RSS

Archiwa tagu: ekonomia

Ofensywa Big Tobacco – czy ustawa antytytoniowa nadal obowiązuje?

W ostatnich dniach w mediach mamy dużą ofensywę medialną firmy Philip Morris International (PMI), która dla niepoznaki posługuje się ostatnio skrótem PMPD (Philip Morris Polska Distribution. Pretekstem do tych działań jest promocja nowego produktu z grupy heat-not-burn, czyli de facto czegoś w rodzaju waporyzatora. Urządzenie to podgrzewa odpowiednio spreparowany tytoń do temp 300 stopni, produkując aerozol, który ma być namiastką dymu tytoniowego. Celowo nie podaję marki tego produktu ani linków do artykułów, bo nie zamierzam ich reklamować. Zainteresowani na pewno wiedzą o co chodzi.
Zastanawiające są tutaj dwie sprawy. Wiemy, że od kilku miesięcy obowiązuje wiadoma ustaw(k)a antytytoniowa, w treści której mamy wprost zakaz reklamy wyrobów tytoniowych w mediach. Tymczasem we wszystkich artykułach mamy powtarzaną wielokrotnie nazwę, w wielu z nich są nawet zdjęcia urządzeń. Ba, tu i ówdzie wklejono nawet promocyjne filmy PMI, wychwalające nowe rozwiązanie. Jeśli się przyjrzymy, film  ma oznaczenie ograniczenia wiekowego – 16 lat. No, na pewno 13-latki zaraz go wyłączą albo zamkną oczy.
Ktoś spyta: czy firmy PMI nie obowiązuje polskie i europejskie prawo? Jak widać – chyba nie, skoro bez problemu panoszą się w mediach.
Jest jeszcze druga kwestia. Firma szykuje się do sprzedaży swoich produktów w Polsce. OK, to jest dozwolone. Ale zarówno w artykułach, jak też na stronie ich produktu (również nie podaję linka) mamy napisane wprost: „Tutaj powstaje sklep z akcesoriami tytoniowymi.”. A więc firma zamierza uruchomić sprzedaż zdalną, która jest – podobnie jak reklama – wprost zakazana w ustawie.
Czy produkt, o którym piszę jest wyrobem tytoniowym? Oczywiście, że tak. Powinien więc podlegać ustawie, prawda?
Warto też zwrócić uwagę na czas, w którym ta ofensywa medialna się rozpoczyna. Jak wszyscy wiemy, za 6 tygodni (20 maja) nastąpi dość poważna rewolucja na rynku EIN. Znikną opakowania większe niż 10 ml, na rynku pozostaną tylko produkty rejestrowane zgodnie z przepisami ustawy. I mniej więcej w tym samym czasie na rynku pojawi się nowy produkt.
Wiemy doskonale, że rynek tytoniowy w Polsce ma wartość wielomiliardową. Liczba palaczy tytoniu spada, a więc ogranicza też zyski Big Tobacco. Walka o kasę zaczyna być bezpardonowa, bo tak naprawdę liczy się tylko kasa. Co na to prawo? Gdzie jest sprawiedliwość?

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
10 komentarzy

Opublikował/a w dniu 6 Kwiecień 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,

PILNE! Wyniki unijnej ankiety dotyczącej akcyzy

Pamiętacie zapewne moje apele z listopada 2016 i lutego 2017 dotyczące ankiety UE odnośnie do podatku akcyzowego na liquidy oraz sprzęt do chmurzenia. Są już wstępne wyniki, które chciałbym tu w skrócie przedstawić. Korzystam tu z danych udostępnionych na blogu nieocenionego Dicka Puddlecote’a. Tam znajdziecie wprost wykresy z wynikami, ja tutaj wyciągnę tylko niektóre z nich.
Podstawowa sprawa – ankietę wypełniło ponad 7600 osób – 95% z nich to konsumenci, 3% – przedstawiciele sprzedawców/dystrybutorów, 1% to organizacje pozarządowe. Jeśli chodzi o kraje, z których pochodzą respondenci, to nie musimy się wstydzić – jesteśmy na drugim miejscu (niemal 24%). Na pierwszym są Niemcy – 40%, a na trzecim Wielka Brytania – ledwo 8,4%. Chyba nikt nie będzie zdziwiony, że na pytanie „czy EIN oraz liquidy powinny być obłożone akcyzą?” niemal 90% respondentów odpowiedziało „nie”. Niecałe 2% odpowiedziało „tak”, a 6% uznało, że może tak być tylko w przypadku liquidów z nikotyną. Jeśli jednak decyzja o wprowadzeniu akcyzy zostanie podjęta, to ponad 80% uważa, że powinna ona być znacznie mniejsze niż w przypadku tytoniu. Nieco dziwne jest, że łącznie 2% uznało, że powinna ona być wyższa lub znacznie wyższa.
Zdecydowanie inaczej wyglądają wyniki w przypadku mało rozpowszechnionych w Europie produktów „heat-not-burn”, czyli tych nowości z podgrzewanym tytoniem, lansowanych przez niektóre firmy Big Tobacco. Tam tylko niecałe 40% uznało, że akcyza powinna być znacznie niższa oraz niższa.
No to teraz zobaczymy, na ile Unia słucha głosu swoich obywateli… dobra, dobra, wiem wszystko 😉

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
11 komentarzy

Opublikował/a w dniu 14 Marzec 2017 w ogólne

 

Tagi: , , , ,

WAŻNE! Akcyza – konsultacje unijne

Ten wpis kieruję przede wszystkim do ludzi z branży EIN – importerów, hurtowników, dystrybutorów, ale też do wszystkich, którzy zaopatrują się w sklepach oferujących ten towar.
Niektórzy pamiętają być może wpis z listopada, w którym mówiłem o unijnych konsultacjach dotyczących akcyzy, którą chce nałożyć UE na wyroby związane z chmurzeniem. Wspomniana tam ankieta była opublikowana tylko po angielsku, co ograniczało jej zasięg. Poza tym jest ona dość długa, wypełnienie zajmuje niemal pół godziny.
Ale teraz mamy ułatwienie – Związek Przedsiębiorców i Pracodawców przygotował uproszczoną, polską wersję ankiety, której wypełnienie zajmuje nie więcej niż 5 minut. Nie trzeba niczego więcej poza wypełnieniem robić – to właśnie ZPP zbierze wszystkie wyniki i będzie reprezentować branżę w Unii. Proste, prawda?
Zwracam się więc do wszystkich firm z branży – wypełnijcie tę ankietę. To leży również w Waszym interesie. I zróbcie to bez ociągania się, ponieważ ZPP kończy zbieranie ankiet 10 lutego, aby zdążyć z ich opracowaniem i przekazaniem do Brukseli do dnia 16 lutego.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
6 komentarzy

Opublikował/a w dniu 2 Luty 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,

WAŻNE! Akcyza – konsultacje unijne

Jak wiecie, powstał w Polsce zespół, który ma zamiar majstrować w sprawie akcyzy na EIN. Niewiele wiadomo o tym, jakie są pomysły, ale okazuje się, że teraz również Bruksela się przymierza do działań w tym zakresie. W tym momencie obywają się tzw. konsultacje publiczne, które polegają na wypełnieniu online odpowiedniej ankiety. Znajdziecie ją tutaj. Niestety, cwaniacy/leniwce brukselskie przygotowały całość wyłącznie w języku angielskim, co jest – moim zdaniem – zwyczajnie nieuczciwe. Widać wyraźnie, że chcą po prostu odfajkować sprawę. Były konsultacje? Były. No to na ciul drążyć. Ale zapamiętamy to sobie…
Zachęcam mimo wszystko, aby wziąć udział w tych konsultacjach. Parę uwag ode mnie. Interesuje nas najbardziej tylko jeden dział – EIN. Nie trzeba wypełniać innych. Jeśli ktoś nie zna angielskiego, może zrobić sobie tłumaczenie online na polski (prawy klawisz mychy, zaznaczyć „przetłumacz na język polski” i poczekać kilka chwil). Jedyne dane osobowe, które są wymagane, to imię i nazwisko i kraj, a na końcu mail, jeśli chcecie dostać link do PDF z waszą ankietą.
Wypełnienie całości zajęło mi 25 minut, ale jeśli ktoś się ograniczy do EIN, to nie musi poświęcać więcej niż 10 minut.
Ciekawe jak będą wyglądać wyniki 😉

