RSS

Czy istnieją „zdrowotne” liquidy/płyny?

20 Maj
Kilkakrotnie spotykałem się już z tym pytaniem na forach i prywatnie. O co konkretnie chodzi? Otóż niektórzy producenci/sprzedawcy oferują płyny z dodatkami, które teoretycznie mają być zdrowotne.
Witamina A, C, E… koenzym Q, żeńszeń i cała masa innych wynalazków.
Tak, wynalazków, bo tak naprawdę trudno to nazwać inaczej. Powiedzmy wprost – takie wynalazki mają w tym przypadku zadanie li tylko marketingowe.
Weźmy na początek witaminy A oraz E. Jeśli ktoś kupował je w aptece, zauważył na pewno, że są one zawsze w kapsułkach. Dlaczego? Otóż – witaminy A, D, E oraz K są nierozpuszczalne w wodzie (i rozpuszczalnikach polarnych, takich jak GP), natomiast rozpuszczają się w tłuszczach. W naszym płynie nie będą się chętnie rozpuszczać. Co więcej, temperatura atomizera spowoduje, że ulegną szybkiemu rozkładowi, ponieważ związki te są chemicznie bardzo niestabilne.
Co zaś do witaminy C, to jest ona dobrze rozpuszczalna w wodzie, ale jest bardzo nietrwała chemicznie – w warunkach, jakie napotka w e-papierosie, ulegnie rozkładowi równie szybko jak witaminy A lub E.
Co więcej – witamina C jest kwasem (askorbinowym, jakby ktoś pytał).
Jakie to ma tutaj znaczenie? HA! Ma, i to spore, szczególnie dla płynów, w których jest nikotyna. Ona bowiem jest zasadą (jak NaOH) – i to całkiem silną.
No a gdy mamy w roztworze kwas i zasadę, to… tu szybko wracamy do wiedzy ze szkoły…  chwila zastanowienia – TAK!!! Zachodzi reakcja. Zobojętnienia zresztą.
Uprzedzając pytania – powstanie nam sól o nazwie  askorbinian nikotyniowy.
I tu zapewne znacznie więcej będą mieli do powiedzenia fachowcy od medycyny i farmacji, ale z tego, co mi wiadomo, nikotyna znacznie efektywniej wchłania się, jeśli jest w postaci czystej zasady, a nie soli. (dlatego też firmy tytoniowe dodają do papierosów amoniak). Tak więc dodatek witaminy C raczej osłabi nam nikotynową moc płynu. Ba – może dojść do sytuacji, w której sól taka w ogóle nie przejdzie do organizmu, albowiem będąc ciałem stałym o niskiej prężności par, nie odparuje na atomizerze, tylko będzie się tam powoli odkładać.
Oczywiście nie możemy się spodziewać zbyt wielu pozytywnych efektów związanych z witaminą C zawartą w płynie, ponieważ spora jej część zdąży się rozłożyć jeszcze zanim dotrze do naszego organizmu.
Analogicznie można potraktować kwestię koenzymu Q (ubichinonu) – rozkłada się szybko i jest słabo rozpuszczalny w cieczach polarnych, takich jak GP czy woda. Koenzym Q jest bardzo pożytecznym związkiem, ale może niekoniecznie należy go dodawać do liquidów używanych w e-papierosach.
Reasumując – z chemicznego punktu widzenia te wszystkie wynalazki mają sens wyłącznie marketingowy. Jak zawsze dodam, że każdy jest dorosły i truje się na własny rachunek, ale powinien mieć świadomość tego, co znajduje się w tych cudownych płynach.
 
7 komentarzy

Opublikował/a w dniu 20 Maj 2010 w ogólne

 

Tagi: ,

7 responses to “Czy istnieją „zdrowotne” liquidy/płyny?

  1. jaceka

    23 Maj 2010 at 15:33

    Witaj😉
    Ja, już od dłuższego czasu stosuję własny produkt😉 czyli:
    Baza (od Inawery lub Twój Liquid), aromat do e-papierosa i gliceryna. Bez dodatkowych wynalazków😉
    pozdrawiam serdecznie

    P.S.
    Super blog. Gratuluję.

     
  2. reed

    30 Maj 2010 at 08:25

    Jaceka, w dobrym kierunku ruszyłeś🙂
    Też staram się rozwijać w kwestii „alternatek” Co ciekawsze, Inawera wypuściła BioBazę VG, czyli glicerynę rozcieńczoną wodą, plus oczywiście nikotyna. Produkt jest o tyle intrygujący, że pomimo małej zawartości nikotyny (trafiła mi się baza o „mocy” 1,8mg) baza ta w jakiś dziwny sposób potrafi zaspokoić głód nikotyny. Dodatkowo pozwala generować wielkie ilości „dymu” co dla wielu e-palaczy jest bardzo istotne.
    Można też inhalować ją w czystej postaci, nawet bez aromatów. Ma subtelny i trochę nieokreślony smak i zapach. IMO lekko dryfujący w stronę waty cukrowej, a mocniej podgrzana, w stronę karmelu.

     
    • eser

      31 Maj 2010 at 08:57

      reed, czy jesteś pewien mocy inhalowanej bazy? Ja bym raczej sprawdził zawartość nikotyny w swojej bazie. Zapewnienia producenta o „pechowej” pomyłce mnie nie przekonują😦

       
  3. eser

    31 Maj 2010 at 21:13

    Niestety nie znam sposobu. Zastanawia mnie jednak stwierdzenie reed`a cyt::”baza ta w jakiś dziwny sposób potrafi zaspokoić głód nikotyny.” z naciskiem na „dziwny”. To właśnie spowodowało moje wątpliwości. Przecież nie jest On nowicjuszem.

     
    • StaryChemik

      31 Maj 2010 at 21:30

      Ano właśnie – nie ma takiego domowego sposobu na ilościowy test nikotyny.
      Co zaś do reedowego słowa „dziwny” – myślę, że chodzi mu o to, że pomimo małego stężenia baza zaspokaja głód. Nie doszukiwałbym się w tym drugiego dna.
      Bazy zostały skopane w stosunku 1:10 – to akurat wiem, bo rozmawiałem z panem, który je mieszał. Wiem też z czego wynikł ten błąd. Analiza chromatograficzna wykazała, że stężenia wynoszą dokładnie 1/10 tych, które powinny być.
      Problem leżał też w tym, że „mieszacz” jest chemikiem, ale niestety nie jest e-palaczem – nie miał pojęcia czy stężenie 3,6 mg/ml jest dobre czy też raczej powinno być 36 mg/ml. Odbiorca nie sprawdził tego dobrze – miejmy nadzieję, że teraz już będzie wprowadzony jakiś system wewnętrznej kontroli jakości.

       
      • eser

        31 Maj 2010 at 22:59

        Ja tam od razu czuję, czy piję 40%, czy 4%🙂 No, ale z nikosią może być różnie. Dzięki StaryChemiku za pilnowanie naszych spraw.

         

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: