RSS

Archiwum autora: StaryChemik

Wracam, bo trzeba kilka rzeczy sprostować

Sporo liquidu przepłynęło przez nasze e-fajki od czasu, gdy ostatni raz tu pisałem. Impulsem do powrotu stał się kolejny frontalny atak na e-papierosy. Jeden z tekstów, który opublikowano w polskim internecie, znajdziecie tutaj. Już sam tytuł napawa grozą, gdy czytamy o „nieznanych chemikaliach”. Na szczęście można skonfrontować to, co pisze nasz rodzimy redaktor, z tym, co jest w publikacji oryginalnej. Streszczenie możecie sobie przeczytać np. tutaj. Od razu zastrzeżenie – to nie jest byle jaka praca stworzona w podrzędnej placówce badawczej – przygotowali ją naukowcy z jednej z najlepszych uczelni medycznych – Johns Hopkins University (JHU). Ale wróćmy do polskiego tekstu. Zacytuję: „zawierają inne w ogóle nieopisane chemikalia, mogące powodować ryzyko zdrowotne, o którym jeszcze nie wiemy.” Nie da się z tym nie zgodzić. Woda w kranie też je zawiera, powietrze, którym oddychamy też. Wszędzie są nieopisane chemikalia, setki, tysiące a nawet dziesiątki tysięcy. To jest właśnie swoisty chemiczny dramat. Metody analityczne są coraz czulsze, pozwalają nam wykrywać coraz więcej związków, w tym także i te, które występują w ilościach nano- i pikogramowych. W tym przypadku badacze z JHU zaprzęgli do roboty naprawdę wyrafinowaną technikę – LC-HRMS – połączenie chromatografii cieczowej (LC) z wysokorozdzielczą spektrometrią mas (HRMS). Nie będę jej tu szczegółowo omawiał, napiszę tylko, że LC służy do precyzyjnego separowania składników cieczy, a HRMS to specjalistyczna maszyna, która (mówiąc skrótowo) rozpoznaje rozmaite związki chemiczne, dopasowując je do znanej bazy. Naukowcy znaleźli setki związków, ale tak naprawdę nie udało im się określić, co to są za chemikalia – poza kilkudziesięcioma, które są znane i wielokrotnie były opisywane. Zaskakuje trochę to, że autorzy są zdumieni obecnością kofeiny (nie wiemy w jakich ilościach), która tak naprawdę jest niespecjalnie szkodliwa. Z drugiej strony ja byłem zaskoczony obecnością tlenku trójbutylofosfiny. Związek ten jest prekursorem pewnych pestycydów a także katalizatorem w przemyśle chemicznym. Jego obecność w liquidzie (w jakich ilościach? nie wiadomo) jest oczywiście niepożądana i dziwna.
Wróćmy do polskiego artykułu. Czytamy tam: „jak podkreśla autor badań, Carsten Prasse, są one wystarczające, żeby przestać traktować i promować e-papierosy jako zdrową alternatywę dla tradycyjnych papierosów.”
ECHHH… od 12 lat piszę regularnie, że e-papierosy nie są „zdrową alternatywą”, ale alternatywą dla palenia tytoniu o zdecydowanie mniejszej szkodliwości. I to naprawdę nie jest to samo.

 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 15 października 2021 w ogólne

 

Tagi:

RIP Wawrzyniec „Fikander” Podrzucki (1962-2021)



7 stycznia zmarł nagle na serce w Krakowie jeden z pierwszych chmurzących w Polsce – Wawrzyniec Podrzucki, znany na zielonym forum jako Fikander. Myślę, że jako ktoś, kto miał przez lata dość częste kontakty i konszachty z Wawrzkiem, powinienem napisać o Nim kilka słów.
Urodził się w 1962 roku, ukończył studia biologiczne na UMCS w Lublinie. Zajmował się biologią molekularną i genetyką. W 1999 obronił pracę doktorską, pracował m.in. w Wistar Institute w Filadelfii (USA), Centrum Onkologii w Gliwicach, Instytucie Transplantologii w Gliwicach i kilku innych miejscach. Muszę powiedzieć, że był jednym z najbardziej błyskotliwych i sympatycznych ludzi, których miałem zaszczyt znać. Był świetnym pisarzem science fiction (bardziej science niż fiction) – polecam Jego opowiadania, ale przede wszystkim trylogię powieściową Yggdrasill.
Ponad 10 lat temu miałem przyjemność współtworzyć z Wawrzkiem oraz prof. Piotrem Muldnerem-Nieckowskim dokument dotyczący e-papierosów, znany m.in. pod nazwą „Zarzuty i fakty”. W owym czasie było to pierwsze opracowanie, które walczyło z fake newsami na temat chmurzenia. Na zielonym forum Wawrzek (jako Fikander) opublikował bardzo cenną instrukcję dotyczącą tego, jak można przerobić popularne aromaty spożywcze na bazie oleju w pełnowartościowy i bezpieczny aromat do e-papierosów. Opis ten jest znany jako metoda Fikandera – kilkanaście lat temu był naprawdę bardzo ważny dla waperów.
Sam Fikander też oczywiście używał e-fajek. Z tego co wiem, pozwoliło mu to na zredukowanie liczby wypalanych zwykłych papierosów z 80-100(!) do zaledwie kilku. Był dużym entuzjastą tego sposobu uwalniania się od zgubnego nałogu i promował go, wspierając ludzi swoją wiedzą specjalistyczną. To on wraz ze swoją żoną, Dorotą, stworzył pierwszą polską stronę internetową poświęconą chmurzeniu – digicig.pl (dziś to już historia).

Nigdy nie przypuszczałem, że będę pisał o Wawrzyńcu w czasie przeszłym. Niestety, za szybko odszedłeś, Przyjacielu, o wiele za szybko. Przecież miałeś jeszcze tyle planów, tyle pomysłów na nowe teksty. Ale niezbadane są wyroki losu, jak widać. Żegnaj, zachowam Cię we wdzięcznej pamięci.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 22 lutego 2021 w ogólne

 

Tagi:

Tradycja rzecz święta

Dawno nie zamieszczałem tu nowych tekstów, to prawda. Dziś jednak jest czas szczególny, ponieważ kontynuujemy tradycję zapoczątkowaną w 2013 roku. Wówczas na aukcji Allegro na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wystawiłem świeżo wydaną książkę o e-papierosach. Los chciał, że licytację wygrał stary wiarus świata wapujących – Marek. I to On wpadł na pomysł, aby dokładnie ten sam egzemplarz książki wystawiać co roku. I tak się dzieje. Dzięki za pomysł, Marku! W ubiegłym roku udało się wylicytować ją za ponad 2 tysiące, a łącznie jest to już niemal 7 tysięcy!

No to przyszedł czas na kolejną licytację książki-bumeranga. Zaczęła się kilka dni temu i będzie trwała do przyszłego czwartku, 28 stycznia. Trzymam kciuki, aby osiągnięty został dobry wynik – wierzę, że każda złotówka zostanie przez WOŚP wydana z pożytkiem dla dzieci.

 
6 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 20 stycznia 2021 w ogólne

 

Od dziś wchodzi akcyza na płyny – za jakiś czas ceny wzrosną nawet o kilkaset procent

Bez większych fanfar i informacji na żółtych paskach dziś nasz wspaniały rząd (który cały czas twierdzi, że nie wprowadza nowych podatków) ostatecznie wprowadził akcyzę na płyny do e-papierosów. Tak, wiem że to zostało już zapowiedziane wcześniej, miało wejść od lipca, ale ze względu na epidemię zostało odłożone o 3 miesiące. Przez jakiś czas nie będzie jeszcze naklejanych znaków akcyzy, ale to tylko do maja 2021. Dla użytkownika kwestia banderolek akcyzowych jest zresztą mniej istotna – tu obowiązek ciąży na producentach, dystrybutorach oraz importerach. Oczywiście znaki akcyzy kosztują, a więc zapewne też zostaną wliczone w cenę.
W efekcie buteleczka liquidu o pojemności 10 ml będzie obciążona dodatkową opłatą w wysokości 5,50 zł. Będzie to wzrost nawet o 100%. Ale jeszcze większą paranoją jest to, że płyny beznikotynowe, czyli tzw. zerówki także są od dziś obłożone akcyzą. Ponieważ zerówki nie mają limitu objętości, to np. butelka 100 ml, która do tej pory kosztowała często mniej niż 10 zł, teraz zostanie obłożona dodatkowym podatkiem 55 zł(!) – czyli mamy wzrost o kilkaset procent. Podobna jest sprawa z aromatami – one też będą objęte taką samą akcyzą. W sklepach jeszcze tego wzrostu nie widać, bo mogą wyprzedawać towar wyprodukowany wcześniej, ale tak czy inaczej – w końcu się zacznie.
Tymczasem we Włoszech akcyzę (0,08 euro/ml) wprowadzono już jakiś czas temu. Jaki był efekt? Ok. 70% małych firm po prostu padło, a analitycy szacują, że szara strefa po tym ruchu rządowym sięgnęła 80%. Jak to będzie wyglądać u nas? Zapewne w najbliższym czasie się przekonamy.
Niestety, obawiam się, że wielu domorosłych „mieszaczy” (szczególnie tych najmłodszych) zacznie eksperymentować, aby jak najwięcej zaoszczędzić. Jakie będą tego efekty, nietrudno się domyślić. Dlatego też będę z całą mocą apelował – nie róbcie tego. To nie jest zabawa, bo tutaj stawką jest wasze zdrowie, a może nawet życie.

 
17 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 1 października 2020 w ogólne

 

Tagi: ,

Akcja #WapujęNiePalę

Grafika
Poniżej znajdziecie apel koalicji „Prawo dla ludzi” związany z promocją używania e-papierosów wśród ludzi, którzy są dorosłymi palaczami tytoniu. Od dłuższego czasu nie było żadnej akcji tego typu, dlatego też zdecydowałem się ją wesprzeć i rozpropagować.
Opowiedzcie swoją historię – albo w formie krótkiego filmu albo też w postaci wypowiedzi pisemnej. Proszę też o rozpropagowanie tej akcji wśród znajomych, na forach czy też innych mediach społecznościowych. Pokażmy, że jesteśmy i że jest nas sporo – ludzi, którzy świadomie wybrali chmurzenie zamiast palenia.
Uwaga: w tym przypadku jestem tylko pośrednikiem – jeśli macie jakieś pytania do organizatorów akcji, skorzystajcie z podanego niżej maila.
Koalicja Prawo dla ludzi przy wsparciu Stowarzyszenia Użytkowników Elektronicznych Papierosów „Waper” prowadzi inicjatywę #WapujęNiePalę. Jej celem jest zebranie wypowiedzi dorosłych palaczy, którzy z pomocą e-papierosów ograniczyli bądź całkowicie rzucili palenie tytoniu. Zebrane wypowiedzi zostaną połączone w formę dokumentu lub filmu i mają stanowić jedno z narzędzi dialogu z przeciwnikami vapingu i sceptykami. 
Jeśli chcesz nam pomóc, opowiedz swoją historię. Powiedz nam jak długo paliłeś/aś, czy udało Ci się przejść na wapowanie z dnia na dzień czy był to dłuższy proces, dlaczego zdecydowałeś/aś się na taki krok i jak teraz wygląda Twoje życie w obszarze walki z nałogiem. Możesz napisać, możesz nagrać kilkuminutowy film – jak np. Patryk Bełzak na naszym YouTube.
Filmiki można wysyłać poprzez stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/PrawoDlaLudzi
Lub na maila: kontakt@prawodlaludzi.pl
 
3 Komentarze

Opublikował/a w dniu 25 sierpnia 2020 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Rozchmurzona wzywa do działania

Poniżej wyjątki z kolejnego ciekawego postu Rozchmurzonej:
Wyciągnijmy wnioski. Niewątpliwie rozpowszechnianie wiedzy o mniejszej szkodliwości EIN jest dobre, ale niewystarczające. Dzisiaj musimy mieć plan i opracować strategię działania. Nie będzie łatwo, to mogę wam zagwarantować. Każde działanie, aby przyniosło efekt, wymaga wysiłku, dyscypliny i konsekwencji. Nie znoszę ściemniania i lubię konkret. Dlatego powiem wprost. Jeśli w końcu nie zaczniemy działać, firmy czeka biznesowa ekwilibrysta, a nas powrót do analogów, albo niebezpieczny czarny rynek. Alternatywą będzie tak drogi vaping, że niewielu wytrzyma to finansowo.
Za chwilę cała branża będzie w chciwych łapach koncernów tytoniowych i farmaceutycznych. Pomagają im w tym politycy, media i organizacje, które rzekomo z nimi walczą. Jak ta walka wygląda i ile potrzeba aby złamać sumienia tych „kryształowych” ludzi, możemy się tylko domyślać. Życie mnie nauczyło, że słowa nic nie znaczą, jeśli za nimi nie idą czyny, a z tym jest kiepsko, zwłaszcza wśród polityków, którzy mają realny wpływ na nasze życie. Dlatego zacznijmy ich rozliczać, Wytknijmy im każdy fałsz i każde kłamstwo. Kochani, reagujemy, nagłaśniajmy. Wszędzie, na forach, portalach społecznościowych, również w mediach, gdzie rozpowszechniane są fake newsy. Tam, gdzie jest taka możliwość komentujmy, wysyłajmy linki do prawdziwych informacji. Niech to będą masowe, zorganizowane akcje. Zbudujmy prawdziwą społeczność vaperską. Zastanówcie się jakich polityków macie w swoim regionie i dotrzyjcie do nich. W opozycji jest nasza szansa. Nie czekajmy. Dzisiaj będą chętni do współpracy, bo szukają poparcia. Wykorzystajmy to na rozmowy i merytoryczny dialog. Przez nich dotrzemy wyżej, a to zaprocentuje w przyszłości, bo oni za trzy lata przejmą władzę, o ile „zbawca narodu” nie zniszczy całkowicie demokracji. Kochani, nie oczekujmy że coś nam spadnie nieba. Działajmy, wymagajmy od siebie i namawiajmy innych aby się przyłączyli, jeśli chcemy żyć w praworządnym kraju, w którym respektuje się prawa człowieka.
George Orwell powiedział:
„Nieposłuszeństwo jest prawdziwą podstawą wolności, posłuszni muszą być niewolnicy”.
Nikogo nie namawiam do rewolucji, ale uważam, że nie musimy się zgadzać na niewolnictwo.
Niedawno trafiłam na informację, że obecnie na świecie istnieje ponad 50 grup, które walczą o prawa vaperów. Wg. autora, do krajów bez swoich reprezentantów należy Australia, Japonia, Izrael, Rosja, Turcja, Pakistan i Polska. Czy to możliwe?
https://vaping360.com/…/nicotine-consumer-groups-around-th…/
Ale jeśli to prawda, to może warto wspierać te, które już dzisiaj działają w naszym imieniu? Clive Bates zapytany, co mogą zrobić vaperzy odparł, że powinni się organizować, jednoczyć i inwestować w potencjał jaki drzemie w takich organizacjach jak New Nicotine Alliance (NNA), lub European Tobacco Harm Reduction Advocates (ETHRA). Można je wspierać finansowo, intelektualnie, poprzez swoje kontakty i zaangażowanie w działaniach jakie inicjują. ETHRA to grupa składająca się z 21 stowarzyszeń konsumenckich z 16 krajów europejskich, a znany nam profesor Andrzej Sobczak, współpracuje z nimi jako partner naukowy. To chyba dobra rekomendacja?
Te organizacje już działają. Przypomnę, że ETHRA wystosowała manifest do decydentów, w którym domaga się aby:
1. Dostęp do ograniczania szkód, w tym ograniczania szkód spowodowanych paleniem, był uznany za prawo człowieka.
2. Konsumenci bezpieczniejszych produktów nikotynowych, byli uznani za głównych interesariuszy-podmioty mające wpływ na realizację projektu, lub uczestniczący w jego tworzeniu.
3. Przepisy dotyczące bezpieczniejszych produktów nikotynowych odzwierciedlały ryzyko w porównaniu do papierosów.
4. Organy regulacyjne uznały, że szeroki wybór produktów i smaków jest kluczem do sukcesu bezpieczniejszych produktów nikotynowych, umożliwiających ludziom rzucenie palenia.
5. Przy rozważaniu zakazów mających na celu ochronę młodzieży, nie wprowadzić przepisów krzywdzących dorosłych palaczy.
6. Polityka podatkowa uwzględniała fakt, że wysokie opodatkowanie bezpieczniejszych produktów nikotynowych zwiększa wskaźniki palenia.
Wróćmy do akcyzy. Myślę, że musimy zrobić wszystko aby ten podatek był jak najniższy. Prawdopodobnie UE określi minimalny i maksymalny zakres (możliwe, że minimalna stawka wyniesie zero), co pozwoli poszczególnym rządom na pewną swobodę w ustalaniu jego wysokości. Dla nas to może być szansa, biorąc pod uwagę ustaloną przez nasz rząd akcyzę w wysokości 55 groszy za każdy ml płynu, co kompletnie rozłoży na łopatki polskie firmy. Jest więc o co walczyć. Mamy też argumenty jaki dostarczyły inne kraje. Wysoka akcyza zastosowana we Włoszech w 2014 r. spowodowała 70% spadek liczby waperów , wzrost zużycia nielegalnych i importowanych liquidów , spadek liczby sklepów waperskich z 4000 do 1000, co przełożyło się na utratę 10 000 miejsc pracy w handlu detalicznym. Podobnie było na Węgrzech i będzie w Stanach Zjednoczonych, gdzie te podatki dopiero wprowadzają. Sytuacja jest rozwojowa i będziemy się jej przyglądać.
Kolejnym problemem, który warto podkreślić, jest stopień skomplikowania i kosztowny mechanizm jego pobierania. To ukłon w stronę firm tytoniowych, które mają zaplecze finansowe i od lat sobie z nim radzą, i co w konsekwencji umocni ich dominację na rynku. O tym też będziemy mówić. ETHRA niedawno poinformowała, że została zaproszona do udziału w bieżącym przeglądzie TPD, poprzez wypełnienie ankiety online dla interesariuszy. W dokumencie tym przedstawia kluczowe obszary, w których TPD nie zapewnia wysokiego poziomu ochrony zdrowia:

1. Limit 20 mg/ml jest zbyt niski, aby zadowolić wielu uzależnionych palaczy. Jak wyjaśnia, proces dostarczania nikotyny w EIN jest zupełnie inny niż w papierosach. Przyzwyczajenie się wymaga czasu, a rozsądne stężenia nikotyny może w tym pomóc.
2. Nadmierne obowiązkowe ostrzeżenia zdrowotne wyolbrzymiają ryzyko vapingu i odstraszają palaczy. Ich rozmiar, umiejscowienie, kolor i czcionka, oraz alarmujące sformułowania sugerują o wiele większe ryzyko od rzeczywistego. Ostrzeżenia są podobne stylistycznie do tych stosowanych na papierosach, ale ryzyko, jeśli w ogóle istnieje, stanowi niewielki ułamek w porównaniu do palenia(..) Ostrzeżenia dotyczące nikotyny wzmacniają powszechny mit, że to nikotyna, a nie dym, jest najbardziej szkodliwa. E-papierosy stanowią tylko ułamek ryzyka związanego z palnymi wyrobami tytoniowymi, a etykiety ostrzegawcze powinny odzwierciedlać tę różnicę.
3. Artykuł 20 ust. 5 zakazuje reklamowania produktów do vapingu, co sprzyja obecnemu rynkowi papierosów. Reklama jest niezbędna dla wchodzących na rynek innowacji, aby zdobyć pozycję na rynku zdominowanym przez bardziej szkodliwego rywala. Pojawiają się dowody na to, że zakaz reklamy e-papierosów powodują wzrost palenia.
4. Limit 10 ml butelek do napełniania i ograniczenie rozmiaru pojemnika do 2 ml nie służy żadnemu celowi, a tylko zniechęca użytkowników utrudniając im życie, niepotrzebnie podnosi koszty , oraz zwiększa ilość odpadów, co negatywnie wpływa na środowisko naturalne. W żadnym innym produkcie konsumenckim kontrola ryzyka trucizny nie odbywa się poprzez ograniczenie pojemnika. Konwencjonalne podejście polega na ostrzeżeniach i zabezpieczeniu nakrętek przed dziećmi, co w tej branży jest standardem.
5. Biorąc pod uwagę, że celem dyrektywy TPD jest zharmonizowanie przepisów z wysokim poziomem ochrony zdrowia, daje ona państwom członkowskim zbyt duże pole manewru w zakresie regulacji bezpieczniejszych produktów. Kilka państw członkowskich wprowadziło już zakazy dotyczące smaku liquidów, a kolejne przygotowują takie ograniczenia. To niszczy atrakcyjność produktów do vapingu, więc sprzyja handlowi palnymi papierosami, a tym samym przedłuża palenie i podważa cel zdrowotny dyrektywy TPD. Posiadanie szerokiej gamy smaków jest nieodłącznym elementem sukcesu produktów do vapingu. Dostosowanie produktu do gustów każdej osoby odgrywa bardzo ważną rolę w jego skuteczności. Dowody w tej dziedzinie są bardzo jasne i pokazują, że podczas gdy wielu vaperów zaczyna od smaków tytoniowym, z czasem skłaniają się ku aromatom owocowym, deserowym i słodkim.
6. TPD zabrania sprzedaży snusu w całej UE z wyjątkiem Szwecji, która uzyskała na niego zgodę. Snus to bezdymny wyrób tytoniowy używany od wieków w Skandynawii, który w niezwykłym tempie ograniczył palenie w Szwecji, Norwegii i Islandii, gdzie wskaźniki palenia spadły do 5% lub poniżej).
Pełny dokument znajdziecie tutaj

ETHRA ostatnio wyraziła sprzeciw, gdy holenderski minister zdrowia Paul Blokhuis ogłosił 23 czerwca, że wiosną 2021 r. chce wprowadzić zakaz stosowania aromatów w liquidach. Pod tym pismem podpisał się również prof. Andrzej Sobczak.
Kolejny nawiedzony. Sprowadzimy go na Ziemię? Mamy okazję pokazać swoją siłę. 😃Podpiszcie tę petycję, ja już to zrobiłam.

Mój osobisty komentarz:
Podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym, co napisała Rozchmurzona. To, że sobie gdzieś tam w kąciku ponarzekamy, nie zmieni niczego. Trzeba pisać, atakować, walczyć. I nie zwalajmy tego wszystkiego na barki Rozchmurzonej – to bez wątpienia silna dziewczyna, ale ma tylko jeden głos. A użytkowników e-papierosów jest w Polsce podobno 1,5 mln. Wiadomo, że nie wszyscy się zaangażują, choć wszyscy solidarnie dostaną po kieszeni. Ale niech się zaangażuje 1% – to będzie 15 tys. ludzi. Na początek to by już coś było. Rozpowszechnijcie ten wpis po forach i grupach. Niech ludzie w końcu sobie uświadomią, że jeśli pozostaną bierni, to najpierw im zabiorą liquidy smakowe, a zaraz potem dołożą taką akcyzę, że portfele schudną im błyskawicznie. I wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów.

 
9 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 3 sierpnia 2020 w ogólne

 

Tagi: , , ,

„Co poszło nie tak?” – Rozchmurzona pisze o konferencji GFN

Ponownie oddaję łamy mojego bloga Rozchmurzonej, która w syntetyczny sposób opowiada o zakończonej w połowie czerwca konferencji GFN, która tym razem odbyła się online. Przeczytajcie – bo to dobry

Moi drodzy, niedawno zakończyła się siódma edycja Global Forum on Nicotine. To międzynarodowa konferencja, poświęcona roli bezpieczniejszych produktów nikotynowych w zmniejszaniu szkód, związanych z paleniem. W tym roku z powodu COVID-19 została zorganizowana online. Nie sposób omówić wszystkie wystąpienia ekspertów, ja skupię się na kilku, ale zachęcam do obejrzenia wszystkich: https://gfn.events/programme20
Zacznijmy od hasła tegorocznej konferencji, które brzmiało: „Nikotyna: nauka, etyka i prawa człowieka” .To bliski mi temat i wielokrotnie pisałam, że ograniczanie dostępu do mniej szkodliwych alternatyw dla palenia, jest naruszeniem praw człowieka. Wielu prelegentów zwracało uwagę, że zakazy nie przynoszą nic dobrego, a najlepszym rozwiązaniem jest wdrażanie strategii redukcji szkód, czyli edukacja i udostępnianie palaczom mniej szkodliwych produktów.
Gerry Stimson, w swoim przemówieniu, zwrócił uwagę, że strategia redukcji szkód „nie stoi w kontrze do profilaktyki antynikotynowej, ale jest jej integralną częścią”. Jakiś czas temu prof. Brad Rodu z Uniwersytetu Louisville powiedział:
„Nie możemy wciąż stawiać palaczy tylko przed wyborem „rzuć albo umieraj”. Wielu z nich pali mimo świadomości tego, jak bardzo jest to szkodliwe. Ci ludzie pilnie potrzebują rozwiązań alternatywnych, które zmniejszą ryzyko śmierci i chorób będących następstwem palenia”.

I o tym mówiła Louise Ross w swoim pięknym przemówieniu podkreślając, że rozwiązując problem palenia trzeba się kierować w działaniach pragmatyzmem, a nie dogmatem. Mówiła, że trzeba zachęcać wszystkich palaczy do spróbowania vapingu: także kobiety w ciąży, które lubią palić; osoby chore psychicznie, aby przy pomocy bezpieczniejszego produktu mogły zmniejszyć poziom lęku i stresu; ludzi bezdomnych, którzy dzisiaj zbierają resztki papierosów na chodnikach, aby ich zmagania były łatwiejsze; również palących nastolatków, dzisiaj oficjalnie nie mających dostępu do legalnych produktów, aby w przyszłości nie wylądowali na oddziale onkologicznym; starszych ludzi, którzy z powodu chorób nie mogą opuścić domu lub łóżka, a zdarza się im podpalić własny dom, gdy usną podczas palenia; także tych, którzy z powodu zapalenia stawów nie poradzą sobie z pięcioma kliknięciami potrzebnymi do uruchomienia urządzenia, ale mogący skorzystać z gotowych wkładów. Louise Ross opowiadała także o biednych rodzinach, które nigdy pod koniec miesiąca nie miały pieniędzy, bo prawie cały dochód przeznaczały na papierosy, a dzisiaj mówią swoim doradcom, że na vaping wydają 10% tej kwoty.
Zwróciła uwagę, że tym, co może połączyć te pozornie różne grupy użytkowników, jest radość z posiadania urządzenia, które dostarcza nikotynę w bezpieczniejszej formie. A przecież rzucanie palenia nie musi być nieprzyjemne, nie może być formą tortur. Palacze powinni dostać produkt, który zaakceptują, który sprawi im przyjemność, bo tylko wtedy ich szanse rosną. Przypomniała także jak ważną rolę odgrywają smaki i niski poziom podatków i że biurokraci zajmujący się zdrowiem, jeśli chcą doprowadzić do spadku palaczy, powinni promować innowacje, zamiast szukać potencjalnych zagrożeń.
Profesor David Sweanor powiedział: „ Konsumenci z wielu krajów, w tym w Szwecji, Norwegii, Islandii, a także Japonii pokazali, że przechodzą na alternatywne urządzenia dla papierosów, jeśli tylko mają taką możliwość. Wyobraźcie sobie, co by się stało, gdyby ludzie uzyskali dostęp do szerokiej gamy alternatywnych urządzeń niskiego ryzyka, jeśli otrzymają informacje o ich względnym ryzyku i zostaną zachęceni do zmiany poprzez inteligentne rozwiązania prawne, proporcjonalne do ryzyka? Mamy okazję zasadniczo zmienić bieg historii zdrowia publicznego.. ”
Bardzo ciekawe przemówienie miał Clive Bates. Zadając pytanie „What’s gone wrong?” szukał przyczyny ataku na innowacje służące redukcji szkód. Jak zauważył, wolny rynek rozwiązał długotrwały problem chorób związanych z tytoniem, ale odbył się poza społecznością zdrowia publicznego, a „ Jest to sprzeczne z ich modus operandi… jest kontrkulturowe, co spowodowało poważny sprzeciw ”. Przypomniał, że Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby innowacyjne produkty dostarczające nikotynę były regulowane tak samo surowo jak tradycyjne papierosy, nie chcą dostrzec, że takie przepisy prowadzą do zwiększenia palenia. Zarzucił mediom, że zamiast rozmawiać z rzetelnymi naukowcami wolą rozprzestrzeniać fake newsy i wywoływać moralną panikę, bo ta lepiej się sprzedaje. Jako przyczynę tych działań wskazał pieniądz – najbardziej uzależniający i potężny narkotyk.

Czy Clive Bates ma rację? Po stokroć tak.
Nie da się ukryć, że podatki ze sprzedaży papierosów zasilają budżety państw, a organizacje pozarządowe, zajmujące się „ochroną zdrowia” nie mają interesu aby zrezygnować ze strumieni pieniędzy, jakie dostają na swoją wątpliwą działalność. Dla nich utrzymanie status quo jest korzystne, wszak każdy chce żyć wygodnie i komfortowo. Pieniądz wpływa również na międzynarodowe agencje jak WHO, które ze znanych sobie powodów nie chcą ujawnić swoich darczyńców, a z przecieków wiemy, że ci filantropi raczej dbają swoje interesy, a nie dobro ludzkości. To z powodu pieniędzy vaping stał się polem ideologicznej bitwy między zwolennikami zasad zdrowego rozsądku, a ludźmi, którzy w imię swoich interesów są gotowi skazywać palaczy na choroby i śmierć. To on odpowiada za ostracyzm jaki dotyka vaperów. To wreszcie media z powodów finansowych wolą rozprzestrzeniać kłamstwa i histeryczne newsy, aby zyskać klikalność i rozgłos.

Z pewnością wielu z was zastanawia się co w tej sytuacji możemy zrobić? To trudne pytanie, które ja też sobie zadaję. Z pewnością nagłaśnianie informacji o skuteczności EIN w walce z nałogiem i badań, które potwierdzają ich mniejszą szkodliwość to za mało. Wszyscy to widzimy. A przecież nie możemy się zgodzić aby wątpliwi moralnie politycy i urzędnicy pozbawiali prawa, lub utrudniali chorym ludziom dostęp do urządzeń, które są dla nich szansą na poprawę zdrowia i życia. Żaden polityk nie ma prawa niszczyć działań na rzecz zdrowia publicznego. To nieetyczne i niemoralne. To także pozbawianie nas prawa do zdrowia, wolności i wyboru. Musimy stanowczo zaprotestować gdy bezpardonowo włażą do naszych domów, narzucają swój styl życia i przekonania. Gdy mówią nam jaka powinna być rodzina, wykluczają grupy społeczne i mówią kto jest człowiekiem. Dzisiaj bardzo potrzebujemy silnej reprezentacji, która w naszym imieniu będzie prowadzić rozmowy, wypracowywać kompromisy, ale aby do tego doszło, musimy postawić na polityków nowoczesnych, otwartych na dialog, nie bojących się zmian i pełnych empatii dla ludzi. Obecnie rządzący w Polsce są pozbawieni tych cech.

Moi drodzy, w niedzielę wybierzemy prezydenta RP na najbliższe pięć lat. Decydując kogo poprzecie, odpowiedzcie sobie na pytanie, który z kandydatów jest zdolny do współdziałania i otwarty na dialog? To bardzo ważne wybory, które mogą zapoczątkować zmiany w naszym kraju i w tym jest nasza szansa.

Prof. Krystyna Skarżyńska – psycholog, profesor zwyczajna Uniwersytetu SWPS, specjalistka w zakresie psychologii polityki i psychologii społecznej powiedziała:
„Badania przekonują, że w realizacji ważnych celów pomaga tzw. aktywna nadzieja. Nie taka, która wiąże się z nierealistycznym optymizmem, czyli przekonaniem, że będzie dobrze, jakoś się ułoży, mogę tylko spokojnie czekać, że los, Bóg, czas, jacyś ludzie, zmienią Polskę na lepszą. Aktywna nadzieja to taka, która łączy się z własnym działaniem, przybliżającym pożądany cel, z pozytywnymi emocjami dotyczącymi przyszłości (…)I ze spostrzeganiem świata społecznego, instytucji, grup i jednostek, zdolnych i chętnych do współpracy. Aktywujmy nasze nadzieje, nie jesteśmy bezradni. Mamy jeszcze siłę wyborczego głosu”.
Pamiętajmy o tym – nasz głos się liczy.

 
4 Komentarze

Opublikował/a w dniu 25 czerwca 2020 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Rozchmurzona pisze o Światowym Dniu Wapujących

Kolejny ważny tekst, który napisała Rozchmurzona

Sobota, 30 maja to Światowy Dzień Vaperów. To dzień uznania dla technologii, która pomogła milionom ludzi rzucić palenie, a także święto ludzi walczących o palaczy, aby mieli dostęp do ratujących życie produktów. Ma również na celu zwiększenie świadomości na temat względnego bezpieczeństwa vapingu i przekonanie palaczy, aby spróbowali zmniejszyć szkodliwość tytoniu za pomocą bezpieczniejszej alternatywy.
Światowy Dzień Vaperów ma miejsce na dzień przed Światowym Dniem Bez Tytoniu, międzynarodowym wydarzeniem zachęcającym do rzucenia nałogu i mającym na celu edukowanie społeczeństwa o szkodliwych skutkach palenia, ale niestety stał się okazją do szkalowania mniej szkodliwych produktów nikotynowych, jakimi są e-papierosy. Tymczasem konsumenci nikotyny na całym świecie zasługują na rzetelną informację i prawo do wyboru. Jak wiemy nie jest z tym dobrze. Vaperzy na całym świecie borykają się z różnymi ograniczeniami, a są kraje gdzie obowiązuje zakaz sprzedaży i posiadania e-papierosów.
Analizując obecną sytuację warto zadać sobie pytanie, czy pochopnie nie oddaliśmy za dużo władzy politykom, którzy coraz mocniej, głębiej wkraczają w nasze życie. Dostali od nas mandat do rządzenia krajem, niektórzy do zarządzania instytucjami o wymiarze globalnym, a oni uzurpują sobie prawo decydowania o wszystkich aspektach naszego życia, ignorując naszą wolę. I może łatwiej byłoby się z tym pogodzić, gdybyśmy mogli im ufać, ale dowiadując się o kolejnych aferach, korupcji, kłamstwach i przekraczaniu nieprzekraczalnych granic, wszyscy widzimy, że sprawy wymknęły się spod naszej kontroli. Czy wierzycie wytycznym WHO? A może ufacie naszemu ministrowi zdrowia, albo inspektorowi sanitarnemu? Na ilu kłamstwach już ich złapaliśmy? Szkoda czasu na ich przytaczanie. A problem jest, bo ludzie którzy są u sterów władzy powinni w swoich decyzjach kierować się dobrem ludzi i nauką, gdy tymczasem mamy do czynienia z żonglowaniem faktami, selektywnym wybieraniem tego, co pasuje do ich planów i bezczelnym wprowadzaniem opinii publicznej w błąd. To musi się zmienić.
Zachęcam wszystkich do zajrzenia na tę stronę: https://worldvapeday.org/

Gdy kilka lat temu włączyłam się w walkę o vaping wierzyłam, że politycy zrozumieją jak ważna dla ludzi uzależnionych jest alternatywa, że pojawiła się dla nich szansa jakiej nie było od dziesięcioleci, i że w swoich decyzjach uwzględnią nasze zdrowie i bezpieczeństwo. Dzisiaj mogę powiedzieć, że już im nie wierzę, ale nadal mam głęboką wiarę w ludzi. Widzę ich codziennie, tych szczerych, wrażliwych, empatycznych i niosących pomoc innym. To wielki kapitał na którym zbudujemy lepszą przyszłość. Również naszą – vaperską. Jest tylko jeden warunek: NIE MOŻEMY SIĘ PODDAĆ. Wiem, to nie jest łatwe, czasami nasza walka przypomina walenie głową w mur, nierzadko przychodzi zniechęcenie, gdy nasza praca i zaangażowanie nie przynosi spodziewanych efektów. Zwłaszcza, że naszymi przeciwnikami są bogate koncerny, które potrafią zadbać o swoje interesy, a pomagają im w tym politycy i dziennikarze, którzy bardziej sobie cenią własne korzyści od naszego dobra. Ale spokojnie, jest nas coraz więcej. Według Euromonitor International liczba vaperów na świecie gwałtownie rośnie. Z około siedmiu milionów w 2011 roku do 41 milionów w 2018 roku. Szacuje się, że do 2021 r. będzie nas prawie 55 milionów. To nie wszystko. Wśród nas są naukowcy, badacze, lekarze, dzięki którym mamy coraz więcej dowodów, rzetelnych badań, które potwierdzają słuszność naszych decyzji. I co najważniejsze, należymy do ludzi, którzy potrafią walczyć. O siebie i innych, bo jest w nas niezgoda na kłamstwo i ograniczanie naszej wolności. I to jest naszą siłą, a politycy prędzej, czy później będą musieli liczyć się z nami. Niestety, czeka nas jeszcze dużo pracy.
25 maja Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała raport na temat nowatorskich wyrobów tytoniowych. Nie spodziewajcie się jakiegoś przełomu. To kolejny stek kłamstw i pomówień. Jakkolwiek pada tam zdanie, że elektroniczne papierosy nie zawierają tytoniu, to zarówno one jak i podgrzewane wyroby tytoniowe, zdaniem WHO „są szkodliwe dla zdrowia i niewątpliwie niebezpieczne”. A dalej, wbrew dowodom naukowym, jest stara narracja: „EIN są związane ze zwiększonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych i zaburzeń płuc oraz niekorzystnym wpływem na rozwój płodu podczas ciąży”, oraz informacja, że młodzież częściej z nich korzysta niż dorośli. I zalecenie prawnego ich uregulowania „Ze względu na niszczący i uzależniający charakter tych produktów, w celu ochrony populacji, zwłaszcza młodzieży, która jest kluczową grupą docelową”.
Ale, co warto podkreślić, znalazłam tam wyjątkową, jak na WHO, opinię: ”dorośli palacze niebędący w ciąży, którzy całkowicie i niezwłocznie przestawiają się z palnych papierosów tytoniowych na nieskażone i odpowiednio uregulowane e-papierosy z nikotyną, lub bez, mogą zmniejszyć swoje ryzyko zdrowotne”. Chętnym zostawiam link do poczytania.
Niestety, to nie koniec działań WHO. W ramach walki z vapingiem uruchomiła obrzydliwą kampanię, wykorzystując do tego dzieci. Na zdjęciach z fotomontażem pokazane są vapujące dzieci, które vaping ma rzekomo doprowadzić do palenia. To już nie tylko błędna interpretacja danych naukowych, bo wszelkie badania przeprowadzone do tej pory wskazują, że vaping sprzyja ograniczeniu palenia, ale dowód na nieuczciwość, brak refleksji w zarządzaniu ryzykiem, oraz pogarda dla opinii publicznej, która ma prawo do rzetelnych informacji, Brak jej w efekcie spowolni proces przejścia palaczy z papierosów na bezpieczniejszą alternatywę. I na to zwraca uwagę Europejska organizacja konsumencka ETHRA pisząc: „Kampania anty-vapingowa WHO narusza Ramową konwencję o ograniczeniu użycia tytoniu ”.

Stowarzyszenie Vape z Indii stwierdziło:
„ Wykorzystanie 6-letnich dzieci robiących sztuczki z e-papierosem w kampanii WHO, przekracza prawne granice. Gdyby ktoś próbował uświadamiać opinię publiczną na temat wykorzystywania dzieci za pomocą zdjęć wykorzystywanych dzieci, zostałby skazany na więzienie. To samo powinno spotkać ludzi z WHO odpowiedzialnych za tę kampanię”.Na dzisiaj zakończę temat WHO, ale na pewno jeszcze do niego wrócę. Na razie muszę się z wami podzielić innymi wiadomościami.
Jak się dowiedziałam, państwa członkowskie UE zwrócą się do Komisji Europejskiej, aby objęła akcyzą papierosy elektroniczne i podgrzewane wyroby tytoniowe, co oznacza, że będą opodatkowane tak jak tradycyjne wyroby tytoniowe. Jak czytamy w projekcie: „Obecne przepisy dyrektywy 2011/64/UE są niewystarczające aby sprostać obecnym i przyszłym wyzwaniom dotyczącym produktów nowej generacji, które wchodzą na rynek, płynów do e-papierosów i podgrzewanych wyrobów tytoniowych”.
„Dlatego pilna i konieczna jest modernizacja ram regulacyjnych UE, poprzez harmonizację definicji i przepisów podatkowych, aby uniknąć niepewności prawnej i różnic regulacyjnych w UE”.
No i kolejna bardzo ważna informacja. Pojawił się manifest w obronie vapingu, w którym autorzy wprost mówią, że „Redukcja szkód jest prawem człowieka”.
Europejscy rzecznicy redukcji szkód wyrządzonych przez tytoń (ETHRA- zrzeszająca 21 stowarzyszeń konsumenckich w 16 krajach europejskich, została stworzona w celu lepszego zrozumienia korzyści z „nowych” produktów nikotynowych o zmniejszonym ryzyku), wzywają decydentów do uznania korzyści z vapingu przed Światowym Dniem Bez Papierosa, który będzie obchodzony 31 maja.
Według ETHRA produkty o zmniejszonym ryzyku, takie jak e-papierosy i snus, stanowią szansę dla milionów palaczy w Europie, jednak na całym kontynencie dostęp konsumentów do tych produktów jest ograniczany lub zagrożony.
W manifeście domagają się innowacyjnych ram regulacyjnych dla osób, które chcą nadal używać nikotyny w znacznie bezpieczniejszych formach niż palenie tytoniu, a także w imieniu wielu palaczy, którzy mogą rzucić palenie przechodząc na te produkty w przyszłości.
Manifest, między innymi, wzywa do uznania dostępu do ograniczenia szkód, w tym ograniczenia szkód wyrządzonych przez tytoń, za prawo człowieka; aby opinia konsumentów bezpieczniejszych produktów nikotynowych była brana pod uwagę podczas prac nad ustawodawstwem w sprawie bezpieczniejszych produktów nikotynowych, i aby prawo odzwierciedlało różnice ryzyka w porównaniu do tradycyjnych papierosów.
Co więcej, organy regulacyjne muszą uznać, że szeroki wybór produktów i smaków jest kluczem do sukcesu bezpieczniejszych produktów nikotynowych, umożliwiając ludziom rzucenie palenia. Przy rozważaniu zakazów mających na celu ochronę młodzieży, przepisy muszą uwzględniać szkody jakie mogą wyrządzić dorosłym palaczom, a polityka podatkowa musi brać pod uwagę fakt, że wysokie opodatkowanie bezpieczniejszych produktów nikotynowych zwiększa wskaźniki palenia.
W uzasadnieniu piszą:
„Ograniczenie szkód wyrządzonych przez tytoń jest zagrożone w Europie, ponieważ przegląd dyrektywy UE w sprawie wyrobów tytoniowych jest już w toku, a Konferencja Stron WHO odbędzie się w Holandii dopiero w przyszłym roku. Konsumenci obawiają się, że obie te organizacje dążą do wprowadzenia przepisów, które poważnie zaszkodzą postępowi w zakresie bezpieczniejszych produktów nikotynowych, a które tak korzystnie wpłynęły na życie milionów Europejczyków.
ETHRA jest zaniepokojona faktem, że decydenci polityczni rozważają strategie zakazujące smaków w produktach o obniżonym ryzyku, ograniczające reklamę znacznie bezpieczniejszych alternatyw dla palnego tytoniu – i wiele innych obciążeń legislacyjnych dotyczących substytutów palenia, oparte wyłącznie na ideologii i wyselekcjonowanych badaniach”.

 
12 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 30 Maj 2020 w ogólne

 

Tagi: , ,

A jednak GFN odbędzie się w czerwcu! Wirtualna konferencja z wirtualną kawą

Dostałem właśnie dziś informację, że organizatorzy dorocznego forum GFN postanowili jednak, że konferencja się odbędzie, ale z oczywistych względów będzie to impreza wirtualna. Impreza będzie ogólnodostępna, przewiduje się wystąpienia kilkunastu wykładowców z wielu krajów świata. Nad całością będzie oczywiście czuwał niestrudzony prof. Gerry Stimson, a wśród prezenterów szczególną uwagę proponuję zwrócić na takie postaci jak: Clive Bates, Marewa Glower, Konstantinos Farsalinos, Riccardo Polosa (uwaga – obaj będą mówili o ostatnich sensacyjnych doniesieniach wiążących leczenie COVID-19 z nikotyną). Polecam też w ciemno wykład mojego przyjaciela – fizyka i kosmologa z Meksyku – Roberto Sussmana. Jego wystąpienia są zawsze fantastyczne.
Przewidziano też sesję Q&A, czyli pytań i odpowiedzi, choć nie wiem w jakiej dokładnie formie to się ma odbyć.
Oczywiście nie jest to w stanie zastąpić prawdziwej konferencji, a szczególne tych wszystkich spotkań kuluarowych, dyskusji i spotykania kolejnych ciekawych ludzi. To może będzie za rok, ale dobrze, że teraz choć w wirtualnej formie będzie można się znowu czegoś ciekawego dowiedzieć.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 Maj 2020 w ogólne

 

Tagi: , , ,

10 lat minęło

W cieniu pandemii koronawirusowej po cichu obchodzę dziesięciolecie tego bloga. W sumie szmat czasu, prawda? Krajobraz z e-fajkami zmienił się od tamtego czasu bardzo. Przy tej okazji chciałem Was zachęcić do napisania kilku słów własnych wspomnień. Pamiętacie kiedy zaczęliście swoją przygodę? Jakiego sprzętu używaliście i jakiego stężenia nikotyny? Czy było wam łatwo porzucić palenie? A może odezwą się też tacy, którzy są całkowicie wolni od nałogu palenia i uzależnienia od nikotyny (bo to jednak nie to samo).
Kilka słów o statystykach, choć tak naprawdę nie są one najważniejsze. Do tej pory miałem tu 4,1 mln odwiedzin (czyli ok. 1100 dziennie), zostawiliście 12,5 tys. komentarzy, wiele z nich było bardzo istotnych. Blog jest po polsku, a więc zakładam, że większość czytelników to rodacy (choć wiem, że trochę ludzi czyta mnie z użyciem translatora). Ciekawe jest to, że zanotowano wejścia ze 163 krajów! Te najbardziej egzotyczne to np. Gabon, Belize, Aruba czy Nepal, ale z dużym zdziwieniem zobaczyłem na tej liście np. Watykan 😉 Najwięcej (poza Polską) było z Wielkiej Brytanii, USA, Niemiec oraz Irlandii. No cóż, nasi są wszędzie.
Ale wróćmy do wspomnień. Kto pamięta czasy, gdy prawie każda firma stawiała sobie za punkt honoru robienie sprzętu z innym gwintem niż inne? A wyciskanie resztek liquidu z watek i pranie tychże? I kto jeszcze pamięta, do czego służył spinacz? Na czym polegała metoda kapturkowa napełniania kartomizerów?
Zobaczcie, jak to wszystko przez tę dekadę ewoluowało. Przeciętny e-fajek dostępny dziś w porównaniu z tamtymi sprzed 10 lat to jak BMW X5 przy Trabancie. O pojemności akumulatorów przez litość nie wspomnę. Opowiecie, jak to było z waszym sprzętem? Jak myślicie – co będzie za 10 lat?
Niestety, nie wiemy jak rysuje się przyszłość e-papierosów. Już za 2 miesiące wchodzi akcyza na wszelkie liquidy, premiksy, aromaty itp. Podejrzewam, że rząd z radością ją wprowadzi, bo pożąda naszej kasy. Co będzie dalej z rozmaitymi kwestiami – nie wiadomo. Ministerstwo Zdrowia, ale także wielu lekarzy jest całkowicie nieprzemakalne, jeśli chodzi o przyjmowanie danych z publikacji naukowych. Mają już od lat ustalone stanowisko i nie zamierzają go zmieniać. I to jest bardzo smutne. Nie bardzo wiem, co musiałoby się stać, aby ktokolwiek tam zaczął choćby dyskutować na te tematy z naszym środowiskiem.
Nic to, moi drodzy. Jak to śpiewał Wojtek Młynarski – „Róbmy swoje”.

 
19 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 30 kwietnia 2020 w ogólne

 

Tagi: ,