RSS

Znowu o małolatach i e-papierosach

22 Czer

Co jakiś czas wraca w dyskusjach na różnych forach temat małoletnich, którym spodobały się e-fajki. Wiadomo, że nadal, mimo tego że wielokrotnie temat był poruszany w różnych miejscach, nie ma formalnego zakazu sprzedaży nieletnim sprzętu i liquidów. Wiemy jednak też, że odpowiedzialni dystrybutorzy sami sobie narzucili takie ograniczenie. Wiadomo, że każdy kolejny klient to konkretna kasa, ale… no właśnie, są pewne granice.
Niestety, nie wszyscy wychodzą z tego założenia. Każdy pewnie zna przykłady działań marketingowych skierowanych właśnie w stronę młodzieży. Sugerowanie, że chmurzenie jest cool, że jak masz dobry (czytaj – drogi) sprzęt i umiesz wypuścić zarąbistą chmurę, to masz co najmniej 10 punktów do lansu, a wszystkie małolaty będą mdlały na twój widok, jakbyś był co najmniej Justinem Bieberem w stringach. Przykro powiedzieć, ale w niektórych grupach na FB nieletni stanowią większość – i są tolerowani przez dorosłych administratorów tych grup. Oczywiście wszystko jest teoretycznie zgodne z prawem, a żadne ogłoszenie nie mówi wprost – gimnazjalisto, to jest dla ciebie! I niby jest OK, ale… limes, kochani, limes…
Są też sprzedawcy na stoiskach stacjonarnych, dla których nie ma znaczenia czy kupujący ma 25 lat czy też, dajmy na to, 12. Klient nasz pan. I znowu – zgodne z prawem, ale… Nie mówię już nawet o znanym serwisie aukcyjnym, w którym praktycznie każdy może sobie kupić cokolwiek.
Aby poznać rezultat takich działań, wystarczy przejść się w okolicach dowolnego gimnazjum czy nawet szkoły podstawowej. Dzieciaki, które jeszcze czasem noszą w tornistrze kredki szpanują e-fajkami, popisują się wydalaną z otworu gębowego chmurą. Niestety, zauważają ich też media i powstaje mniemanie, że wstrętni dorośli specjalnie mobilizują młodych do chmurzenia, aby się uzależnili od nikotyny i przynosili swoje kieszonkowe do tych wrednych sprzedawców. Wielokrotnie spotkałem się z takimi argumentami w dyskusji. Można, rzecz jasna, tłumaczyć, że to nie tak, że to tylko niektórzy sprzedają, ale „koń jaki jest, każdy widzi”.
Wiem, że zaraz podniosą się głosy, że chyba lepiej, aby próbowali e-fajek niż palili analogi, ale nie o to mi chodzi w tej całej sprawie. Uważam, że na pewne sprawy nie mamy wpływu, ale ułatwianie małolatom dostępu do chmurzenia absolutnie nie jest w porządku. Wpuszczanie ich na spoty, częstowanie liquidem nie jest OK. Może jestem już stetryczałym dinozaurem, ale w tych kwestiach będę konsekwentny. Jak młodzian dorośnie – zdecyduje. E-fajki nie są produktem prozdrowotnym, nie są też obojętne dla zdrowia. To produkt alternatywny dla dorosłych uzależnionych ludzi. I tyle na ten temat z mojej strony.
Jestem bardzo ciekawy, co Wy o tym myślicie.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
10 komentarzy

Opublikował/a w dniu 22 Czerwiec 2015 w ogólne

 

Tagi: ,

10 responses to “Znowu o małolatach i e-papierosach

  1. ZłaZakonnica

    22 Czerwiec 2015 at 09:17

    Masz w zupełności rację. Nawet jedna z największych sieci w Polsce ma zakaz sprzedaży malolatom ale jak malolat przyjdzie trzeba mu wyjaśnić wszelkie kwestie które go interesują i najwyżej zasugerować żeby znalazł sobie tzw. ‚słupa’ który tylko zapłaci za owego gowniarza. Wysepki mają niemalże wszędzie.

     
  2. Mirek Kornaszewski

    22 Czerwiec 2015 at 09:19

    Instruktaż „jak należy pić spirytus” i dlaczego tak a nie inaczej otrzymałem od mojej matki przed pierwszą imprezą „do rana” (ojciec był alkoholikiem, więc od niego takie instruktaże BHP nie działały). Do tego przypomnienie, żeby zawsze używać gumek, nie zostawiać kolegów w rowie, gdy upiją się do nieprzytomności, nie nocować w rowie, gdy w domu mam łóżko i wiele innych… (Nie to, żeby wszystko na raz, bo miałem to już wpojone wcześniej). Miałem wtedy 16 lat. Uczyłem się jak imprezować obserwując rodzinne posiadówy imieninowe, i inne, jako uczestnik (bez dostępu do alkoholu, ale z dostępem do jajek z majonezem).
    Moje zdanie jest takie. E-papierosy są dla dorosłych, podobnie jak papierosy i alkohol. Zakaz sprzedaży powinien być przestrzegany. Z drugiej strony nie powinno być sytuacji w której młodzi ludzie są odcięci od informacji na temat e-papierosów, bo bez dostepu do informacji i wiedzy zrobią sobie więcej krzywdy, niż posiadając dostęp do informacji i wiedzy. Niestety, to my dorośli powinniśmy zadbać o dostępność tej wiedzy, bo młodzi nie potrafią jej uzyskać samodzielnie i nie czują potrzeby, żeby jej szukać.

     
  3. ajan

    22 Czerwiec 2015 at 09:25

    Panie Mirosławie, myślimy podobnie. Ale niestety znajdują się sprzedawcy dla których nieważne ile Klient ma lat. Byle by kupił. Są też tacy sprzedawcy którzy mówią że „nie, my nie sprzedajemy niepełnoletnim” ale nie zwracają już uwagi na sprzedaż przez internet. Też jestem obserwatorem różnych grup na FB i to co się tam wyprawia może przyprawić o ból głowy, złość, wściekłość itd

     
  4. Cherie Currie

    22 Czerwiec 2015 at 10:26

    Jestem sprzedawcą na stoisku e-papierosów i krew mnie zalewa jak przychodzą do mnie dzieci w wieku gimnazjalnym, albo nawet młodsze… Nasza firma zabrania sprzedaży nieletnim, z czym się zgadzam, jednak kilka razy miałam sytuację, że nie sprzedałam osobie nieletniej, a za 10 min przyszedł ktoś dorosły, żeby kupić im to co chcieli, także…

     
  5. Karen

    22 Czerwiec 2015 at 12:50

    Zgadzam się w stu procentach!!! Sama pracuję na jednym ze stoisk, na którym wisi karteczka „E-papierosy są produktami przeznaczonymi dla osób pełnoletnich”. Obok mamy Szkołę Średnią i gdy tylko zaczyna się „długa przerwa” przychodzą takowi nieletni: „Można spróbować?”, „Poproszę to i to” – Niestety nie sprzedajemy nieletnim, taki mamy regulamin. Oczywiście padają słowa typu: „Na innych stoiskach sprzedają, nie ma w konstytucji żadnej wzmianki na temat sprzedaży nieletnim, weź się głupia babo”.
    Trafiają się nawet potencjalni klienci w wieku 11 lat. Kiedyś takiego chłopca u siebie gościłam, odmówiłam sprzedaży i wytłumaczyłam dlaczego. Następnego dnia przyszedł on ze swoją mamą, która od progu awanturowała się dlaczego ja Jemu liquidu nie sprzedałam i to jej sprawa, że jej Syn pali i mam mu sprzedawać, grzecznie odmówiłam i powiedziałam „Jeśli Pani wyraża na to zgodę to proszę samemu kupować liquidy, ja temu chłopcu nie sprzedam, przykro mi. On nie ma 18 lat, a taki mamy regulamin” Coś chyba jest nie tak z tą młodzieżą, uważają e-papierosa za powód do chwały i dumy… Brak mi słów…

     
  6. Krach

    22 Czerwiec 2015 at 13:34

    no te 11 kupują także normalne fajki. Masakra.

     
  7. Krasnal45

    22 Czerwiec 2015 at 17:29

    Pozwolisz, że wsadzę Twój cytat:
    „To produkt alternatywny dla dorosłych uzależnionych ludzi…”
    Też stary zgred już pewnie jestem, ale klepię to (zresztą nie tylko ja) na trawniku na okrągło i widzę,że tym klepaniem wrogów sobie robimy, o dziwo i o zgrozo, wśród „dorosłych” waperów. Quo Vadis e-palenie ???? Jak mamy się obronić przed dyrektywą? Przed zbliżającymi się ograniczeniami? Jakich jeszcze używać argumentów?? BicTobacco i BicFarma tylko ręce zacierają i wykorzystują każde potknięcie bezlitośnie. Zapewne ta idiotyczna moda za jakiś czas minie, a my się obudzimy z ręką w nocniku…

     
  8. Aneta

    23 Czerwiec 2015 at 11:22

    Również pracuję na stanowisku z e-papierosami. Wielokrotnie miałam do czynienia z małolatami- jednak surowo przestrzegamy zasad panujących w firmie. Młodzie potrafią sobie doskonale radzić- po odmowie im sprzedaży przychodzą z osoba dorosła- zazwyczaj jest to jakiś bezdomny któremu za kupno dadzą na piwo… Co do wiedzy tej oto grupy młodych – uwierzcie oni znają doskonale nowinki, co się z czym je, jakie smaki, moce, ceny- zalety danego produktu ! To jest już szpan, coś co trzeba posiadać bo inaczej jesteś ” lamusem”. Ja się tylko pytam tych rodziców- gdzie oni są !!

     
  9. Rushling

    23 Czerwiec 2015 at 14:33

    Panie Mirosławie, zgadzam się z Panem w 100%. Zasady pewne muszą być przestrzegane, a stwierdzenie, że już lepsze e-p niż analogi, nie jest w żaden sposób przeze mnie akceptowalne. Wprowadzono w obieg pojęcie „mniejszego zła”, dobre sformułowanie, ale na Boga nie można tego w żaden sposób akceptować w stosunku do dziatwy szkolnej ! Mam na sumieniu pewne zdarzenie, któro zaszło pośrednio z mojej winy. W dużym streszczeniu… Jestem złym wujem i chrzestnym zarazem, pewnego (wyrośniętego jak na swój wiek – dość istotne dla dalszej części) 12-latka. Swoim zachowaniem zasłużył na to, żeby mu pewne (w jego mniemaniu) przyzwolenia ograniczyć. Skutek był taki, że na mnie posypały się gromy, a chrześniak spotkał się z ogromnym współczuciem ze strony rodziców i dziadków /// Od tej pory zostałem mianowany złym wujem. Chrześniak oczywiście był świadom mojego e-nałogu i po pewnym czasie zaczął szwędać się w okolicach mojego e-zakątka. Stety/niestety cwaniactwo połączone z ogromną głupotą i łatwością manipulacji ze strony starszych kolegów z gimbazy sprawiło, że wpadł na kradzieży mojego aresenału. Już wcześniej pojawiały się sygnały o tym, że będzie się działo. Rówieśnicy przy nim to karzełki, anatomicznie już w zasadzie można by było pomyśleć, że to gimnazjalista. Sam to zauważywszy zmienił towarzystwo, któro miało/ma na niego bardzo destrukcyjny wpływ. Martwi mnie to, ale ze względu na to, że mi się dostało za prostowanie młodzieńca, pilnuję od tamtej pory swoich spraw.

    Jestem jeszcze bezdzietnym kawalerem i byłem/jestem świadom tego, że w przyszłości będę musiał tego typu rzeczy trzymać pod zamknięciem. Nie wiem co będzie za 11 miesięcy, ale wiem na pewno, że młodzieńcy przyczynią się do tego również, że przepisy będą właśnie takie jakie będą.

     
  10. Piotr

    24 Czerwiec 2015 at 20:35

    dokładnie to samo Mirku

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: