczący wszystkich chmurzących, ale na razie nie mogę o nim nic napisać.
Zupełną nowością jest równoległe międzynarodowe sympozjum technologii nikotynowych (International Symposium on Nicotine Technology), gdzie będziemy mieli okazję zapoznać się z wykładami, prezentacjami oraz pokazami sprzętu do alternatywnego przyjmowania nikotyny, czyli m.in. nowościami na rynku e-fajek. Myślę, że to może być ciekawe doświadczenie.
Oczywiście tradycyjnie będzie wykład im. prof. Michaela Russela (Michael Russel Oration), jak też wręczenie dorocznych nagród dla młodego naukowca oraz dla osoby wspierającej chmurzących. Po dyskusji, która zaczęła się jeszcze w czasie poprzedniego GFN, postanowiono, że dwa dni to nieco za mało czasu. Dlatego też w 2017 roku całość zacznie się już w czwartek po południu. Kto wie, może w następnym roku trzeba będzie poświęcić na zjazd całe 3 dni.
Rejestracja uczestników rozpocznie się prawdopodobnie po Nowym Roku. Wtedy będą też oczywiście znane szczegóły programu, który w tej chwili jest dopracowywany. W grudniu planowane jest spotkanie organizatorów w Warszawie – mam nadzieję, że będę w nim uczestniczył. Dowiemy się tam zapewne o ustaleniach listopadowej sesji FTCT w Delhi, co pozwoli na ustalenie niektórych ważnych tematów.
I na koniec właśnie pytanie/prośba do Was: jak myślicie, jakie tematy dotyczące polityki oraz wspierania i ochrony konsumentów mogłyby zainteresować to zacne gremium? Trzeba na to spojrzeć globalnie, bo forum jest międzynarodowe – w tym roku byli ludzie z 55 krajów, w przyszłym pewnie będzie reprezentowanych jeszcze więcej.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
5 komentarzy

Opublikował/a w dniu 24 Październik 2016 w ogólne

 

Tagi: ,

Łyżka dziegciu w beczce miodu, czyli konferencja GFN16 a sprawa polska

Patrzę teraz z perspektywy kilku dni na konferencję. I muszę się podzielić jeszcze jedną refleksją, tym razem smutną. W wielu rozmowach, które prowadziłem, przewijał się temat sytuacji w Polsce. Pytały mnie o to między innymi dziennikarki z Wielkiej Brytanii, Niemiec i (ot, ciekawostka) Malezji. I niestety – ich pytania trafiły bardzo boleśnie, choć były dość oczywiste. Otóż – pytanie brzmiało: a jak w Polsce, w której jest 1,5 miliona chmurzących, wyglądają stowarzyszenia użytkowników? Ile ich jest, ilu ludzi działa itp. A jak jest ze stowarzyszeniami branżowymi?
Ludzie kochani – co ja im mogłem powiedzieć? Co Wy byście odpowiedzieli na moim miejscu?
Niestety, prawda jest bolesna, co widać choćby w ostatnich tygodniach, gdy idzie walka o wysłuchanie publiczne. 1,5 miliona chmurzących i ledwo 70 zgłoszeń. No, może dobije do 75. Zaiste – jest moc! 0,05 promila.
Stowarzyszenie branżowe STEP istnieje tylko z nazwy. Stowarzyszenie użytkowników (SUEP) jeszcze coś tam robi – przynajmniej wysłało zgłoszenie do wysłuchania. Ale jak na GFN16 słuchałem o działaniach stowarzyszeń chmurzących w Wielkiej Brytanii, Francji, USA, Australii, to aż mnie skręcało. Byłem na sesji, na której dyskutowano temat powołania międzynarodowej organizacji reprezentującej chmurzących. Zobaczcie zresztą sami dokument, który był podstawą tej bardzo żywej dyskusji (PDF). Zanim będziecie go czytać, rzućcie łaskawie okiem na prawą część pierwszej strony. I spróbujcie znaleźć logo jakiejkolwiek polskiej organizacji. Są Brytyjczycy (kilka organizacji), Francuzi, Holendrzy. Ba, są Finowie, Austriacy i Węgrzy. Przypomnę – w Polsce jest podobno 1,5 miliona chmurzących – to 1/3 ludności Finlandii czy też Danii. Oni mają swoich reprezentantów, a my?
Musimy to sobie w końcu powiedzieć szczerze – w Polsce mamy góra kilkanaście osób, które robią cokolwiek. Składam im tutaj za tę pracę wyrazy szacunku. Reszta buszuje po forach i stronach internetowych polując na darmowe liquidy albo chwaląc się kolejnymi setupami czy też gigantycznymi chmurami. Bo „jakoś to będzie”, „my sobie damy radę”. Jasne, jakoś to będzie, WY sobie dacie radę. Takie klasyczne myślenie – aby nie sięgnąć dalej niż czubek własnego nosa. Egoizm w czystej postaci.
Ktoś powie, że walę na odlew. Tak – robię to. Celowo. Może wreszcie ktoś się obudzi albo przynajmniej trochę zawstydzi. Codziennie wchodzi tu co najmniej 2 tysiące ludzi. Co zrobiliście dla wspólnej sprawy tak od siebie? Zadaliście sobie kiedyś to pytanie? Gdyby każdy z jednego tysiąca ludzi poświęcił tygodniowo 10 minut na działanie we wspólnej sprawie, pojawiłoby się 166 roboczogodzin. 20 dniówek tygodniowo. To są co najmniej TRZY ETATY ludzi, którzy by mogli coś zrobić! I co – poświęcisz 10 minut czy będziesz raczej oglądać zdjęcia śmiesznych kotów czy też poszukiwać liquidu za darmo?
Nie, nie poświęcisz. Ty to wiesz i ja to wiem. Znajdziesz tysiąc wyjaśnień i usprawiedliwień. Bo przecież 1,5 minuty dziennie to bardzo dużo. Całe 90 sekund. A masz na pewno czas wypełniony co do sekundy.
I tyle na ten temat.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
12 komentarzy

Opublikował/a w dniu 22 Czerwiec 2016 w ogólne

 

Tagi: ,

Refleksji po GFN16 ciąg dalszy. Jak się ma piosenka „Starry, Starry Night” do nikotyny

Wrzuciłem w poprzednim wpisie link do pięknej piosenki Dona McLeana – Starry, Starry Night. Jej powiązanie z nikotyną nie jest moim pomysłem. Fragment z jej tekstu znalazł się w wykładzie im. prof. Michaela Russella, który wygłosiła w piątek prof. Marewa Glover z Massey University w Nowej Zelandii.
Marewa nie mówiła o farmakologii, zdrowiu czy chemii. Mówiła o współczuciu (compassion). Jej zainteresowania badawcze obejmują walkę o zdrowie tamtejszej rdzennej ludności – Maorysów. Okazuje się, że odsetek palaczy w Nowej Zelandii wynosi (wśród kobiet) 15%, podczas gdy dla Maorysek jest to aż 42% (u mężczyzn – 34%). Niestety – tamtejsze władze zdrowotne kierują się znaną na całym świecie filozofią „Quit or die” („Rzuć albo umrzyj”). A rzucać należy tylko zgodnie z przepisami, w żadnym wypadku przy użyciu takich metod jak e-papierosy. Palaczy należy stygmatyzować, wyśmiewać i zawstydzać. Tak to wygląda z perspektywy władz – nie tylko Nowej Zelandii, ale także takich organizacji jak WHO.
Filozofia prof. Glover jest zupełnie inna. Można ją streścić jako „Deliver to all, not just the elite” („Dostarczyć wszystkim, nie tylko elicie”). Maorysów najczęściej nie stać na kupno e-fajek, nawet tych prostych. Zwykłe są tańsze i dostępne wszędzie. I właśnie Marewa Glover próbuje dotrzeć do tych ludzi ze swoim przekazem – spróbuj każdej metody – może jakaś zadziała. Tytonizm jest chorobą, a chorego nie można wyśmiewać i bagatelizować jego problemu. Niestety… ważni tego świata nie słuchają.
I tu właśnie Marewa zacytowała fragment tytułowej piosenki.

They would not listen,
they’re not listening still.
Perhaps they never will…

(„Nie chcieli słuchać, nie słuchają, być może nigdy nie wysłuchają”)
Tak, to smutna konstatacja. Co gorsza – nie dotyczy tylko władz Nowej Zelandii. To samo jest w USA, Wielkiej Brytanii, Francji i oczywiście – jak wszyscy doskonale wiemy – także w Polsce. Nie chcieli i nie chcą słuchać. I całkiem prawdopodobne jest to, że nigdy nie będą słuchać. A tu przecież nie chodzi o nieistotny drobiazg – tu chodzi o życie.
Jako ciekawostkę dodam tylko, że słowo māori oznacza w języku maoryskim normalny, naturalny, zwykły.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 Czerwiec 2016 w ogólne

 

Tagi: , ,

Global Forum on Nicotine – Warsaw 2016 – kilka słów podsumowania

Wczoraj późnym wieczorem wróciłem z Warszawy, z trzeciej edycji Globalnego Forum Nikotynowego (#GFN16). Na początek trochę o statystyce: planowana jesienią maksymalna liczba uczestników została ustalona na 300, bo tyle mogą pomieścić sale na trzecim piętrze Marriotta. Organizatorzy zostali totalnie zaskoczeni, ponieważ zgłoszeń było znacznie więcej. Ostatecznie na liście znalazło się 350 osób z 55(!) krajów. I już na samym początku padały głosy, aby w przyszłym roku zarezerwować nie trzecie, a drugie piętro w hotelu, ponieważ tam można gościć nawet 500 uczestników. I pomyśleć, że trzy lata temu zaczynaliśmy od nieco ponad stu.
W czwartek była europejska premiera filmu dokumentalnego „A Billion Lives” („Miliard istnień”), pokazującego walkę z e-fajkami, kłamstwa medialne oraz dziwne powiązania Big Tobacco i Big Pharma z agencjami rządowymi (jak np. FDA) i organizacjami typu WHO. Napiszę o tym jeszcze osobno, bo warto.
Piątek i sobota były napakowane sesjami plenarnymi oraz tzw. satelitami. Wszędzie było coś ciekawego, więc z bólem serca musiałem z niektórych rzeczy zrezygnować. O najciekawszych wykładach (np. pani prof. Marewy Glover z Nowej Zelandii czy znanego Wam może Clive’a Batesa) też napiszę osobno. Muszę powiedzieć, że fantastycznie jest słuchać dyskusji, w których ludzie mają czasami różne koncepcje oraz punkty widzenia, ale jeden wspólny cel, który można streścić jako „harm reduction strategy”, czyli strategia redukcji szkód. I w wielu wystąpieniach przewijała się myśl, że każda metoda, która ogranicza szkody związane z paleniem tytoniu jest dobra.
Teraz tylko kilka refleksji ogólnych. Przed premierą filmu była konferencja prasowa, w której miałem przyjemność uczestniczyć – tym razem nie po stronie dziennikarskiej, ale jako reprezentant Polski, obok prof. Stimsona, reżysera filmu, Aarona Bieberta, Konstantinosa Farsalinosa oraz przesympatycznej prof. Marewy Glover. Dziennikarzy było prawie 30 – większość z Europy, ale też z tak egzotycznych krajów jak Chiny, Kazachstan czy Malezja. Zapewne nietrudno zgadnąć, ilu dziennikarzy było z Polski. Tak – zero czyli null. A informacja oczywiście została rozesłana do wielu polskich redakcji. Smutne…
Honor Polski na konferencji ratował prof. Sobczak oraz jego doktoranci. Był wykład profesora, były postery na sesji – bardzo ciekawe. No i niebawem będziemy mieli pierwszy doktorat z e-fajek! Praca, której autorem jest Leon Kośmider, jest już po recenzjach, obrona niebawem. Leon – trzymam kciuki!

A na koniec tego krótkiego raportu wrzucam pewną starą piosenkę. Wbrew pozorom łączy się ona ściśle z tematyką konferencji, ale napiszę o tym w najbliższym czasie.

 

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
8 komentarzy

Opublikował/a w dniu 19 Czerwiec 2016 w ogólne

 

Tagi: , ,