RSS

Archiwa tagu: prawo

ALARM! Larum grają!

Jak zapewne wiecie (choćby z nazwy bloga), jestem już dość wiekowym człowiekiem. Sporo w życiu przeżyłem, sporo widziałem. A jednak okazuje się, że nadal pewne sprawy potrafią mnie zaskoczyć. Tak było i dzisiaj, gdy otworzyłem maila od pani Aleksandry, której tu serdecznie dziękuję za informacje. Przejdźmy jednak do rzeczy. Jak wiecie, sprawami związanymi z EIN z mocy ustawy zajmuje się Biuro do spraw Substancji Chemicznych w Łodzi.I właśnie to biuro poszukuje kandydata na stanowisko specjalisty w Departamencie do spraw Substancji i Mieszanin Niebezpiecznych. Czytam to ogłoszenie i znajduję taki oto punkt w zakresie zadań:
2. Udział w monitorowaniu rozwoju rynku papierosów elektronicznych i pojemników zapasowych, w szczególności poprzez ocenę dowodów wskazujących, że stosowanie papierosów elektronicznych i pojemników zapasowych prowadzi  do  uzależnienia  od  nikotyny, a ostatecznie  do spożycia  wyrobów tytoniowych.

Tak, dobrze czytacie. Poszukiwany specjalista ma za jedno z głównych zadań znajdowanie dowodów na z góry założoną tezę o tzw. efekcie furtki (choć nie ma żadnych naukowych dowodów na jego istnienie!). Tam nie ma sformułowania „czy prowadzi czy też nie” – mają być gromadzone dowody, że prowadzi do uzależnienia, a w efekcie do palenia tytoniu.
Nie wiem, jak powinniśmy zareagować – poddaję to pod dyskusję. Jedno jest pewne: LARUM GRAJĄ! Jest to jawny wstęp do całkowitej likwidacji EIN w Polsce. Tu już maski władzy opadły. Dyrektywa została zaimplementowana, ustawa już działa. A teraz zamiast zadbać o to, aby płyny obecne na polskim rynku miały odpowiednią jakość, Inspektor do spraw Substancji Chemicznych całe swoje działanie kieruje na wykazanie, jakie to EIN są złe. Specjalista, który ma zarabiać 2500 zł brutto, ma pracowicie zbierać dane o ich negatywnym działaniu. Zwróćmy uwagę, że jakkolwiek ustawa mówi o tym, że Biuro ma zbierać informacje o działaniach niepożądanych, to w żadnym jej miejscu (ani też w macierzystej Dyrektywie Tytoniowej) nie ma ŻADNEGO przepisu, który obligowałby do oceny dowodów opisanej w wyżej cytowanym punkcie.
Pozostaje jedna niewiadoma – kto wymyślił ten punkt? Inspektor? Ministerstwo? Wątpię, abyśmy się tego dowiedzieli, choć obiecuję, że będę drążył, aby uzyskać jak najwięcej informacji w tej bulwersującej sprawie.
Moi drodzy – sam nie dam rady tego wszystkiego ogarnąć. Pomyślcie, gdzie z tym można uderzyć. Znacie posłów czy innych ważnych ludzi? Naprawdę tego nie możemy tak zostawić, bo za niedługo wszyscy będziemy wyjęci spod prawa.
I tylko szefowie firm Big Tobacco kolejny raz zacierają ręce i otwierają kolejne butelki szampana. Bardzo się cieszą, że trafił im się akurat taki fantastyczny rząd. Taki kochany, wycinający konkurencję. Bo ten parszywy naród się chwilowo zbiesił, jakieś elektroniczne pudełka kupuje i używa. Zakazać! Niech wrócą do natury, do ekologicznych ćmików. A wtedy kasa z akcyzy z papierosów będzie płynąć szerokim strumieniem jak dawniej. Ludzie będą umierać (a ciul z nimi!), więc nie będą brać emerytury i drenować biednego Morawieckiego i upadającego ZUSu. I wszyscy będą bezgranicznie szczęśliwi. No właśnie… będą?

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

Reklamy
 
28 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 17 października 2017 w ogólne

 

Tagi: ,

Dziś decyzja rządu w sprawie akcyzy

Jak czytamy w mediach, właśnie dziś rząd ma zająć się projektem zmian w ustawie akcyzowej, zgodnie z którym podatkiem tym zostaną objęte płyny do EIN. Przypominam, ze zgodnie z tym projektem akcyza miałaby wynieść 0,5 zł/ml [Tomasz, dzięki za korektę!] – niezależnie od tego, czy chodzi o płyn zawierający nikotynę, czy też o tzw. zerówkę. Nie będę szczegółowo opisywał tego wszystkiego, bo temat był wałkowany wielokrotnie.
Przypomnę może tylko te najbardziej kuriozalne fragmenty, które można znaleźć w uzasadnieniu. Mnie najbardziej poruszył ten:
„W Ocenie Skutków Regulacji napisano, że papierosy elektroniczne są alternatywą dla palenia tradycyjnych papierosów. Są też używane równocześnie z tradycyjnymi wyrobami tytoniowymi. Według resortu finansów używanie przez konsumentów wyrobów nieopodatkowanych akcyzą odbywa się kosztem konsumpcji opodatkowanych akcyzą tradycyjnych wyrobów tytoniowych.
Jak widać, absolutnie nie kryją się z tym, że w tym wszystkim absolutnie nie chodzi o zdrowie, o to, aby ludzie używali mniej szkodliwych produktów. Zaczęło wysychać źródełko pochodzące ze sprzedaży zwykłych papierosów, to trzeba znaleźć inne. I raczej nie ma szans na to, aby władza od tego pomysłu odstąpiła. Jak pisał wielki Alexis de Tocqueville „Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy”.
Nasz aktualny rząd nie jest ani łagodny ani liberalny, ale jeśli chodzi o wyciąganie kasy, pasuje do niego to zdanie, jak do żadnego. Tak więc zapewne dziś klepnie ten projekt, potem popędzi on do sejmu, gdzie też zostanie radośnie przyjęty. Zobaczymy, czy ktokolwiek z polityków ujmie się za nami.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
16 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 17 października 2017 w ogólne

 

Tagi: ,

Akcyza – stanowisko branży EIN i moja refleksja

Centrum Prasowe PAP opublikowało dziś stanowisko branży e-fajkowej w kwestii planowanego wprowadzenia akcyzy na wyroby związane z EIN. Nie będę streszczał, sami sobie przeczytacie. Ja tylko chciałem kilka refleksji tu zamieścić.
Owszem, podpisuję się pod tym, że tryb prac nad ustawą jest skandaliczny. Rząd stara się jak najszybciej to wszystko przepchnąć, aby natychmiast kasa zaczęła płynąć do budżetu. Jakoś te pińcet 😉 plus musi się dopinać. A i emerytom podobno coś się ma skapnąć
Ale ja o czym innym: jak pewnie niektórzy pamiętają, od wielu lat namawiałem do stworzenia poważnej reprezentacji branżowej. Owszem, istnieje (a w zasadzie istniało – czas przeszły dokonany) w Polsce sporo firm z branży EIN – większość zupełnie małych, trochę średnich. No i jedna wielka, ale ją możemy w rozważaniach w tym momencie pominąć, bo poszła swoją drogą. Organizacje zrzeszające firmy istnieją od kilku lat np. w Wielkiej Brytanii. I co? Ano – podejście Brytyjczyków do EIN jest diametralnie różne od tego, co widzimy u nas. Ostatnio po sieci wędrowały np. zdjęcia sprzed brytyjskich szpitali, gdzie na tablicy był wyraźny zakaz palenia tytoniu, ale pozwolenia na używanie EIN (przez pacjentów i gości).
Gdyby taka organizacja istniała realnie (było kiedyś coś takiego jak STEP – ktoś pamięta?), być może byłaby większa szansa na to, że druga strona potraktowałaby kwestię konferencji uzgodnieniowej poważnie. Jak to mawia się po angielsku – united we stand, divided we fall (swoją drogą – ktoś wie bez poszukiwania, jakie jest źródło tego powiedzenia?). Tutaj branża zrzeszyła się chwilowo, gdy nagle poczuła, jak lepkie ręce pana Morawieckiego zaczynają im grzebać po kieszeniach. Niestety, ciut za późno.
Co będzie dalej? Zapewne akcyza zostanie przepchnięta, ale podejrzewam, że branża znowu się rozproszy. I będzie trwać w rozproszeniu aż do kolejnego jakiegoś zamachu na nich. Bez sensu? Ano bez, ale co zrobić. Kolejne małe firmy padną, bo nie uniosą ciężarów, a to wzmocni monopolistę rynkowego, czyli de facto Big Tobacco. Smutne, ale prawdziwe.
I tyle, co miałem do powiedzenia na ten temat.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
10 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 27 września 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,

Głos społeczności użytkowników EIN (e-papierosów) w dyskusji o akcyzie

Gdzieś tam po cichu trwają prace nad wprowadzeniem akcyzy na EIN. Jak się okazuje, nie tylko na liquidy zawierające nikotynę, ale też na płyny beznikotynowe, a więc tak naprawdę na glicerynę i glikol. Można je kupić w sklepie chemicznym, ale już niebawem, po przekroczeniu granicy u sprzedawcy EIN staną się one produktami obłożonymi piekielną akcyzą. Uzasadnienia ustawodawców są szokujące. Cały proces legislacji można śledzić tutaj – szczerze namawiam do zapoznania się z dokumentami.
W odpowiedzi powstał dokument przygotowany przez niezawodnego i niestrudzonego LogeraM z zielonego forum. Nie kopiuję go tutaj, każdy może powędrować za linkiem i przeczytać go na forum, jak też zobaczyć dyskusję, która tam się toczy. Myślę, że możemy te odpowiedzi na dokumenty rządowe traktować jako wspólne zdanie wszystkich użytkowników EIN. Walczymy, choć szanse na to, że ktokolwiek nas wysłucha, są niewielkie. Ale nie wolno nam wywieszać białej flagi. Kolejny raz chcę napisać: jeśli ktoś chce komentować, że to nic nie da, niech pisze to w domu na karteczce. Tutaj każdy taki komentarz zostanie wysłany w kosmos.
Swoją drogą – 12 lipca złożyłem swoje uwagi do projektu. Dotarły na pewno, bo otrzymałem odpowiedź z ministerstwa finansów. Jednak moje uwagi nie zostały umieszczone w dokumentach legislacyjnych. Będę się domagał odpowiedzi dlaczego tak się stało.

Moi drodzy – rozpowszechniajcie te uwagi do raportu z konsultacji. Informacja musi się rozprzestrzeniać. O dalszych akcjach Loger będzie informował na forum, ale oczywiście tutaj też będziemy pisać.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
10 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 12 września 2017 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Zaskakujący zapis w nowej karcie charakterystyki glikolu propylenowego

Jeden z czytelników bloga zwrócił uwagę na ciekawostkę w nowej karcie charakterystyki glikolu. W pierwszej chwili myślałem, że to jakiś żart albo że chodzi o jakąś niszową firmę. Ale nie – to niestety nie jest żart a firma jest jednym z największych dystrybutorów produktów chemicznych. Ale do rzeczy.
Firma Brenntag Polska, bo właśnie o niej tu mowa, oferuje do sprzedaży m.in. glikol propylenowy, w tym także ten o czystości farmakopealnej (USP/EP). Jeśli jakiś produkt chemiczny stosujemy w konkretnym procesie produkcyjnym, musimy brać pod uwagę wszystkie zastrzeżenia, które są zawarte w tzw. karcie charakterystyki (ang. MSDS). No i czytamy w niej – w punkcie 2 – to:
Zastosowanie zabronione: elektroniczne papierosy
Ze względu na brak wiarygodnych badań dotyczących wpływu na organizm człowieka zastosowanie do elektronicznych papierosów jest zabronione.

Cóż to oznacza – że żadna firma, która produkuje liquidy nie może wykorzystywać w procesie produkcji takiego glikolu. Oczywiście można powiedzieć, że to nie jest jedyny dostawca, że można kupić tu czy ówdzie, ale niewykluczone, że w kolejnych kartach charakterystyki innych firm też pojawią się takie zapisy. Tego typu działanie jest oczywiście typowym dupochronem dla firmy. A nikogo tam nie obchodzi, że rykoszetem odbije się to na końcowych użytkownikach, bo sprowadzanie PG spoza Polski czy nawet spoza Europy zdecydowanie podniesie cenę liquidów. Oczywiście można PG sprowadzić z Chin. Z dowolnym certyfikatem, bo papier przyjmie wszystko. Smacznego.

No nic, trzeba się będzie przyglądać temu wszystkiemu, bo ciąg dalszy na pewno nastąpi.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
15 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 1 września 2017 w ogólne

 

Tagi: ,

„Żadnych złudzeń, panowie…”

Historia lubi zataczać koła, czasami mniejsze a czasami większe. Słowa, które zamieściłem w tytule, wypowiedział w 1856 roku do Polaków w Warszawie car rosyjski, Aleksander II Romanow. Polscy politycy liczyli, że wizyta ta zaowocuje zwiększeniem autonomii polskich ziem, będących po rozbiorach częścią Imperium Rosyjskiego.
I w zasadzie podobnymi słowami można streścić wypowiedź na temat EIN pana Zbigniewa Króla, podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia. Ale od początku: 4.07. poseł Liroy-Marzec złożył w sejmie interpelację nr 14016, w której pytał m.in. o to, czy planując wprowadzenie akcyzy, ministerstwo zleciło albo ma zamiar zlecić badania dotyczące ewentualnej szkodliwości e-papierosów. No i pojawiła się odpowiedź wspomnianego pana, w której czytamy wprost „Ministerstwo Zdrowia nie planuje realizacji badań dotyczących weryfikacji długoterminowego używania e-papierosów.” Przeczytajcie zresztą całość, bo warto. Okazuje się, że MZ trzyma się wytycznych WHO. Ciekawe, że np. Wielka Brytania potrafiła stworzyć raporty i finansować badania, a też jest członkiem WHO i sygnatariuszem FCTC. Co więcej, MZ uważa, że sam fakt zgłoszenia liquidów do Inspektora ds. Substancji Chemicznych będzie zapewniało ich wysoką jakość. Oj, oni muszą być naprawdę głęboko wierzący.
Ale największe curiosum jest na samym końcu. Pozwólcie, że zacytuję ostatni akapit:
„Warto jednocześnie podkreślić, że przepisy przedmiotowej ustawy nie regulują kwestii płynów beznikotynowych do napełniania elektronicznych papierosów, w związku z tym, w ocenie resortu zdrowia, objęcie ich przepisami akcyzowymi może przyczynić się do skuteczniejszej kontroli krajowego rynku tego rodzaju produktów.”
Logika tej argumentacji po prostu
powala.

No cóż – kiedyś pozbawił nas złudzeń car Aleksander, a teraz Król Zbigniew. 

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
20 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 24 sierpnia 2017 w ogólne

 

Tagi: , , , ,

UWAGA! Sensacyjny zwrot w USA

Nie tak dawno pisałem o tym, jak wygląda sytuacja użytkowników EIN w Wielkiej Brytanii, wzdychając nad tym, jak bardzo różni się ona od tego, co mamy tutaj. W ostatnich dniach na świecie szeroko komentowana jest sytuacja w USA. W czym rzecz? Jeśli pamiętacie moje dawne wpisy o tym, jak to FDA planowała dość ostre restrykcje dotyczące zarówno liquidów, jak też sprzętu, to powinniście się teraz dowiedzieć, że sytuacja zmieniła się zdecydowanie.

W ostatni piątek komisarz FDA, dr Scott Gottlieb ogłosił ogólny plan zmniejszenia liczby zgonów spowodowanych paleniem tytoniu, która w ostatnich latach sięgnęła niemal pół miliona rocznie. Jeśli chodzi o producentów papierosów, FDA zamierza wymusić na koncernach tytoniowych zdecydowane zmniejszenie ilości nikotyny zawartej w produktach. To stwierdzenie spowodowało dość gwałtowne spadki notowań firm z branży Big Tobacco. Wartość rynkowa największych graczy w ciągu kilku godzin spadła o 26 mld. $ (och, jak mi przykro z tego powodu… jak bardzo się martwię… 😉 ).

Jednak z punktu widzenia chmurzących istotniejsze jest podejście FDA do kwestii EIN. Gottlieb w swoim wywiadzie dla New York Timesa okazał się być zdecydowanie bardziej otwarty niż jego poprzednicy, jak też inni przedstawiciele środowisk medycznych. Powiedział m.in.: uważamy, że e-papierosy mogą być uznane za potencjalnie mniej szkodliwą alternatywę. Dodał, że nikotyna nie jest odpowiedzialna za raka oraz choroby serca i płuc. To oczywiście nie jest żadnym wielkim odkryciem, ale tu istotny jest kontekst, w którym wypowiedziano te słowa.

Przyznam, że te słowa w ustach ważnego urzędnika amerykańskiego są naprawdę zaskoczeniem. Do teraz nikt tak mocno nie wypowiedział się na te tematy. Oczywiście można powiedzieć, że jedna jaskółka nie czyni wiosny, ale biorąc pod uwagę dotychczasowe wypowiedzi urzędników USA czy też prominentnych postaci związanych z ochroną zdrowia, Amerykanie mogą na razie dość optymistycznie patrzeć w przyszłość.

I znowu przychodzi mi westchnąć – a kiedy u nas pójdą po rozum do głowy…

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
13 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 31 lipca 2017 w ogólne

 

Tagi: , ,