RSS

Archiwa tagu: ekonomia

PILNE! Morawiecki chce obłożyć liquidy szaloną akcyzą i nas złupić!

Dziś właśnie ukazała się w mediach informacja o tym, że Ministerstwo Finansów chce obłożyć liquidy podatkiem akcyzowym. Przyznam, że proponowana wielkość akcyzy – 0,7 zł/1 ml, czyli mówiąc po prostu – 7 zł/butelkę 10 ml wprawiła mnie w autentyczne osłupienie. Oznacza to niemal 100% wzrost cen płynów.
Ten ruch jest oczywiście kompletnie niezrozumiały, jeśli weźmiemy pod uwagę kwestie zdrowotne. OK, rozumiem akcyzę na towary szkodliwe – papierosy czy alkohol, ale nakładanie haraczu na ludzi, którzy postanowili zerwać z nałogiem palenia jest nieludzkie i zwyczajnie bandyckie. OK, to są mocne słowa, ale moim zdaniem zupełnie adekwatne w tej sytuacji. Tak, panie Morawiecki – działania MF w tej sprawie są absolutnie bandyckie.
Nie wiem, co możemy teraz zrobić. Wiem natomiast jedno – nie możemy w tej sprawie milczeć. Liczę na to, że pomimo sezonu wakacyjnego spróbujemy coś zrobić, jakoś zadziałać. Zastanówmy się nad tym. Podyskutujmy. Sprawa jest naprawdę pilna.
Proszę, rozpowszechnijcie tę informację jak najszerzej – na forach, w grupach, na twitterze. Wszędzie, gdzie się da.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
45 komentarzy

Opublikował/a w dniu 20 czerwca 2017 w ogólne

 

Tagi: ,

9 miesięcy temu weszła w życie wiadoma ustawa… i tyle

8 wrześnie, a więc praktycznie 9 miesięcy temu weszła w życie nowelizacja ustawy antytytoniowej, będąca de facto implementacją niesławnej unijnej Dyrektywy Tytoniowej. Z tej okazji chciałem podzielić się z Wami kilkoma refleksjami.
Cóż się istotnego stało w ciągu tych 9 miesięcy? Zapewne sami zobaczyliście, że już jesienią zniknęło sporo mniejszych firm, które do tej pory oferowały swoje towary przez sieć. To zostało wycięte od razu, 8 września 2016. W zasadzie pozostało na rynku kilku/nastu dużych graczy, w tym ten największy, który nie musi się martwić o żadne sprawy. Stać go bowiem na rejestrację takiej liczby produktów, jaką tylko będzie chciał. Ma rozległą sieć punktów sprzedaży, więc na pewno spora część ludzi, którzy dotąd zamawiali sprzęt czy płyny od innych dostawców przeszła do nich. Na zakazie sprzedaży internetowej skorzystały jak najbardziej firmy chińskie, ponieważ wielu ludzi nadal sobie zamawia różne produkty zdalnie z Azji. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale nie słyszałem o jakichś masowych akcjach przejmowania takich przesyłek.
Drugi etap wdrażania ustawy rozpoczął się 20 maja br. Od tego dnia można oferować na rynku tylko sprzęt zarejestrowany w urzędzie, a do tego zniknęły ze sprzedaży pojemniki o pojemności większej niż 10 ml. To akurat było opisane w ustawie wprost. Niejednoznaczna jest jednak kwestia pojemności zbiorniczków w sprzęcie. Na listach Inspektora ds. Substancji Chemicznych zgłoszono też większe niż 2 ml, więc ktoś chyba musiał to zaakceptować. I znowu życie pokaże jak to wszystko wygląda w praktyce. Ja nadal twierdzę, że limit 2 ml dotyczy tylko sprzętu jednorazowego. Ale zostawmy to, życie pokaże.
Mnie zastanawia inna rzecz. Opowiadano, że to wszystko ma być dla naszego zdrowia i bezpieczeństwa. Zakładałem, że w takim razie powstanie jakiś system, w ramach którego będą się odbywały choćby losowe badania liquidów dostępnych na rynku. I co? I nico! Tu znowu poproszę Was o informacje, czy ktoś o czymś takim słyszał. Mam wrażenie, że tak naprawdę nikomu na tym nie zależy. A miało być tak pięknie, nowocześnie i zdrowo…
Reasumując: utrudniono kwestie dostępu, generuje się tony odpadów, bo pustych butelek będzie wielokrotnie więcej niż kiedyś. Zero działań na korzyść konsumentów. Ludzie kupują sobie liquidy z Chin – czy ktoś ma pojęcie, jaka jest ich jakość? Wątpię. Wiem o tym, że zdarzają się desperaci, którzy zamawiają z Chin czystą (chłe chłe) nikotynę, żeby samemu sobie szykować bazy do liquidów. Jestem ciekawy kiedy dowiemy się o pierwszych przypadkach rozwalenia paczek, wycieku i zatrucia. Bo przecież biedni listonosze i kurierzy nie wiedzą jakie chemiczne bomby przewożą. Ale panowie ministrowie są szczęśliwi – wprowadzili dyrektywę, odfajkowali problem, a teraz mogą zająć się ustawą o zakazie solariów dla dzieci.
Ktoś może napisać: no, chemiku stary, a spodziewałeś się może, że teraz to będzie dobrze? Nie, nie spodziewałem się, bo już za długo na tym świecie żyję i wiem, jak to wszystko wygląda. Ja tylko opisuję stan faktyczny na początek czerwca 2017. I co jakiś czas będę opisywał to, co się będzie działo. Taka jest rola kronikarza.
A teraz powoli szykuję się do wyjazdu na GFN w przyszłym tygodniu. Trzy dni bardzo intensywnej pracy, zapewne wiele ciekawych spotkań z ludźmi, którzy naprawdę są zainteresowani tą tematyką. Lekarze, chemicy, specjaliści ochrony zdrowia. Kilkuset ludzi, kilkadziesiąt krajów. Dowiedziałem się właśnie, że jest spore zainteresowanie mediów światowych (podobnie zresztą, jak to było rok temu, gdy byli tu dziennikarze nawet z Singapuru, Filipin czy Kazachstanu). Jestem ciekawy czy pojawią się ludzie z polskich mediów. Zaproszenia zostały wysłane, podobnie jak do przedstawicieli władz. Pożyjemy zobaczymy.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
20 komentarzy

Opublikował/a w dniu 6 czerwca 2017 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Ofensywa Big Tobacco – czy ustawa antytytoniowa nadal obowiązuje?

W ostatnich dniach w mediach mamy dużą ofensywę medialną firmy Philip Morris International (PMI), która dla niepoznaki posługuje się ostatnio skrótem PMPD (Philip Morris Polska Distribution. Pretekstem do tych działań jest promocja nowego produktu z grupy heat-not-burn, czyli de facto czegoś w rodzaju waporyzatora. Urządzenie to podgrzewa odpowiednio spreparowany tytoń do temp 300 stopni, produkując aerozol, który ma być namiastką dymu tytoniowego. Celowo nie podaję marki tego produktu ani linków do artykułów, bo nie zamierzam ich reklamować. Zainteresowani na pewno wiedzą o co chodzi.
Zastanawiające są tutaj dwie sprawy. Wiemy, że od kilku miesięcy obowiązuje wiadoma ustaw(k)a antytytoniowa, w treści której mamy wprost zakaz reklamy wyrobów tytoniowych w mediach. Tymczasem we wszystkich artykułach mamy powtarzaną wielokrotnie nazwę, w wielu z nich są nawet zdjęcia urządzeń. Ba, tu i ówdzie wklejono nawet promocyjne filmy PMI, wychwalające nowe rozwiązanie. Jeśli się przyjrzymy, film  ma oznaczenie ograniczenia wiekowego – 16 lat. No, na pewno 13-latki zaraz go wyłączą albo zamkną oczy.
Ktoś spyta: czy firmy PMI nie obowiązuje polskie i europejskie prawo? Jak widać – chyba nie, skoro bez problemu panoszą się w mediach.
Jest jeszcze druga kwestia. Firma szykuje się do sprzedaży swoich produktów w Polsce. OK, to jest dozwolone. Ale zarówno w artykułach, jak też na stronie ich produktu (również nie podaję linka) mamy napisane wprost: „Tutaj powstaje sklep z akcesoriami tytoniowymi.”. A więc firma zamierza uruchomić sprzedaż zdalną, która jest – podobnie jak reklama – wprost zakazana w ustawie.
Czy produkt, o którym piszę jest wyrobem tytoniowym? Oczywiście, że tak. Powinien więc podlegać ustawie, prawda?
Warto też zwrócić uwagę na czas, w którym ta ofensywa medialna się rozpoczyna. Jak wszyscy wiemy, za 6 tygodni (20 maja) nastąpi dość poważna rewolucja na rynku EIN. Znikną opakowania większe niż 10 ml, na rynku pozostaną tylko produkty rejestrowane zgodnie z przepisami ustawy. I mniej więcej w tym samym czasie na rynku pojawi się nowy produkt.
Wiemy doskonale, że rynek tytoniowy w Polsce ma wartość wielomiliardową. Liczba palaczy tytoniu spada, a więc ogranicza też zyski Big Tobacco. Walka o kasę zaczyna być bezpardonowa, bo tak naprawdę liczy się tylko kasa. Co na to prawo? Gdzie jest sprawiedliwość?

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
10 komentarzy

Opublikował/a w dniu 6 kwietnia 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,

PILNE! Wyniki unijnej ankiety dotyczącej akcyzy

Pamiętacie zapewne moje apele z listopada 2016 i lutego 2017 dotyczące ankiety UE odnośnie do podatku akcyzowego na liquidy oraz sprzęt do chmurzenia. Są już wstępne wyniki, które chciałbym tu w skrócie przedstawić. Korzystam tu z danych udostępnionych na blogu nieocenionego Dicka Puddlecote’a. Tam znajdziecie wprost wykresy z wynikami, ja tutaj wyciągnę tylko niektóre z nich.
Podstawowa sprawa – ankietę wypełniło ponad 7600 osób – 95% z nich to konsumenci, 3% – przedstawiciele sprzedawców/dystrybutorów, 1% to organizacje pozarządowe. Jeśli chodzi o kraje, z których pochodzą respondenci, to nie musimy się wstydzić – jesteśmy na drugim miejscu (niemal 24%). Na pierwszym są Niemcy – 40%, a na trzecim Wielka Brytania – ledwo 8,4%. Chyba nikt nie będzie zdziwiony, że na pytanie „czy EIN oraz liquidy powinny być obłożone akcyzą?” niemal 90% respondentów odpowiedziało „nie”. Niecałe 2% odpowiedziało „tak”, a 6% uznało, że może tak być tylko w przypadku liquidów z nikotyną. Jeśli jednak decyzja o wprowadzeniu akcyzy zostanie podjęta, to ponad 80% uważa, że powinna ona być znacznie mniejsze niż w przypadku tytoniu. Nieco dziwne jest, że łącznie 2% uznało, że powinna ona być wyższa lub znacznie wyższa.
Zdecydowanie inaczej wyglądają wyniki w przypadku mało rozpowszechnionych w Europie produktów „heat-not-burn”, czyli tych nowości z podgrzewanym tytoniem, lansowanych przez niektóre firmy Big Tobacco. Tam tylko niecałe 40% uznało, że akcyza powinna być znacznie niższa oraz niższa.
No to teraz zobaczymy, na ile Unia słucha głosu swoich obywateli… dobra, dobra, wiem wszystko 😉

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
12 komentarzy

Opublikował/a w dniu 14 marca 2017 w ogólne

 

Tagi: , , , ,

WAŻNE! Akcyza – konsultacje unijne

Ten wpis kieruję przede wszystkim do ludzi z branży EIN – importerów, hurtowników, dystrybutorów, ale też do wszystkich, którzy zaopatrują się w sklepach oferujących ten towar.
Niektórzy pamiętają być może wpis z listopada, w którym mówiłem o unijnych konsultacjach dotyczących akcyzy, którą chce nałożyć UE na wyroby związane z chmurzeniem. Wspomniana tam ankieta była opublikowana tylko po angielsku, co ograniczało jej zasięg. Poza tym jest ona dość długa, wypełnienie zajmuje niemal pół godziny.
Ale teraz mamy ułatwienie – Związek Przedsiębiorców i Pracodawców przygotował uproszczoną, polską wersję ankiety, której wypełnienie zajmuje nie więcej niż 5 minut. Nie trzeba niczego więcej poza wypełnieniem robić – to właśnie ZPP zbierze wszystkie wyniki i będzie reprezentować branżę w Unii. Proste, prawda?
Zwracam się więc do wszystkich firm z branży – wypełnijcie tę ankietę. To leży również w Waszym interesie. I zróbcie to bez ociągania się, ponieważ ZPP kończy zbieranie ankiet 10 lutego, aby zdążyć z ich opracowaniem i przekazaniem do Brukseli do dnia 16 lutego.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
6 komentarzy

Opublikował/a w dniu 2 lutego 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,

WAŻNE! Akcyza – konsultacje unijne

Jak wiecie, powstał w Polsce zespół, który ma zamiar majstrować w sprawie akcyzy na EIN. Niewiele wiadomo o tym, jakie są pomysły, ale okazuje się, że teraz również Bruksela się przymierza do działań w tym zakresie. W tym momencie obywają się tzw. konsultacje publiczne, które polegają na wypełnieniu online odpowiedniej ankiety. Znajdziecie ją tutaj. Niestety, cwaniacy/leniwce brukselskie przygotowały całość wyłącznie w języku angielskim, co jest – moim zdaniem – zwyczajnie nieuczciwe. Widać wyraźnie, że chcą po prostu odfajkować sprawę. Były konsultacje? Były. No to na ciul drążyć. Ale zapamiętamy to sobie…
Zachęcam mimo wszystko, aby wziąć udział w tych konsultacjach. Parę uwag ode mnie. Interesuje nas najbardziej tylko jeden dział – EIN. Nie trzeba wypełniać innych. Jeśli ktoś nie zna angielskiego, może zrobić sobie tłumaczenie online na polski (prawy klawisz mychy, zaznaczyć „przetłumacz na język polski” i poczekać kilka chwil). Jedyne dane osobowe, które są wymagane, to imię i nazwisko i kraj, a na końcu mail, jeśli chcecie dostać link do PDF z waszą ankietą.
Wypełnienie całości zajęło mi 25 minut, ale jeśli ktoś się ograniczy do EIN, to nie musi poświęcać więcej niż 10 minut.
Ciekawe jak będą wyglądać wyniki 😉

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
30 komentarzy

Opublikował/a w dniu 23 listopada 2016 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Akcyza na EIN – powołano zespół roboczy

Wielu z nas już się spodziewało tego od dawna, ale teraz są już konkretne informacje. W Ministerstwie Finansów powstał zespół, który ma się zająć przygotowaniem przepisów, które umożliwią wprowadzenie kolejnego obciążenia dla użytkowników EIN, a mianowicie podatku akcyzowego. Jak zapewne wszyscy wiedzą, akcyza (excise tax) jest tzw. podatkiem pośrednim, nakładanym jako restrykcja na dobra takie, jak paliwa, samochody, używki czy energia elektryczna. W przypadku wyrobów tytoniowych, do których kolanem wepchnięto też e-fajki, stawka podatku akcyzowego może sięgać nawet 75% ceny końcowej wyrobu.
Prace koordynuje wiceminister Wiesław Janczyk, a zespołowi szefuje pani Ewa Żabik, dotychczas zajmująca się kopalinami. Jak informują media, MF dość niejasno wypowiada się o tym temacie, mówiąc, że to wszystko jest przedmiotem analiz. Obawiam się jednak, że prace będą prowadzone bardzo żwawo, a pan Morawiecki junior już zaciera ręce na myśl o kolejnych dziesiątkach albo nawet setkach milionów wpływających do kasy państwa.
W tym kontekście bardzo dziwi cytowane w tekście stwierdzenie pana Jachowicza z firmy Space Group (sprzedają m.in. euroliquid i aromaty FlavourArt): „Wiadomo było, że wcześniej czy później obłożenie e-papierosów akcyzą nastąpi. My się temu specjalnie nie sprzeciwiamy.”
Tego typu serwilizm kogoś, kto powinien stać po stronie użytkowników EIN, zaskakuje. Drogi panie (tu „drogi” użyte jest z znaczeniu finansowym, a nie uczuciowym), wciskanie się władzy w końcowy fragment układu pokarmowego jest z lekka obrzydliwe, przynajmniej z mojego punktu widzenia. To czy było wiadome czy też nie, nie ma wielkiego znaczenia. Wprowadzenie akcyzy spowoduje olbrzymi wzrost cen (vide Włochy). Jeśli zaciera pan ręce na myśl o zwiększonym zarobku, proponuję poczytać nieco o krzywej Laffera, biorąc pod uwagę, że każdy z towarów z grupy EIN już jest obłożony podatkami. A pański pomysł o akcyzie rosnącej od poziomu 3-4% spowoduje zapewne duże rozbawienie zespołu z MF. Podpowiem: akcyza na poziomie 3-4% nie pokryje nawet ułamka kosztów jej wprowadzenia. To są naprawdę podstawy ekonomii.
Smutne jest to, że zamiast skupić się na tym, aby zapewnić nam, użytkownikom, jak najlepszy i bezpieczny produkt, władza myśli tylko o tym, jak wyssać z ludzi jeszcze więcej pieniędzy. Swoją drogą jestem ciekawy, jak będzie wyglądać akcyza na glicerynę, rurki szklane czy też bawełnę albo drut oporowy. Ale na szczęście to nie moje zmartwienie.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
19 komentarzy

Opublikował/a w dniu 13 listopada 2016 w ogólne

 

Tagi: ,