RSS

No i mamy jasność

Dzięki niestrudzonemu poszukiwaczowi informacji (Meant – to o Tobie) możemy się zapoznać z listą naszych delegatów na COP6. Uczciwie przyznaję, że nazwiska niewiele mi mówią, skupiłem się więc na analizie stanowisk zajmowanych przez Polaków.
Szefową naszej ekipy była pani Michalik – stały przedstawiciel Polski w Unii. Pozostali delegaci to:
Mariusz Maksoń – specjalista od podatków pośrednich – VAT, akcyza
E. Piasecka – starszy specjalista ds współpracy międzynarodowej w ministerstwie zdrowia
J. Szymański – tu mamy smaczek: specjalista w dziedzinie psychiatrii i patologii społecznych z ministerstwa zdrowia
Ewa Żabik – kolejny specjalista  od akcyzy.

No i w zasadzie mamy jasność. Nie ma tu żadnego specjalisty od e-fajek, natomiast są fachowcy od podatków. No bo przecież w gruncie rzeczy tylko o to chodzi. Kasa. Mam wrażenie, jakby to był skład delegacji na konferencję Światowej Organizacji Handlu (WTO), a nie WHO. Pewnie nie tylko ja…
Zastanawia tylko obecność specjalisty od psychiatrii. Bo patologia społeczna wyziera z tego składu w sposób ewidentny.

 
2 komentarzy

Posted by w dniu 24 Październik 2014 w ogólne

 

Tagi: ,

Nikotyna ma szansę na to, aby zostać pełnoprawnym lekiem

Pisałem już kilkakrotnie na temat możliwych terapeutycznych zastosowań nikotyny. Wygląda na to, że w końcu świat medyczny zaczyna się przekonywać, iż związek ten nie może być oceniany jedynie przez pryzmat palenia.
Dziś poczytałem o kolejnych doniesieniach dotyczących badań nad nikotyną w aspekcie zaburzeń behawioralnych oraz umysłowych. Tym razem badania dotyczą schorzenia noszącego nazwę łagodnych zaburzeń poznawczych. Jest to stan przejściowy pomiędzy naturalnym procesem starzenia się człowieka a otępieniem. Profesor psychiatrii, Paul Newhouse, badał wpływ dawki 15 mg nikotyny transdermalnej (czyli takiej, jaka jest w plastrach dla rzucających palenie) na osoby ze zdiagnozowanym MCI (mild cognitive impairment).
Okazało się, że w grupie osób otrzymujących nikotynę zauważono wyraźną poprawę pamięci, uwagi oraz właściwości psychomotorycznych. Ten sam badacz uprzednio prowadził podobne badania na chorych na chorobę Parkinsona. Tam też zauważono pozytywny wpływ nikotyny.
Na czym to polega? Hipoteza Newhouse’a głosi, że receptory nikotynowe działają wzmacniająco na inne rodzaje receptorów w mózgu. Tak więc ich uruchomienie przez podanie niewielkich dawek nikotyny powoduje regulację innych istotnych funkcji mózgu.
Co ciekawe – po zakończeniu eksperymentu badacze nie zaobserwowali syndromu odstawienia. Wygląda na to, że sama nikotyna ma zdecydowanie mniejszy potencjał uzależniający niż w „koktajlu” wchłanianym podczas palenia tytoniu.
Aktualnie prowadzone są już badania kliniczne dotyczące zastosowania nikotyny w leczeniu niektórych objawów choroby Parkinsona. Wygląda więc na to, że nikotyna faktycznie zagości na stałe w farmakoterapii. Może to pomóc w zdjęciu odium z tego naturalnego alkaloidu. Czy doczekamy chwili, gdy lekarze będą przepisywać też liquidy chorym? Pożyjemy, zobaczymy…

 
6 komentarzy

Posted by w dniu 22 Październik 2014 w ogólne

 

Tagi: ,

Nieco o finansach w aspekcie COP6

No i jeszcze trochę o COP6, tym razem o finansach. Pojawił się ciekawy dokument, w którym podano, jak wyglądało partycypowanie finansowe (dobrowolne datki) w kosztach konferencji państw sygnatariuszy FCTC.
Łącznie zebrano 9,1 miliona dolarów. Najbardziej hojne okazały się być trzy kraje – Japonia (1,25 miliona), Niemcy (0,83 miliona) oraz Francja (0,65 miliona). Na drugim biegunie są kraje autentycznie biedne, które wpłaciły po 116 dolarów (widać taki był „kwant”). No dobrze, a my? No, też sypnęliśmy groszem. W zębach zawieźliśmy do Moskwy prawie 107 tysięcy $. Więcej niż bogata Norwegia (99 tys.). Ba, daliśmy więcej niż Arabia Saudyjska (100 tys.), Zjednoczone Emiraty Arabskie (69 tys.), Kuwejt (31 tys.) i prawie tyle co Szwecja (111 tys.).
Nie wiem, czym kierowały się nasze władze wywalając kilkaset tysięcy złotych tak naprawdę w błoto. De facto dofinansowaliśmy pana Putina, bo to Moskwa zgarnia tym razem najwięcej kasy z organizacji imprezy. Ciekawe czy nasze pieniądze z podatków poszły na kawior astrachański, szampana czy też inne frykasy. Tego się nie dowiemy, bo wszystko jest oczywiście ściśle tajne.

A na marginesie: 100 tysięcy zielonych mogłoby być spożytkowane na całkiem ciekawą serię badań medycznych czy chemicznych nad chmurzeniem. Widać jednak, że istotniejsze są pogaduszki urzędników WHO, wybitnych „fachofcuf” od wszystkiego.

 
9 komentarzy

Posted by w dniu 19 Październik 2014 w ogólne

 

Tagi: , ,

UWAGA! Najświeższe wieści z Moskwy (COP6)

No to mamy świeże wieści ze ściśle tajnej konferencji COP6, która odbywa się w jakimś otoczonym przez ochroniarzy bunkrze w Moskwie. Konkretnie – trafił do publicznej wiadomości szkic drugiego raportu komitetu A, poświęcony m.in. e-papierosom (link do PDF z dokumentem w j. ang.).
Króciutko o tym, co tam się znajduje (zajrzyjcie do podpunktu 4.4.2). Otóż szacowne WHO postanowiło, oczywiście wyłącznie w trosce o nasze zdrowie, uznać, że e-fajki trzeba poddać regulacjom niezależnie od tego czy zawierają nikotynę czy nie. Miłośnicy zerówek – wybaczcie – jesteście zrównani z nałogowcami nikotynowymi.
Co więcej, autorzy sugerują, że państwa członkowskie mogą rozważyć nawet zakaz używania e-p. Ot taki urzędniczy kaprys. Mamy tam też bełkot o tym, że należy chronić osoby trzecie przez biernym chmurzeniem (ciekawe na jakiej podstawie naukowej to oparli). Ba, sugerują, aby zakazać ludziom zajmującym się zwalczaniem palenia tytoniu odnoszenia się do e-fajek. Jednym słowem – e-papierosy to zło.
Jednocześnie mowa jest o konieczności przygotowania na kolejną sesję, czyli COP7, specjalnego raportu ekspertów na ten temat. Ma być przygotowany przez niezależnych specjalistów. No, już to widzę – podejrzewam, że tym najważniejszym „niezależnym” będzie niejaki Stanton Glantz, inżynier kosmiczny aktualnie siedzący na etacie profesora medycyny.
Ech… czy oni nie mogą się po prostu odwalić od tego wszystkiego. Volenti non fit iniuria - chcącemu nie dzieje się krzywda. OK, rozumiem zakaz sprzedaży nieletnim, ale cała reszta? Sugestie, że można po prostu zakazać albo uznać za produkt medyczny?
Quo vadis, WHO?

 
6 komentarzy

Posted by w dniu 18 Październik 2014 w ogólne

 

Tagi: , , ,

O granicach paranoi – kolejne ciekawostki z Moskwy i Australii

Dzisiejszy artykuł w Washington Times odkrywa kolejne kuriozalne informacje dotyczące COP6. Okazuje się, że w kwestii usunięcia publiczności z sali obrad najbardziej krzyczeli przedstawiciele takich państw jak Uganda czy Libia. Przedstawiciel tego ostatniego stwierdził: „nie wiemy kim są ci ludzie”. No tak, były szef informacji zdrowotnej u płk. Kadafiego zapewne wie, co mówi. Taka publiczność bez sprawdzenia groźna jest. Mogą coś zapamiętać i wynieść na zewnątrz.
Co ciekawe, już wcześniej (bez głosowania) zdecydowano, że prasy też nie wpuszczą. Po prostu postawili ochronę i już. Dziennikarze – won!

Paranoja, ktoś powie. No tak, jasne. Ale jest jeszcze bardziej paranoiczna informacja. Otóż w Australii, w West Australian Opera, przygotowywano spektakl Carmen Georga Bizeta. I już nie przygotowują, bo rząd wycofał dotację. Dlaczego? No przecież rzeczona Carmen pracuje w fabryce cygar, a więc mamy promocję tytoniu. I TO jest już paranoja do sześcianu. Nie zdziwię się, jak przyjdzie informacja, że ze zdjęć Churchilla dyskretne wyfotoszopowano cygara. Porządek musi być.
Sherlock Holmes? Won, pali fajkę. Kabaret „Dymek z papierosa”? Won! Autoportret van Gogha? Spalić!

Czy są granice paranoi?

 
6 komentarzy

Posted by w dniu 14 Październik 2014 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Z ostatniej chwili: zaczyna się – niestety

Po pierwsze – zaczyna się moskiewska konferencja państw sygnatariuszy FCTC, znana pod skrótem COP6.
To wiedzieliśmy już od dawna. Miałem, o naiwny, głupią nadzieję, że w obliczu wydarzeń na Ukrainie zostanie ona odwołana. A jednak…
USA i Kanada postanowiły ją po prostu zbojkotować. Chwała im za to. Nasi zapewne pojechali, chociaż próżno szukać informacji o tym, kto konkretnie reprezentuje tam Polskę. Ale mnie bardziej zszokowały informacje płynące właśnie z Moskwy. Otóż, wyobraźcie sobie, że publiczność została po prostu wyproszona z konferencji.
Tak, tak… konferencja formalnie pod patronatem Narodów Zjednoczonych (qrde – z kim oni się zjednoczyli?) odbywa się w wewnętrznym gronie biurokratów, z których żaden nie jest naszym przedstawicielem.A decyzje, które zapadną, będą dotyczyć milionów ludzi na świecie – i chmurzących i tych, którzy palą tytoń.
Jak informuje na swoim blogu Chrisopher Snowden, uczestnicy konferencji wychwalają Putina za wprowadzony niedawno zakaz palenia w niektórych miejscach. No tak, trzeba Gospodarza pochwalić, bo jak się zezłości, to… no właśnie, większość delegatów przyleciała samolotami.
Nic nie wiadomo o tym, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami. Jedyne źródło to oficjalne tweety organizatorów, którzy z entuzjazmem meldują, że Mongolia (takie mocarstwo w Azji) podpisała dokument o zwalczaniu nielegalnego handlu. No, jak fajnie – podpisali i już. Sprawa załatwiona, lewy handel nie istnieje. Kawior i Sowietskoje Igristoje dla wszystkich.
Z informacji nieoficjalnych – strona Clive’a Batesa, znanego krytyka poczynań WHO została (oczywiście korelacja czasowa przypadkowa) zaatakowana. Więcej informacji wkrótce.
Jak widzicie – zaczyna się.

 
2 komentarzy

Posted by w dniu 13 Październik 2014 w ogólne

 

Tagi: , , ,

Kasa, misiu… kasa! Apel do producentów/dystrybutorów (głównie) – porozmawiajmy

Jak zapewne wiecie, mam ostatnio sporo czasu na myślenie. No i oczywiście moje rozważania krążą też wokół tematów związanych z e-fajkami. Wczoraj natknąłem się na zielonym forum na wątek dotyczących kolejnego projektu Konstantinosa Farsalinosa. Tym razem zamierza on zająć się bardzo istotnym tematem dotyczącym temperatury odparowania liquidu, a dokładniej wpływu różnych czynników na tę temperaturę oraz skład powstającej chmury.
Podobnie jak poprzednio, robiona jest zbiórka funduszy na te badania. Tym razem potrzebna jest suma 72 tysięcy dolarów. Sporo? No tak, sporo, ale solidne badania kosztują.
Od razu mówię – nie jest moim celem namawianie do tego, aby chmurzący rzucili się w kierunku portfeli i wysupłali oszczędności, choć wiem, że zapewne wielu tak zrobi. Chcę tym razem napisać głównie o czymś innym – to m.in. padło we wspomnianym wątku na forum.
Chodzi o to, że tak naprawdę w takich akcjach jest dość niewielki odzew ze strony tych, którzy na tym biznesie zarabiają, czyli producentów i dystrybutorów. Poza pojedynczymi wyjątkami firmy mają takie akcje w nosie. I nie tylko takie, bo EFVI też zostało potraktowane po macoszemu. I cały czas mnie ta beztroska zastanawia… bo przecież cały czas trwa walka o przetrwanie e-papierosów. Jeśli okaże się, że zostaną one zmiecione (tradycyjnie: wicie, rozumicie… brak badań), to chmurzący wrócą do analogów, zaczną kupować na czarnym rynku albo rzucą też e-fajki. Jak widać, mają wybór. A co z firmami, które tym handlują?
No ale przejdźmy do konkretów. Z danych wynika, że użytkowników e-p w Polsce jest ok. 1,5 miliona. Załóżmy, że każdy średnio zużywa 3 ml liquidu/bazy dziennie (szacunek raczej zaniżony). To daje litr liquidu/bazy rocznie na osobę, a więc 1,5 miliona litrów rocznie w skali kraju. :Litr to 100 buteleczek po 10 ml. Załóżmy, że producent uzna, że wypada odprowadzić 1 grosz od buteleczki na szeroko pojęte działania badawcze, to rocznie pojawi się nagle 1,5 miliona złotych. Z takiej sumy da się zrealizować 6 sporych badań po 70 tysięcy $. A przecież mówimy tylko o Polsce – gdzie Niemcy, Wielka Brytania, Francja czy Włochy.
Powtarzam – 1 grosz od buteleczki. Nie wiem, jak wy, ale ja uważam, że od takiego „podatku naukowego” żadna firma nie zbiednieje. A te pieniądze mogą przynieść sporo pożytku – całej społeczności.
Można oczywiście pomyśleć też nad czymś w rodzaju powiernika, który zbierałby tę kasę i dysponował nią na konkretne badania. Na Farsalinosa, Sobczaka czy innych, którzy zgłoszą jakieś projekty. Ot, taka forma grantów badawczych. Nie opłaca się czegoś takiego robić dysponując kwotą 10 tysięcy, ale 1,5 miliona to już poważna suma.

Chciałbym, aby ten tekst był podstawą dyskusji na ten temat. Szczególnie liczę na udział przedstawicieli biznesu e-fajkowego, firm wielkich i małych, choć oczywiście każda opinia będzie cenna.

 
15 komentarzy

Posted by w dniu 11 Październik 2014 w ogólne

 
 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 276 obserwujących.