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
30 komentarzy

Opublikował/a w dniu 23 Listopad 2016 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Akcyza na EIN – powołano zespół roboczy

Wielu z nas już się spodziewało tego od dawna, ale teraz są już konkretne informacje. W Ministerstwie Finansów powstał zespół, który ma się zająć przygotowaniem przepisów, które umożliwią wprowadzenie kolejnego obciążenia dla użytkowników EIN, a mianowicie podatku akcyzowego. Jak zapewne wszyscy wiedzą, akcyza (excise tax) jest tzw. podatkiem pośrednim, nakładanym jako restrykcja na dobra takie, jak paliwa, samochody, używki czy energia elektryczna. W przypadku wyrobów tytoniowych, do których kolanem wepchnięto też e-fajki, stawka podatku akcyzowego może sięgać nawet 75% ceny końcowej wyrobu.
Prace koordynuje wiceminister Wiesław Janczyk, a zespołowi szefuje pani Ewa Żabik, dotychczas zajmująca się kopalinami. Jak informują media, MF dość niejasno wypowiada się o tym temacie, mówiąc, że to wszystko jest przedmiotem analiz. Obawiam się jednak, że prace będą prowadzone bardzo żwawo, a pan Morawiecki junior już zaciera ręce na myśl o kolejnych dziesiątkach albo nawet setkach milionów wpływających do kasy państwa.
W tym kontekście bardzo dziwi cytowane w tekście stwierdzenie pana Jachowicza z firmy Space Group (sprzedają m.in. euroliquid i aromaty FlavourArt): „Wiadomo było, że wcześniej czy później obłożenie e-papierosów akcyzą nastąpi. My się temu specjalnie nie sprzeciwiamy.”
Tego typu serwilizm kogoś, kto powinien stać po stronie użytkowników EIN, zaskakuje. Drogi panie (tu „drogi” użyte jest z znaczeniu finansowym, a nie uczuciowym), wciskanie się władzy w końcowy fragment układu pokarmowego jest z lekka obrzydliwe, przynajmniej z mojego punktu widzenia. To czy było wiadome czy też nie, nie ma wielkiego znaczenia. Wprowadzenie akcyzy spowoduje olbrzymi wzrost cen (vide Włochy). Jeśli zaciera pan ręce na myśl o zwiększonym zarobku, proponuję poczytać nieco o krzywej Laffera, biorąc pod uwagę, że każdy z towarów z grupy EIN już jest obłożony podatkami. A pański pomysł o akcyzie rosnącej od poziomu 3-4% spowoduje zapewne duże rozbawienie zespołu z MF. Podpowiem: akcyza na poziomie 3-4% nie pokryje nawet ułamka kosztów jej wprowadzenia. To są naprawdę podstawy ekonomii.
Smutne jest to, że zamiast skupić się na tym, aby zapewnić nam, użytkownikom, jak najlepszy i bezpieczny produkt, władza myśli tylko o tym, jak wyssać z ludzi jeszcze więcej pieniędzy. Swoją drogą jestem ciekawy, jak będzie wyglądać akcyza na glicerynę, rurki szklane czy też bawełnę albo drut oporowy. Ale na szczęście to nie moje zmartwienie.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
19 komentarzy

Opublikował/a w dniu 13 Listopad 2016 w ogólne

 

Tagi: ,

Kolejny krok UE – akcyza od 2017

Tego oczywiście można się było spodziewać. Bo to jest tak, że jeśli władza mówi, że zabierze kasę, to zabierze, a jeśli mówi, że da kasę, to mówi. W naszym przypadku chodzi oczywiście o dodatkowy haracz nakładany na e-fajki. W tej chwili jedynym podatkiem w cenie e-p jest VAT w wysokości 23%. Teraz ministrowie krajów UE dogadali się, że przecież nie może być tak, że Big Tobacco będzie poszkodowane. Dlatego też na e-p zostanie – prawdopodobnie od 1.01.2017 – nałożony dodatkowy podatek akcyzowy. Jego wysokość wynosi 57%. Tak więc łączne opodatkowanie wyniesie 80% (lub nawet więcej). Możecie sobie policzyć szacunkowe ceny w przyszłym roku. Tak naprawdę nie do końca wiemy jednak, jaka będzie filozofia tych, którzy oakcyzują e-fajki. Liquidy nikotynowe na pewno będą temu podlegać, to nie ulega wątpliwości. Aromaty, glikol czy zerówki raczej nie. Z naciskiem na „raczej”, bo mnie już nic nie zdziwi. Co do sprzętu też nic nie wiadomo. Zapewne w sytuacji, w której towar będzie nosił nazwę „e-papieros”, akcyza zostanie nałożona. Ale co z akumulatorami, drutem czy watą? Co ze szklaną rurką do parownika?
Politycy oczywiście przyjmą to wszystko z wielką radością – dopływ kasy do budżetu zawsze ich cieszy. Można oczywiście spytać o zdrowie. Pytać zawsze można. Ja się nie będę wypowiadał na temat pomysłu z akcyzą, ponieważ nie chcę używać wulgarnych słów.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
33 komentarzy

Opublikował/a w dniu 9 Maj 2016 w ogólne

 

Tagi: , ,

Artykuł w Wall Street Journal – dziwaczny tytuł, ciekawe dane

We wczorajszym wydaniu WSJ opublikowano artykuł pod znamiennym tytułem „E-Cigarette Sales Rapidly Lose Steam” (Sprzedaż e-papierosów gwałtownie traci impet). Ciekawostką jest zapewne to, że niespecjalnie pasuje on do prezentowanej treści. Ale może rzucę kilka przykładów.
Autor pisze o tym, że klienci są coraz mniej usatysfakcjonowani (haha), uchwalane są nowe prawa stanowe (to akurat prawda) oraz że pojawia się coraz więcej wątpliwości dotyczących ich bezpieczeństwa (jasne, jasne…).
No ale na szczęście pojawiają się tam konkretne dane – i do nich chciałem się odnieść. Otóż, szacuje się, że po kilku latach trzycyfrowego wzrostu rok do roku (czyli ponad 100% rocznie), w przyszłym roku prognozuje się wzrost sprzedaży „zaledwie” o 57%. No ludzie… naprawdę życzyłbym każdej branży wzrostu o ponad 50% rocznie. Dla porównania – firma Apple odnotowała w ostatnim roku wzrost o 32%, a prognozowany na 2016 ma być 15%. Czy ktoś czytał o „gwałtownej utracie impetu” Jabłuszka?
Ale dalej są ciekawsze dane: okazuje się, że tak naprawdę słabo jest tylko w segmencie tzw. cigalikes, czyli papierosopodobnych. A właśnie te e-fajki są najbardziej promowane w ramach niesławnej dyrektywy. Ich sprzedaż spadła o 21%. Czy kogoś znającego choć trochę chmurzenie dziwi ten spadek? Mnie absolutnie nie. Sprzedaż nowszych modeli ma wzrosnąć w przyszłym roku o 51% (w tym wzrost wyniósł 126%).
Dalej w tekście jest też o tym, że sporo sklepów z tej branży upada. To akurat mnie specjalnie nie dziwi, bo wiele z nich było otwieranych przez ludzi, którzy kompletnie nie mieli pojęcia o tym sprzęcie. Usłyszeli, że można zrobić łatwy biznes… i tyle. U nas jest przecież podobnie.
Dalej autor przytacza słowa użytkownika cigalike’ów: kupiłem sobie Blu [to model wypuszczony przez jedną z firm Big Tobacco], ale strasznie ciężko się tym zaciąga, więc wróciłem do analogów.
Normalnie jakbym czytał tekst użytkownika sławnych E-healthów, ale – na Boga – to pasowałoby do roku 2009, a nie 2015, prawda? A niestety wygląda na to, że Bruksela chce ludzi skazać na coś takiego.
Oczywiście nie mogło w tekście zabraknąć zdania, że e-fajki wydzielają rakotwórczy formaldehyd – bez żadnego komentarza, że dzieje się to wtedy, gdy urządzenie to ma nastawy typowe dla spawarki elektrycznej.
Na samym końcu autor wspomina, że lada moment FDA wyda przepisy, które tylko utrudnią dostęp do e-fajek, jak też do informacji o nich (skąd my to znamy…).
Co będzie dalej, u nich i u nas – czas pokaże…

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 Listopad 2015 w ogólne

 

Tagi: , , ,