RSS

Mam dość hipokrytów! Mój osobisty manifest

23 Czer

Już od jakiegoś czasu w wielu krajach trwa walka o to, aby zablokować prawnie możliwość sprzedaży liquidów smakowych. Jak zawsze naczelnym hasłem jest: musimy myśleć o dzieciach! Tak, dzieci to zawsze bardzo chwytliwy argument. Wszyscy troszczymy się o dzieci i nikt nie przyzna, że nie dba o ich dobro. Ten sam argument stał za decyzjami ograniczenia albo całkowitego zakazu produkcji i sprzedaży konwencjonalnych papierosów o innych smakach niż tytoniowy. Z półek zniknęły te z aromatem waniliowym czy też takie, które smakowały goździkami. Mentol też zaczyna być na celowniku. Działania amerykańskiej agencji FDA wspiera np. American Cancer Society.
Szef FDA, Gottlieb, napisał: “Based on our evidence, we believe the presence of flavors is one component making these products especially attractive to kids. The mandate to reverse this trend in youth addiction to nicotine is one of my highest priorities.” (czyli plus-minus: W oparciu o dowody [ha, ha – ciekawe jakie?] wierzymy, że obecność aromatów jest jednym z czynników, które powodują, że te produkty są atrakcyjne dla dzieci. Chcę odwrócić trend uzależnienia młodych od nikotyny).
A dziś się we mnie zagotowało. Zobaczyłem bowiem produkt w spreyu, pod marką zaczynającą się od litery „N” (nazwy reklamować nie zamierzam), już nawet nie mentolowy, ale o smaku Cool Berry (bardzo szybko można wyguglać). Jagodowy. No i cool, czyli super, świetny, rewelacja. I co? To nie jest atrakcyjne dla dzieci? Jagód nie lubią? Oczywiście wiadomo, w czym rzecz. To jest produkt dobrych koncernów Big Pharma, a nie znienawidzonych producentów liquidów. Tu nie trzeba myśleć o dzieciach.
Co tam mamy w tym Cool Berry? Ano ten sam glikol propylenowy, który jest w liquidzie, nikotynę (też bywa w liquidzie), jakiś aromat jagodowy, etanol(!) i pewnie kilka innych składników. I można to kupić w dowolnej aptece, bez żadnej recepty.

Mam was dość, pieprzeni hipokryci! Jakim prawem chcecie zabronić dorosłym ludziom używania rekreacyjnego nikotyny w postaci, którą lubią? Osobiście wolę smaki tytoniowe, czasem lekko przełamane miętą, ale znam dziesiątki ludzi, którzy właśnie dzięki smakom owocowym, egzotycznym, ciasteczkowym, czekoladowym czy dowolnym innym rzucili palenie tytoniu, czyli coś, co ewidentnie jest szkodliwe. Jeśli ustawowo tego zakażecie, wielu ludzi pozostanie przy paleniu papierosów. A może właśnie o to wam chodzi?
Bo tak naprawdę wy tylko udajecie, że walczycie z paleniem tytoniu. Ogarnia was przerażenie, ponieważ właśnie dzięki e-fajkom spada liczba ludzi palących, a co za tym idzie gigantyczne dochody z podatków od sprzedaży wyrobów tytoniowych. Wam wcale nie chodzi o zdrowie, ale tylko i wyłącznie o kasę, wielką kasę. A jak ktoś chce rzucić, to oferujecie mu tylko to, co sprzedaje Big Pharma. Myślicie, że my tego nie widzimy?
Wiem, co jeszcze powoduje waszą frustrację. Od lat czekacie, aby zdarzyło się coś spektakularnego, a najlepiej jakiś trup po używaniu e-papierosa. Albo chociaż tuzin ludzi, u których rozwinął się rak czy też słynne „popcornowe płuco” (popcorn lung). I co? I nico, hipokryci! Od kilkunastu lat e-fajki są na rynku. I nico! Od kilkunastu lat prowadzone są badania nad e-fajkami. Już nie dziesiątki, ale tysiące publikacji można znaleźć w renomowanych czasopismach medycznych. I w żadnej z nich nie ma stwierdzenia, że chmurzenie szkodzi. Owszem, autorzy się gimnastykują, piszą „może być szkodliwe”, „jest prawdopodobieństwo”. A szkodliwe MOŻE być w zasadzie wszystko. Określenie „może uszkadzać komórki” to nie to samo, co „uszkadza komórki”. I to durne porównywanie aerozolu z czystym powietrzem. Nie, hipokryci cholerni – porównuje się z tym, do czego powinno się porównywać – ze śmierdzącym, toksycznym i ewidentnie rakotwórczym dymem tytoniowym. I z niczym innym.
Straszycie ludzi – tylko to potraficie. Dlaczego żaden z was, tak pięknie wypowiadających się dla mediów, nie miał dość odwagi, aby pojawić się tydzień temu na Global Forum on Nicotine? Ani nikt z Ministerstwa Zdrowia, ani żaden lekarz z tych wspaniałych stowarzyszeń lekarskich. Gdzie byliście, specjaliści z poradni tytoniowych? Z Polskiego Towarzystwa Programów Zdrowotnych?
Zachowujecie się jak małe dzieciaki. Zamykam oczy i wszystko przed nosem przestaje istnieć?  Dzieci można zrozumieć, ale ludzi po wyższych studiach, ba – z doktoratami czy habilitacjami jednak zdecydowanie nie. Ale zaraz pójdziecie udzielić wywiadów, że wy oczywiście walczycie dzielnie, że zdecydowanie, że z całych sił. HIPOKRYCI!
Nie macie monopolu na prawdę. I przyjdzie czas, że będziecie to musieli przyznać. Tego akurat jestem pewien.

Ten wpis umieszczam na obu moich blogach z nadzieją, że dotrze do jak największej liczby czytelników. Proszę o rozpowszechnianie.

Reklamy
 
21 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 23 czerwca 2019 w ogólne

 

Tagi:

21 responses to “Mam dość hipokrytów! Mój osobisty manifest

  1. Qba

    23 czerwca 2019 at 21:07

    No i pomimo tego, że ta hipokryzja jest taka prymitywna, to jest łykana przez pelikany.

    A ja od jakiegoś czasu nie dodaje żadnego aromatu i jest OK – można się przyzwyczaić.

     
  2. Tomasz Kaczyński

    23 czerwca 2019 at 21:31

    Same niecenzuralne słowa cisną się na usta.
    Stary Chemiku: „Nie macie monopolu na prawdę.I przyjdzie czas, że będziecie to musieli przyznać. Tego akurat jestem pewien.”, oby to były prorocze słowa.

     
  3. Gosia

    24 czerwca 2019 at 08:19

    Ja już przestałam palić e fajki, nabawiłam się przez to astmy. Nie wiem czy ja za bardzo o co walczyć
    ,

     
    • Grażyna Poślednicka

      24 czerwca 2019 at 08:31

      Ciekawe ,lekarz tak orzekł ?

       
      • Gosia

        24 czerwca 2019 at 08:54

        Tak, lekarz to orzekł. Po e fajkach najpierw spłycił mi się oddech. A po pewnym czasie duszności i po jakimś czasie ostry atak astmy. O mało się nie udusiałam

         
        • Adaś

          24 czerwca 2019 at 11:26

          A ja 10 lat chmurzę i jedyne ataki jakie miałem to ataki niczym niepohamowanej k***cy jak czytałem/słuchałem/oglądałem wypociny tych właśnie hipokrytów, tych pseudo-badań na które zwykle się powołują i, o zgrozo, „lekarzy” rodzinnych którzy tak ochoczo skreślają chmurzenie nie mając o nim zielonego pojęcia.

           
          • Gosia

            24 czerwca 2019 at 18:43

            ja dłużej od ciebie chmurzyłam, i teraz mam tego efekt, nieuleczalną chorobę. Jednego złapie drugiego nie, tak czy inaczej to co sobie tyle lat wrzucałam do płuc spowodowało, że jestem teraz chora.

             
            • StaryChemik

              24 czerwca 2019 at 20:19

              To, że jakiś lekarz uznał, że to jest efekt chmurzenia oznacza tylko jedno. To, że jemu się tak wydaje. Obawiam się, że pan dr gdzieś coś tam poczytał (w mediach) i tak mu wygodnie.
              Wykluczył wszystkie inne opcje? Nie wierzę.
              Miałaś badania w kierunku alergii?

               
              • Monika

                4 lipca 2019 at 05:52

                Mam silną alergię, która kilka lat temu zapoczątkowała astmę. W tym roku się zawzięłam i odstawiłam analogi na rzecz e-fajek. Po miesiącu vapowania poprawa wartości uzyskanych po. spirometrii o 100% w porównaniu z czasem sprzed wapowania.

                 
                • StaryChemik

                  4 lipca 2019 at 13:11

                  Ano właśnie – to jest co prawda tzw. dowód anegdotyczny, ale w pełni pokrywa się z kilkuletnimi już badaniami prof. Riccardo Polosy. U jego pacjentów astmatycy mają podobne wyniki.

                   
        • StaryChemik

          24 czerwca 2019 at 13:44

          Nieco zastanawiające, moim zdaniem. Prof. Riccardo Polosa, pulmonolog z Włoch od ładnych paru lat prowadzi badania nad działaniem e-fajek na płuca, szczególnie właśnie u pacjentów z POChP i astmą – i obserwuje poprawę ich wyników.
          Proszę zerknąć choćby tutaj – a jeszcze lepiej do źródłowej publikacji Riccardo.
          https://starychemik.wordpress.com/2016/03/29/kolejna-wazna-publikacja-medyczna-astma-a-e-p/

           
          • Gosia

            24 czerwca 2019 at 18:48

            Nie znam badań tego Pana, zachorowałam w zeszłym roku, próbowałam chmurzyć pomimo diagnozy, kończyło się dusznościami. Teraz nic nie palę i jest mi źle, bo mnie ciągnie żeby zachmurzyć

             
            • StaryChemik

              24 czerwca 2019 at 20:20

              Całkiem możliwe, że masz po prostu uczulenie na jakiś składnik liquidu. Badano Cię w tym kierunku?

               
              • Gosia

                25 czerwca 2019 at 08:22

                Możesz mieć rację, nie pomyślałam o tym

                 
    • Tomba

      25 czerwca 2019 at 15:23

      Bo efajek się nie pali, a inhaluje. Może przez to masz astmę.

       
  4. Grażyna Poślednicka

    24 czerwca 2019 at 08:29

    Pieniądze , pieniądze rządzą światem a nie dbałość o człowieka !

     
  5. refurbished

    24 czerwca 2019 at 09:55

    Bo w Cool Berry, analogicznie jak w innych produktach typu guma, plaster czy drażetka zawarta jest TERAPEUTYCZNA nikotyna. A to już Himalaje hipokryzji.

     
  6. papa

    26 czerwca 2019 at 11:45

    Nawet jeśli zakażą sprzedaży gotowych liquidów smakowych, pozostaje manufaktura którą kultywuję od lat: kupowanie składników i mieszanie. Pewnie na tym na razie, decyzyjne gremia „swej długiej ręki nie położą”. Niemniej działania te wydają się skutecznie w blokowaniu upowszechniania e-palenia i zapewne taki jest zamysł. Skutkiem takich działań e-palenie pozostanie niszą w stosunku do palenia tytoniu. A może byłoby lepiej dla zdrowia uzależnionych, gdyby te relacje zostały odwrócone..? Pytanie retoryczne…

     
    • Tomek

      4 lipca 2019 at 14:46

      Wiadomo, że można kupić osobno roztwór nikotyny, aromaty, samemu to wszystko mieszać i już. Ja kupiłem sobie zapas bazy na 2 lata. Tylko zupełnie nie o to chodzi. Chodzi o ludzi, którzy przez celową politykę zniechęcania wracają do analogów lub od nich nie odchodzą. To utrudnianie życia waperom, pod pozorem dbania o ich bezpieczeństwo, to granda dokonywana w biały dzień, tylko dla kasy.

       
  7. xc

    14 lipca 2019 at 20:27

    Hipokryzja to słowo używane przeze mnie często od kilku lat. Sądzę, że ma ogromną przyszłość. Spoglądając jak pewne zachowania idą w dół. Ale ryba psuje się od głowy czy jakoś tak 🙂

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: